Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

1453. Upadek Konstantynopola

Tłumaczenie: Agnieszka Weseli-Ginter
Wydawnictwo: Rebis
7,68 (76 ocen i 17 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
12
8
26
7
28
6
7
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
CONSTANTINOPLE. The Last Great Siege, 1453
data wydania
ISBN
9788375108118
liczba stron
352
słowa kluczowe
Konstantynopol, Bizancjum, Ottomani
kategoria
historyczna
język
polski
dodała
joly_fh

To żywa, barwna opowieść o odwadze i okrucieństwie, technologicznej pomysłowości, umiejętnie łącząca dawne konflikty na Bliskim Wschodzie z sytuacją współczesnego świata. Ponad tysiąc lat Konstantynopol stanowił centrum zachodniego świata, a zarazem strefę buforową między chrześcijaństwem a islamem. Jednak gdy wiosną 1453 roku pod murami stolicy cesarstwa bizantyjskiego, spadkobiercy...

To żywa, barwna opowieść o odwadze i okrucieństwie, technologicznej pomysłowości, umiejętnie łącząca dawne konflikty na Bliskim Wschodzie z sytuacją współczesnego świata.

Ponad tysiąc lat Konstantynopol stanowił centrum zachodniego świata, a zarazem strefę buforową między chrześcijaństwem a islamem. Jednak gdy wiosną 1453 roku pod murami stolicy cesarstwa bizantyjskiego, spadkobiercy imperium rzymskiego, stanął sułtan Mehmed II na czele ogromnej, zdyscyplinowanej armii tureckiej - cesarz Konstantyn XI Paleolog zdołał zebrać zaledwie osiem tysięcy chrześcijan do obrony miasta. Po siedmiu tygodniach ataków Konstantynopol upadł, i to nie tylko za sprawą zniszczeń dokonanych przez monstrualne działo "Bazylikę", lecz także na skutek ludzkich uprzedzeń, przesądów i intryg. Tak zapisana została ostatnia karta historii średniowiecza.

Crowley przedstawia też zmagania dwóch bohaterów tego dramatu: śniącego o potędze islamu władcy imperium osmańskiego oraz pięćdziesiątego siódmego cesarza Bizancjum, do końca zagrzewającego obrońców do walki. To żywa, barwna opowieść o odwadze i okrucieństwie, technologicznej pomysłowości, umiejętnie łącząca dawne konflikty na Bliskim Wschodzie z sytuacją współczesnego świata.

 

źródło opisu: http://www.rebis.com.pl/

źródło okładki: http://www.rebis.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 186
Balcar | 2016-03-20
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 20 marca 2016

Przyznam, że książkę Crowleya przeczytałem z wielkim zaciekawieniem. Przede wszystkim jest to barwna opowieść o obronie Konstantynopola, ale autor we wstępnych rozdziałach podejmuje także inne tematy. Crowley swoją książkę rozpoczyna od VII wieku, gdzie opisuje pierwsze oblężenia Konstantynopola przez Arabów. Spore wrażenie wywarł na mnie rozdział o produkcji armat w tamtych czasach. Kolejne części dotyczą już stricte obrony Konstantynopola w 1453 roku. Opis obrony jest świetny, powiedziałbym nawet, że bardzo powieściowy, oparty na relacjach źródłowych. Czujemy się tak, jakbyśmy byli w środku opisywanych wydarzeń i bronili Konstantynopola przed Turkami. Cieszę się, że autor krytycznie podchodzi do źródeł. Co prawda jak sam pisze, nie zasypuje czytelnika różnymi wariantami, bo to przeszkadzałoby w fabule, ale wybiera wersję najbardziej prawdopodobną, sugerując czytelnikowi pewne nieścisłości czy przejaskrawienia w źródłach. Podsumowując książka Crowleya jest bardzo dobra, można ją polecić nie tylko historykom, ale ze względu na styl i formę książki, może się ona spodobać osobom z bardziej luźnym podejściem do historii.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Battle Angel

Może książka nie należy do wybitnych, ale jej zakończenie porusza. Człowiek zdaje sobie sprawę, że zżył się z bohaterami, nawet jeśli byli powierzchow...

zgłoś błąd zgłoś błąd