Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Déjà vu

Wydawnictwo: Novae Res
7,13 (117 ocen i 50 opinii) Zobacz oceny
10
19
9
13
8
21
7
18
6
24
5
10
4
5
3
5
2
2
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788377227695
liczba stron
304
język
polski
dodała
AMisz

Rafał wraca po paru latach emigracji do Polski i próbuje na nowo odnaleźć się w obcej mu rzeczywistości. Wynajmuje mieszkanie, które miało być azylem, a stało się przekleństwem. Stopniowo, dzień po dniu, w życiu mężczyzny dokonuje się przewrót. Najpierw odnosi wrażenie, że kiedyś już spotkał poprzednich mieszkańców tego domu, później narasta w nim przekonanie, że ich życie stale się przeplata,...

Rafał wraca po paru latach emigracji do Polski i próbuje na nowo odnaleźć się w obcej mu rzeczywistości. Wynajmuje mieszkanie, które miało być azylem, a stało się przekleństwem. Stopniowo, dzień po dniu, w życiu mężczyzny dokonuje się przewrót. Najpierw odnosi wrażenie, że kiedyś już spotkał poprzednich mieszkańców tego domu, później narasta w nim przekonanie, że ich życie stale się przeplata, a na końcu jest pewien, że tworzą jedność. Zaczyna żyć, równolegle, swoim i ich życiem... Pamięta wydarzenia, w których nigdy nie brał udziału, miejsca, w których nigdy nie był, ludzi, których nigdy nie znał. Zaczynają rządzić nim emocje niemające uzasadnienia, pragnie dziewczyny, o której istnieniu do niedawna nie miał pojęcia...
Tak oto mocno stąpający po ziemi lekarz, nauczyciel etyki zawodowej wkroczył w świat weneckiej legendy, zmieniającej jego życie w koszmar...

 

źródło opisu: Novae Res, 2013

źródło okładki: http://zaczytani.pl/ksiazka/dj_vu,druk

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Grzegorz książek: 268

Wenecka mieszanka niewybuchowa

Jolanta Kosowska z powieścią „Déjà vu” trafiła do mnie, czyli niestety pod niewłaściwy adres. No ale sam chciałem. Muszę przyznać, że do przeczytania tej powieści zachęcił mnie dość intrygujący opis historii umieszczony na okładce książki. I chociaż powieść początkowo nijak się do tego opisu miała, to jednak z czasem czytania, wciągała mnie coraz bardziej.

Jednym z bohaterów powieści jest Rafał, który po kilkuletniej nieobecności wraca do kraju. Wraca na uniwersytet jako wykładowca i wynajmuje mieszkanie, które staje się zaczątkiem zmian w jego życiu, jak i w życiu samego czytelnika, który od tego momentu poznaje pątnicze życie Ani i niemalże błogosławione poczynania Marco.

Kosowska przenosi czytelnika do Wenecji, miasta pięknego, a zarazem okrutnego. To miasto z pogranicza snu i rzeczywistości tak nierealne i wyjątkowe, że aż teatralne i sztuczne. Czytelnik poznaje je wraz z Anią i Marco, którzy spędzają tam wakacje. Dla Marco to miejsce, w którym się urodził, pochodzi bowiem z rodu „legendarnych Marconich” od wieków związanych z Wenecją.

Wenecja Kosowskiej nie jest cukierkowym i turystycznym miastem, jest miejscem wspomnień, niebezpiecznych uliczek, i masek karnawałowych, które budują przewrotność tego miasta jak i jego mieszkańców. Wenecji nie można do końca wierzyć. Wenecja mami, oszukuje, zwodzi i kłamie. I w takiej zwodniczej krainie pełnej gondoli i mostów tworzy się nieszczęśliwa historia miłosna.

Pisarka już na początku powieści dokładnie informuje co się...

Jolanta Kosowska z powieścią „Déjà vu” trafiła do mnie, czyli niestety pod niewłaściwy adres. No ale sam chciałem. Muszę przyznać, że do przeczytania tej powieści zachęcił mnie dość intrygujący opis historii umieszczony na okładce książki. I chociaż powieść początkowo nijak się do tego opisu miała, to jednak z czasem czytania, wciągała mnie coraz bardziej.

Jednym z bohaterów powieści jest Rafał, który po kilkuletniej nieobecności wraca do kraju. Wraca na uniwersytet jako wykładowca i wynajmuje mieszkanie, które staje się zaczątkiem zmian w jego życiu, jak i w życiu samego czytelnika, który od tego momentu poznaje pątnicze życie Ani i niemalże błogosławione poczynania Marco.

Kosowska przenosi czytelnika do Wenecji, miasta pięknego, a zarazem okrutnego. To miasto z pogranicza snu i rzeczywistości tak nierealne i wyjątkowe, że aż teatralne i sztuczne. Czytelnik poznaje je wraz z Anią i Marco, którzy spędzają tam wakacje. Dla Marco to miejsce, w którym się urodził, pochodzi bowiem z rodu „legendarnych Marconich” od wieków związanych z Wenecją.

Wenecja Kosowskiej nie jest cukierkowym i turystycznym miastem, jest miejscem wspomnień, niebezpiecznych uliczek, i masek karnawałowych, które budują przewrotność tego miasta jak i jego mieszkańców. Wenecji nie można do końca wierzyć. Wenecja mami, oszukuje, zwodzi i kłamie. I w takiej zwodniczej krainie pełnej gondoli i mostów tworzy się nieszczęśliwa historia miłosna.

Pisarka już na początku powieści dokładnie informuje co się wydarzy, więc niemal cała powieść jest retrospekcją zbudowaną na domysłach, pamiętniku Anny i opowieściach bohaterów.

Rafał, znał całą historię Anny i Marco z opowiadań przyjaciół i współpracowników. Nigdy nie spotkał się z nimi osobiście. Jednak to wystarczyło, aby w jego głowie zaczęły się roić niepokojące myśli, aby zaczęły prześladować go sny nie związane z jego życiem… Rafał zaczął się przeobrażać. Te zmiany niebezpiecznie narastają z każdą stroną powieści. Trudno powiedzieć, co lub kto powoduje te zmiany, ważne, że wszystko ma swoje konsekwencje…

Jolanta Kosowska dała się ponieść czarowi Wenecji, znajdują się tutaj niezliczone opisy miasta, budynków, przedmiotów, zupełnie niepotrzebne dialogi i sytuacje, które nadbudowują i męczą. W wielu momentach bohaterowie, Marco czy Rafał opisują roślinność czy swoje odczucia i wspomnienia. Takie zachwiania zupełnie nie pasują do tych mężczyzn, przez to powieść, jak i sami bohaterowie są dla mnie niewiarogodni i nieprawdziwi. 

To powieść o miłości, przeplatana wspomnieniami Anny i Marco, i zafascynowanego tą tragiczną historią Rafała. A wszystko pisarka stara się połączyć z weneckimi legendami i klątwą rodzinną Marca Marconiego.

Przyznaję, że powieść nie jest dla mnie, ale mimo to z pewnością znajdzie swoich czytelników. Sporym plusem powieści jest Wenecja, ta prawdziwa, tajemnicza i piękna zarazem. Sam proces zmian Rafała został ciekawie ukazany. Czytelnik gubi się i odnajduje wraz z głównym bohaterem. Razem z nim odkrywa weneckie tajemnice i wąskie, lepkie od wody tunele.

Jolanta Kosowska sprawiła, że tym bardziej mam ochotę wybrać się do Wenecji, chociaż nie koniecznie z jej książką.

Grzegorz Śmiałek

Cytaty za: ”Déjà vu”, Jolanta Kosowska, Wydawnictwo Novae Res, Gdynia, 2013.

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (808)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 881
Joanna | 2015-10-16
Na półkach: 2015
Przeczytana: 16 października 2015

Niezwykle romantyczna historia tragicznej miłości pokonującej wszelkie bariery czasowe i śmierć i uczucia odradzającego się wciąż od nowa.
Nie jest to romans, ale powieść osadzona we współczesnych realiach życiowych, rozgrywająca się w dobrze znanym pisarce z racji zawodu środowisku lekarskim.
Główny bohater, Rafał Wroński - lekarz i nauczyciel akademicki prowadzący ze studentami zajęcia z etyki zawodowej powraca z pracy w Niemczech i wynajmuje mieszkanie. Z czasem ogarniają go frustracje i koszmary , podświadomie zaczyna utożsamiać się z byłymi lokatorami mieszkania, żyje jednocześnie swoim i ich życiem. Mimo, że wcześniej nigdy nie spotkał byłych mieszkańców mieszkania , zna najdrobniejsze detale z ich życia.
Poprzez znajomych poznaje historię ich związku, historię sięgającą stuleci starego weneckiego rodu Marconich z tajemniczym obrazem i klątwą rzuconą na arystokratyczny ród przez banitę.
Taka historia może przydarzyć się naprawdę, ale jedynie w mieście takim jak...

książek: 5115
kajsa | 2013-10-04
Na półkach: Przeczytane w 2013
Przeczytana: 04 października 2013

"Miłość aż po grób"... kto z nas nie chciałby doświadczyć podobnego uczucia.Co innego gdy śmierć drugiej osoby przychodzi za wcześnie,znienacka,całkowicie nas obezwładniając,odbierając sens istnienia.

A jeśli ta druga osoba nie odeszła od nas tak naprawdę?Jeśli mamy do czynienia tylko ze stratą fizyczną,a dusza gdzieś jest,kocha,czuje,choć obdarowany nią człowiek może nie zdawać sobie z tego początkowo sprawy.
Czy możliwe jest zatrzymanie uczuć mimo śmierci i przeżywanie jej w innym wymiarze?

Jolanta Kosowska ponownie zachwyciła mnie swym dojrzałym pięknym stylem w powieści o miłości do ludzi,ale także do miasta.Jestem pod wielkim wrażeniem opisów Wenecji. Nigdy w niej nie byłam,a dzięki autorce czułam atmosferę domu Marco i wszystkich zakątków odwiedzanych przez niego, Anię i Paolo.
Pisarka ma szczególny dar kreacji miejsc.Czytając jej powieść czytelnik czuje pod stopami kamienne posadzki bazyliki Santa Maria della Salute, chłonie zapach wilgotnego Canal Grande.

Z...

książek: 6308
miki24gr | 2013-07-14
Na półkach: 2013
Przeczytana: 14 lipca 2013

Książka nie jest łatwa w odbiorze i wymaga trochę czasu i skupienia-jest jednak najzupełniej tego warta...zaczarowała mnie i pochłonęła w całości....Wzruszyła, zmusiła do wielu refleksji...Bardzo mądra i dobrze przemyślana fabuła, zamglone sylwetki bohaterów.....odrobina mistycyzmu...Polecam bardzo!!

książek: 570
sylwiap | 2015-07-21
Na półkach: Literatura polska
Przeczytana: 21 lipca 2015

Genialna! Intrygująca, zajmująca, wciągająca, klimatyczna... Zasypiając myślałam o tej pięknie opowiedzianej historii, budziłam się i byłam myślami razem z bohaterami tej książki. Jestem zauroczona.

książek: 3462
Aksamitt | 2016-06-06

Napisze od razu - ta powieść przytłacza. Mimo raptem 300 stron odnoszę wrażenie, ze przebrnęłam przez sześciuset stronicową, jakże nudną, podróż przez Wenecję. Masa szczegółowych opisów, nie tylko miasta, ale wystroju wnętrz, mająca zapewne przybliżysz czytelnika do spojrzenia autorki na owo charakterystyczne miejsce, powodowała totalne znużenie tematem.
Ogólnie całość odbieram jako majaczący obraz, czy raczej stworzoną iluzję prawdziwych przeżyć bohatera zanurzającego się w historię miłosną Anny i Marco. Przeżywamy tę miłość pod wpływem rozmów, opowieści ludzi, którzy ich znali i kilku zapisków z pamiętnika samej Anny, bo wprost autorka nam ich nie przedstawia. Ich dzieje na nowo odżywają właśnie dzięki Rafałowi, który zamieszkał w domu Anny, nic nie wiedząc o poprzednich mieszkańcach, a im więcej o nich się dowiaduje tym bardziej zapada w jakiś dziwny stan. On sam staje się dla mnie nierzeczywistym, a co za tym idzie, najmniej autentycznym bohaterem "Déjà...

książek: 1647
Wojciech Gołębiewski | 2015-06-03
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 03 czerwca 2015

Deja vu - to złudzenie, że sytuacja albo wydarzenie, przeżywane albo widziane po raz pierwszy, było kiedyś. (Kopaliński). Czyli tytuł jest nieadekwatny do treści, bo nie wiadomo jaką drogą zostały nabyte umiejętności Rafała, takie jak znajomość włoskiego, umiejętność rysowania czy prowadzenia zajęć ze studentami w stylu Brzezińskiego. Tak czy inaczej nic z tytułem nie mają wspólnego.
Powstało czytadło dla romantycznych pensjonarek wpadające w końcu w styl nestora opowieści niesamowitych Stefana Grabińskiego, a że jestem jego fanem, to podnoszę ocenę tworu Kosowskiej do AŻ 5 gwiazdek.
Nauka jedna płynie z tej opowieści, że nie należy otwierać zakazanych drzwi, a tym bardziej czytać czyichś intymnych pamiętników, nie będąc ku temu powołanym.
Dla mnie - starego, stracone cztery godziny czasu, którego mam coraz mniej.

książek: 1511
Tomek | 2013-11-14
Na półkach: Posiadam
Przeczytana: 13 listopada 2013

Rzadko mi się zdarza, ale czasem tak jest… Nie wiem co powiedzieć, nie wiem co napisać. Brakuje mi słów… W myślach cały czas mam jedno zdanie: „ Piękna jest ta Twoja Ania…”
I jestem pod wpływem Ani, cały czas wyobrażam sobie jak Ona wygląda, a właściwie boję się przyznać, ja wiem jak Ona wygląda, choć nigdy Jej nie widziałem. Czy zwariowałem? Dzięki Bogu, jeszcze nie.
Teraz już wiem, że Pani Jolanta Kosowska umie czarować i dzięki tej Jej magii, którą chłonąłem jak dziecko na pokazie wspaniałego iluzjonisty, wniknąłem w misternie skonstruowany świat, w którym zdawać by się mogło rządzi uczucie déjà vu. Właśnie dzięki tej magii wiem jak wygląda Ania, jak pachnie, a nawet gdzie na jej ciele znajduje się pieprzyk. Wiem też jak piękna jest Wenecja, choć nigdy tam nie byłem. Zamykam oczy i podziwiając najmniejsze szczegóły architektury, spaceruję zatłoczonymi uliczkami tego urokliwego i tajemniczego miasta i przeżywam fantastyczną przygodę życia.
Jest jednak coś, co niestety mnie...

książek: 2020
andzia12 | 2014-04-05
Na półkach: 2014
Przeczytana: 05 kwietnia 2014

Fantastyczna książka mająca to "coś" w sobie. Poruszająca przy okazji kwestie etyczne lekarzy. Odrobinę ta druga powieść J. Kosowskiej przypominała mi "Niepamięć", poprzez poświęcenie miejsca na opisy kjaobrazów. Tym razem Wenecji. Autorka miała bardzo ciekawy pomysł na przedstawieni historii Marco i Ani.

książek: 399
agatrzes | 2013-08-22
Na półkach: Przeczytane

Debiutancka powieść Jolanty Kosowskiej poruszyła nie tylko moje serce, ale pozostawiła mnie z tym cudownym uczuciem niedosytu i niezaspokojonym pragnieniem. Sprawiła, że zamarzyłam o wybiórczej amnezji, która pozwoliłaby mi przeżyć to jeszcze raz. Kiedy w zapowiedziach Wydawnictwa Novea Res zobaczyłam „Deja vu” wiedziałam, że to spotkanie z twórczością autorki będzie inne. Miałam jednak nadzieję, że książka dorówna swojej poprzedniczce i pozwoli mi znów poczuć smak fascynującej i niepowtarzalnej przygody

Autorka na co dzień zajmuje się uzdrawianiem ciała w gabinecie lekarskim, a po godzinach sporządza niepowtarzalne i fantastyczne „specyfiki”, które są jak balsam dla duszy czytelnika. Nie wiem w jakich proporcjach rozkłada się zależność lekarka-pisarka, ale niewątpliwie ta mieszaka powoduje, że powieści Pani Jolanty związane są ze środowiskiem lekarskim, a jej bohaterowie w większości mają dużo wspólnego z medycyną. Wolny czas poświęca na podróże, które czasem stają się inspiracją...

książek: 748
Aleksandra | 2013-06-26
Na półkach: 2013
Przeczytana: 25 czerwca 2013

Nigdy nie byłam w Wenecji, jednak po lekturze „Déjà vu” Jolanty Kosowskiej mogę śmiało stwierdzić, że muszę tam pojechać. Autorka wprowadziła nas w świat zagmatwany, niejasny… A to wszystko zostało okraszone wspaniałą dawką egzotycznego południa Europy, który czaruje chyba każdego.

Jolanta Kosowska w zeszłym roku zadebiutowała powieścią „Niepamięć”. Pochodzi z Opolszczyzny i skończyła wrocławską Akademię Medyczną. Z zawodu jest lekarką wyspecjalizowaną w trzech dziedzinach. Od paru lat mieszka i pracuje w Dreźnie. Jej pasją są podróże oraz… pisanie książek!

Główny bohater, Rafał Wroński, wraca po kilku latach emigracji do Polski. Wynajmuje mieszkanie, którego przeszłość zaczyna go prześladować. Rafał powoli odkrywa prawdę o poprzednich mieszkańcach i nagle – dosłownie – zaczyna żyć ich życiem. Pamięta zdarzenia, których nigdy nie przeżył, mówi językiem, którego nigdy się nie uczył, pamięta ludzi, których nigdy nie spotkał i… kocha kobietę, której nie zna.

Kiedy przeczytałam opis...

zobacz kolejne z 798 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
25 książek za 25 słów [Konkurs]

Na lubimyczytać.pl konto posiada 250 tys. użytkowników! Z tej okazji ogłaszamy konkurs: 25 książek za 25 słów. Wystarczy napisać, za co lubicie nasz portal. Dziękujemy, że jesteście z nami!


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd