Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Wielki Terror 1937-1938.

Wydawnictwo: Agora SA, Bellona
8,29 (7 ocen i 1 opinia) Zobacz oceny
10
1
9
2
8
2
7
2
6
0
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788326812361
liczba stron
412
słowa kluczowe
historia, album, zbrodnia, ZSRR,
kategoria
historia
język
polski
dodała
Bożena

Album poświęcony pamięci ofiar zbrodni przeciwko ludzkości popełnionej w ZSRR w latach 1937-38. W 1968 roku brytyjski historyk Robert Conquest wprowadził termin Wielki Terror dla określenia szczytowej fazy represji stalinowskich pod koniec lat 1930-tych. Nie była to ani pierwsza, ani ostatnia fala terroru sowieckiego państwa wobec własnych obywateli, jednak szczególną cechą Wielkiego Terroru...

Album poświęcony pamięci ofiar zbrodni przeciwko ludzkości popełnionej w ZSRR w latach 1937-38.
W 1968 roku brytyjski historyk Robert Conquest wprowadził termin Wielki Terror dla określenia szczytowej fazy represji stalinowskich pod koniec lat 1930-tych. Nie była to ani pierwsza, ani ostatnia fala terroru sowieckiego państwa wobec własnych obywateli, jednak szczególną cechą Wielkiego Terroru była przede wszystkim jego uniwersalność. O ile dotychczasowe represje dotyczyły określonych grup, warstw społecznych, o tyle w 1937 roku przedmiotem terroru stało się całe społeczeństwo. Terror był totalny także w wymiarze geograficznym, w 1937-38 roku masowe represje ogarnęły cały Związek Radziecki, w wyniku czego aresztowano 1,7 miliona ludzi z czego 750 000 rozstrzelano, a w następnych latach, jak oceniają historycy, dodatkowo 350 000 z liczby aresztowanych, zmarło w łagrach.
Zakrojona na niebywałą skalę kampania terroru była szczegółowo przygotowana i kierowana osobiście przez Józefa Stalina oraz kilku jego najbliższych współpracowników z politbiura WKP(b). Tajny rozkaz NKWD nr 00447 z 30 lipca 1937 roku określał "limity terroru", to znaczy liczby ludzi do aresztowania w poszczególnych regionach, z podziałem na rodzaj wyroku jaki ma być wydany. "Pierwsza kategoria" oznaczała ludzi do natychmiastowego rozstrzelania, "druga kategoria" dotyczyła osób przeznaczonych do skazania na wieloletnie wyroki w obozach.
Książka składa się z trzech części.
1. Skazani. Fotografie ofiar terroru zrobione przez sowiecką policję polityczną NKWD w moskiewskich więzieniach w latach 1937-1938, na krótko przed egzekucją. Ten bezprecedensowy portret zbiorowy społeczeństwa w czasie terroru, obejmuje wszystkie warstwy społeczne.
2. Nekropolia terroru. Współczesne zdjęcia miejsc egzekucji i grobów ofiar, których położenie przez dziesięciolecia było trzymane w tajemnicy. Do dzisiaj zidentyfikowano około 100 miejsc zbiorowych grobów na terytorium byłego ZSRR. W zamyśle autora, te fotografie to "obrazy-przeciw-niepamięci", w duchu myśli Georges'a Didi-Hubermann'a, że w sensie symbolicznym, "drastycznym aktem przeciwko ludzkiej godności ofiar, jest pozbawienie ich nawet prawa do grobu - prawa do pamięci" (Images malgré tout, Les Editions de Minuit, Paris, 2004.).
3. Świadkowie. Na trzecią część albumu składają się współczesne fotografie osób, których rodzice zostali zamordowani w czasie Wielkiego Terroru. Portretom towarzyszą wybrane fragmenty wywiadów, oddające atmosferę czasu totalnego terroru, przywołują wspomnienia rodziców, dzień ich aresztowania, mówią o wieloletnich poszukiwaniach bliskich, którzy zniknęli bez śladu, a także o losach ludzi na całe życie naznaczonych piętnem "dziecka wroga ludu". Twarze "sierot" Wielkiego Terroru z wypisanym na nich uczuciem krzywdy, bezsilności, złamanego życia, to obrazy i dokumenty same w sobie.

 

źródło opisu: http://www.bellona.pl

źródło okładki: http://www.bellona.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1219
almos | 2015-01-03
Przeczytana: 01 stycznia 2015

Książka poświęcona ofiarom wielkiego terroru stalinowskiego z lat 1937-1938, który pochłonął miliony istnień. Głównym jej walorem są zdjęcia skazanych wykonane przez więziennego fotografa; patrząc w te udręczone twarze czujemy całą grozę tego czasu. Znajdujemy też wiele innych materiałów, m.in. świetny esej Raginskiego o odbiorze wielkiego terroru w czasach współczesnych. Niełatwa i przygnębiająca to lektura, bo oddaje emocje tamtych czasów.

Jak pisze w znakomitym artykule o historii Wielkiego Terroru Nicolas Wirth: "w ciągu niespełna szesnastu miesięcy, od sierpnia 1937 do listopada 1938 r., po parodii procesów przed doraźnymi sądami skazano na śmierć i rozstrzelano około 750 000 sowieckich obywateli. (...) W tym samym czasie te same doraźne sądy skazały ponad 800 000 osób na karę dziesięciu lat robót przymusowych, wysyłając je do obozów Gułagu. Prawie co czwarta z nich zmarła w dwóch czy trzech pierwszych latach odbywania kary.”

Książka jest szczegółową kroniką wielkiego terroru, jej głównym walorem są liczne portrety więzienne skazanych, wraz z krótkimi biogramami. Prawdę mówiąc nie mogłem zbyt długo patrzeć te udręczone twarze, bezmiar cierpienia przytłaczał i porażał, wpędzał w przygnębienie. W tym sensie książka wprowadza w emocjonalną atmosferę tamtych strasznych czasów.

Poraża opis mechanizmu wielkiego terroru, jego kompletnego odhumanizowania i przemysłowej skali. Jednostka stawała się elementem wykonanego planu aresztowań, a jedynym zmartwieniem śledczych było wykonanie założonych limitów przyznania się do winy. Więc Bogu ducha winnych ludzi zmuszano biciem i torturami do przyznania się, a następnie zabijano. Tak działał ten sowiecki przemysł śmierci.

Mamy też szczegółowe opis technologii terroru: areszty, śledztwa, tortury, egzekucje, rzeczy wstrząsające. Widać, że nie ma wielkiej różnicy między hitlerowskim i stalinowskim ludobójstwem: opisy rozstrzelań na poligonach NKWD przypominają bestialstwa Sonderkommand SS, niektórzy enkawudziści dusili ludzi spalinami w ciężarówkach itd. itp.

W bardzo ciekawym szkicu Arsienij Roginski analizuje współczesną pamięć o wielkim terrorze. Jest to pamięć wycinkowa: „prawie zawsze pamięć o ofiarach – a prawie nigdy o zbrodniach i zbrodniarzach. Zaledwie nieliczni są świadomi tego, że terror miał swoich inicjatorów, organizatorów, wykonawców; że czystki epoki stalinowskiej noszą wszelkie znamiona ciężkich zbrodni kryminalnych. I co najważniejsze – że zbrodnie te popełnione zostały przez władzę oraz w imieniu państwa." I dalej o odbiorze stalinowskiego terroru na Zachodzie: "W świadomości europejskiej miejsce Wieku Zbrodni jest już zajęte przez nazistów. Ich zbrodnie są oczywiste dla każdego. (…) Terror radziecki został zesłany na odległe peryferie, co więcej, pogłębione zainteresowanie tematem nierzadko zostaje uznane za próbę pomniejszenia zbrodni nazistów. W rezultacie tragiczne doświadczenia stalinizmu – Wielki Terror, Gułag, masowe deportacje – nie zostały poddane wystarczającej refleksji przez ludzi Zachodu."

Nicolas Wirth w swoim artykule pisze też, że prawda o wielkim terrorze była ukryta aż do 1991 roku, kiedy to w pełni otwarto archiwa, można było wtedy odkryć trzymane w tajemnicy miejsca egzekucji, których do dziś zlokalizowano dziesiątki, stanowi to tylko niewielki ułamek masowych grobów. Niemniej wiele z nich jest zaniedbanych, nie prowadzi się prac ekshumacyjnych, jeżeli są jakieś informacje, to tylko dzięki społecznej aktywności, przy kompletnej bierności, wręcz niechęci instytucji państwowych.

Prawdę mówiąc to niełatwa lektura, przygnębiająca. Ale jeśli chce się zrozumieć i poczuć te straszne czasy to trzeba ją przeczytać i przeżyć.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Litr ciekłego ołowiu

Znakomita pozycja. Pomijam fakt, że bardzo gustuje w opowiadaniach Pana Pilipiuka - dobór tych właśnie mnie zaskoczył i zaskoczył bardzo pozytywnie.

zgłoś błąd zgłoś błąd