Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

AVO: Mozaika

Wydawnictwo: Novae Res
6,41 (17 ocen i 7 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
1
8
2
7
5
6
6
5
1
4
2
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788377226117
liczba stron
360
słowa kluczowe
życie, tajemnica, mozaika
język
polski

Małe miasteczko, jakim jest Lubań, nawet w najgorszych snach nie mogło oczekiwać takiego wtorku. Jednak nikt nie potrafił połączyć faktu z faktem, skleić ze sobą miniaturowych części układanki, odkryć niepokojącej mozaiki jeszcze w momencie, gdy nie było za późno na jakąkolwiek reakcję. Tego wieczoru mieszkańcy kryli się przed nieludzkim chłodem i diabelskim wiatrem, nie zauważając maleńkich...

Małe miasteczko, jakim jest Lubań, nawet w najgorszych snach nie mogło oczekiwać takiego wtorku. Jednak nikt nie potrafił połączyć faktu z faktem, skleić ze sobą miniaturowych części układanki, odkryć niepokojącej mozaiki jeszcze w momencie, gdy nie było za późno na jakąkolwiek reakcję.

Tego wieczoru mieszkańcy kryli się przed nieludzkim chłodem i diabelskim wiatrem, nie zauważając maleńkich rys pojawiających się, jedna po drugiej, na tafli ich zaściankowej rzeczywistości. Decydując się na tę książkę, rozpoczynasz nierówną grę ze złośliwościami losu. Będziesz świadkiem dziesiątek wydarzeń i tylko od Ciebie zależy, czy znajdziesz nić łączącą je wszystkie. A kiedy wyda Ci się, że wygrywasz, wyjdzie na jaw, że chyba jesteś w błędzie. Wszystko bowiem traci znaczenie, gdy na małej karteczce dostajesz szansę odkupienia największej ze swoich win. A mroki przeszłości nie śpią. Czekają, cierpliwie i bezlitośnie, na moment, w którym się odkryjesz. Czy będziesz w stanie stawić im czoła?

 

źródło opisu: Novae Res, 2013

źródło okładki: http://zaczytani.pl/ksiazka/avo_mozaika,druk

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Grzegorz książek: 265

Diabelskie Fantazmaty i Sarmata na niedźwiedziu

To dobra powieść, chociaż początkowo raziły mnie prostota i infantylny język, jednak z czasem albo Piechota zaczął lepiej pisać, albo ja się po prostu przyzwyczaiłem.

Jest tajemniczo, pochmurno, zimno, śniegowo i małomiasteczkowo. Piechota zaprasza czytelnika do Lubania, chociaż tak naprawdę mogłoby by to być każde inne miasto w Polsce. Lubań pojawia się tutaj zapewne z sentymentu i znajomości miasta.

Pisarz sprowadza do Lubania trójkę ekscentrycznych osobników, nie do końca wiadomo skąd, ani tym bardziej dlaczego. Wiele spraw zdaje się być zawiłych, niekompletnych, podzielonych jak tytułowa mozaika. A wszystko rozpoczyna się, grą, metafizycznym zakładem, tylko, nie wiadomo o co?

Powieść mimo wszechobecnej śnieżnej bieli jest niezwykle barwna, powiedziałbym nawet, że zahacza o baśniowość i pilipiukowską słowiańską prostotę rodem z Jakuba Wędrowycza. Bo oto do małego, nieistotnego miasteczka przyjeżdżają: własną lokomotywą Raziel - Władca Tajemnic, Wojownik Cienia, jak również w szlacheckim stroju i na niedźwiedziu Purson – Łowca Dusz, Odkrywca Zachodu, oraz Balam, osobliwy wojownik Twórca Ognia, Niszczyciel Orientu. Ta trójka wspaniałych ma do wykonania pewne zadanie zlecone im przez Mistrza, który również przybywa do Lubania.

Całość nasuwa myśl o „Mistrzu i Małgorzacie” Bułhakowa, tyle, że tam Diabła wita piękna i wielka Moskwa, a u Piechoty mały, z pozoru nieistotny Lubań. Wielkiego bułhakowskiego balu u Piechoty jeszcze nie było, ale to przecież dopiero pierwszy tom.

W...

To dobra powieść, chociaż początkowo raziły mnie prostota i infantylny język, jednak z czasem albo Piechota zaczął lepiej pisać, albo ja się po prostu przyzwyczaiłem.

Jest tajemniczo, pochmurno, zimno, śniegowo i małomiasteczkowo. Piechota zaprasza czytelnika do Lubania, chociaż tak naprawdę mogłoby by to być każde inne miasto w Polsce. Lubań pojawia się tutaj zapewne z sentymentu i znajomości miasta.

Pisarz sprowadza do Lubania trójkę ekscentrycznych osobników, nie do końca wiadomo skąd, ani tym bardziej dlaczego. Wiele spraw zdaje się być zawiłych, niekompletnych, podzielonych jak tytułowa mozaika. A wszystko rozpoczyna się, grą, metafizycznym zakładem, tylko, nie wiadomo o co?

Powieść mimo wszechobecnej śnieżnej bieli jest niezwykle barwna, powiedziałbym nawet, że zahacza o baśniowość i pilipiukowską słowiańską prostotę rodem z Jakuba Wędrowycza. Bo oto do małego, nieistotnego miasteczka przyjeżdżają: własną lokomotywą Raziel - Władca Tajemnic, Wojownik Cienia, jak również w szlacheckim stroju i na niedźwiedziu Purson – Łowca Dusz, Odkrywca Zachodu, oraz Balam, osobliwy wojownik Twórca Ognia, Niszczyciel Orientu. Ta trójka wspaniałych ma do wykonania pewne zadanie zlecone im przez Mistrza, który również przybywa do Lubania.

Całość nasuwa myśl o „Mistrzu i Małgorzacie” Bułhakowa, tyle, że tam Diabła wita piękna i wielka Moskwa, a u Piechoty mały, z pozoru nieistotny Lubań. Wielkiego bułhakowskiego balu u Piechoty jeszcze nie było, ale to przecież dopiero pierwszy tom.

W tej powieściowej układance pojawia się wiele postaci, ich istnienia splatają się z sobą, przenikają, wiążą w jedną całość. Nie brakuje tu humorystycznych akcentów i wybuchowych scen akcji. Piechota ma pomysł i ciekawe postacie wplątane w niesamowite historie.

Powieść dzieli się na dwie części po pierwszej pełnej fantazmatów i diabelskości przychodzi czas na zupełnie inną - alkoholową. Tutaj czas wyznaczają piwa i papierosy, a główny bohater, nieistotny z początku chłopak Ani z pierwszej części, pogrąża się coraz bardziej w odmętach własnej wyobraźni. Alkoholowa impreza w blokowym mieszkanku przeobraża się w oniryczną pętlę, która może prowadzić do szaleństwa…

Tego piwa zdaje się być za dużo, wylewa się bokami niszcząc misterną układankę z pierwszej części. Ale wielki finał dopiero przed czytelnikiem. Pierwszy tom jest początkiem, pojawieniem się postaci i zarysowaniem akcji. Piechota nie wiele nam mówi, trzyma w ryzach czytelnika, nie pozostaje mu więc nic więcej, jak poczekać na dalszy ciąg opowieści.

Grzegorz Śmiałek

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (44)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1888
Marta | 2013-05-13
Na półkach: 2013
Przeczytana: 09 maja 2013

Miejscem akcji powieści jest niewielkie miasteczko Lubań. Czas akcji został ograniczony do jednego wieczoru, gdyż całość wydarzeń rozgrywa się we wtorek 24 lutego, na kilka godzin przed Popielcem. W zwyczajnej, małomiasteczkowej rzeczywistości zaczynają dziać się dziwne rzeczy, których świadkami są zwyczajni i na pozór przypadkowi obywatele. Dwie zaprzyjaźnione sąsiadki, jakiś bezdomny pijaczyna, węszący wszędzie złodziejstwo facet. Z czasem elementy mozaiki zaczynają się ze sobą łączyć, a fabuła nabiera sensu.
Książka podzielona została na dwie części. Pierwszą czyta się niesamowicie przyjemnie. Autor cały czas puszcza do czytelnika oko, zwraca się bezpośrednio do odbiorcy, hipnotyzuje swoją opowieścią. Przez cały czas nie wiadomo, czy narrator to zwykły obserwator lubańskich zdarzeń, czy tez jeden z bohaterów, który ukrywa swą tożsamość przed czytelnikiem. Choć podczas lektury bawiłam się wyśmienicie, to jednak cały czas towarzyszyło mi poczucie, że już to gdzieś czytałam....

książek: 2409
Adrianna | 2013-04-10
Na półkach: 2013
Przeczytana: 08 kwietnia 2013

Wielu czytelników do sięgnięcia po książkę zachęca opis, który często wdrąża nas w fabułę i napomyka coś o głównych bohaterach. Jednak nie w tym przypadku. „AVO: Mozaika” to lektura, po której nikt nie ma pojęcia czego może się spodziewać. To coś całkowicie innego i muszę przyznać, że autor zachwycił mnie historią już na samym początku.

Adam Piechota przedstawia nam ciąg dziwnych wydarzeń dnia 24 lutego w małym mieście o nazwie Lubań. Otóż pojawiają się w nim niezidentyfikowane osobniki płci męskiej. Jeden z nich lewituje, inny za zwierzątko domowe posiada niedźwiedzia, a kolejny od niechcenia może podpalić całe pomieszczenie. Wywołują oni nie lada raban w spokojnej mieścinie. Jednak jaki związek maję te sytuacje z głównym wątkiem, głównym bohaterem powieści? Jaka tajemnica kryje się pośród kamienic Lubania? Sami musicie poszukać odpowiedzi. Ja już i tak za dużo zdradziłam.

„AVO: Mozaika” to pozycja pełna sekretów. Wokół unosi się napięta atmosfera, którą autor przerywa dawkami...

książek: 555
Recenzjum | 2013-07-08
Na półkach: Od wydawcy
Przeczytana: 25 czerwca 2013

Recenzja ukazała się na www.Recenzjum.blogspot.com

Przyjemność poznania "AVO. Mozaiki" doświadczyłam dzięki uprzejmości samego autora - Adama Piechoty, o którym tak na prawdę ciężko było mi znaleźć jakiekolwiek informacje. Mogę jednak śmiało napisać, że po e-mailach, jakie z nim wymieniliśmy, wydaję się być naprawdę w porządku. Z całego serca życzymy mu dalszych sukcesów i wytrwałości w tym, co robi :)

"AVO. Mozaika" to kompletnie nietypowa książka. O fabule, w której wydawać by się mogło, że przedstawiane wydarzenia nie mają ze sobą nic wspólnego... Jednak nic bardziej mylnego, gdyż w końcu - tak jak w tytułowej mozaice - wszystko składa się w całość.


Akcja książki rozgrywa się 24 lutego we wtorek (tuż przed środą popielcową), w rzeczywistym, nie fikcyjnym mieście, jakim jest Lubań. Spokój tego uroczego miasta zostaje zachwiany poprzez dziwne wydarzenia, które mają miejsce na oczach zwyczajnych obywateli. Nikt nie jest w stanie tego wyjaśnić, nikt nie ma pojęcia co się zbliża...

książek: 26
archiver | 2013-05-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2013 rok

Adam Piechota. Kim jest ten młody mężczyzna? Niektórzy mieszkańcy Lubania mogą go znać osobiście, inni zaś niejednokrotnie mijali go na ulicy nawet nie wiedząc kim jest. Jednak teraz jest powód do tego, aby poznać Adama, bo jest on osobą, która w pewien sposób na pewno wyróżnia się w tak małej miejscowości jaką jest Lubań.
Adam zrobił coś, co warte jest uwagi, zwłaszcza jeśli się jest mieszkańcem Lubania - napisał książkę i znalazł wydawnictwo, z którego pomocą teraz ją wydał i pojawi się ona w całej Polsce, między innymi w sieciach sklepów Empik.
Premiera "Mozaiki", bo taki właśnie tytuł nosi opisywane przeze mnie wydawnictwo, miała miejsce 14 marca (w dniu pisania tego tekstu), więc książka jest świeżutka niczym chrupiące poranne bułeczki.
Ciężko powiedzieć o czym tak naprawdę jest ta książka. Nie posiada ona prostej i banalnej fabuły, którą "łapie się" na pierwszych stronach a potem pochłania rozumiejąc i wiedząc wszystko, co się dzieje, domyślając się bądź też nie, jak...

książek: 510
Martwy Kruk | 2013-04-14
Na półkach: Posiadam
Przeczytana: 10 kwietnia 2013

Małe miasteczko, jakim jest Lubań, nawet w najgorszych snach nie mogło oczekiwać takiego wtorku. Jednak nikt nie potrafił połączyć faktu z faktem, skleić ze sobą miniaturowych części układanki, odkryć niepokojącej mozaiki jeszcze w momencie, gdy nie było za późno na jakąkolwiek reakcję.

Tego wieczoru mieszkańcy kryli się przed nieludzkim chłodem i diabelskim wiatrem, nie zauważając maleńkich rys pojawiających się, jedna po drugiej, na tafli ich zaściankowej rzeczywistości. Decydując się na tę książkę, rozpoczynasz nierówną grę ze złośliwościami losu. Będziesz świadkiem dziesiątek wydarzeń i tylko od Ciebie zależy, czy znajdziesz nić łączącą je wszystkie. A kiedy wyda Ci się, że wygrywasz, wyjdzie na jaw, że chyba jesteś w błędzie. Wszystko bowiem traci znaczenie, gdy na małej karteczce dostajesz szansę odkupienia największej ze swoich win. A mroki przeszłości nie śpią. Czekają, cierpliwie i bezlitośnie, na moment, w którym się odkryjesz. Czy będziesz w stanie stawić im...

książek: 804
Paulina Kwiatkowska | 2013-04-17
Na półkach: Przeczytane

Ostatnio coraz częściej stawiam na polskich autorów. Tak było i tym razem. Pozycja Pana Adama Piechoty zaintrygowała mnie swoim opisem, postanowiłam dać jej szansę. Po otrzymaniu przesyłki od razu nie zabrałam się za czytanie tej książki, postanowiłam dać sobie czas. Gdy poczułam, że jestem gotowa na tą książkę – zaczęłam ją czytać. Mój zapał w stosunku do tego thrilleru jednak szybko osłabł…

Dwóch nieznajomych mężczyzn podczas gry w szafy postanowiło założyć się o życie jednego z bohaterów. Prawo zabraniało im zakładania się, jednak postanowili je złamać. Jeden z nich miał wygrać…

Tymczasem w pewnym mieszkaniu mieszkała kobieta wraz z ptakiem i kotem Behemotem. Po powrocie do domu nie była w najlepszym nastroju. Źle potraktowała kota, który czekał na jedzenie. Anna była załamana. Jej ukochany mężczyzna nie miał do niej zaufania, nie chciał jej wyjawić powodu, przez który był przygnębiony. Gdy chciała odwrócić drewnianą ramkę z jego zdjęciem zauważyła, że przedmiot zniknął....

książek: 189
Jovita8989 | 2013-05-11
Na półkach: Posiadam

Książkę czyta się świetnie - dowcipna narracja autora i aluzje do prawdziwych miejsc i postaci w Lubaniu sprawiły, że nie raz uśmiechałam się sama do siebie czytając ją w tramwaju ;) Fabuła jest bardzo interesująca. Czytelnik jest stopniowo wtajemniczany w to, co się dzieje, chociaż od początku można się trochę domyślić ;) Jestem zaintrygowana i niecierpliwie czekam na ciąg dalszy.
Ale przyznam szczerze że druga część "Avo" mnie mocno zmęczyła. Wiem, że był to celowy zabieg autora, bo skoro akcja dzieje się na imprezie to i narracja z każdym kolejnym piwem staje się coraz bardziej chaotyczna, ale mnie się to strasznie ciężko czytało. Zdecydowanie wolę sarkastyczno-ironiczno-dowcipną narrację z pierwszej części.
Całokształt jednak bardzo dobry jak na debiut. Brawo Adaś :)

książek: 492
melyo | 2016-10-03
Na półkach: 2016
Przeczytana: 03 października 2016
książek: 202
sterna | 2014-07-05
Na półkach: Posiadam (eBook)
książek: 110
Katarzyna | 2014-04-03
Na półkach: Posiadam
zobacz kolejne z 34 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
zgłoś błąd zgłoś błąd