Wampir z MO

Cykl: Cykl z Wampirem (tom 2)
Wydawnictwo: Fabryka Słów
6,99 (1823 ocen i 178 opinii) Zobacz oceny
10
95
9
120
8
381
7
610
6
414
5
140
4
39
3
13
2
8
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375748666
liczba stron
480
język
polski
dodała
alith

Wszystko, co nasze oddam za kaszę… Jest plan, ale trzeba naruszyć prywatne zasoby srajtaśmy i podłożyć trupa w milicyjnym mundurze! Paskudny grudniowy poranek na Pradze. Wzmacniane stalą buciory, tarcze z grubego plastiku, pały, hełmy z przyłbicami. Amerykanie, jak zwykle, winni są obecności stonki ziemniaczanej i doprowadzenia żuczków do śmierci z zimna. Harcerz jako wilkołak? Ależ owszem,...

Wszystko, co nasze oddam za kaszę…

Jest plan, ale trzeba naruszyć prywatne zasoby srajtaśmy i podłożyć trupa w milicyjnym mundurze!

Paskudny grudniowy poranek na Pradze. Wzmacniane stalą buciory, tarcze z grubego plastiku, pały, hełmy z przyłbicami. Amerykanie, jak zwykle, winni są obecności stonki ziemniaczanej i doprowadzenia żuczków do śmierci z zimna. Harcerz jako wilkołak? Ależ owszem, czemu nie jemu też należy się?! Do zobaczenia w kostnicy!

 

źródło opisu: http://fabrykaslow.com.pl/

źródło okładki: http://fabrykaslow.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Anakolut książek: 588

Wampir z PRL

Andrzej Pilipiuk to pisarz, który żadnego pomysłu nie porzuci, dopóki nie wyciśnie z niego ostatniej kropelki literackiego potencjału. Wydany 2 lata temu „Wampir z M-3” zaskoczył fanów autora nietypowym, lekkim spojrzeniem na modne niedawno tematy wampirów i wilkołaków - szczęśliwie, zaskoczył raczej pozytywnie. Nic więc dziwnego, że Pilipiuk postanowił zaserwować swym czytelnikom kolejną porcję wampirzych opowieści z czasów PRL-u.

„Wampir z MO” jest zbiorem jedenastu opowiadań o bohaterach znanych już z pierwszej części. Kolejne teksty są ze sobą powiązane bardzo luźno, a najczęściej w ogóle, w przeciwieństwie do „Wampira z M-3”, gdzie mieliśmy typowy wątek główny. Spotkamy tutaj stare praskie wampiry - Marka i Igora, nastoletnią wampirzycę Gosię, niezłomnego w walce ze zjawiskami anormalnymi i kapitalizmem majora Nefrytowa i niezbyt bystrego brata Gosi, marzącego o służbowej kurtce i fiaciku.

Tytuł zbioru został zapożyczony od pierwszego z zawartych w nim tekstów. To klasyczna komedia pomyłek, z Markiem w roli tytułowego Wampira z MO. Kolejne opowiadania obfitują w sytuacje komiczne, niejednokrotnie obśmiewając komunistyczny ustrój, Urząd Bezpieczeństwa, niepewne warszawskie towarzystwo i stosunki sąsiedzkie, oraz znane motywy z filmów czy literatury. Co stanie się, gdy po sąsiedzku z Markiem i Igorem zamieszka dwóch ubeków? Co ciekawego można zwinąć na Pradze z ruskiej ciężarówki? I czego szuka w Warszawie francuska wampirza hrabina? Tego wszystkiego dowiecie się z...

Andrzej Pilipiuk to pisarz, który żadnego pomysłu nie porzuci, dopóki nie wyciśnie z niego ostatniej kropelki literackiego potencjału. Wydany 2 lata temu „Wampir z M-3” zaskoczył fanów autora nietypowym, lekkim spojrzeniem na modne niedawno tematy wampirów i wilkołaków - szczęśliwie, zaskoczył raczej pozytywnie. Nic więc dziwnego, że Pilipiuk postanowił zaserwować swym czytelnikom kolejną porcję wampirzych opowieści z czasów PRL-u.

„Wampir z MO” jest zbiorem jedenastu opowiadań o bohaterach znanych już z pierwszej części. Kolejne teksty są ze sobą powiązane bardzo luźno, a najczęściej w ogóle, w przeciwieństwie do „Wampira z M-3”, gdzie mieliśmy typowy wątek główny. Spotkamy tutaj stare praskie wampiry - Marka i Igora, nastoletnią wampirzycę Gosię, niezłomnego w walce ze zjawiskami anormalnymi i kapitalizmem majora Nefrytowa i niezbyt bystrego brata Gosi, marzącego o służbowej kurtce i fiaciku.

Tytuł zbioru został zapożyczony od pierwszego z zawartych w nim tekstów. To klasyczna komedia pomyłek, z Markiem w roli tytułowego Wampira z MO. Kolejne opowiadania obfitują w sytuacje komiczne, niejednokrotnie obśmiewając komunistyczny ustrój, Urząd Bezpieczeństwa, niepewne warszawskie towarzystwo i stosunki sąsiedzkie, oraz znane motywy z filmów czy literatury. Co stanie się, gdy po sąsiedzku z Markiem i Igorem zamieszka dwóch ubeków? Co ciekawego można zwinąć na Pradze z ruskiej ciężarówki? I czego szuka w Warszawie francuska wampirza hrabina? Tego wszystkiego dowiecie się z lektury „Wampira z MO”. Należy też wspomnieć, że i tu nie obyło się bez brutalnego w swej prześmiewczości odniesienia do „Zmierzchu” S. Meyer - z odzyskiwaniem diamentowego pyłu ze skóry amerykańskiego wampira włącznie. Czujny czytelnik odnajdzie tu też kilka elementów znanych z innych utworów autora. To sympatyczny zabieg, który nadaje smaku lekturze.

Jak przystało na prozę Pilipiuka, książkę czyta się lekko, szybko i przyjemnie. Widać, że przez te dwa lata autor dopieścił kilka pomysłów, dopracował szczegóły i oddał w ręce czytelników materiał z wysokiej półki - może szkoda, że tym razem nie jest to powieść, ale z drugiej strony, podział na krótkie opowiadania ułatwia przyswajanie. Skoro autor lepiej czuje się w krótkiej formie, to nie ma co go przymuszać - a nawet mogę zaryzykować stwierdzenie, że „Wampir z MO” zdaje się odrobinę lepszy od części pierwszej. A to ważne.

Do Fabryki Słów również kieruję kilka zdań pochwały, bowiem tekst zdaje się dostatecznie „odrobaczony” i nie razi istotnymi błędami. Ku mojej uciesze, nie zmieniła się też forma graficzna, i teraz oba Wampiry bardzo sympatycznie wyglądają w swoim towarzystwie na półce. Ilustrację okładkową i wewnętrzne, przygotował Andrzej Łaski, książkę wydano w miękkiej oprawie ze skrzydełkami. Miło ją trzymać w garści, równie przyjemnie poczytać.

„Wampir z MO” to lekki i zabawny zbiór opowiadań o bytach niby fantastycznych, ale osadzonych w realiach tak bardzo nam bliskich i znanych. Przeczytajcie, jeśli nie patrzycie na świat zbyt poważnie. Będzie ciekawie, będzie i straszno. Ale przede wszystkim, będzie śmiesznie.

Paweł Kukliński

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (3427)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2059
jamczyk | 2018-05-27
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Ebook
Przeczytana: 27 maja 2018

Kolejne spotkanie z przedstawicielami wampirzego rodu zamieszkującymi Warszawę. Zbiór luźnych opowiadań, o perypetiach życiowych bytów bionekrotycznych, w późnych latach osiemdziesiątych. Gromadka sympatycznych bohaterów radzi sobie jak może, by przetrwać w czasach kryzysu, gdzie tylko półki w Pewexie, uginały się od towarów. Jest humor, jest zabawa, jako lektura odstresowująca, świetna pozycja, tylko czytać.

książek: 26284

Wampir z MO zabiera nas w podróż w czasie do lat 80 ubiegłego wieku, do całkiem innej – rządzonej przez komunistów – Polski. Okres, w którym trudno było żyć nie tylko ludziom, ale również wampirom, wilkołakom czy zombiakom. Ślusarz Marek wyrabiający normę w fabryce, oddany ideałom komunistycznym spawacz Igor i niedawno przemieniona wampirzyca Gosia wiodą spokojne, acz niepozbawione nudy życie (a raczej egzystencję, gdyż są wampirami). Każde z nich stara się wyciągnąć z niego jak najwięcej i przy okazji nie wychylać się za bardzo, nie zawsze im się to jednak udaje. Borykają się z problemami typowymi dla tamtych lat, wyzwaniami natury nadprzyrodzonej oraz wizytą gości z zagranicy.
Historie zawarte w poszczególnych opowiadaniach, mimo że niejednokrotnie proste, pełne są wartkiej akcji, zabawnych sytuacji i niebanalnych postaci. Na naszych bohaterów czekają nie lada wyzwania, sporo kłopotów i masa intrygujących spotkań. Dowiemy się, co stało się z rosyjską bombą atomową, spotkamy św....

książek: 1406
annaroza | 2017-03-27
Na półkach: Przeczytane, Z biblioteki
Przeczytana: 27 marca 2017

Pilipiuk znów zafundował mi sporą dawkę niezłej zabawy. Co prawda niektóre opowiadania np. to o wizycie hrabiny toczą się przewidywalnym trybem, ale większość przygód peerelowskich wampirów zaskakuje i naprawdę śmieszy. I jeszcze te nawiązania do współczesnej i ówczesnej popkultury... A zakończenie naprawdę mnie rozłożyło. Dobrze, że książkę czytałam w domu a nie w miejscu publicznym, bo jednak ludzie dziwnie reagują na osoby niespodziewanie wybuchające głośnym śmiechem.

książek: 2684
onika | 2015-03-05
Przeczytana: marzec 2015

Kombinować jak koń pod górkę jest rzeczą ludzką, a wampiry jako byli ciepli muszą podwójnie kombinować. Jednak u bytów bionekrotycznych stworzonych przez Andrzeja Pilipiuka, ilość przeżytych lat nie przekłada się na skuteczność powziętych planów. Na szczęście niezawodny pozostaje spryt praskich kiziorów, dzięki któremu sprawnie idzie picie piwa, które własnoręcznie się naważyło.

W tym tomie opowiadań autor zgrabnie nawiązuje do wielu tekstów kultury, które odcisnęły mniejszy lub większy ślad na masowej wyobraźni. Oczywiście pokazuje ich specyficzne odbicie w krzywym zwierciadle własnej wyobraźni. Jeśli czytelnik posiada podobną wrażliwość co pisarz, nieźle się w trakcie lektury ubawi. Jeśli ten osobliwy sposób postrzegania jest mu obcy, może się wynudzić, a nawet odczuć pewien dyskomfort estetyczny. W myśl zasady: jedni lubią pomarańcze, a drudzy niekoniecznie. Najlepiej spróbować i mieć własne zdanie.

Moim zdaniem „Wampir z MO” jest przykładem przyzwoitej literatury...

książek: 460
Angelic | 2018-02-09
Przeczytana: 09 lutego 2018

W kolejnej części przygód praskich wampirów, znowu mamy do czynienia ze starymi dobrymi bohaterami z tomu pierwszego. Wampirzyca Gosia, z szydełkiem w ręku, Marek i Igor, od stulecia najlepsi mechanicy jednej fabryki i Hrabia, wracający myślami ku romansowi z piękną, francuską Hrabiną. Nie zabraknie wilkołaków, kiziorów spod bramy i anomalii czasoprzestrzennych, w otoczce głęboko zakorzenionej komuny. Charakterystyczny humor Pilipiuka jak zawsze obecny. Polecam :)

angeliconpoint.blogspot.com

książek: 886
Nina | 2017-07-21
Na półkach: Przeczytane, Ebook, 2017
Przeczytana: 21 lipca 2017

Po przeczytaniu Wampira z M3 oczywistą oczywistością było, że muszę sięgnąć po kontynuację. I znowu było fajnie, zabawnie, nawet momenty straszne były śmieszne :) Okazuje się, że nie tylko nam "ciepłym" nie żyło się lekko w czasach PRL-u. Wampiry, zombiaki, wilkołaki i inne takie, też wcale lekko nie miały. A jak sobie radziły, o tym musicie przeczytać sami. Gwarancja dobrej zabawy zapewniona. Grafoman Pilipiuk znowu stanął na wysokości zadania :)

książek: 2180
Wojciech Gołębiewski | 2015-11-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 24 listopada 2015

Po zbiorze opowiadań pt "Carska manierka", kolej na pierwszą powieść (obie pozycje w 2013). Zaczynam od uwagi negatywnej: prostackie, populistyczne wstawki szydzące z tragedii Wielkiego Polaka gen. Wojciecha Jaruzelskiego, z jego ciemnych okularów, pomagają zapewne zdobyć czytelnika – gamonia, natomiast zrażają niepotrzebnie innych, chyba, ze na "innych" Pilipiukowi nie zależy. W kazdym razie zaczynamy od minusa. Ale tylko jednego, bo o drobnych błędach jak np cenie wódki w Pewexie nie będę wspominał, bo autor młody i w tych latach pijać nie mógł.

A dalej, same pochwały: znowu dobry język, świetny pomysł, żywa akcja, w efekcie dobra zabawa. To tyle i aż tyle. Bo, jeszcze raz powiedzmy., zabawa dobra, lecz i najlepszą trzeba kiedyś zakończyć. W związku z tym daję znowu 7 gwiazdek, informuję, że więcej czytać jego utworów nie będę, bo te dwie pozycje ...

książek: 1014
Agacha | 2019-03-07
Na półkach: 2019, PRL, Przeczytane
Przeczytana: 07 marca 2019

Z dziką radością ponownie przeniosłam się do wampirzego świata lat 80-tych. Stare, dobre towarzystwo osób nie do końca umarłych, zapewniło znakomitą rozrywkę. Z największą przyjemnością przeczytałam zwłaszcza opowiadanie "Wyprawa". Ciekawe, czy każdy zakład pracy ma swoje drugie, ukryte życie. Kwestia warta głębszego zbadania.

książek: 113
sai | 2015-08-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 09 sierpnia 2015

Lekka,przyjemna a przede wszystkim zabawna pozycja. Po przeczytaniu "Wampira z M-3" wiedziałem że i ta część podejdzie mi do gustu. Tym razem akcja dzieje się w latach 80, epoce PRL. Zbiór mega poprawiających humor historyjek, no i spotkanie ze znanymi nam już postaciami z Markiem Igorem czy w końcu Gośką na czele. Czekam na kontynuację, bo książka jak w zasadzie większość Pana Pilipiuka dobra.

książek: 0
| 2014-03-08
Przeczytana: 08 marca 2014

W świecie książki i filmu dominują postaci cudownie przystojnych wampirów, pięknych wampirzyc i ich miłosne, przyprawiające o mdłości, historie. Na szczęście w tym szaleństwie martwiaków trafił się taki Andrzej Pilipiuk, który z dużym przymrużeniem oka traktuje ten temat. Może nie są to opowiadania z polotem, ale na tyle zabawne, że miło przy nich spędzać czas po ciężkim dniu pracy. Polecam na odprężenie.

zobacz kolejne z 3417 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
​Andrzej Łaski – operator ołówka

Lubi mówić o sobie „operator ołówka” bo żyje z rysowania. Bywa że maluje - uważa to jednak za fanaberię (duchową przynależność do świata cyganerii - którą gardzi). Komiks - ta niczym nie uzasadniona miłość, wynika z niespełnienia i braku umiejętności pracy w zespole. Gdyby nie ta wada genetyczna, byłby znakomitym reżyserem. Ale cóż - BYWA!


więcej
Weekend pełen wrażeń!

Najbliższe dwa dni przyniosą wiele atrakcji kulturalnych. Wymiana książek na Warszawskich Targach Książki, spotkania z autorami, Noc Muzeów i premierowe pokazy ekranizacji Wielkiego Gatsby’ego i Hipnotyzera - jest w czym wybierać.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd