Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Grim. Pieczęć Ognia

Tłumaczenie: Ryszard Turczyn
Cykl: Grim (tom 1)
Wydawnictwo: Jaguar
7,39 (426 ocen i 86 opinii) Zobacz oceny
10
62
9
57
8
81
7
113
6
56
5
29
4
15
3
11
2
0
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Grim: Das Siegel des Feuers
data wydania
ISBN
9788376861739
liczba stron
632
słowa kluczowe
gargulce
język
polski
dodała
Naddia

Niezwykły debiut niemieckiej pisarki Gesy Schwartz, pełna tajemnic, nastrojowa i miejscami humorystyczna opowieść z pogranicza fantasy i urban fantasy. Paryż, czasy współczesne. Grim jest gargulcem, jednym ze strażników, których zadaniem jest ukrywanie przed ludźmi istnienia istot z innego świata. Z całą mocą nie znosi swojego nowego (dwieście lat to niezbyt wiele dla kamiennej rzeźby)...

Niezwykły debiut niemieckiej pisarki Gesy Schwartz, pełna tajemnic, nastrojowa i miejscami humorystyczna opowieść z pogranicza fantasy i urban fantasy.

Paryż, czasy współczesne. Grim jest gargulcem, jednym ze strażników, których zadaniem jest ukrywanie przed ludźmi istnienia istot z innego świata. Z całą mocą nie znosi swojego nowego (dwieście lat to niezbyt wiele dla kamiennej rzeźby) miejsca pracy - zalewanej deszczem fasady budynku. Ale robota jest robotą i Grim, choć najchętniej zostawiłby Francję daleko za sobą, twardo stoi na straży Kodeksu, pilnując, by drobne utarczki demonów i wampirów nie wywlekły na światło dzienne tajemnic ich egzystencji. Pewnego dnia Grim spotyka jednak Mię, córkę nielekko psychicznego malarza-samobójcy. Mia obdarzona jest pewnym szczególnym darem - widzi to, czego nie widzą inni. Gdy w ręce tych dwojga wpada dziwny, pokryty tajemniczym pismem pergamin, staje się jasne, że czasy pokoju między mieszkańcami tego i innego świata właśnie dobiegły końca...

 

źródło opisu: Wydawnictwo Jaguar, 2013

źródło okładki: www.wydawnictwo-jaguar.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 898
dziewczyna | 2015-01-24

Wyobraźcie sobie długi, niekończący się korytarz, pełen drzwi oraz ukrytych zakrętów. Gdzieniegdzie drogę oświetlają żarówki wiszące na długich kablach, jeszcze indziej panuje półmrok. Nie wiecie co Was czeka za którymikolwiek z widzianych drzwi. Jaka istota zza nich wyskoczy, jaki oczar Cię obezwładni, gdzie wpadniesz w pułapkę, a gdzie przywita Cię piękny krajobraz innego wymiaru. Tym właśnie jest dla mnie wyobraźnia autorki. Niekończącym się korytarzem pomysłów oraz (czasem udanych) zaskoczeń.

„Są gwiazdy, których tam już nie ma, kiedy my widzimy jeszcze ich światło. Zgasły, rozumiesz, ale wcześniej wysyłały ku nam swój blask. A potem, kiedy ich już dawno nie ma, zostaje jeszcze światło, które dla nas świeci.”

Główną damską bohaterką książki jest nastoletnia Mia, która nie należy do typowych przedstawicielek swojego wieku. Dziewczyna lubi odwiedzać cmentarze, rysować, ubiera się na czarno oraz... potrafi zobaczyć więcej niż normalny człowiek. Natomiast Grim jest gargulcem pilnującym by istoty z Innoświata nie ujawniały swojego istnienia ludziom. Nie znosi Paryża, jest impulsywny, nienawidzi deszczu; tak można by było opisać go w skrócie. Drogi tej dwójki się przecinają, choć takie spotkanie nigdy nie powinno mieć miejsca. Gdy jednak w ich ręce trafia przedmiot pokryty tajemniczym pismem, którego żadne z nich nie może odczytać, zdają sobie sprawę, że teraz nic nie będzie takie jak przedtem.

Zauroczył mnie pomysł. Książka o Gargulcu? Nigdy czegoś takiego nie słyszałam. Natomiast gdy widzę słowa; fantastyka, Francja, tajemnicze istoty, wiem, że owa opowieść musi trafić w moje ręce. Byłam nastawiona na naprawdę dobrą książkę, po, której kontynuację sięgnę niemalże od razu po przeczytaniu pierwszego tomu. Teraz jednak jestem po lekturze historii o Grimie oraz Mii i... wiem, że kupię kontynuację, lecz nie jest to pozycja, którą naprawdę m u s z ę przeczytać w najbliższym czasie.

Czytając książkę odniosłam wrażenie, że autorka miała zbyt wiele pomysłów. Czasem fabuła pięciu rozdziałów mogłaby posłużyć za pomysł na stworzenie osobnej książki, innemu pisarzowi. Niekiedy musiałam wrócić by w natłoku informacji ujrzeć tą jedną, która powiadamia mnie o tym, że bohaterowie nagle znaleźli się w innym miejscu niż w tym w którym byli, jeszcze cztery zdania temu. Książka jest naprawdę obszerna a zapamiętanie choć połowy jej bohaterów graniczy z cudem. Niekiedy akcja zmierzała do przewidywalnego zakończenia, które koniec końców zamieniało się w problem, a ten rodził kolejne równie łatwe do przewidzenia co poprzednie. Co również zwróciło moją uwagę?
Fakt, że na jednej stronie bohaterka potrafi wyznać miłość innemu bohaterowi, a następnie kilka zdań później w pełnej dramaturgii zostają porwani, przez nie-wiadomo-skąd-się-pojawiłem złoczyńcę. No i coś co dzieje się niemalże w każdym filmie akcji, czy też niekiedy również (okey.. prawie zawsze) w przygodowym. Bohaterowie *niechybnie* zmierzają ku śmierci gdy nagle do pomieszczenia wbiega ich wybawiciel, który pozwalając im uciec sam się poświęca. Znajome?

Żeby nie było, że tylko marudzę to powiem, że warsztat pisarski autorki jest naprawdę dobry. Nie jest to zwyczajnie napisana książka. Widać tu, że pani Schwartz ma swój własny niepowtarzalny, wręcz unikatowy styl. Jest niekiedy tak jakby autorka próbowała namalować obraz słowami. Gratuluję wyobraźni. Naprawdę. Czasem jednak opisy są bardzo rozległe a mi często brakowało czegoś co znaczniej nakreśliłoby charakter głównych bohaterów. Może to tylko moje wrażenie, lecz jak dla mnie bohaterowie w wielu momentach byli papierowi. Mimo, iż ich cechy były niekiedy wymieniane, czy też wybuchali gniewem, miałam wrażenie, że ich osobowości, szczególnie w przypadku Mii, nie istnieją.

Podziwiam jednak autorkę za niesamowitą wyobraźnię, za to jak wiele sytuacji zdołała wkleić do tej historii, tak by wypadło to w miarę składnie. Była to przyjemna lektura, lecz nic więcej. Zapewne poprzeczka, którą postawiłam widząc po raz pierwszy tą książkę była zbyt wysoka, lecz nie zmienię już tego, ani ogólnych wrażeń z lektury.

Podsumowując, książka miała ciekawy pomysł, średnie wykonanie, intrygujące stworzenia, piękną okładkę, nadmiar informacji, nieco papierowych bohaterów, rozległe opisy oraz bogaty styl pisania. Sięgnę po kolejny tom, lecz raczej nie w najbliższym czasie.

Książkę oceniam na 5+/10

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Ćwiek

Opinie czytelników


O książce:
Trafiona przez piorun. Stałam u bram nieba i piekła

Czytałam jedynie wersję PDF - więc tylko do takowej mogę się odnieść. Abstrahując od ogromnej ilości błędów zarówno ortograficznych, interpunkcyjnych...

zgłoś błąd zgłoś błąd