Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Dziwne losy Jane Eyre

Tłumaczenie: Teresa Świderska
Seria: Najpiękniejsze Romanse
Wydawnictwo: Graffiti
7,75 (5859 ocen i 479 opinii) Zobacz oceny
10
835
9
1 110
8
1 319
7
1 619
6
528
5
323
4
55
3
57
2
5
1
8
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8373370269
liczba stron
484
język
polski
dodała
Monika W

Najsłynniejsza powieść Charlotte Brontë, która przyniosła jej międzynarodową sławę. Brontë opowiada historię młodej dziewczyny, która po stracie obojga rodziców, trafia do domu brata swojej matki. Nie potrafi jednak obudzić uczuć u ciotki, która – gdy tylko nadarza się okazja – pozbywa się dziewczynki, wysyłając ją do szkoły dla sierot, słynącej z surowego rygoru. Jane daje sobie jednak radę,...

Najsłynniejsza powieść Charlotte Brontë, która przyniosła jej międzynarodową sławę.

Brontë opowiada historię młodej dziewczyny, która po stracie obojga rodziców, trafia do domu brata swojej matki. Nie potrafi jednak obudzić uczuć u ciotki, która – gdy tylko nadarza się okazja – pozbywa się dziewczynki, wysyłając ją do szkoły dla sierot, słynącej z surowego rygoru. Jane daje sobie jednak radę, zdobywa wykształcenie i wreszcie znajduje pracę jako guwernantka, w domu Edwarda Rochestera, samotnie wychowującego przysposobioną córkę. Wydawałoby się, że tu wreszcie znajdzie prawdziwe szczęście. Jednak los upomni się zadośćuczynienia za winy z przeszłości jej ukochanego pana. Jane nocą ucieka szukać swojej własnej drogi…

 

źródło opisu: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/190537/jane-eyre-autobiografia

źródło okładki: zdjęcie autorskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 752
cranberry | 2015-11-30
Przeczytana: 28 listopada 2015

Bardzo dobra książka, a gdy czyta się ją dzisiaj, to uczucia oscylują między depresją a socjalizmem. O feminizmie już nawet nie wspominając, choć akurat los bohaterki wbrew pozorom nie był aż tak mocno zdeterminowany jej płcią, jak jej pozycją społeczną. Paradoksalnie płeć może chwilami ją chroniła (przyszły mi do głowy dwa takie momenty w książce).

Nastawiona byłam ostrożnie: co prawda byłam świeżo po przyjemnym odkryciu, że obyczajowe ironiczne spostrzeżenia pani Austen to wcale nie taka ramotka, jak myślałam, ale z kolei bałam się, czy romantyczna i mroczna Charlotte Bronte nie okaże się właśnie zbyt "namiętnie emocjonalna" - zwłaszcza, że "Wichrowe wzgórza" Emily kompletnie po mnie spłynęły, mimo że spodziewałam się raczej zachwytu.

"Jane Eyre" zwłaszcza czytana tuż po "Rozważnej i romantycznej", od razu podniosła poprzeczkę. Tematyka dużo trudniejsza, psychologia postaci już bardzo współczesna, poważna.Spodziewałam się "romansu", więc patrzyłam z niepokojem na objętość 500 str, a to jest powieść obyczajowa, w której jest ważne, wręcz kluczowe, skąd bohaterka przychodzi. Niektóre partie są oczywiście napisane w stylu właściwym epoce, ale trudno oczekiwać już zupełnie współczesnego sposobu wyrażania myśli. Ta pozornie miejscami egzaltowana wnikliwość jest przy tym może nawet stosowniejsza przy analizie emocji niż współczesny dystans, nie mówiąc już o cynizmie (dziś niektórych rzeczy nie wypada powiedzieć bez ironicznego nawiasu).

Miałam odruch "to powinno się czytać w szkołach", choć nie wiem, na ile pewne rzeczy rozumieją się same przez się również w przypadku młodszego czytelnika. Brak nieodmiennie męczonego w polskiej szkole wątku narodowo-wyzwoleńczego umożliwiłby rozmowę o tematach zaskakująco aktualnych: patrzcie, tak wyglądało zaledwie 150 lat temu życie w tym miejscu świata, gdzie właśnie ogółowi społeczeństwa żyło się zapewne najlepiej, pod względem socjalnym, edukacyjnym, nie wiem na ile medycznym. Kiedy bohaterka rzuca jakieś nacjonalistyczne uwagi, jest w tym dość rozczulająca, ale z drugiej strony - tak, być może rzeczywiście miała rację. To była stolica imperium! Miejsce, z którego wyrósł dzisiejszy nowoczesny świat!

A mimo to realia miejscami jeżą włos na głowie. Do poczytania dla "nie jestem feministką" i "idź precz, naiwny lewaku". Bo wszystkim nam się wydaje, że urodzilibyśmy się panem Rochesterem.

Na pewno nie uchwyciłabym jako licealistka tego, jak mocno autorka podkreśla "poziom samostanowienia" bohaterki w różnych momentach życiowych - pada wprost określenie "człowiek zależny". I jak skrupulatnie tak jest spleciona fabuła, żeby kluczowe decyzje bohaterka podejmowała właśnie w kontekście swojej zależności - albo jako człowiek wolny, albo ryzykując wszystko, nawet życie.
To jest coś, co kompletnie umyka nam, ludziom wolnym, co pozwala czytać bez drgnienia powieki bajki o królewnach wychodzących za książęta bez postawienia kluczowego pytania: co ryzykowałaby Śnieżka nie wychodząc za księcia? Reputację, środki utrzymania, życie? Autorka przed tym pytaniem nie ucieka, równocześnie mając litość i nad bohaterką, i nad czytelnikami, za co jestem jej szczerze wdzięczna.

Moralne postawy bohaterów są wg mnie interpretowane już w sposób zupełnie dla nas współczesny: niedopuszczalne jest niedopuszczalne i dla nas, "dobre" będzie "dobre" i dla nas. Autorka zadbała o to, by mroczna tajemnica była tragiczna, lecz nie dyskwalifikująca, a okoliczności jednoznaczne (nie dało się inaczej), ale znów cały czas miałam świadomość, że inny człowiek, otoczony innymi pomocnikami, mniej moralnymi, mógłby zrobić dokładnie, ale to dokładnie to samo z kimś, w kogo przypadku wcale nie byłoby "jednoznacznej konieczności".

Np. z Jane. Która nie miała rodziny. I Jane też to wie. Bo taki jest obraz świata w powieści - i nie mam powodu, żeby uważać, że nie był taki świat realny wtedy (?). Wszechkontrola współczesnych państw nas przeraża, ale - stanowi czasem hamulec bezpieczeństwa dla samowoli możnych.

Więc odebrałam tę książkę jako przede wszystkim powieść o samostanowieniu, a dopiero na drugim miejscu o miłości i tym bardziej, w tym kontekście, ta miłość okazała się prawdziwa w dzisiejszym sensie. Świetna książka.

A St. John napawał mnie absolutną grozą, zwłaszcza w obecnej dobie religijnego fanatyzmu. Bo to przecież w sumie dobry chłopak był, mądry i oddany słusznym celom... Tylko tak bardzo przy tym "tratował słabszych".

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Kobieta w lustrze

Książka bardzo przyjemna. Ukazuje trzy kobiety żyjące w zupełnie innych czasach i zupełnie inaczej. Jednak to, co je łączy, to chęć odkrycia swojego p...

zgłoś błąd zgłoś błąd