Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dennis Rodman. Powinienem być już martwy

Tłumaczenie: Michał Rutkowski
Wydawnictwo: Sine Qua Non
5,69 (186 ocen i 28 opinii) Zobacz oceny
10
5
9
4
8
22
7
23
6
49
5
43
4
17
3
13
2
9
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Dennis Rodman: I Should Be Dead by Now
data wydania
ISBN
9788363248871
liczba stron
352
słowa kluczowe
koszykówka
kategoria
sport
język
polski
dodał
bona_facy

Dennis Rodman zawsze wyróżniał się jako jedna z najbardziej kontrowersyjnych osobowości w świecie sportu – niezależnie od tego, czy chodzi o udział w zdobyciu trzech tytułów mistrzowskich przez Michaela Jordana i Chicago Bulls, czy o występ na promocji książki w sukni ślubnej (i pełnym makijażu)… Ekstrawagancki gwiazdor koszykówki nieustannie wzbudza emocje i regularnie gości na pierwszych...

Dennis Rodman zawsze wyróżniał się jako jedna z najbardziej kontrowersyjnych osobowości w świecie sportu – niezależnie od tego, czy chodzi o udział w zdobyciu trzech tytułów mistrzowskich przez Michaela Jordana i Chicago Bulls, czy o występ na promocji książki w sukni ślubnej (i pełnym makijażu)… Ekstrawagancki gwiazdor koszykówki nieustannie wzbudza emocje i regularnie gości na pierwszych stronach gazet.

Powinienem być już martwy to kronika wzlotów i upadków Dennisa Rodmana. Od myśli samobójczych i wewnętrznej przemiany na parkingu pod halą Detroit Pistons, przez szaleństwa w San Antonio Spurs, najlepsze lata kariery w Chicago Bulls, nieudane epizody w Los Angeles Lakers i Dallas Mavericks, aż po marzenia o powrocie do NBA. Od złych relacji z matką i siostrami, przez romans z Madonną, nieudane małżeństwo z Carmen Electrą, po trudny związek z Michelle Rodman… Powinienem być już martwy to historia walki z rywalami na parkiecie i zmagań z uzależnieniem poza nim. Unikalne spojrzenie na życie jednej z najbardziej niezwykłych gwiazd sportu.

 

źródło opisu: Sine Qua Non, 2013

źródło okładki: http://wydawnictwosqn.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 52
posportowejstronie | 2015-11-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 02 maja 2013

Dennis Rodman wciąż nie daje o sobie zapomnieć. Chociaż zakończył już karierę sportową to nadal jest (i będzie) obecny w kulturze masowej. A za przykład niech stanowi publikacja drugiej autobiografii. Nakładem wydawnictwa Sine Qua Non ukazała się książka Rodmana napisana wspólnie z Jackiem Isenhourem „Powinienem być już martwy” (wcześniej, bo w 1996 roku koszykarz przelał swoje myśli na papier wydając autobiografię pt.: „Zły do szpiku kości”).

Koszykówka nigdy nie znajdowała się w centrum moich sportowych zainteresowań, ale nie jestem ignorantem. O Rodmanie najpierw bardzo dobrym koszykarzu, a później jeszcze lepszym celebrytą słyszałem. A kim jest Dennis Rodman według samego Rodmana? Otóż koszykarz takie słowa chciałby umieścić na swoim nagrobku: „Fajny skurwiel. Bezpretensjonalny, prostolinijny, szczery skurwysyn z wielkim sercem. Z bardzo wielkim sercem”.

I właściwie na tym, można by zakończyć próbę zrecenzowania „Powinienem być już martwy”. W tej autobiografii aż roi się od dobrych i złych opowieści, o wzlotach i upadkach, o byciu raz na wozie raz pod wozem. Kanwą tej książki jest próba powrotu koszykarza do zawodowego grania. W 2003 roku Rodman pragnął ponownie zaistnieć w NBA. Chciał zakończyć karierę na własnych warunkach.

Z „Powinienem być już martwy” dowiadujemy się, że nie było to takie łatwe. Z resztą życie Rodmana nie było łatwe. Dzięki publikacji poznamy liczne skandale z udziałem Rodmana, a za sprawą, których był na ustach całej Ameryki. Nie brakuje też pikantnych szczegółów dotyczących życia intymnego koszykarza (chociażby o złamanym fiucie), o związku z Madonną czy Carmen Electrą. Lektura ta nie jest jednak jedną wielką imprezą, nie na każdej stronie pojawia się alkohol. Choć z pewnością Rodman miał problem z alkoholem. Poza tym koszykarz ze szczerością opowiada o swoich trudnych relacjach z matką czy własnymi dziećmi. Co ciekawe, okazuje się, że Rodmanowi w głowie nie tylko kluby ze striptizem, czy seks z setkami przypadkowych kobiet. W książce znajdziemy wynaturzenia Rodmana w kwestiach światopoglądowych (np. homoseksualizmu), opisuje też swoje zaangażowanie w akcje charytatywne (np. PETA -organizacji zajmującej się prawami zwierząt).

Nie ulega wątpliwości, że Dennis Rodman był złym chłopcem, jednym z największych na koszykarskich parkietach i takim właśnie językiem napisana jest ta książka (stąd bardzo dużo wulgaryzmów). Mogę zagwarantować, że podczas czytania „Powinienem już być martwy” czytelnik dozna emocjonalnego rozchwiania: rozkoszne i radosne chwile przeżywane wspólnie z Rodmanem, w mgnieniu oka zamienią się w bolesną i nieowijającą w bawełnę historię o problemach osobistych człowieka. Człowieka, który był ważnym ogniwem w zespole Chicago Bulls (w drużynie z Michaelem Jordanem), najlepszej koszykarskiej ekipy w historii tego sportu.

Kilka wskazówek dla przyszłych czytelników. Nie radzę czytać autobiografii w miejscach publicznych, nie tylko dlatego, że ktoś ukradkiem przeczyta parę zdań i zgorszy się licznymi wulgaryzmami, ale przede wszystkim, aby nikt nas nie uznał za osobę niepoczytalną – huśtawka nastrojów gwarantowana. Podczas spożywania pokarmów nie czytaj lektury, bo jest nieobliczalna. Możesz trafić na mało subtelny moment jak na przykład wkręcanie makaronu w odbyt … I ostatnia rada, jeśli możesz czytaj książkę, kiedy ktoś jednak znajduje się w pobliżu (bywają momenty bardzo mroczne i przerażające – pewien fragment autobiografii jest tylko dla dorosłych!).

Poniżej kilka cytatów z książki:

„Cała ta zgraja włazidupów, ludzi spod znaku „Hej-chodźmy-na-imprezę-z-Dennisem”, ma to do siebie, że spędzając czas z kimś dla jego kasy albo sławy, a nie dlatego, że po prostu się go lubi, staje się potwornie zagubiona. Kiedy twoje życie polega na nieustannym całowaniu kogoś w dupę, to nagle się okazuje, że wszystkie twoje poglądy, twoje pomysły i twoje myśli przestają mieć znaczenie – tracisz kontakt z samym sobą, upadasz, zaprzedajesz duszę. I tak naprawdę robisz znacznie większą krzywdę sobie, niż mnie”.

„Wiele kobiet, które grają w tenisa albo w golfa, to lesbijki. Podobnie jest w koszykówce i softballu. Ludzie się jakoś nie dziwią, kiedy sportsmenki okazują się lesbijkami. U mężczyzn jest odwrotnie. Sportowiec musi być typem macho, nie jakąś ciotą. To pierdolenie. Tak jak jest mnóstwo lesbijek, które się malują, tak zdarzają się i geje macho albo faceci hetero, którzy są jednocześnie ciotami. Ale ten sam przypadkowy kibic, który wzruszy ramionami, kiedy się dowie, że jakaś sportsmenka jest lesbijką, w przypadku geja w świecie sportu już nie będzie taki obojętny”.

Więcej na mateuszminda.blogspot.com

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Kruchość porcelany

kruchość porcelany Zuzanna Marks to kochająca żona i matka. Kobieta przedsiębiorcza i pozytywnie nastawiona do życia .. tak można by rzec. Bo gdy zost...

zgłoś błąd zgłoś błąd