Nie boję się bezsennych nocy...

Seria: Fortuna i fatum
Wydawnictwo: W.A.B.
7,22 (36 ocen i 10 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
8
8
8
7
8
6
4
5
4
4
0
3
1
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788377478196
liczba stron
832
język
polski
dodała
jagarkar

„Dziennika nie prowadzę. Ale nauczyłem się kłaść obok tapczanu mały notesik, czasem jakieś luźne kartki i długopis. W bezsenne noce, kiedy myśli rozpoczynają swoją męczącą gonitwę, zapalam lampkę i usiłuję je uchwycić. Na chwilę pierzcha udręka. Przestaję bać się bezsennych nocy". Tymi słowami Józef Hen rozpoczyna swoje zapiski z lat powojennych. Krótkie, kilkustronicowe notatki, często...

„Dziennika nie prowadzę. Ale nauczyłem się kłaść obok tapczanu mały notesik, czasem jakieś luźne kartki i długopis. W bezsenne noce, kiedy myśli rozpoczynają swoją męczącą gonitwę, zapalam lampkę i usiłuję je uchwycić. Na chwilę pierzcha udręka. Przestaję bać się bezsennych nocy". Tymi słowami Józef Hen rozpoczyna swoje zapiski z lat powojennych. Krótkie, kilkustronicowe notatki, często skupione wokół jednego wydarzenia, dzieła czy jednej postaci, sprawiają wrażenie pisanych jakby od niechcenia, a wciągają jak najlepsze powieści autora. Znajduje w nich odbicie najnowsza historia Polski, od ostatnich dni II wojny światowej, w której autor uczestniczył, aż po rok 2000, czas podsumowań. Refleksje i wspomnienia Hena, często odważnie idące pod prąd, przenikliwe, wymykające się schematom, przeradzają się w wielką opowieść będącą świadectwem całej epoki, o której dziś nazbyt często nam się wydaje, że wszystko już wiemy. Trzy tomy dzienników pt. Nie boję się bezsennych nocy... po raz pierwszy ukazały się w latach 1987, 1992 i 2001. Niniejsze wznowienie zostało przez autora przejrzane i uzupełnione. Lata przedwojenne i wojenne Józef Hen opisał w książkach Nowolipie (1991) i Najpiękniejsze lata (1996), a tom jego najnowszych zapisków to Dziennik na nowy wiek (2009).

 

źródło opisu: Wydawnictwo W.A.B., 2013

źródło okładki: http://www.wab.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 794
utracjusz | 2018-12-18
Na półkach: Przeczytane

W jednym z wywiadów Józef Hen powiedział, że od dawna pełni już przede wszystkim rolę świadka, nie pisarza. I temu świadkowaniu poświęcona jest znaczna część „Nie boję się bezsennych nocy”, pokaźnego tomiszcza dzienników w trzech księgach, obejmujących okres od wczesnych lat pięćdziesiątych do roku 2000.

Swoje brutalne zderzenie z młynami historii opisał autor w serii autobiograficznych utworów, w dziennikach wraca więc głównie do zdarzeń późniejszych, z okresu PRL, przywołując polityczne przymrozki i odwilże, a przede wszystkim serwując opowieści ze świata ówczesnej kultury, z dość oczywistym naciskiem na literaturę.

Choć bowiem Hen zawsze stał trochę z boku, z dala od prądów i mód, przecież obracał się w towarzystwie największych spośród twórców. Związane z tymi twórcami smakowite anegdoty są niewątpliwym atutem „Nie boję się bezsennych nocy”, nadając obowiązkowi świadkowania nowy i lżejszy wymiar, chwilę oddechu.

Bo w tle zawsze czają się rzeczy ciężkie, straszliwe, niewyobrażalne, przed którymi kiedyś nie było ucieczki. Od których do dziś nie ma zapomnienia.

Swoją drogą, dzienniki wydają się stanowić formę jakby wynalezioną z myślą właśnie o Józefie Henie, którego pisarstwo, legitymujące się niezbywalnym atrybutem szczerości, zawsze sytuowało się blisko życia. Autor, który nazwał Stanisława Augusta swoim przyjacielem, tym razem dopuszcza do bliskiej zażyłości czytelnika, dzieląc się z nim przemyśleniami i emocjami.

Poza tym Józef Hen odnotowuje wrażenia z lektur, toczy nieustępliwą walkę z antysemityzmem, wreszcie daje się od czasu do czasu ponieść tęsknocie za dawnym światem. Czyni to jednak z charakterystycznym dla siebie brakiem patosu, zakorzenionym w wielokrotnie deklarowanym sceptycyzmie. Jest, jak Montaigne, człowiekiem rozumu, trzeźwego spojrzenia na świat i na siebie.

Efektem tego spojrzenia jest zresztą przyznanie się do pewnej próżności, właściwej chyba wszystkim artystom. Wrażliwe te natury wiecznie łakną uznania, ale zazwyczaj się z tym łaknieniem kryją. Chwała autorowi tych zapisków, że nie chowa się z tą potrzebą po kątach, tylko wyraźnie ją artykułuje.

I właściwie niełatwo napisać coś nowego o Józefie Henie, który podczas siedemdziesięcioletniej bez mała kariery literackiej dorobił się rzeszy epigonów, badaczy i podgryzających nogawkę ratlerków. Dlatego rekomenduję osobiste spotkanie z tym panem, który wykorzystał bezsenne noce do narysowania szerokiej i unikatowej panoramy dwudziestowiecznej Polski.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.

Opinie czytelników


O książce:
Solomon Kane. Okrutne przygody

Zbiór wszystkich opowieści i wierszy Howarda rysunki Gary Giannini.Purytanin Solomon Kane który walczy w obronie słabszych.Mamy tu mnóstwo przygody, w...

zgłoś błąd zgłoś błąd