Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Intruz

Tłumaczenie: Łukasz Witczak
Cykl: Intruz (tom 1)
Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie
7,57 (10975 ocen i 1539 opinii) Zobacz oceny
10
1 805
9
2 112
8
2 088
7
2 351
6
1 202
5
741
4
235
3
254
2
79
1
108
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Host
data wydania
ISBN
9788324594658
liczba stron
560
język
polski
dodała
Arnika

Inne wydania

Świat został opanowany przez niewidzialnego wroga. Najeźdźcy przejęli ludzkie ciała oraz umysły i wiodą w nich normalne życie. Jedną z ostatnich niezasiedlonych, wolnych istot ludzkich jest Melanie. Wpada jednak w ręce wroga, a w jej ciele zostaje umieszczona dusza o imieniu Wagabunda. Intruz bada myśli poprzedniej właścicielki ciała w poszukiwaniu śladów prowadzących do reszty rebeliantów...

 

źródło opisu: http://publicat.pl/dolnoslaskie/oferta/beletrystyk...(?)

źródło okładki: http://publicat.pl/dolnoslaskie/oferta/beletrystyk...»

Brak materiałów.
książek: 117
Enigmatic_Smile | 2013-09-03
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 02 września 2013

Po całym tym zamieszaniu "Zmierzchem" trudno podejść do "Intruza" jak do pierwszej lepszej powieści. Ja sama miałam bardzo mieszane uczucia i postanowiłam zupełnie nie czytać recenzji czytelników o "Intruzie", tylko zabrać się do czytania ze "świeżym" umysłem.
Naturalnie wcześniej nie widziałam ekranizacji tej książki.

W książce miejscem wydarzeń jest wciąż nasza Ziemia, lecz nie taka jaką znamy. Zasiedliły ją dusze, przybyłe z innych planet i mieszkają w ... nas samych. Otóż uznały, że jesteśmy zbyt brutalną i niszczycielską rasą. W ochronie naszej planety postanawiają nas się pozbyć, przejmując nasze ciała, wspomnienia i myśli. Jednak nie wszyscy ludzie tak chętnie się poddają. Do końca walczy niejaka Melanie, której i tak w końcu wszczepiają duszę o imieniu Wagabunda.
To nie był jednak koniec jej istnienia, była ona na tyle silna, że nie poddała się tak łatwo. Wagabunda nie zdołała do końca wyprzeć Melanie ze swojej głowy. Co więcej za sprawą wspomnień swojej żywicielki pokochała te same osoby, które kochała Melanie. Łącząc siły spróbują ocalić pozostałych przy życiu i ukrywających się bliskich.

"Intruz" już od pierwszych stron jest dla mnie historią przede wszystkim Wagabundy, która jako dusza, jest dla nas z początku obca, ale potem zupełnie ludzka. Przyznam, że z początku książka nie wciągnęła mnie aż tak bardzo, nie mogłam się oderwać dopiero gdzieś tak od połowy, kiedy akcja naprała tempa. Po kilkudziesięciu stronach, mogłam nawet stwierdzić, że "Intruz" jest nudny. Cieszę się jednak, że zmieniłam zdanie. Nie jest to na pewno książka nudna, a po jej skończeniu czuje się to dziwne uczucie pustki.
W książce pojęcie człowieczeństwa nie będzie oznaczać tylko ludzką formę, jest to coś więcej. Odkryjemy również co oznacza rozdarcie pomiędzy miłością do ciała i duszy.
Zakończenie "Intruza" domyśliłam się sama, jest jednak dla mnie w pełni satysfakcjonujące.
Chciałabym polecić tą książkę, osobom, które zraziły się po "Zmierzchu". "Intruz" jest zupełnie inny.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Łabędzie z Piątej Alei

Blichtr lat 60, światła fleszy i niekończące się imprezy. Świat kręcił się wokół najpopularniejszych artystów i milionerów, którzy tworzyli ówczesną b...

zgłoś błąd zgłoś błąd