Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Gyo

Tłumaczenie: Paweł Dybała
Seria: Mega Manga
Wydawnictwo: J.P. Fantastica
6,65 (120 ocen i 14 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
9
8
21
7
38
6
28
5
8
4
4
3
3
2
5
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Gyo (ギョ)
data wydania
ISBN
9788374713030
liczba stron
400
słowa kluczowe
Gyo, Junji Ito, horror
kategoria
komiksy
język
polski
dodała
Yuuki

Inne wydania

Tadashi i jego dziewczyna Kaori spędzają wakacje nad morzem. Jednak ich odpoczynek nie trwa długo, Kaori skarży się na dziwny, obrzydliwy odór, który unosi się w powietrzu. Po chwili zostają zaatakowani przez dziwne stworzenie - rybę, która wyszła na ląd za pomocą czterech metalowych odnóży. Dziwna istota zostaje schwytana przez Tadashiego, który zabiera ją do domu, ponieważ myśli, że odkrył...

Tadashi i jego dziewczyna Kaori spędzają wakacje nad morzem. Jednak ich odpoczynek nie trwa długo, Kaori skarży się na dziwny, obrzydliwy odór, który unosi się w powietrzu. Po chwili zostają zaatakowani przez dziwne stworzenie - rybę, która wyszła na ląd za pomocą czterech metalowych odnóży. Dziwna istota zostaje schwytana przez Tadashiego, który zabiera ją do domu, ponieważ myśli, że odkrył nowy gatunek. Okazuje się, że na tym nie koniec - z morza zaczynają wyłaniać się coraz większe i bardziej niebezpieczne morskie stworzenia, którym towarzyszy obrzydliwy odór zgnilizny.

 

źródło opisu: http://www.jpf.com.pl/

źródło okładki: http://www.jpf.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (220)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 4233
Wkp | 2014-05-29
Przeczytana: 28 maja 2014

Młody chłopak, Tadashi, wybiera się ze swoją dziewczyną Kaori na Okinawę, odpocząć nad oceanem. Nie jest im to jednak dane. Nie dość, że ciągle się kłócą, to jeszcze z wody wychodzą ryby na dziwnych nogach i zaczynają atakować ludzi...

Rewelacyjnie narysowana, trochę gorzej napisana manga, która jako jedna z nielicznych (obok "Domu") potrafi przestraszyć. Kreska jest tu mroczna, duszna, pełna grozy... Znakomita po prostu. Przede mną jednak jeszcze jeden tom, więc z ostateczną oceną wstrzymam się do finału, choć na razie polecam tę mangę Waszej uwadze.

książek: 2265
electric_cat | 2013-10-03
Przeczytana: 28 września 2013

http://zapiski-z-przypomnianych-krain.blogspot.com/2013/10/gyo-odor-smierci-kiedy-rybki-dostaja.html

książek: 258
modli | 2013-07-20
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Jestem niezmiernie zawiedziony tym słynnym komiksem grozy. Przez większość czasu najzwyczajniej w świecie mnie męczył. Nawet nie nudził ,po prostu męczył. Komiks ukazuje ryby biegające po całym mieście, jednak przy tym animal attack rysunek, mimo starań autora, wypada strasznie statycznie, natomiast wszechobecne onomatopeje potrafiące wypełnić cały kadr to zdecydowanie chybiony pomysł. Sama historia mnie nie przekonuje, chociaż pewnie po prostu chyba nie trafiła w mój gust. Nie jest głupia, nic w tym stylu, nie mam żadnego konkretnego zarzutu- po prostu nie moja para kaloszy. Wielki plus (czyli moje dwie gwiazdki)za dwójkę głównych bohaterów. Ta para jest przedstawiona dość realistycznie- ich związek jest niedojrzały, potrafią się pokłócić o byle co, nie do końca rozumieją siebie nawzajem, jednak oboje wypadają zdolni są do czułości i troski wobec siebie, przez co wypadają naprawdę sympatycznie, a nas obchodzi ich los (a los ten stoi pod znakiem zapytania). Będzie to miało...

książek: 4233
Wkp | 2014-06-02
Przeczytana: 01 czerwca 2014

Tadashi zostaje uratowany, ale przytomnośc odzyskuje dopiero po miesiącu, trafiając pod opiekę wuja. Wszystko wskazuje też, że Kaori nir żyje, ale czy aby na pewno?

Drugi i ostatni (choć zakończony tak, że można się spodziewać kontynuacji) tom Gyo to rysunkowo i klimatycznie dzieło na poziomie tomu I. Scenariusz jednak to żenująca porażka. Chciałbym napisać tu coś więcej, ale za dużo bym zdradził. Wystarczy jednak wspomnieć cyrk, w którym atrakcją są gazy jelitowe wytwarzane przez wirus (że już o genezie smrodu nie wspomnę), by tylko z zażenowaniem pokiwać głową.

Nieco lepsze są dodatki. Dwa krótki komiksy (pierwszy o człowieku przygniecionym przez słup nośny domu, drugi o pęknięciu w ziemi i tunelach w kształcie ludzi, które w nich widać), ale i one żenują przewidywalnością i rozwiązaniami. Rozwiązaniami, jak z najgorszych książek Kinga. A szkoda, bo mogło być świetnie.

Nie mniej nie będę Was odwodził od zapoznania się z tą mangą, bo klimat i rysunki ma naprawdę świetne....

książek: 258
modli | 2013-07-29
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

W tomie drugim Ito jedzie po bandzie. Zażegnane zostają wszelki ralizm i zdrowy rozsądek. Historia coraz bardziej, ze strony na stronę, posuwa się w kierunku science-fiction, tyle, że pozbawionego science. Na szczęście autorowi udało się zakończyć opowieść tak, by można było doszukać się drugiego dna, jakiegoś przesłania - można przyznać, że to wszystko trzyma się kupy na swój własny sposób. Niestety, jak już wspominałem przy recenzji tomu pierwszego, nie czytało mi się tego zbyt dobrze. Uważam, że sama opowieść jest całkiem inteligentna i dająca do myślenia, jednak sam sposób jej przedstawienia nie przypadł mi do gustu. Nie polecam części drugiej nikomu, kto miał wątpliwości przy tomie pierwszym . Zaś tym ,którzy nie znają jeszcze twórczości Ito, radziłbym sięgnąć najpierw po ''Spiralę''.

książek: 432

Mimo że horror w naszym kraju jest niezwykle popularny, to dalej cierpi z powodu niedowartościowania i braku zrozumienia. Smutna to tendencja, bo ignorowanie go trąci podziałami na sztukę wysoką i niską, a przecież chyba nie było innego komercyjnego gatunku, przez którego pryzmat tak wiele można się dowiedzieć o człowieku. Groza i tematy w niej poruszane są jak senny koszmar będący podświadomą projekcją lęków trapiących nie tylko jednostkę, ale całe społeczeństwa. Żyjąc w epoce dominacji horroru cielesnego (którego wpływy wykraczają często poza ramy gatunku – patrz: „Pasja” Mela Gibsona), jesteśmy w pewnym stopniu uodpornieni na wiele zjawisk kulturowych nacechowanych okrucieństwem. Sama tendencja, utożsamiana często z gore, to również efekt zachodzącej w obszarze sztuki emanacji wewnętrznych, doświadczanych przez jednostkę napięć. W Japonii gatunek ten zdaje się jeszcze bardziej wyskalowany – specjaliści twierdzą, że z powodów politycznych i społeczno-kulturowych.

Junji Ito,...

książek: 645
Yevoni | 2015-09-21
Na półkach: Przeczytane, Manga

Pożyczona od kuzynki i przeczytana.
Stwierdzam, że takie mangi to kompletnie nie moje klimaty.
O ile do kreski jestem się w stanie przyzwyczaić to historia po prostu obrzydza. Mecha łapy i rury w tyłkach, to nawet nie jest śmieszne.
Brrr...

książek: 2333
AmyColl | 2014-11-14
Na półkach: Przeczytane, Manga, 2014
Przeczytana: 12 listopada 2014

coś straszne od czegoś obrzydliwego dzieli cienka granica która niestety została tu przekroczona... stanowczo wolę Uzumaki. Ale w ostatnich 2 dodatkowych opowiadaniach znów widać geniusz Ito. Szkoda tylko że to ostatnie 30 stron.

książek: 457
Esme | 2016-05-27
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 19 maja 2016

Manga składa się z trzech historii - "Gyo - odór śmierci" (362 str. podzielone na 19 rozdziałów), "Dramat pod głównym filarem" (4 str. ...) oraz "Uskok na górze Amigara" (32 str.). Z nich wszystkich najbardziej podobała mi się ostatnia z nich, chociaż pierwsza też jest niesamowita. Ale o tym za chwilę.
Jeśli chodzi o kreskę, to postacie są rysowane bardziej stylem przypominającym wiele mang seinen - dość małe oczy, proporcjonalne ciała i całkiem niezłe tła. Praktycznie nie ma tu pustych kadrów - zdecydowany plus. Niekiedy okolice oczu są narysowane tak, jakby ludzie mieli je wklęśnięte, myślę że śmiało można to jednak zrzucić na karb gatunku, jakim jest horror.
Pod kątem fabuły trochę "zepsułam" sobie pierwszą opowieść zerkając w bibliotece, czy warto ją wypożyczyć. Mimo wszystko cała historia "Gyo" jest opowiedziana w ciekawy sposób. Sceny "połowu" czy też zabicia "ryby" w pokoju mogą wywołać ciarki u co wrażliwszego czytelnika. Na minus charaktery głównych bohaterów - Kaori jest...

książek: 1896
dehira | 2014-08-17

Manga o smrodzie :)
Historia może nie jest straszna - ale jednak niepokojąca i dość obrzydliwa, więc dla ludzi o specyficznym poczuciu humoru i niezbyt drażliwym żołądku. Te rury podłączone do tyłka są fuuj!!!
Bardzo mi się podobała, jest ładnie narysowana i nie ma w niej żadnych dłużyzn. A gnijące ryby są naprawdę ładne (litości, jak to brzmi!)
Mimo dużej objętości Gyo czyta się bardzo szybko, chęć poznania zakończenia jest spora :)Na końcu mamy dwie dodatkowe historie z których druga (o tunelach - foremkach) również przypadła mi do gustu.

O wydaniu - profesjonalne, biały i cieńszy chyba troszkę niż standardowo papier, ale od pierwszej strony w oczy uderza czerń druku - jest aż śliska od intensywności. Ładne kolory obwoluty, solidny klej, manga nie załamuje się na grzbiecie, swobodnie można czytać do samego klejenia.

zobacz kolejne z 210 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd