Lubimyczytać.pl to:
społeczność 374 tys. zakochanych w książkach
ponad 667 tys. recenzji
ponad 220 tys. książek
własna biblioteczka
system rekomendacji
Okładka książki Wampir z MO

Wampir z MO

Autor:
szczegółowe informacje
wydawnictwo
Fabryka Słów
data wydania
ISBN
9788375748666
liczba stron
480
język
polski
typ
papier
dodała
alith
6.78 (502 ocen i 69 opinii)

Opis książki

Wszystko, co nasze oddam za kaszę… Jest plan, ale trzeba naruszyć prywatne zasoby srajtaśmy i podłożyć trupa w milicyjnym mundurze! Paskudny grudniowy poranek na Pradze. Wzmacniane stalą buciory, tarcze z grubego plastiku, pały, hełmy z przyłbicami. Amerykanie, jak zwykle, winni są obecności stonki ziemniaczanej i doprowadzenia żuczków do śmierci z zimna. Harcerz jako wilkołak? Ależ owszem, cze...

Wszystko, co nasze oddam za kaszę…

Jest plan, ale trzeba naruszyć prywatne zasoby srajtaśmy i podłożyć trupa w milicyjnym mundurze!

Paskudny grudniowy poranek na Pradze. Wzmacniane stalą buciory, tarcze z grubego plastiku, pały, hełmy z przyłbicami. Amerykanie, jak zwykle, winni są obecności stonki ziemniaczanej i doprowadzenia żuczków do śmierci z zimna. Harcerz jako wilkołak? Ależ owszem, czemu nie jemu też należy się?! Do zobaczenia w kostnicy!

 

źródło opisu: http://fabrykaslow.com.pl/

źródło okładki: http://fabrykaslow.com.pl/

pokaż więcej

Polecamy

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Gdzie kupić?
Sklep
Format
Cena
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Anakolut książek: 518

Wampir z PRL

Andrzej Pilipiuk to pisarz, który żadnego pomysłu nie porzuci, dopóki nie wyciśnie z niego ostatniej kropelki literackiego potencjału. Wydany 2 lata temu „Wampir z M-3” zaskoczył fanów autora nietypowym, lekkim spojrzeniem na modne niedawno tematy wampirów i wilkołaków - szczęśliwie, zaskoczył raczej pozytywnie. Nic więc dziwnego, że Pilipiuk postanowił zaserwować swym czytelnikom kolejną porcję wampirzych opowieści z czasów PRL-u.

„Wampir z MO” jest zbiorem jedenastu opowiadań o bohaterach znanych już z pierwszej części. Kolejne teksty są ze sobą powiązane bardzo luźno, a najczęściej w ogóle, w przeciwieństwie do „Wampira z M-3”, gdzie mieliśmy typowy wątek główny. Spotkamy tutaj stare praskie wampiry - Marka i Igora, nastoletnią wampirzycę Gosię, niezłomnego w walce ze zjawiskami anormalnymi i kapitalizmem majora Nefrytowa i niezbyt bystrego brata Gosi, marzącego o służbowej kurtce i fiaciku.

Tytuł zbioru został zapożyczony od pierwszego z zawartych w nim tekstów. To klasyczna komedia pomyłek, z Markiem w roli tytułowego Wampira z MO. Kolejne opowiadania obfitują w sytuacje komiczne, niejednokrotnie obśmiewając komunistyczny ustrój, Urząd Bezpieczeństwa, niepewne warszawskie towarzystwo i stosunki sąsiedzkie, oraz znane motywy z filmów czy literatury. Co stanie się, gdy po sąsiedzku z Markiem i Igorem zamieszka dwóch ubeków? Co ciekawego można zwinąć na Pradze z ruskiej ciężarówki? I czego szuka w Warszawie francuska wampirza hrabina? Tego wszystkiego dowiecie się z lektury „Wampira z MO”. Należy też wspomnieć, że i tu nie obyło się bez brutalnego w swej prześmiewczości odniesienia do „Zmierzchu” S. Meyer - z odzyskiwaniem diamentowego pyłu ze skóry amerykańskiego wampira włącznie. Czujny czytelnik odnajdzie tu też kilka elementów znanych z innych utworów autora. To sympatyczny zabieg, który nadaje smaku lekturze.

Jak przystało na prozę Pilipiuka, książkę czyta się lekko, szybko i przyjemnie. Widać, że przez te dwa lata autor dopieścił kilka pomysłów, dopracował szczegóły i oddał w ręce czytelników materiał z wysokiej półki - może szkoda, że tym razem nie jest to powieść, ale z drugiej strony, podział na krótkie opowiadania ułatwia przyswajanie. Skoro autor lepiej czuje się w krótkiej formie, to nie ma co go przymuszać - a nawet mogę zaryzykować stwierdzenie, że „Wampir z MO” zdaje się odrobinę lepszy od części pierwszej. A to ważne.

Do Fabryki Słów również kieruję kilka zdań pochwały, bowiem tekst zdaje się dostatecznie „odrobaczony” i nie razi istotnymi błędami. Ku mojej uciesze, nie zmieniła się też forma graficzna, i teraz oba Wampiry bardzo sympatycznie wyglądają w swoim towarzystwie na półce. Ilustrację okładkową i wewnętrzne, przygotował Andrzej Łaski, książkę wydano w miękkiej oprawie ze skrzydełkami. Miło ją trzymać w garści, równie przyjemnie poczytać.

„Wampir z MO” to lekki i zabawny zbiór opowiadań o bytach niby fantastycznych, ale osadzonych w realiach tak bardzo nam bliskich i znanych. Przeczytajcie, jeśli nie patrzycie na świat zbyt poważnie. Będzie ciekawie, będzie i straszno. Ale przede wszystkim, będzie śmiesznie.

Paweł Kukliński

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie i aktywności czytelników
książek: 15407

Wampir z MO zabiera nas w podróż w czasie do lat 80 ubiegłego wieku, do całkiem innej – rządzonej przez komunistów – Polski. Okres, w którym trudno było żyć nie tylko ludziom, ale również wampirom, wilkołakom czy zombiakom. Ślusarz Marek wyrabiający normę w fabryce, oddany ideałom komunistycznym spawacz Igor i niedawno przemieniona wampirzyca Gosia wiodą spokojne, acz niepozbawione nudy życie (a raczej egzystencję, gdyż są wampirami). Każde z nich stara się wyciągnąć z niego jak najwięcej i przy okazji nie wychylać się za bardzo, nie zawsze im się to jednak udaje. Borykają się z problemami typowymi dla tamtych lat, wyzwaniami natury nadprzyrodzonej oraz wizytą gości z zagranicy.
Historie zawarte w poszczególnych opowiadaniach, mimo że niejednokrotnie proste, pełne są wartkiej akcji, zabawnych sytuacji i niebanalnych postaci. Na naszych bohaterów czekają nie lada wyzwania, sporo kłopotów i masa intrygujących spotkań. Dowiemy się, co stało się z rosyjską bombą atomową, spotkamy św. Mikoł...

książek: 280
Agnieszka | 2014-03-08
Na półkach: 2014, Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 08 marca 2014

W świecie książki i filmu dominują postaci cudownie przystojnych wampirów, pięknych wampirzyc i ich miłosne, przyprawiające o mdłości, historie. Na szczęście w tym szaleństwie martwiaków trafił się taki Andrzej Pilipiuk, który z dużym przymrużeniem oka traktuje ten temat. Może nie są to opowiadania z polotem, ale na tyle zabawne, że miło przy nich spędzać czas po ciężkim dniu pracy. Polecam na odprężenie.

książek: 456
dasio72 | 2013-07-06
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 06 lipca 2013

Kolejna idealna na wakacje lektura, dobry przerywnik pomiędzy czymś poważniejszym i ambitniejszym, ale na pewno warto po nią sięgnąć, ponieważ zawiera kilka naprawdę niezłych opowiadań.

"Wampir z MO" jest swego rodzaju kontynuacją tomu "Wampir z m-3", różnica polega na tym że tam mieliśmy do czynieni z powieścią, tutaj natomiast mamy zbiór opowiadań, które łączą postacie głównych bohaterów. Troje wampirów-Marek, Igor i Gosia zamieszkujących na warszawskiej Pradze, próbujących odnależć się w szarej PRL-owskiej rzeczywistości. Akcja opowiadań rozgrywa się bowiem w połowie lat 80-tych XX wieku.
Pilipiuk wykpiwa absurdy ówczesnego życia, a także najważniejsze postaci tamtego okresu z Pierwszym Sekretarzem i rzecznikiem rządu na czele. Czerpie garściami ze współczesnej popkultury : saga "Zmierzch" w "Gościu z Ameryki", japońskie horrory w "Sąsiadach". Zainspirowany jest także Stefanem Grabińskim-prekursorem polskiej powieści grozy, i ten wyrażny wpływ widać w najlepszym według mnie opowiad...

książek: 1063
detektywmonk | 2014-03-30
Na półkach: Przeczytane

Czego się można spodziewać po Pilipiuku ? Ano książki lekkiej,łatwej i przyjemnej.A przy okazji super zabawnej.Chociaż dużo,tu zależy od subiektywnej oceny czytelnika.Ja sięgając po to książkę,chciałem się ponownie spotkać z wampirką Gosią i zobaczyć jak sobie dziewczyna radzi w wampirzym wcieleniu.
Książka,jest podzielona na kilka opowiadań.Opowiadania są ciekawe,zabawne i oddają poglądy Pilipiuka wobec czasów PRL.
Jestem zadowolony,że przeczytałem Wampira z MO i chciałbym czytać jeszcze o Gosi.Może,by pan Andrzej wpadł na pomysł i umieścił akcję nowej książki z Małgosią w czasach obecnych.

książek: 249
Alfa | 2013-05-29
Przeczytana: 28 maja 2013

Jeśli ktoś szuka książki na serio to na pewno nie tutaj. Po pierwszym wampirze bardzo się bałam, że kolejny będzie słabszy. Niepotrzebnie. PRL jest tu traktowany z przymrużeniem oka. Tak samo wampiry.
Dla mnie ogromnym plusem jest to, że w Wampirze możemy znaleźć pewne odwołania do innych opowiadań/książek Pilipiuka np. mojego ukochanego szkopojada. Poza tym czeka nas wizyta hrabiny z Francji, wizyta wampira z Ameryki oraz wizyta w kostnicy (czyli same wizyty). Jednakże moim ulubionym opowiadaniem są chyba sąsiedzi, czyli co się dzieje, gdy do mieszkania obok wprowadzają się ubecy. Btw. informacje z okładki stają się jaśniejsze po przeczytaniu książki.
Myślę, że w całej masie książek o wampirach, które ostatnio się pojawiły ta jest swego rodzaju równowagą. Polecam.

książek: 63
Bodzepor | 2014-03-18
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: marzec 2014

Słabsza od poprzedniej części, autorowi wyraźnie zabrakło już pomysłów, wiele motywów jest wciśniętych jakby na siłę jako zapchajdziura. Dałbym tej książce 5 na 10, ale za opowiadanie o zdziczałej fabryce (świetna satyra na socjalistyczny przerost zatrudnienia i oderwanie od rzeczywistych wymogów gospodarki i ekonomii) dodaję 1 punkt.

książek: 949
Suizei | 2014-01-30
Na półkach: Przeczytane

Po więcej zapraszam na: http://zatraconywstronicach.blogspot.com/

Andrzejowi Pilipiukowi dawałem wiele szans. Przełomem było bardzo interesujące "Oko jelenia" i "Czerwona gorączka". W pierwszej urzekł mnie klimat, a w drugiej ciekawe opowiadania. Idąc za ciosem wybrałem którąś z części Jakuba Wędrowycza oraz zbiór opowiadań. Spotkania te zakończyły się totalną klapą i na bardzo długo zniechęciły mnie do tego autora. Ostatnio postanowiłem dać jemu ostatnią szansę i wybór padł na "Wampira z MO". Mimo wszystko chciałem, aby moje zdanie uległo przeobrażeniu. Co z tego wynikło?


Najogólniej rzecz biorąc "Wampir z MO" to zbiór jedenastu opowiadań, które są połączone jedynie w teorii. Wspólnym punktem są jedynie bohaterowie. Spotkamy tutaj postaci znane już z "Wampira z M-3". Cała reszta jest inna. Akcja toczy się w Warszawie za czasów komuny. To tyle na temat zarysu fabuły. Dlaczego dowiecie się poniżej.

"Wampir z MO" nie ma fabuły, ta książka jest o niczym! Pomysł osadzenia wampirów, zom...

książek: 750
Inga | 2013-09-22
Przeczytana: 22 września 2013

Wampiry, zombiaki i wszelakie byty bionekrotyczne z przymrużeniem oka - jak zawsze u Andrzeja Pilipiuka spora dawka pomysłów, celne riposty na każdą okazję, pełne dobrodusznej kpiny nawiązanie do pewnej amerykańskiej historii o wampirach oraz powrót do PRL-u bez zadęcia i martyrologii, za to z wielce prześmiewczą nutą.

Czyta się szybciutko, leciutko i z uśmiechem błąkającym się na ustach. I w tym jest problem, że ten uśmiech jedynie "się błąka"...
Czytając Wędrowycza wielokrotnie wybuchałam śmiechem. Czytając "Oko Jelenia" nie mogłam się oderwać i cały świat mógł się zatrzymać, bo musiałam się dowiedzieć co będzie dalej, czytając inne opowiadania zachwycałam się pomysłami nie z tej ziemi, przykłady można mnożyć...

Tu jest dobrze - niby dobrze, ale zarazem tylko dobrze, a od Mistrza Pilipiuka po prostu oczekuje się więcej...

http://www.inga.wielbo.pl/index.php?page=recenzje

książek: 639
Annie_28 | 2014-01-06
Przeczytana: 06 stycznia 2014

Andrzej Pilipiuk po raz kolejny zachwycił mnie swym niesamowitym poczuciem humoru, ubranym w pełną kpiny, akcji i fantastyki fabułę, podzieloną na opowiadania. "Wampir z MO" to kontynuacja historii Marka, Igora, Gosi i ich przyjaciół (z reguły tych martwych). Jakie przygody przeżyją tym razem?

Na samym początku muszę wspomnieć o oprawie graficznej. Wiele osób nadal ocenia książki po okładce, a do tej grupy należę także i ja. Gdy widzę książkę na półce w bibliotece lub księgarni, pośród mnóstwa innych pozycji, musi ona posiadać coś szczególnego, co przykuje moją uwagę i sprawi, że zabiorę się za czytanie opisu. Gdy tylko "Wampir z MO" pojawił się w sprzedaży, mimo, iż z góry wiedziałam, że książkę kupię, to świetnie, że już po dokładnych oględzinach okładki byłam w stanie się uśmiechnąć. Skoro już na wstępie zapowiada się ciekawie, to co dopiero można powiedzieć o zawartości? Dużym plusem książki są także wspaniałe ilustracje Andrzeja Łaskiego. Doskonale oddają one charakter każdego op...

książek: 372
Hersus | 2013-10-19
Na półkach: Przeczytane

Andrzeja Pilipiuka chyba nikomu nie trzeba przedstawiać. To najbardziej znany polski pisarz fantastyki. To on wykreował ciekawą postać Wędrowycza, to spod jego pióra wyszła seria „Kuzynki” czy też „Oko jelenia”. Prócz powieści wydał wiele zbiorów opowiadań m.in. „Rzeźnika Drzew”, „2586 kroków” czy też „Aparatusa”. Napisał on również dziewiętnaście tomów kontynuacji przygód „Pana Samochodzika”. Czas jednak powiedzieć o najnowszym zbiorze opowiadań, którym jest „Wampir z MO”.

Jest to zbiór jedenastu opowiadań, w których poznajemy dalsze losy bohaterów znanych z „Wampira z M3”. Marek, Igor oraz nastoletnia wampirzyca Gosia robiąca springi na drutach znowu rozbawią nas do łez. W tej części dowiadujemy się jak zostać zombiakiem, jak zakończy się wizyta francuskiej wampirze hrabiny w Warszawie, czy mądrze jest być wampirem wegetarianinem, co cennego może być przewożone w zwyklej ciężarówce oraz czy z wampiryzm można leczyć. Mi osobiście najbardziej podobało się opowiadanie „Wyprawa” jak to...


Załóż konto za darmo!
Utwórz konto
Rejestrując się w serwisie akceptujesz regulamin i zgadzasz się z polityką prywatności.

Pobierz aplikację mobilną

Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Kalendarium literackie

Znajdź nas na Facebooku

zgłoś błąd zgłoś błąd