Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Śnieżka musi umrzeć

Tłumaczenie: Anna Urban, Miłosz Urban
Cykl: Oliver von Bodenstein i Pia Kirchhoff (tom 4) | Seria: Gorzka Czekolada
Wydawnictwo: Media Rodzina
7,69 (1421 ocen i 270 opinii) Zobacz oceny
10
127
9
219
8
458
7
408
6
151
5
42
4
8
3
5
2
0
1
3
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Schneewittchen muss sterben
data wydania
ISBN
9788372788030
liczba stron
518
słowa kluczowe
literatura niemiecka,
język
polski
dodała
Anne

Kryminał na najwyższym poziomie. Absolutny bestseller niemieckiej autorki! Po dziesięciu latach wychodzi na wolność Tobias Sartorius, morderca dwóch nastolatek. Nie pamięta wydarzeń feralnego wieczoru, chociaż wszystkie poszlaki wskazywały na niego. Wraca do rodzinnej wsi, gdzie czeka na niego tylko podupadły na duchu ojciec, zrujnowany dom rodzinny i wściekli mieszkańcy, żądni krwi mordercy...

Kryminał na najwyższym poziomie. Absolutny bestseller niemieckiej autorki!

Po dziesięciu latach wychodzi na wolność Tobias Sartorius, morderca dwóch nastolatek. Nie pamięta wydarzeń feralnego wieczoru, chociaż wszystkie poszlaki wskazywały na niego. Wraca do rodzinnej wsi, gdzie czeka na niego tylko podupadły na duchu ojciec, zrujnowany dom rodzinny i wściekli mieszkańcy, żądni krwi mordercy ich dzieci. Jednak nie wszyscy są mu wrodzy. Rękę wyciąga do niego garstka znajomych sprzed lat, a także zbuntowana nastolatka Amelie, która wierzy w jego niewinność.

Tymczasem w podziemnym zbiorniku na starym lotnisku wojskowym robotnicy wykopują ludzkie kości. Niedługo potem ktoś spycha kobietę z kładki dla pieszych. Nadkomisarz Oliver von Bodenstein i komisarz Pia Kirchhoff rozpoczynają śledztwa w obu tych sprawach. Trop prowadzi ich do Altenhain i do Tobiasa.
Czy były więzień może być niebezpieczny? Czy to raczej jemu grozi niebezpieczeństwo?

W tej małej, niegdyś sielskiej społeczności, zawiązują się ciche porozumienia i podskórne układy. W powietrzu czuć zgniły zapach mrocznej tajemnicy. Mieszkańców wiąże zmowa milczenia, a każdy z nich wydaje się mieć coś na sumieniu. Miejscowy bogacz, wioskowy głupek, antypatyczna sklepowa, dawni koledzy... W Altenhain ile domów, tyle trupów w szafach.

A jednak przysypana sprawa sprzed lat odżywa z pełną mocą. Kto jest zbrodniarzem, a kto ofiarą? I jeśli nie Tobias zabił, to kto?

Śnieżka musi umrzeć to trzymający w napięciu, fenomenalny kryminał, pełen nagłych zwrotów akcji. To układ równań z wieloma niewiadomymi, diabelnie trudny do rozwikłania. Czytelnik nie jeden raz może mieć pewność, że zna rozwiązanie zagadki, ale ostatecznie wartka fabuła zawsze zwiedzie go na manowce. Książkę czyta się jednym tchem, akcja trzyma w napięciu do samego, bardzo zaskakującego finału. Wszystko to sprawia, że lektura Śnieżki zadowoli każdego smakosza kryminałów, ale też, po prostu, każdego smakosza dobrej książki.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Media Rodzina, 2013

źródło okładki: http://mediarodzina.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 609
rudarecenzuje | 2015-09-16
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 16 września 2015

Wydaje się, że Altenhain nie wyróżnia się na tle innych wiosek. Mieszkańcy żyją tu spokojnie, każdy pochłonięty przez własne sprawy i problemy. W rzeczywistości jednak w każdej osobie i każdym szczególe kryje się obłuda, tajemnica i krzywda. Mieszkańcy potrafią z tym żyć, przynajmniej dopóki o błędach się nie wspomina. Co jednak zrobić wtedy, kiedy wspomnienia i dylematy wracają do wioski wraz z mordercą nastolatek?

„W Altenhain, tej idyllicznej wiosce, którą uważała za zagłębie nudy i obciachu, mieszkali bezduszni i pozbawieni serca oprawcy, kryjący swoje prawdziwe twarze za maskami pozornej serdeczności”.

Nele Neuhaus jest moim największym odkryciem ostatnich miesięcy. Pierwszy raz usłyszałam o niej zaledwie kilka tygodni temu i prawdę mówiąc nie spodziewałam się żadnej rewolucji. Tymczasem, okazuje się, że to autorka niesamowitych kryminałów, która doskonale wie, jak oczarować czytelnika.

„Śnieżka musi umrzeć” to jedna z najpopularniejszych powieści pisarki. To doskonała mieszanka tego, czego osobiście oczekuję po takich książkach. Pierwszym elementem jest trudna do rozpracowania sprawa, sięgająca wielu lat wstecz. Kłopotliwa, brudna, będąca powodem do wstydu. I nie chodzi mi bynajmniej o zakłopotanie jednej osoby. Tym razem mamy do czynienia ze sprawą, która wstrząsnęła całą wioską i na zawsze zapisała się w pamięci jej mieszkańców.

Tobias był cudownym dzieckiem. Niesamowicie zdolny, z talentem do sportu, a przy tym piękny jak marzenie. Nauczyciele zwracali się do niego z szacunkiem i podziwem, a miejscowe niewiasty wodziły za nim wzrokiem. Miał wymarzony start, a przed sobą wspaniale zapowiadającą się przyszłość. Czy to możliwe, żeby pozwolił to sobie odebrać pod wpływem impulsu? Czy jeden błąd mógł zniszczyć ten uroczy obrazek? Błąd czy nie błąd, chcący czy niechcący, trafił do więzienia na 10 lat. To bardzo długo, wystarczająco, by człowieka zmienić i sponiewierać. Jednak zbyt krótko by zadowolić rodziców zamordowanych nastolatek. Jak to się mogło stać? Jak z tym dalej żyć? A przede wszystkim gdzie? Bo na pewno nie w Altenhain.

Autorka bardzo dobrze oddała trudności i komplikacje, z którymi wiąże się życie byłego więźnia. Grzechy nigdy nie zostaną mu wybaczone i zapomniane. Zwłaszcza w takich małych mieścinach, gdzie wszyscy się znają i wszystko o sobie wiedzą. Nie można tak po prostu wrócić i udawać, że nic się nie wydarzyło. Z drugiej strony, co z pojęciem drugiej szansy i pokuty? Czy to już w ogóle się nie liczy? Czy człowiek nie może się zmienić?

Na pewno każdy z nas kojarzy takie miejsca. Wioski, z pozoru zwyczajne, normalne, szalenie nudne. W rzeczywistości kryjące mnóstwo trupów w szafie. Ci, którzy aż palą się do osądzania i karania, a sami mają wiele na sumieniu. Miejsca łączące skromność i rozpustę oraz biedę z zaskakującym przepychem. Tam, gdzie nikt nie jest bez winy. Tak właśnie jest w naszym książkowym Altenhain. Każdy kto rzucił kamieniem, sam zasłużył na ukamienowanie. Neuhaus stworzyła fantastyczny, choć nieco przerażający, portret miejscowej ludności, pokazując czytelnikowi, że nic nie jest takie, jakie się wydaje. Zagłębiając się w tę historię, wciąż zadawałam sobie pytania, jak można żyć w takim kłamstwie i obłudzie? Jak można bronić jednych, skazując przy tym innych? Co dzieje się wówczas, kiedy zabraknie rozsądku i sprawiedliwości?

Neuhaus stworzyła bardzo przemyślaną i dopracowaną intrygę. Kolejne strony tylko pozornie przybliżają nas do rozwiązania zagadki, w rzeczywistości jednak jeszcze bardziej mieszają czytelnikowi w głowie. Autorka zdecydowanie unika prostych i schematycznych rozwiązań. U niej nic nie jest czarne albo białe. Nie próbuje opowiedzieć historii po łepkach, nie zapomina o tym, co jest ważne i co dopełnia fabułę.

Jak wiele razy podkreślałam, olbrzymie znaczenie ma dla mnie tło obyczajowe. W każdej książce. Moim zdaniem to wcale nie jest tak, że w kryminale możemy to sobie darować. Wręcz przeciwnie. Koniecznie pragnę zawsze poznać bohatera, zrozumieć jego motywy. W tej powieści wszystko jest dokładnie tak, jak powinno być. Idealnie. Autorka przybliża nam zarówno miejsca zbrodni i zbrodniarzy, jak i tych, którzy ze złem muszą walczyć. Już wcześniej obdarzyłam wielką sympatią parę książkowych detektywów i przyjemnie mi się czytało o tym, co w ich życiu dzieje się po pracy. Dzięki temu, nabrali w moim odczuciu, charakteru i wyrazu. I za to autorce również należy się wielki plus.

Neuhaus to dla mnie jedna z tych pisarek, po których książki mogę sięgać w ciemno. Jej historie są realistyczne i nieprzerysowane, opierają się na solidnych fundamentach. Potrafi wciągnąć i zatrzymać, a po drodze wiele razy zaskoczyć. Nigdy nie możemy być pewni, czy nasze rozwiązanie zagadki zgadza się z jej pomysłem, a po lekturze zostajemy z refleksjami na temat bohaterów i życia. Gorąco polecam.

Recenzja ukazała się także na moim blogu:
http://rudarecenzuje.blogspot.com/2015/09/kto-jeszcze-musi-umrzec.html#more

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Góra Synaj

Akcja książki toczy się w 1938 roku, tuż przed wybuchem wojny. W miejscowym zoo, na wybiegu dla niedźwiedzia zostają odnalezione zwłoki dziecka. Spraw...

zgłoś błąd zgłoś błąd