Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Umieramy samotni

Wydawnictwo: Gord
7,09 (23 ocen i 5 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
3
8
6
7
8
6
4
5
0
4
2
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
We die alone
data wydania
ISBN
9788393257423
liczba stron
200
język
polski
dodała
Bożena

Akcja książki rozpoczyna się w marcu 1943 roku. Norwescy komandosi, którzy właśnie zakończyli szkolenie w Anglii przepływają potajemnie kutrem z Szetlandów do swojej ojczyzny okupowanej przez Niemców. Docierają na skalistą wysepkę za kołem podbiegunowym. Stoją przed niełatwym zadaniem - muszą zorganizować ruch oporu i zacząć prowadzić akcje dywersyjne w mocno obsadzonym przed Niemców rejonie....

Akcja książki rozpoczyna się w marcu 1943 roku. Norwescy komandosi, którzy właśnie zakończyli szkolenie w Anglii przepływają potajemnie kutrem z Szetlandów do swojej ojczyzny okupowanej przez Niemców. Docierają na skalistą wysepkę za kołem podbiegunowym. Stoją przed niełatwym zadaniem - muszą zorganizować ruch oporu i zacząć prowadzić akcje dywersyjne w mocno obsadzonym przed Niemców rejonie. Na skutek zdrady grupa została zlikwidowana. Jedynym, który ocalał jest 26-letni Jan Baalsrud. Rozpoczyna on dramatyczną ucieczkę przed nazistami. Próbując przedostać się do neutralnej Szwecji musi zmagać się z arktycznym klimatem i wieloma niebezpieczeństwami. Wielokrotnie ociera się o śmierć, ranny i wycieńczony, nękany odmrożeniami i śnieżną ślepotą z nadludzką determinacją walczy o przeżycie.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Gord, 2012

źródło okładki: http://odk.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1176
jagarkar | 2016-02-07
Na półkach: Skandynawia i okolice
Przeczytana: 07 lutego 2016

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Przeczytałam tę książkę zaraz po "Zjawie" Michaela Punke, która była mocno fabularyzowaną opowieścią o zmaganiach Hugh Glassa - trapera, niemal zabitego przez niedźwiedzia, samotnie przemierzającego niebezpieczne tereny zamieszkiwane przez Indian, w poszukiwaniu zemsty na ludziach, którzy zostawili go na pewną śmierć.

I może to był mój błąd. Przy "Zjawie", książka "Umieramy samotni" wypada naprawdę słabo. Przede wszystkim, nie fascynuje, nie czyta się jej z zapartym tchem (no może poza kilkoma fragmentami) i to, co jest tam zawarte z łatwością można by zawrzeć w krótkim streszczeniu, czy tekście na Wikipedii.

„Umieramy samotni” to po prostu historyczny zapis tego, co się przydarzyło Janowi Baalsrudowi. Ta książka jest zwyczajnie źle napisana, nudna, rozwleczona... (i nie wiem, czy to tylko po polsku tak źle wypada, czy oryginał jest podobny).

Czytając tego typu historie (o przetrwaniu), najbardziej czeka się na momenty, które zszokują, zmrożą krew w żyłach. Tutaj jednak autor często omija je, pisząc np. o kompanach Jana, którzy zginęli z rąk Niemców: „Szczegóły tych egzekucji są znane, lecz nie nadają się do opisu, czy lektury” (s.71). Broni pamięci poległych, czy nerwów czytelnika?

Autor pisze o Janie z dużym współczuciem, nie robi z niego bohatera, tylko człowieka, który szczęśliwie uniknął śmierci. Większość szczegółów, co się z Janem działo w czasie tygodni spędzonych na zaśnieżonym otwartym terenie jest nieznana, bo Jan niezupełnie to wszystko pamiętał. Zadaniem dobrego pisarza jest jednak przypuszczanie, a nawet nieszkodliwe wymyślanie, tworzenie obrazów, które zostaną w pamięci czytelnika. Pod koniec, czyli na stronach 168-169, możemy przeczytać o rozmyślaniach człowieka na skraju śmierci, który myśli o tym, że gdyby przeżył, cały ten cywilizowany świat i jego problemy, już nigdy nie stanowiłyby dla niego wyzwania. Brakuje w tej książce takich przemyśleń…

Polecam „Umieramy samotni” tym, którzy jeszcze nie czytali „Zjawy”. Albo tym, którzy lubią zapisy historyczne, a nie fabularyzowane.

Szkoda, bo to historia, która zasługuje na coś więcej.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Marzenia Kaliny. Małe tęsknoty

Aneta Krasińska znana jest mi z tego, że w swoich powieściach nie podejmuje błahych tematów, lecz często są to ciężkie, życiowe problemy ludzi, z któr...

zgłoś błąd zgłoś błąd