Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Iskra

Tłumaczenie: Grzegorz Komerski
Cykl: Gwiezdni wędrowcy (tom 2)
Wydawnictwo: Jaguar
7,31 (67 ocen i 13 opinii) Zobacz oceny
10
7
9
6
8
17
7
19
6
11
5
4
4
2
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Spark
data wydania
ISBN
9788376861579
słowa kluczowe
Blask, Gwiezdni wędrowcy, Iskra
język
polski
dodała
Sophie

Po desperackiej ucieczce z Nowego Horyzontu, Waverly wreszcie znalazła się na Empireum. Ale ukochany statek, jedyny dom, jaki kiedykolwiek miała, nie przypomina miejsca, które opuściła. Kieran zmienił się nie do poznania. Z następcy kapitana stał się fanatycznym religijnym przywódcą. Na Empireum trwa cicha, ale wyniszczająca wojna. Kieran kontra Seth. Waverly nie potrafi zaufać do końca...

Po desperackiej ucieczce z Nowego Horyzontu, Waverly wreszcie znalazła się na Empireum. Ale ukochany statek, jedyny dom, jaki kiedykolwiek miała, nie przypomina miejsca, które opuściła. Kieran zmienił się nie do poznania. Z następcy kapitana stał się fanatycznym religijnym przywódcą. Na Empireum trwa cicha, ale wyniszczająca wojna. Kieran kontra Seth. Waverly nie potrafi zaufać do końca żadnemu z nich. Wie, że sytuacja będzie pogarszać się z dnia na dzień, nim nie odbiją ostatnich ocalałych dorosłych członków załogi. Jak jednak tego dokonać?

Nieoczekiwanie Empireum wstrząsa potężna eksplozja. Podejrzenia od razu padają na Setha i spędzającą z nim wiele czasu Waverly. Na statku nie ma miejsca dla zdrajców. Seth i Waverly muszą odkryć sabotażystę, inaczej stracą wolność. Albo życie.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Jaguar, 2013

źródło okładki: http://wydawnictwo-jaguar.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 398

Całe życie w czterech ścianach. Zamknięty, bez możliwości wyjścia na zewnątrz. Na takie prawdziwe zewnątrz- świeże powietrze, promienie słońca odbijające się od Twojej twarzy, deszcz spływający po Twoim ciele i poczucie błogości i wdzięczności za dar życia. Bo życie jest największym ze wszystkich darów, ściśle strzeżoną tajemnicą, prywatnością i czymś, co tworzy historię i czego nie można odebrać. Lecz według mnie życie samo w sobie jest niczym. Kiedy nie możemy dzielić się radością z innymi, biegać, śpiewać i tańczyć na świeżym powietrzu. I po prostu BYĆ- nie w znaczeniu zwykłego jestestwa, lecz życia jako szczęśliwy, nader wszystko, spełniony człowiek. Czy jest to możliwe, kiedy mieszka się na statku kosmicznym,a na dodatek, pomiędzy bliźniaczymi załogami trwa wojna?

Waverly- nastolatka, która nawet nie miała okazji żyć na naszej planecie Ziemia. Urodziła się i wychowała na statku kosmicznym Empireum, który ma za zadanie przetransportować wybrańców na Nową Ziemię, ażeby Ci stworzyli nową cywilizację. Taki los spotkał również Setha, Kierana i wielu, wielu innych. Lecz plan, który kiedyś stworzono teraz jest już do niczego, ponieważ... ponieważ, zrobiło się spore zamieszanie. Tak w dużym skrócie.

" Wojny nigdy nie kończą się szczęśliwie. Dla nikogo."

Nie od dziś wiadomo, że jestem książkoholiczką. Tutaj, w blogosferze, szaloną w dodatku. Nałogowo kupuję książki, zdobywam je na wszelkie możliwe sposoby. A jak powieść do mnie przyjdzie lecę biegiem na pocztę, żeby ją odebrać, coby moje nowe dziecko nie zemdlało z braku powietrza w kopercie. Nałogowo je oglądam i przeglądam, dotykam i wącham, chodzę do księgarni, żeby nacieszyć oczka tym pięknym widokiem- książki, książki wszędzie, poustawiane, niektóre wyeksponowane. Ach! Nie ma nic piękniejszego. A wreszcie nałogowe czytam- chyba nie ma dnia, żebym nie pochłonęła choć rozdziału i nawet jak dana powieść mi się nie podoba to i tak ją czytam i mimo wszystko mam z tego satysfakcje. Lecz w przypadku "Iskry" byłam świadkiem tego, że moja mania przybrała już naprawdę niebezpieczną postać. Mianowicie, ja się książki BAŁAM. Wiem, że 400. stronicowa cegiełka nic mi nie zrobi, ani nie zgwałci, ani nie porwie, tym bardziej nie okradnie. Lecz... lecz na widok książki czułam, poza radością- oczywiście, jakiś zalążek lęku i fobii. Bo przecież "Blask" kocham, uwielbiam i miłuję, więc chcę, ażeby i kontynuacja okazała się być równie świetna. Ale, nauczona bogatym doświadczeniem życiowym, wiem, że nie zawsze wszystko idzie po naszej myśli, nie zawsze jest tak jak chcemy. I stąd to obawa. Czy dam radę skrytykować i zmieszać z błotem taką książkę, a równocześnie skazać na niepowodzenie kolejny tom i zapomnieć o mojej miłości do tejże serii? Na szczęście moje rozważania i dylematy okazały się niepotrzebne, bo... "Iskrę" pokochałam całym swoim sercem!

Zabrakło mi słów, chcę Wam powiedzieć tyle, że aż się zapowietrzyłam i nie mogę powiedzieć nic. Wdech, wydech... Już chyba lepiej. Postaram się przytrzymać emocje na wodzy, tak ażeby choć jeden akapit wyglądał sensownie, bo ten poprzedni jest totalną kpiną. Przechodząc do rzeczy to dawno żadna książka nie wywarła na mnie aż tak dużego wrażenia! "Iskrę" odebrałam niezwykle emocjonalnie, a plastyczny, lekki i jednocześnie piękny język, jakim posługuje się Ryan sprawił, że każdą scenę przeżywałam w inny sposób. Zdarzyło mi się zapłakać, czasami też pisnąć ze strachu i zmarszczyć twarz w geście obrzydzenia. Tak naprawdę, gdyby ktoś mnie obserwował nie musiałby patrzeć na treść, żeby widzieć po mojej twarzy w jakim momencie akcji jestem, o czym teraz czytam. Akcja obfituje w naprawdę fenomenalne, a co ważniejsze- nieprzewidywalne- wydarzenia! Nie można przewidzieć, co się stanie na kolejnej stronie, więc nie mówmy tu nawet o kolejnych rozdziałach, bo one były dla mnie kompletną tajemnicą, którą chciałam jak najszybciej odkryć. I odkrywałam. Rozdział po rozdziale wytrwale, z wielką przyjemnością, zaszczytem, dumą i radością zagłębiałam się w tą książkową rzeczywistość i pomagałam Waverly, współczułam Sethowi i rzucałam nożami w Kierana, którego nienawidziłam całym sercem. Lecz pod żadnym pozorem nie jest to wada. Wadą byłby to, że kocham każdego bohatera. Wtedy byłoby nudno. A tak, przynajmniej, jest różnorodnie...

Kocham tą autorkę, lecz równocześnie jej nienawidzę. Dlaczego? Bo mnie skrzywdziła i okropnie ukarała, choć nic złego nie zrobiłam, niczym nie zawiniłam, a jestem poszkodowana. Bo to trzeba nie mieć serca, żeby W TAKIM MOMENCIE kończyć tę powieść. Trzeba mieć naturę Hitlera, żeby tak uśmiercić czytelnika i skazać go na oczekiwanie! I choć Ryan uwielbiam i miłuję, za to, co stworzyła, to gdybym teraz, pod wpływem tak wielkich emocji, spotkała kobietę, to jak Boga kocham, przystawiłabym jej nóż do gardła, straszyła i wykrzykiwała, dopóki nie dowiedziałabym się, co działo się dalej. Polecam całym sercem!

MOJA OCENA:
10/10

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Al Capone

Recenzja dotyczy wydania audiobook i pochodzi z bloga http://blurppp.com/blog/robert-j-schoenberg-al-capone-audiobook/ Alfonso Al Capone to jedna z...

zgłoś błąd zgłoś błąd