Prawo do lenistwa

Tłumaczenie: praca zbiorowa
Wydawnictwo: RED RAT
3,41 (22 ocen i 8 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
1
8
0
7
0
6
5
5
1
4
1
3
0
2
4
1
9
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Right To Be Lazy
data wydania
ISBN
1892355035
liczba stron
27
słowa kluczowe
marksizm, anarchizm
kategoria
filozofia, etyka
język
polski
dodał
Damian

Nakładem oficyny wydawniczej RED RAT ukazała się broszura „Prawo do lenistwa” Paula Lafargue. „Prawo do lenistwa” jest znakomitą odtrutką dla wszystkich tych, których umysły zostały zaczadzone etyką pracy, których myśli krążą wokół pracy 24 h na dobę i którzy uznają prawo do pracy za podstawowe prawo człowieka. W dobie powszechnego pracoholizmu tekst ten staje się zaskakująco aktualny.

 

źródło opisu: RED RAT 2007

źródło okładki: RED RAT 2007

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (8)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 21
trzy_palce | 2019-01-09
Na półkach: Przeczytane

jeden z najbardziej inspirujących esejów, jakie w życiu czytałem

książek: 5
MX1998 | 2018-07-07
Na półkach: Przeczytane

Książka napisana wyłącznie po to, aby ówczesny coraz bardziej pracujący proletariat przekonać do porzucenia etosu pracy. Żeby oczywiście realizować cele marksizmu.
Można poczytać jako źródło historyczne, ale odradzam szukania w niej sensu. To po prostu zwykła propaganda.

książek: 368

Autor powyższego pamfletu był zięciem Karola Marksa. Napisał "Prawo do lenistwa" w 1883 roku w czasie pobytu w więzieniu Sainte Pelagie.
Pomógł on swojemu teściowi tworzyć podstawy ideologii marksistowskiej.
Etos pracy to wartość, na której człowiek zbudował cywilizację. Utrwalany w życiu społecznym, okazywał się najlepszym sposobem na wyzwolenie z nędzy, a pracujący proletariat stawał się podstawą systemu.
Marksiści tracili na znaczeniu, bo coraz bardziej zadowoleni ze swojej polepszającej się sytuacji robotnicy, stracili wszelkie chęci do wprowadzania w życie rewolucji planowanej przez Marksa i Engelsa. Aby odzyskać popularność musieli przywrócić ideę rewolucji i za wszelką cenę niszczyć etos pracy, zarówno w tradycyjnej rodzinie, jak i szeroko pojętym systemie wychowania. Pozbawione tych wartości społeczeństwo jest łatwiejsze do manipulacji i przeprowadzenia rewolty. Aby osiągnąć swój cel marksiści wprowadzili teorię krytyczną i rewolucję seksualną, ale o tym innym razem....

książek: 0
| 2017-08-16

Niezwykle cwany był z Paula Lafargue'a rewolucyjny agigator, trzeba przyznać. Zdolność syntezy pięknie współgra tu z umiejętnością przepisywania cudzych myśli jako własnych. Miałem dobre chęci, chciałem przypisać temu dziełku jakąkolwiek wartość, choćby diagnostyczną (bo z prognozami zawsze było u nich gorzej), ale „Prawo do lenistwa“ potwierdza to - w myśl słów Nicolása Gómeza Dávili - że marksizm jest nie diagnozą, lecz symptomem. Czytać, ale tylko ku przestrodze.

książek: 49
Msz | 2017-04-05
Na półkach: Przeczytane

Broszurka napisana przez męża córki Karola Marksa; styl dobry dobrze się czyta. Choć Lafargue był marksistą krytykował zarówno socjalistyczną teorię pracy jak i tą kapitalistyczna. O ironio czytałem tą broszurkę w czasie pracy na ochronie (ok. 300 godzin miesięcznie) i po części się zgadzam z wieloma wnioskami. Od tamtej pory uznaję że lepiej mniej wydawać mniej pracować wtedy masz SIEBIE WIĘCEJ. Zjawiska opisane w broszurze można nazwać zbiorczo marksistowskim terminem "alienacja pracy".

Będę do broszurki wracał chętnym na czytanie online podrzucam link:
http://www.filozofia.uw.edu.pl/skfm/publikacje/lafargue03.pdf

książek: 2779

Gospodarka nie produkuje za dużo. Ludzkie potrzeby są nieograniczone i wraz z rozwojem technologicznym rodzą się nowe. Rozważania typowe dla marksisty-jaskiniowca.

książek: 278
przeklam_literacki | 2014-01-16
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 16 stycznia 2014

Książka ma ton sarkastyczny, a miejscami komiczny, lecz jej celem nie jest wywołanie na twarzy czytelnika uśmiechu, lecz – rozpętanie rewolucji. Lafargue po marksistowsku analizuje problemy trapiące gospodarkę, która z jednej strony produkuje za dużo, by wszystko zostało skonsumowane, a z drugiej – opiera się na wyzysku robotników. Autor proponuje wprowadzenie trzygodzinnego dnia pracy, co zredukowałoby ilość produkowanych towarów, a robotnikom dało czas na konsumowanie, co rozwiązałoby problem nadprodukcji. Pomijając fakt, że środki na konsumpcję proletariuszy miały pochodzić z redystrybucji dóbr, w gruncie rzeczy bardzo neoliberalne rozwiązanie (nawet dziś tak argumentuje się za pożytecznością dni wolnych). Mimo miejscami archaicznego i pompatycznego charakteru (w końcu minął ponad wiek...) książeczka wydaje się wciąż aktualna. Gospodarka się rozwija i rozwija... a ludzie wciąż pracują za ciężko (a inni nie mają pracy wcale).

książek: 950
Damian | 2013-04-04
Przeczytana: 04 kwietnia 2013

Opary absurdu, w których niewątpliwie przesiadywali wszyscy marksiści są widoczne również w tej broszurze. Najciekawsze jest to, że Lafargue czasem dobrze rozumuje, tzn. zdaje sobie sprawę z potrzeby rozwoju maszyn, jednak pycha jego rozumu kazała mu myśleć, że żyje u szczytu rozwoju ludzkości, na którym to czeka "prawo do lenistwa". Cały tekst jest odwoływaniem się do starożytności i wykonywania pracy przez niewolników. Kiedy ma skonkretyzować, kto dokładnie miałby wykonywać ich pracę w XIX w. - rzecz jasna wskazuje na maszyny (które zapewne w jego głowie jawiły się jako pracujące samodzielnie), dzięki którym wszyscy będą na utrzymaniu państwowym. Śmietnik historii, ale warto przeczytać dla zobaczenia skali klapek na oczach francuza.

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
zgłoś błąd zgłoś błąd