Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Grim. Pieczęć Ognia

Tłumaczenie: Ryszard Turczyn
Cykl: Grim (tom 1)
Wydawnictwo: Jaguar
7,37 (440 ocen i 88 opinii) Zobacz oceny
10
63
9
59
8
83
7
117
6
57
5
31
4
16
3
11
2
1
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Grim: Das Siegel des Feuers
data wydania
ISBN
9788376861739
liczba stron
632
słowa kluczowe
gargulce
język
polski
dodała
Naddia

Niezwykły debiut niemieckiej pisarki Gesy Schwartz, pełna tajemnic, nastrojowa i miejscami humorystyczna opowieść z pogranicza fantasy i urban fantasy. Paryż, czasy współczesne. Grim jest gargulcem, jednym ze strażników, których zadaniem jest ukrywanie przed ludźmi istnienia istot z innego świata. Z całą mocą nie znosi swojego nowego (dwieście lat to niezbyt wiele dla kamiennej rzeźby)...

Niezwykły debiut niemieckiej pisarki Gesy Schwartz, pełna tajemnic, nastrojowa i miejscami humorystyczna opowieść z pogranicza fantasy i urban fantasy.

Paryż, czasy współczesne. Grim jest gargulcem, jednym ze strażników, których zadaniem jest ukrywanie przed ludźmi istnienia istot z innego świata. Z całą mocą nie znosi swojego nowego (dwieście lat to niezbyt wiele dla kamiennej rzeźby) miejsca pracy - zalewanej deszczem fasady budynku. Ale robota jest robotą i Grim, choć najchętniej zostawiłby Francję daleko za sobą, twardo stoi na straży Kodeksu, pilnując, by drobne utarczki demonów i wampirów nie wywlekły na światło dzienne tajemnic ich egzystencji. Pewnego dnia Grim spotyka jednak Mię, córkę nielekko psychicznego malarza-samobójcy. Mia obdarzona jest pewnym szczególnym darem - widzi to, czego nie widzą inni. Gdy w ręce tych dwojga wpada dziwny, pokryty tajemniczym pismem pergamin, staje się jasne, że czasy pokoju między mieszkańcami tego i innego świata właśnie dobiegły końca...

 

źródło opisu: Wydawnictwo Jaguar, 2013

źródło okładki: www.wydawnictwo-jaguar.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 635
RoXwellPL | 2015-01-22

Grim jest paryskim gargulcem, a do tego jednym z najlepszych członków Naczelnej Policji Gargulcowej (ah, te nazwy <3). Ma pilnować porządku, tego, by Innostoty nie mieszały się w sprawy ludzi i stać na straży bezpieczeństwa swojego świata. Mia jest nastolatką, która wychowuje się z matką i ciocią. Jej ojciec, malarz, popełnił samobójstwo, bo widział dziwne istoty, w których istnienie nikt nie chciał mu uwierzyć... A teraz niecodzienne rzeczy zaczynają się przytrafiać również Mii.

Tymczasem do paryskiego świata wkrada się strach. Fala niewyjaśnionych morderstw wstrząsa miastem, a Grim i Mia, chcąc nie chcąc, będą musieli współpracować... Gdy już dowiedzą się o swoim istnieniu.

Gdy zaczynamy czytanie Grima, wpadamy w mroczny klimat Paryża, który otula nas aurą tajemnicy, niebezpieczeństw magicznego świata i wąskich, zdobionych uliczek. Grim jawi się jako mocny, intrygujący charakter, a już po kilku rozdziałach na jaw wychodzi szereg zagadkowych wątków, które przytłaczają i wbijają w fotel - wszystkie rozwiązania chce się poznać już, natychmiast, a tu jeszcze tyle kartek (bo książka ma ponad 600 stron)!

I w tym momencie rozumiesz wszystkie zachwyty innych ludzi nad tą powieścią, ona zaczyna pochłaniać również ciebie... a w następnej chwili wszystko szlag trafia. Do akcji wkraczają wróżki, gnomy i jednorożce, a ty masz ochotę podrzeć te strony i czym prędzej spalić! Sio z wróżkami, to było m r o c z n e! Ratunku!

Ze świetnie zbudowanego, obiecującego toru akcja spada prosto na dno. W jednej chwili. A z czasem zaczyna coraz głębiej zapadać się w mule. Wszystkie tajemnicze wątki łączą się w jeden, ble, Mia, jak każda nastoletnia bohaterka z głupiej młodzieżówki, zaczyna mieć rozterki dotyczące wszystkiego, a Grim... jak widać, nie bez powodu znalazł się w tytule książki. Bo staje się tak samo głupi i denny jak ona.

Gesa Schwartz przedstawia nam idealny plan tego, jak napleść słaby pomysł na schemat zajeżdżający schematem, goniący stado schematów. Gdy na horyzoncie pojawiają się problemy, bohaterowie wyciągają asa z du... rękawa, *szast!, prast!, lasery!, pozamiatane!*. Albo, jest też druga opcja. Nagle okazuje się, że Grim ma 1636174628746492 potężnych znajomych, którzy wiszą mu jakąś przysługę i są w stanie zaradzić jego kłopotom. Albo po prostu: byle spotkany człowiek w chwili zagrożenia okazuje się sojusznikiem. Ci książkowi to mają farta, kurde!

No, więc 3/4 książki wygląda tak: Mia i Grim wpadają na pomysł, który może pomóc im w ocaleniu świata, jednak podczas realizacji dopadają ich mega kłopoty, potem wkraczają lasery!/znajomi, a naszym cudownym bohaterom udaje się wydostać! Jednak to, co zrobili, okazuje się niewystarczające, więc wpadają na kolejny pomysł, schemat się powtarza, bla, bla, bla...

Gesa Schwartz, jak przystało na każdego szanującego się przedstawiciela narodu niemieckiego, musiała wpleść w swoje dzieło odrobinkę ich przezabawnego poczucia humoru... który polega na tym, że Naczelna Policja Gargulcowa musi się przebierać w szykowne ciuszki, bo tak umyślił sobie ich szef! Eh, Gesa, ty to jesteś zabawna! Dawno się tak nie uśmiałem podczas czytania!

I jeszcze jedna kwestia, która nie daje mi spokoju... Mia jest nastolatką. Ma czas na wałęsanie się po cmentarzach, hasanie z gargulcem, ukrywanie się po magicznym świecie... ALE CZEMU TA FRANCUSKA ŁAJZA NIE CHODZI DO SZKOŁY?! CZY TAM JEST JAKIŚ INNY SYSTEM EDUKACJI?! I CZEMU JEJ MATKA MA TO GDZIEŚ??? O co chodzi...

Tak sobie teraz myślę... że kiedyś napiszę książkę. Będzie tajemnicza, mroczna i brutalna. Dużo krwi, zatęchłych pomieszczeń, obskurnych klatek i ciemnych korytarzy... Będę w niej mordował tych naj, naj, naj - najgorszych, najgłupszych, najbardziej zasługujących na tortury bohaterów. Ha! Guess who'll be first...

Szkoda, że zapłaciłem za Grima 50 złotych. Bo jestem pewien, że gdyby było inaczej, to już dawno zaliczyłby bliską styczność ze wszystkimi powierzchniami płaskimi w domu. Bleh... Komuś nie szukającemu logiki w treści na pewno Pieczęć Ognia się spodoba. Reszta może sobie darować tę za długą, nudną, infantylną... papkę. Coś strasznego.

http://ksiazkowo-wg-rafala.blogspot.com/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Don't Let Go

Inna niż wszystkie poprzednie. Coben nie prowadzi kilku wątków jednocześnie, jak to zwykle ma w zwyczaju, ale ciągnie jeden od początku do końca. Lek...

zgłoś błąd zgłoś błąd