Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Księga urwisów

Wydawnictwo: Śląsk
6,83 (583 ocen i 26 opinii) Zobacz oceny
10
23
9
52
8
80
7
214
6
109
5
84
4
12
3
7
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
liczba stron
148
język
polski
dodała
Monika W

Inne wydania

Edmund Niziurski, w swej książce, opowiada o ciekawych świata i żądnych przygód chłopcach z niewielkiej miejscowości, którzy przeżywają domowe i szkolne problemy, spierają się z kolegami, szukają zrozumienia u dorosłych, próbują poznać samych siebie. Akcję uatrakcyjnia niezwykły wątek sensacyjny - chłopcy rozwiązują tajemniczą zagadkę...

 

źródło opisu: http://literacki24.pl/-/index.php?ba=kni&nu=a12004...(?)

źródło okładki: zdjęcie autorskie

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1176)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 0
| 2016-06-20
Na półkach: 2016.06
Przeczytana: 20 czerwca 2016

Przyznam szczerze, ze nie dałem rady, przerwałem lekturę w momencie, kiedy miała zawiązywać się spółdzielnia. Za dużo w tej książce przodowników pracy, wyśrubowanych norm, szpiegów, sabotażystów, zbyt wiele socrealizmu. nie ma tu zupełnie tej magii późniejszych książek Niziurskiego, nie ma humoru, dowcipnych ksyw. Szkoda, ale każdy od czegoś zaczyna, a kiedy debiut powstaje w 1954 roku, czyli przed Odwilżą, to krakać trzeba może nie w pierwszej linii, ale na tę samą nutę co inne wrony.

książek: 741
michall_1985 | 2015-11-20
Na półkach: Dawne czasy
Przeczytana: październik 1994

Dwaj panowie N - Niziurski i Nienacki królowali w moim podstawówkowym,nieco specyficznym życiu.

Uwielbiam tę książkę,jak i inne przygodowe w tym swojskim klimacie.

książek: 1428
PABLOPAN | 2012-06-24
Na półkach: Przeczytane

Świetna, najlepsza Niziurskiego chyba. Zdecydowanie polecam, cudowne wspomnienia z dzieciństwa.

książek: 227
miAu | 2015-11-03
Na półkach: Beletrystyka
Przeczytana: 03 listopada 2015

To jedna z książek mojego dzieciństwa, która zrobiła na mnie wielkie wrażenie, a Edmund Niziurski stał się jednym z ulubionych pisarzy. Pomyślałem, powrócę po latach, zeby sprawdzić czy rzeczywiście było czym się zachwycać. Fabuła ma w gruncie rzeczy trzy warstwy. Wątek przygodowy jest najwyższej klasy na "dychę". Druga warstwa to szkolna dydaktyka tak charakterystyczna dla Niziurskiego, podana jak zwykle nienachalnie i z wyczuciem. Jednak całość psuje warstwa propagandowa wczesnego PRLu. Jako dziecko w ogóle jej nie wyczułem czyli "brawa" dla autora, ale... Co innego gdyby autor pisał książkę młodzieżowo przygodową, w której od przypadku znalazłyby się jakieś propagandowe wtręty, ale ewidentnie propaganda to podstawowe założenie książki, a wątek przygodowy to tylko niezbędny kwiatek dla przyciągnięcia młodzieżowego czytelnika i nafaszerowania go politycznie. Autor zresztą w tekście nie kryje, jaka literatura była dla niego wzorcem, mlodzieżowe radzieckie przygodówki dla pionierów....

książek: 265
KrzysiekK | 2017-07-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 09 lipca 2017

To jedna z moich TOP5 książek okresu dzieciństwa, przeczytana pewnie naście razy.

książek: 2574
Agata | 2014-01-04
Na półkach: Przeczytane

Przeczytawszy niedawno "Marka Piegusa", "Cymeona Maksymalnego", "Siódme Wtajemniczenie", "Adelo, zrozum mnie" i "Księgę Urwisów", z radością stwierdzam, że powieści Niziurskiego się nie zestarzały i dla dorosłego czytelnika są wciąż na tyle wciągające, że zarywa noce;) Absurdalny humor, niezwykłe przygody przeżywane w najzwyklejszych miejscach i okolicznościach, pełnokrwiści bohaterowie, cudownie plastyczny język i nutka psychodelii - to jest to, co tygryski, młode czy starsze, lubią najbardziej.

"Księga urwisów", pierwsza powieść Niziurskiego, jest trochę inna od pozostałych. Bohaterowie to zwyczajni chłopcy. Nie ma wśród nich nadwrażliwch outsiderów prześladowanych przez tragikomiczne zbiegi okoliczności, o dziwacznych imionach i nazwiskach (Cymeon Maksymalny), używających charakterystycznego slangu (mieszanina autentycznej gwary uczniowskiej plus inwencja pisarza).

Książka powstała w roku 1954, między śmiercią Stalina a początkiem odwilży - kiedy ruszała Nowa Huta,...

książek: 97
leonid | 2015-12-27
Na półkach: Przeczytane

Jedna z książek mojego dzieciństwa. A jak wiadomo :) takich książek nie poddaje się krytyce. Z pewnością do niej nie wrócę, nie chciałbym się rozczarować.

książek: 84
Przemysław Grzyb | 2017-03-29
Na półkach: Posiadam

Pierwszy raz przeczytałem "Księgę Urwisów" w wieku 8 lat. Od tego czasu minęło lat trzydzieści, a na liczniku jest ponad czterdzieści "przeczytań". Doprawdy nie potrafię jednoznacznie powiedzieć za co kocham tę książkę. Mimo wielu wad i wylewającej się z kartek socjalistycznej propagandy, ma w sobie coś naprawdę niezwykłego. Może i nie ma tu tyle absurdalnego humoru, jakim ociekają inne książki Niziurskiego. Może i trzecia - pozytywistyczno-spółdzielczo-socjalistyczna część to już naprawdę mocny odjazd w kierunku wojującego socrealizmu. Może i Niziurski napisał książki lepsze i dużo lepsze, ale nie zmienia to faktu, że Księga Urwisów jest jedną z najważniejszych pozycji w jego dorobku, w której można się bezgranicznie zakochać...

książek: 0
| 2013-09-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 stycznia 2000

Smak propagandy komunistycznej dzisiaj już tylko wywołuje uśmiech na twarzy, a jest jej w tej książce całe hałdy. To jednak mało istotne. Czyta się Księgę z wypiekami na twarzy. Jak zacząłem czytać to musiałem ją skończyć- pamiętam, że kochana mamusia obudziła się nad ranem i oczywiście dostałem burę, że nie spałem tylko czytałem. Ale warto było, do dziś nie żałuję. Idealna książka dla chłopaka. Siostra miała swoją Anię z zielonego, my chłopacy mieliśmy Niziurskiego, Nienackiego....

książek: 1589
Roman Dłużniewski | 2016-12-04
Na półkach: Posiadam

Jak każda książka Niziurskiego fajna, ale... Imperialistyczni dywersanci i dzielny Bolesławiec czyli zwykły ubek trochę psują atmosferę.

zobacz kolejne z 1166 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd