Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Przedksiężycowi, tom 1

Cykl: Przedksiężycowi (tom 1)
Wydawnictwo: Powergraph
7,06 (447 ocen i 60 opinii) Zobacz oceny
10
20
9
53
8
96
7
146
6
76
5
33
4
9
3
6
2
4
1
4
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788361187745
liczba stron
432
język
polski
dodała
Oceansoul

Bądź wola Wasza, o Przedksiężycowi! Lunapolis. Miasto w szponach kultu sztuki. Tu nawet mordercy dążą do perfekcji. I są art-zbrodniarzami. Dzieci zamawia się u duszoinżynierów. W konkurencyjnych korporacjach. Dorosłe beztalencia kasowane są w okamgnieniu, by jako ludzkie odpady zgnić w cuchnących, rozkładających się światach przeszłości. Przebudzenia dostąpią tylko najdoskonalsi, albowiem...

Bądź wola Wasza, o Przedksiężycowi!
Lunapolis. Miasto w szponach kultu sztuki. Tu nawet mordercy dążą do perfekcji. I są art-zbrodniarzami.
Dzieci zamawia się u duszoinżynierów. W konkurencyjnych korporacjach. Dorosłe beztalencia kasowane są w okamgnieniu, by jako ludzkie odpady zgnić w cuchnących, rozkładających się światach przeszłości. Przebudzenia dostąpią tylko najdoskonalsi, albowiem tak chcą Przedksiężycowi.
– Niesprawiedliwe wredne sukinsyny! – bluźni początkujący artysta.
Jak się okazuje, ten młody malarz nie jest w swym buncie odosobniony…
W dodatku czas dobiega końca, a świat rozpada się i rdzewieje…

 

źródło opisu: http://powergraph.pl/

źródło okładki: http://powergraph.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 52
junior_13j | 2013-09-01
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Powieść Anny Kańtoch była jedną z tych książek, w których pokładałem dość spore nadzieję i oczekiwania. Tematyka w końcu nietuzinkowa, sugerująca i kojarząca się z dziełami VanderMeera czy Mievilla. Spodziewałem się zatem dostać coś niesamowitego z pogranicza wielu gatunków fantastyki. Mając ją już w ręku, pomyślałem - nareszcie! Nareszcie polska fantastyka ruszyła doganiać trendy panujące w literaturze anglojęzycznej. Ruszyła i się rozwija.
Szkoda, że były to tylko wrażenia zanim zacząłem ją czytać. Potem był zdecydowanie gorzej.
Jakkolwiek sam pomysł należy uznać za naprawdę oryginalny, wymykający się ze sztampy, tak niestety wykonanie pozostawia sporo do życzenia. Mówiąc jednak o wykonaniu nie chodzi o sprawy stricte techniczne, czyli język, bo ten jest przyzwoity ( chociaż tylko przyzwoity ), a raczej sposób wykorzystania świetnego pomysłu. Ja odnoszę wrażenie, że został zmarnowany. Bohaterowie są płascy i nijacy, w żaden sposób nie byłem w stanie przejąć się ich losami. Akcja nie porywa, a samo miasto początkowo interesujące, jakoś w trakcie czytania staje się mało ciekawe. W pewnym momencie złapałem się na tym, że wcale mnie nie interesuję tajemnica Lunapolis i odkrycie, co się za tym wszystkim kryję.
Reasumując, lektura mnie zawiodła, a piszę to z ogromnym smutkiem, bo pomysł dawał nadzieję na coś jedynego w swoim rodzaju. A wyszło jak wyszło, niestety.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Łowy na człowieka

Mogę porównać tę książkę do kultowych filmów z najlepszych lat Stallona, Jean-Claude Van Damme czy Steven Seagala.Główny bohater bardzo mi ich przypom...

zgłoś błąd zgłoś błąd