Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Upiory spacerują nad Wartą

Cykl: Milicjanci z Poznania (tom 1)
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
7,15 (397 ocen i 58 opinii) Zobacz oceny
10
21
9
28
8
93
7
145
6
80
5
21
4
6
3
3
2
0
1
0
szczegółowe informacje

Poznań, 1985. Na brzegu Warty wędkarze znajdują zwłoki kobiety bez głowy. Dla Milicji Obywatelskiej to poważny problem, zwłaszcza, gdy odnaleziona później głowa okazuje się nie pasować do ciała. Na mieszkańców miasta pada strach. Czyżby w spokojnym społeczeństwie równości pojawił się seryjny morderca? Zespół śledczych z Komendy Wojewódzkiej MO pod kierunkiem kapitana Marcinkowskiego ma ręce...

Poznań, 1985. Na brzegu Warty wędkarze znajdują zwłoki kobiety bez głowy. Dla Milicji Obywatelskiej to poważny problem, zwłaszcza, gdy odnaleziona później głowa okazuje się nie pasować do ciała. Na mieszkańców miasta pada strach. Czyżby w spokojnym społeczeństwie równości pojawił się seryjny morderca?

Zespół śledczych z Komendy Wojewódzkiej MO pod kierunkiem kapitana Marcinkowskiego ma ręce pełne roboty. Milicjanci dochodzą do wniosku, że inspiracją dla okrutnej zbrodni mogły być brutalne horrory sprowadzane ze zgniłych krajów kapitalistycznych. Inwigilacja środowiska wielbicieli filmów na kasetach video nie będzie łatwa, a władze oczekują szybkich rezultatów.

Czy elita poznańskiej Milicji Obywatelskiej ujmie brutalnego mordercę, zanim polecą kolejne głowy?

 

źródło opisu: www.zysk.com.pl

źródło okładki: www.zysk.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 468
prawdziwyninja | 2015-10-28
Na półkach: Przeczytane, 2015

Przyzwoity kryminał w realiach PRL. Dużo w nim wódki i papierosowego dymu, ale z opowieści co niektórych wiem, że faktycznie często tak to wyglądało. Na pewno nie u wszystkich, ale wielu, oj wielu... Jedyne co mnie denerwowało to czerstwe czasem dowcipy i mało finezyjne opowieści z "tamtych lat", które trochę sztucznie brzmiały w ustach bohaterów żyjących ówcześnie. Po przeczytaniu książki już miałam ochotę zmienić klimat na nieco mniej zadymiony, ale okazało się, że wcale nie mam ochoty wyjść z klimatu i wzięłam się jednak za kolejną pozycję Ćwirleja.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Aleja Słoneczna

Jak dla mnie dość lekka książka na odprężenie opisująca niełatwy czas dorastania grupki młodzieży w czasach NRD. Czytało się przyjemnie, lecz jak dla...

zgłoś błąd zgłoś błąd