Może (morze) wróci

Książka jest przypisana do serii/cyklu "Książki podróżnicze Bezdroży". Edytuj książkę, aby zweryfikować serię/cykl.
Wydawnictwo: Bezdroża
7,65 (409 ocen i 63 opinie) Zobacz oceny
10
29
9
58
8
142
7
125
6
44
5
3
4
2
3
5
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788324667376
liczba stron
232
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
Alamamarchewke

Wciąż widać je na wszystkich mapach. Możemy je znaleźć w atlasach i na globusach. W rzeczywistości jednak już go nie ma, umarło. Przez czterdzieści ostatnich lat Jezioro Aralskie, zwane przez miejscową ludność Morzem, niegdyś czwarte największe jezioro świata, zostało zamienione w jałową, bezkresną pustynię. Bezpowrotnie zniszczono dziesiątki gatunków zwierząt, tysiące hektarów lasów i życie...

Wciąż widać je na wszystkich mapach. Możemy je znaleźć w atlasach i na globusach. W rzeczywistości jednak już go nie ma, umarło. Przez czterdzieści ostatnich lat Jezioro Aralskie, zwane przez miejscową ludność Morzem, niegdyś czwarte największe jezioro świata, zostało zamienione w jałową, bezkresną pustynię. Bezpowrotnie zniszczono dziesiątki gatunków zwierząt, tysiące hektarów lasów i życie kilkudziesięciu tysięcy ludzi. A stało się to w imię rozumianego na sowiecki sposób postępu, napędzanego materialistyczną wizją „wszechmogącego” człowieka. Książka ta to opowieść o jednej z największych zbrodni dokonanych przez człowieka — o ludzkiej arogancji, niszczycielskiej sile naszych pomysłów. To opowieść fascynująca, ale przede wszystkim przerażająca. Bartek Sabela wędruje po Uzbekistanie i odkrywa przed nami owianą tajemnicą, dramatyczną historię zanikającego jeziora oraz ludzi, którzy od wieków byli z nim związani. Zabiera czytelnika w poruszającą, wstrząsającą podróż na wyschnięte, spękane dno i każe zastanowić się nad tym, dokąd zmierzamy w swojej „nieomylności” i braku pokory.

 

źródło opisu: http://bezdroza.pl/ksiazki/moze-morze-wroci-bartek-sabela,bezamo.htm

źródło okładki: http://bezdroza.pl/ksiazki/moze-morze-wroci-bartek-sabela,bezamo.htm

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Myrkul książek: 1284

Zaginione morze

Na większości map na granicy Kazachstanu i Uzbekistanu znajduje się duża niebieska plama. Morze Aralskie. Jeszcze pięćdziesiąt lat temu było dumą tamtego regionu, popularnym miejscem wakacji i źródłem utrzymania dla okolicznych mieszkańców.

Niestety pojawił się Nikita Chruszczow. Typowy cwany, ale głupi i prymitywny chłop, jakich w Rosji na pęczki. Niestety ten konkretny był przywódcą wielkiego supermocarstwa, którego władza sięgała również nad Morze Aralskie. Ten oto Chruszczow podczas wizyty w USA zachwycił się wielkimi polami bawełny w USA i postanowił stworzyć takie u siebie. Nic to, że na pustyni. Nic to, że bawełna to jedna z roślin uprawnych, które wymagają najwięcej wody. W końcu w Morzu Aralskim marnują się hektolitry wody. A skoro partia każe, trzeba robić.

Nieudolne systemy irygacyjne, które marnowały więcej wody niż dostarczały, stworzyły w Uzbekistanie wielkie pola uprawne. Jednak Morze Aralskie, odcięte od dopływającej wody, zaczęło się zmieniać w zasoloną pustynię. Dziś na zdjęciach satelitarnych z Google Maps możemy zaobserwować trzy karłowate zbiorniki wodne i wielką białą plamę, martwą skorupę soli, w którą zmieniło się dawne morze.

Morze Aralskie jest motywem przewodnim książki Bartka Sabeli. Autor, jak sam przyznaje, jest fanem wspinaczki i wyprawa do Uzbekistanu była jego pierwszą podróżą od wielu lat, której celem nie było pokonywanie kolejnych ścian skalnych. Celem jego podróży jest właśnie Morze Aralskie, ale książka "Może (morze) wróci"...

Na większości map na granicy Kazachstanu i Uzbekistanu znajduje się duża niebieska plama. Morze Aralskie. Jeszcze pięćdziesiąt lat temu było dumą tamtego regionu, popularnym miejscem wakacji i źródłem utrzymania dla okolicznych mieszkańców.

Niestety pojawił się Nikita Chruszczow. Typowy cwany, ale głupi i prymitywny chłop, jakich w Rosji na pęczki. Niestety ten konkretny był przywódcą wielkiego supermocarstwa, którego władza sięgała również nad Morze Aralskie. Ten oto Chruszczow podczas wizyty w USA zachwycił się wielkimi polami bawełny w USA i postanowił stworzyć takie u siebie. Nic to, że na pustyni. Nic to, że bawełna to jedna z roślin uprawnych, które wymagają najwięcej wody. W końcu w Morzu Aralskim marnują się hektolitry wody. A skoro partia każe, trzeba robić.

Nieudolne systemy irygacyjne, które marnowały więcej wody niż dostarczały, stworzyły w Uzbekistanie wielkie pola uprawne. Jednak Morze Aralskie, odcięte od dopływającej wody, zaczęło się zmieniać w zasoloną pustynię. Dziś na zdjęciach satelitarnych z Google Maps możemy zaobserwować trzy karłowate zbiorniki wodne i wielką białą plamę, martwą skorupę soli, w którą zmieniło się dawne morze.

Morze Aralskie jest motywem przewodnim książki Bartka Sabeli. Autor, jak sam przyznaje, jest fanem wspinaczki i wyprawa do Uzbekistanu była jego pierwszą podróżą od wielu lat, której celem nie było pokonywanie kolejnych ścian skalnych. Celem jego podróży jest właśnie Morze Aralskie, ale książka "Może (morze) wróci" opisuje całą jego drogę po Uzbekistanie, której wizyta nad słoną pustynią Aralską jest kulminacją.

Sabela zręcznie maluje przed nami obraz kraju egzotycznego i pełnego kontrastów. Z jednej strony sąsiad Afganistanu, państwo policyjne, dyktatorskie, ubogie. Z drugiej pełni optymizmu, przyjaźni ludzie. Kraj sztuczny, utworzony przez sowieckich planistów, w którym żyją często skonfliktowane narody. A przy tym złączony islamem, choć zupełnie odmiennym od fanatycznego i nieprzyjaznego islamu rodem z sąsiedniego Afganistanu.

Sabela nie zna rosyjskiego, a większość Uzbeków angielskiego. Często więc opisywane przez niego spotkania z Uzbekami są dość komiczne. Jednak wystarczy powiedzieć, że jest się z "Polszy", a miejscowi od razu się rozpromieniają. Świetnie znają polskie słodycze, "Czterech Pancernych i Psa", a nasi rodacy, których rzuciła tam zawierucha II wojny światowej zostawili po sobie dobre wspomnienia.

Opisy Uzbekistanu fascynują i wciągają. Zupełnie inna mentalność, przejawiająca się choćby w zupełnym braku pośpiechu, kompletnym lekceważeniu porządku czy specyficznym podejściu do bezpieczeństwa transportowego często są dla Europejczyka po prostu nie zrozumiałe. Kolorytu dodają książce liczne znakomite zdjęcia oraz własnoręczne szkice autora, z zawodu architekta i grafika.

Kulminacją jest właśnie Morze Aralskie. Historia ludzi, którzy niegdyś byli rybakami, a teraz mieszkają setki kilometrów od brzegu. Zdjęcia wielkich statków leżących na burcie w głębi lądu. I niepokojące opowieści o odizolowanym tajnym laboratorium mikrobiologicznym na jednej z wysp z czasów sowieckich, która wyspą już być przestała.

Szkoda tylko, że opowieść Sabeli jest taka krótka. Odliczając zdjęcia i rysunki ma zaledwie ok. 150 stron. Warto jednak dać się porwać autorowi na podróż po stepowym, ale jakże kolorowym Uzbekistanie. Ja dzięki tej książce uświadomiłem sobie jak mało w gruncie rzeczy wiem o ogromnym obszarze świata. I jak niewiele widziałem. Aż ma się ochotę zacząć pakować plecak. 

Krzysztof Krzemień

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (63)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 172
ghaia | 2019-02-10
Przeczytana: 10 lutego 2019

Niezwykle poruszająca historia ludzkiej arogancji i buty, opowiedziana w barwny, emocjonalny sposób. W tej książce chodzi nie tylko o znikający Aral, ale też o sam proces podróżowania do miejsca skazanego na zagładę. Z opowieści autora wyłania się porywający opis Uzbekistanu, pełnego otwartych, życzliwych ludzi uwikłanych w skomplikowaną sytuację (geo)polityczną, w wyniku której dochodzi do nieodwracalnej grabieży środowiska. Zdjęcia satelitarne nie pozostawiają miejsca na jakiekolwiek usprawiedliwienia. W ogóle, walory estetyczne książki, to jak jet wydana i jakim językiem została napisana - budzi podziw. Niestety, finałowy news o złożach gazu odbiera czytelnikom ostatnią nadzieję na happy end.

książek: 118
Marlon Srarlon | 2018-09-17
Na półkach: Przeczytane, Podróże
Przeczytana: sierpień 2018

Bardzo przyjemna książka. Super przygosy, super człowiek otwarty na inną kulturę i ludzi. Naprawdę nie sądziłam, że w tak ciekawy sposób ktoś może przybliżyć problem Morza (Jeziora) Aralskiego :)

POLECAM

książek: 318
vexlubo | 2018-06-11
Na półkach: Przeczytane, Przesłuchane
Przeczytana: 09 czerwca 2018

Uzbekistan jest ciekawy i dobrze mi się po nim podróżowało

a temat/historia jeziora Aralskiego jest , hm
straszny,
okropny,
nieprawdopodobny
książka go obrazuje i teraz mi jest wstyd za ludzi ze tego dopuścili

książek: 211
Discort | 2018-04-22
Na półkach: Przeczytane, 2018
Przeczytana: 22 kwietnia 2018

Nie oszukujmy się - orłem z geografii nie byłem. I właściwie wciąż nie jestem. A jeszcze geografia historyczna? Totalnie obcy mi temat. Niemniej, o Morzu Aralskim słyszałem. Że istnieje. Gdzieś tam, może na terenach byłego ZSRR, może w Azji Mniejszej, nie wiadomo do końca. Fakt, że od niemal 60 lat znika, był mi zupełnie nieznany. Podobnie jak przyczyna tego stanu rzeczy. Posypuję głowę popiołem z powodu mojej ignorancji.

Książka Sabeli stanowi dla mnie ciekawe odkrycie. Raz, że trafiłem na nią przypadkiem, chyba nawet tutaj, na LubimyCzytać.pl. Dwa, że nie znałem wcześniej samego autora. Trzy - moja wiedza o Uzbekistanie ograniczała się do tego, że jego stolicą jest Taszkent. Albo Biszkek, albo coś takiego, nie pamiętam dokładnie. Dzięki tym odkryciom prawdopodobnie na zawsze zapamiętam i stolicę, i kilka innych miast, jak Samarkanda czy Nukus.

"Może (morze) wróci" nie pozostawia czytelnika obojętnym. Niezależnie od tego, czy sympatyzuje ze Wschodem, czy jest nastawiony...

książek: 70
Borys | 2018-03-23
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Dobrze napisana książka, którą się dobrze czyta ale... Wszystkie jej opisy wskazują na tematykę związaną z Morzem Aralskim a faktycznie - moim zdaniem - książka jest opisem Uzbekistanu. Ciekawym, oddającym klimat i wzbogaconym o ciekawe fotografie, krążącym wokół tematyki Aralu ale poruszającym ją dość zdawkowo jak dla mnie. Czytając ostatni rozdział myślałem o tym, że całość mogła by mieć taki ton i zawrzeć trochę więcej konkretów. Mimo to, jak na moje pierwsze spotkanie z autorem, książkę czytało mi się bardzo dobrze.

książek: 221
Łukasz Czechowski | 2018-03-11
Na półkach: Przeczytane, Audiobook
Przeczytana: 10 marca 2018

W sumie ciekawa, ale trochę krótka, opowieść o tamtym rejonie. Można, ale nie jest to jakaś lektura zmieniające spojrzenie.

książek: 171
rmk | 2018-03-05
Przeczytana: 04 marca 2018

Tak sobie myślę, że może nie o morzu napiszę te kilka zdań tylko o książce.

Wciąga, czyta się ją jednym tchem. Bez chronologii, bez patosu, bez blichtru, bez nadęcia ale z jednocześnie z rozmachem napisana opowieść czy też reportaż z podróży do Uzbekistanu, który sam w sobie jest tak fascynujący, że tytułowe morze staje się tylko dodatkiem.

Dawno nie czytałem tak świetnie napisanej i jednocześnie pięknie wydanej książki. Chylę czoła przed autorem i gorąco polecam lekturę wszystkim.

książek: 23
ldamianl | 2018-02-08
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 08 lutego 2018

Dobra książka podróżnicza, opatrzona fajnymi zdjęciami. W ciekawy sposób opowiedziana historia. Wydaje się, że mogła by być obszerniejsza. Autor chodź ma na pewno talent do pisania to jeszcze niedoszlifowany. Na pewno wciąga. Polecam!

książek: 345
Krf23 | 2018-02-01
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 lutego 2018

Fantastyczna! Już w trakcie czytania zacząłem szukać biletów do Taszkientu!

książek: 41
GreenDesign | 2017-11-10
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Bardzo dobry reportaż, który czyta się z ogromną przyjemnością. Lekkość słona, poczucie humoru, odrobina sarkazmu i duża mądrość oraz wrażliwość autora. Książka jest cudownie zobrazowana zdjęciami i szkicami, pomaga to wyobrazić sobie skalę opisywanego zjawiska. Najważniejsza dla mnie kwestia to morał, którego w tej książce nie zabrakło. Książka ukazująca bezmyślność ludzi i ich brak szacunku dla przyrody, dla naszej Matki Ziemi. Pozwala zrozumieć jak wiele działań człowieka jest tragicznych i nieodwracalnych w skutkach. Nie ma tu jednak, żadnego umoralniania, jest po porostu opowieść o wyprawie do Uzbekistanu i poszukiwaniu pozostałości morza Aralskiego. Morał nasuwa się sam.
Po pełną recenzję zapraszam na bloga
http://www.green-design-blog.com.pl/moze-morze-wroci-recenzja-ksiazki-bartka-sabeli/

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Ilustracja dla dorosłych

Ponieważ moje felietony mają zwykle silny rys wspominkarski, nie inaczej będzie i tym razem. Z plejady ilustratorów, który użyczyli swojego talentu „dorosłym książkom”, postanowiłam skupić się na jednym – Danielu Mrozie. 


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd