Upiory spacerują nad Wartą

Cykl: Milicjanci z Poznania (tom 1)
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
7,16 (457 ocen i 69 opinii) Zobacz oceny
10
25
9
30
8
113
7
160
6
96
5
24
4
6
3
3
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje

Poznań, 1985. Na brzegu Warty wędkarze znajdują zwłoki kobiety bez głowy. Dla Milicji Obywatelskiej to poważny problem, zwłaszcza, gdy odnaleziona później głowa okazuje się nie pasować do ciała. Na mieszkańców miasta pada strach. Czyżby w spokojnym społeczeństwie równości pojawił się seryjny morderca? Zespół śledczych z Komendy Wojewódzkiej MO pod kierunkiem kapitana Marcinkowskiego ma ręce...

Poznań, 1985. Na brzegu Warty wędkarze znajdują zwłoki kobiety bez głowy. Dla Milicji Obywatelskiej to poważny problem, zwłaszcza, gdy odnaleziona później głowa okazuje się nie pasować do ciała. Na mieszkańców miasta pada strach. Czyżby w spokojnym społeczeństwie równości pojawił się seryjny morderca?

Zespół śledczych z Komendy Wojewódzkiej MO pod kierunkiem kapitana Marcinkowskiego ma ręce pełne roboty. Milicjanci dochodzą do wniosku, że inspiracją dla okrutnej zbrodni mogły być brutalne horrory sprowadzane ze zgniłych krajów kapitalistycznych. Inwigilacja środowiska wielbicieli filmów na kasetach video nie będzie łatwa, a władze oczekują szybkich rezultatów.

Czy elita poznańskiej Milicji Obywatelskiej ujmie brutalnego mordercę, zanim polecą kolejne głowy?

 

źródło opisu: www.zysk.com.pl

źródło okładki: www.zysk.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (947)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2903
gwiazdka | 2017-01-24
Na półkach: Przeczytane, Rok 2017
Przeczytana: 24 stycznia 2017

„Upiory spacerują nad Wartą” to pierwsza książka Ćwirleja, jaką miałam okazję przeczytać. W tej sytuacji, o tym, czego mam się spodziewać, doszukiwałam się w wiadomościach dotyczących miedzy innymi gatunku, a miał być to thriller/sensacja/kryminał z podtytułem poznańscy milicjanci. O ile ta druga wiadomość jest prawdziwa, o tyle przeliczyłam się, jeśli chodzi o pierwszą. Kryminału tu tyle, ile kot napłakał, a ściśle tyle, ile tej milicji samo wpadło w ręce, bo o opisach dochodzenia nie ma mowy. Może i w powieści jest trochę klimatu tamtych czasów, może i jest klimat Poznania (nie wiem, nie byłam tam) to powiem, że to nie dla mnie lektura, wolę te opisujące lepsze lub gorsze śledztwo, a nie ile wódki wypili milicjanci w czasie i po pracy oraz jacy to oni są głupi, bo wszyscy przedstawieni zostali na jedną modłę, no, może niektórzy byli jeszcze głupsi. Mnie to nie bawi, dlatego wystawiam powieści niezbyt wysoka ocenę.

Ćwirlejowi dam jeszcze szansę, skoro pod ręką stoją trzy...

książek: 3084
Beata | 2017-10-10
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 10 października 2017

Mam mieszane odczucia. To pierwsza książka p. Ćwirleja, którą przeczytałam. Z jednej strony nie powaliła mnie na kolana, z drugiej zachwyciła. Jako kryminał wypadła kiepsko, miałam wrażenie, że milicjanci ciągle chleją, jedzą i myślą o babach, a tylko od niechcenia prowadzą śledztwo. Natomiast jako książka obyczajowa o czasach PRL-u wypadła znakomicie… To nie komedia Barei ani karykatura milicji i społeczeństwa, taka była rzeczywistość...

książek: 357
deskath | 2015-11-07
Przeczytana: 07 listopada 2015

Akcja powieści Ryszarda Ćwirleja rozgrywa się w Poznaniu w połowie lat 80 ubiegłego wieku. Nad Wartą zostaje znalezione bezgłowe ciało kobiety. Głowa zostaje odnaleziona niedługo później, lecz niestety nie pasuje ona do zwłok. Odnalezieniem "Łowcy głów" musi się zająć zespół śledczy kapitana Marcinkowskiego. Książka nie posiada jednego głównego bohatera. Jest nim cała grupa zajmująca się śledztwem. Dzięki temu autor mógł przedstawić różne typy charakterów oraz podejścia do pracy w MO. Pan Ćwirlej przedstawił również cały koloryt epoki schyłku PRL. Mamy tutaj komitety kolejkowe, cinkciarzy obracających twardą walutą, luksusowe prostytutki, seanse video w klubach studenckich oraz ówczesne lokale gastronomiczne. Autor opisując te zjawiska mruga okiem do czytelnika specjalnie przejaskrawiając pewne rzeczy. Dlatego książka zawiera w sobie wiele humoru. Czytało mi się ją bardzo dobrze, choć sama zagadka kryminalna nie jest najmocniejszą stroną powieści. Raczej tło akcji oraz bohaterowie...

książek: 1320
Anna | 2015-08-17
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 17 sierpnia 2015

Strasznie irytująca książka.

Dla mieszkańców Poznania może być interesująca ze względu na miejsce akcji i gwarę. Wszyscy pozostali mogą mieć problem ze zrozumieniem niektórych słów (ja miałam).

Intryga kryminalna wkurzająca bardzo. Ćwirlej zrobił z milicjantów idiotów, którzy od początku przyjmują jedno jedyne założenie (bardzo naciągane i mało prawdopodobne). Średnio wyrobiony kryminalnie czytelnik od razu zorientuje się, że idą w złym kierunku. I tak do ostatnich stron książki. Nie ma wahań, wątpliwości, pobocznych wątków, mylnych tropów... Nic z tych rzeczy, które lubi czytelnik kryminałów. Uwielbiamy przecież sami szukać mordercy i wyciągać wnioski ze strzępków informacji rzucanych po drodze przez Autora. To nie tutaj.
Tutaj wszystko się wyjaśnia na ostatnich stronach, ale na tym etapie czytelnik zgrzyta już zębami ze złości.

No to właściwie o czym jest ta książka? Ktoś w opiniach na LC napisał, że to książka dla miłośników PRL.
Czyli nie dla mnie, bo mnie jest zdecydowanie...

książek: 1641
Tomek | 2014-08-14
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 14 sierpnia 2014

Powieści, które wywołują u czytelnika gwałtowne wspomnienia należą w moim przekonaniu do specjalnej kategorii. To takie, szczególne pozycje, do których mamy sentyment, a myśli krążące w głowie po lekturze, nieustannie powracają do miejsc, w których rozgrywały się wydarzenia i bohaterów, biorących w nich udział. Taką osobliwą lekturą dla osób doskonale pamiętających czasy PRL-u będzie powieść kryminalna Ryszarda Ćwirleja, zatytułowana „Upiory spacerują nad Wartą”, rozpoczynająca cykl czytelniczy „Poznańscy milicjanci”. To opowiedziana pół żartem historia kryminalna, rozgrywająca się w stolicy Pyralndii, czyli Poznaniu. Książka ta jest też kolejnym kryminałem, w którym sama intryga nie jest wcale najważniejsza. Choć dobrze skonstruowana, jest tylko tłem dla kolorowego wachlarza postaci stworzonych przez autora oraz dla wielobarwnej (w żadnym wypadku szarej!) minionej epoki Polski Ludowej. Ryszard Ćwirlej stosując zabieg świadomego przekoloryzowania swoich bohaterów oraz...

książek: 624
dasio72 | 2013-08-28
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 28 sierpnia 2013

Powieść pana Ćwirleja nieodparcie kojarzy mi się trochę z serialem "07 zgłoś się", a trochę z filmami Barei. Taki mix powoduje że ten kryminał osadzony w połowie lat 80-tych ubiegłego stulecia, pochłania się w tempie ekspresowym.

Mamy rok 1985, dookoła szara PRL-owska rzeczywistość, w którą powoli dzięki sklepom Pewex wkracza do nas towar z wielkiego świata, niestety dostępny tylko dla posiadaczy, prawie nieosiągalnej wtedy dla zwykłego zjadacza chleba twardej, amerykańskiej waluty.
W takich oto okolicznościach historycznych poznajemy naszych bohaterów, funkcjonariuszy Komendy Wojewódzkiej MO. Przyjdzie im zmierzyć się ze sprawą z jaką nie mieli jeszcze nigdy do czynienia w swoich bogatych karierach.
W pewien poniedziałkowy ranek zostają znalezione w Warcie zwłoki młodej kobiety, niby nic nadzwyczajnego dla starych milicyjnych wyg gdyby nie jeden szczegół, zwłoki nie posiadają głowy, a gdy już głowa się znajdzie nie pasuje w żaden sposób do reszty ciała. Wiesci o znalezisku...

książek: 320
KrzysiekK | 2018-01-16
Na półkach: Przeczytane, Kryminał
Przeczytana: 16 stycznia 2018

Kolejna książka z serii o milicjantach przeczytana i kolejny raz się nie zawiodłem. Trzeba przyznać, że autor ma lekkie pióro oraz głowę pełną pomysłów, do tego to wszystko podane w lekkiej, momentami humorystycznej formie. Tym razem chodzi o zagadkę ciał kobiet znalezionych bez głów. Powiem szczerze, że chętnie przeniósłbym się do tamtych czasów, gdzie może większość rzeczy była na kartki i trudno dostępna, ale za to ludzie nie spędzali większość czasu przed komputerami i ze smartfonami w ręku, ale spotykając się i rozmawiając ze sobą. Nawet to nadmierne picie alkoholu tylko wzmagało więź między ludźmi. Bardzo fajne są te wstawki autora, kiedy to bohaterowie snują dywagację jak to może być w przyszłości, jakie rzeczy i wynalazki się pojawią, czy też w jakiej sytuacji geopolitycznej znajdzie się Polska. Super się to czyta, tym bardziej, że bohaterowie często bardzo dokładnie typują przyszłość i opisują wszystkie swoje rozterki z tym związane.
Warto przeczytać, a u osób które coś...

książek: 555
Marczewek | 2013-12-20
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 14 września 2013

Upiory spacerujące nad Wartą też za mną. Krzywy obraz PRL i cudaczna paczka milicjantów z Poznania mnie kompletnie rozwala za każdym razem. Ta seria jest świetna i dwa brakujące tomy też w końcu przeczytam.
Akcja rozpoczyna się nad Wartą, gdzie dwóch wędkarzy znajduje kobiece zwłoki pozbawione głowy. Szeroko zakrojona akcja policyjna doprowadza do znalezienia głowy. Jakiż jest szok śledczych, gdy okazuje się że głowa nie pasuje do ciała... Sprawca zostaje ochrzczony łowcą głów, a Milicjanci muszą go złapać nim ponownie wyruszy na łowy...

Kapitalnie sportretowane absurdy PRL i zespół śledczych których różni niemal wszystko, a łączą trzy rzeczy, miłość do alkoholu, wielka przyjaźń i absolutna uczciwość.
Właściwie dla tej całej atmosfery warto przeczytać całą serię. Tego nie ma w zagranicznych książkach.

książek: 386
Agro | 2014-12-25
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 25 grudnia 2014

Ostatnimi czasy ostrożnie podchodzę do książek rodaków. Z dużym dystansem, pomimo dobrych ocen zabrałem się za Ćwirleja. I w przypadku tego autora moja ostrożność była próżna.
Ćwirlej serwuje dobrą powieść kryminalną której akcja dzieje się w czasach PRL-u. Czysta się szybko, autor ciekawie snuje powieść, wnikliwie oddaje klimat tamtych czasów i potrafi błysnąć dobrym humorem. Odnoszę tylko wrażenie że forma kryminału to tylko nośnik do opowieści o życiu w latach 80-tych. A dlaczego nie? Jednym taka farma przypadnie do gustu , drudzy będą kręcić nosem a jeszcze inni dobrze pamiętający tamte czasy będą mogli ożywić wspomnienia.
Ja bawiłem się dobrze. Lekka powieść , dobrze wykonana , lekko oryginalnie. Na pewno sięgnę przy okazji po inną książkę Ryszarda Ćwirleja.

książek: 1310
Heisenberg | 2016-03-22
Na półkach: Przeczytane

Cóż... Wyrażę się może troszkę niekulturalnie, albowiem książka ta d... mi nie urwała, niemniej jednak w bliższej lub dalszej przyszłości raczej sięgnę po kolejny tom "milicyjny". Za plus natomiast uważam umiejscowienie powieści w latach 80-tych; to lata mojej młodości, i niektóre aspekty o których wspomina autor, a dotyczące tychże lat, powodują że łezka się woku kręci...

zobacz kolejne z 937 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Warsztaty literackie "Morderstwo w Czarnym Kocie"

W pięć letnich, środowych wieczorów w winiarni „Pod Czarnym Kotem” na poznańskim Marcelinie odbywać się będą spotkania z zaproszonymi przez pisarkę Joannę Jodełkę wybitnymi polskimi autorami powieści kryminalnych. Wynikiem warsztatów ma być książka napisana wspólnie przez gości oraz publiczność.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd