Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
7,62 (1212 ocen i 88 opinii) Zobacz oceny
10
136
9
241
8
270
7
341
6
110
5
73
4
18
3
16
2
2
1
5
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8306012461
liczba stron
301
kategoria
klasyka
język
polski
dodała
megii24

Inne wydania

Władysław Reymont w "Ziemi obiecanej" pokazał nam po raz pierwszy przemysłowców nie takimi, jak ich sobie wyobrażano, lecz takimi, jak się przedstawiają rzeczywiście bezstronnemu spostrzegaczowi. Za tło do swojej powieści wziął autor miasto zrodzone tylko z przemysłu i zaludnione tylko przemysłowcami i robotnikami: Łódź. Miasta podobne stanowią charakterystyczny wytwór epoki współczesnej, a...

Władysław Reymont w "Ziemi obiecanej" pokazał nam po raz pierwszy przemysłowców nie takimi, jak ich sobie wyobrażano, lecz takimi, jak się przedstawiają rzeczywiście bezstronnemu spostrzegaczowi.
Za tło do swojej powieści wziął autor miasto zrodzone tylko z przemysłu i zaludnione tylko przemysłowcami i robotnikami: Łódź. Miasta podobne stanowią charakterystyczny wytwór epoki współczesnej, a ich niezdrowa atmosfera etyczna była i jest przedmiotem poważnych refleksji moralistów i estetyków. [...]
Wszystkie ujemne strony industrializmu przybrały u autora "Ziemi obiecanej" kształty zmysłowe, wcieliły się w galerię żywych sylwetek i typów. [...]Reymont odsłonił przed nami tajemnice kultu wstrętnego bóstwa, a że dokonał tego z wielkim talentem, szczerością i siłą - stworzył dzieło pomimo pewnych braków niepospolite i jako powieść, i jako dokument społeczny.

I. Matuszewski "Przemysł w powieści", 1899

 

źródło opisu: PIW, 1977

źródło okładki: -

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1154

Zaczęło się niewinnie - obejrzałam doskonały spektakl Jana Klaty oparty na tej powieści i zapragnęłam ją przeczytać. Teraz jestem skłonna uwierzyć, że Klata przenosi na sceniczne deski najgorsze gnioty i szmiry polskiej literatury, zamieniając je w arcydzieła, którymi miałyby szanse być, gdyby nie...

W wypadku "Ziemi obiecanej" to "gdyby nie" obejmuje przede wszystkim fatalnie stworzone postacie bohaterów - i głównych, i pobocznych. Tych wszystkich Grosmanów, Grunspanów, Mullerów, Kesslerów, Malinowskich, Borowieckich i Kurowskich mógłby być o połowę mniej, a czytelnik i tak miałby szanse znudzić się tym zestawem cech odmienianych przez wszystkie życiowe przypadki: chciwych, prostackich, prymitywnych, amoralnych i cynicznych. Wszystko jedno, z jakiej warstwy czy nacji pochodzi bohater - będzie opisany tak samo i tak samo przedstawiony, wpasowując się w panteon postaci tak podobnych do siebie, że do rozpaczy nudnych. Przyznaję z bólem i rozczarowaniem, że pod koniec drugiego tomu zamiast wreszcie kojarzyć bohaterów i przypisać im jakieś cechy, mieszali mi się coraz bardziej.
Ileż jest świetnych pomysłów w tej powieści! I żądza posiadania, apoteoza ciężkiej pracy, dramat pracowników fabryk, zagubienie mieszkańców wsi przeniesionych na miejski grunt, duchowa i umysłowa pustka fabrykantów, zawiedzione i niespełnione miłości, wreszcie potężna zmiana charakteru i rozkład przyjaźni - ale co z tego, skoro wszystko jednakowo nieciekawe i w zasadzie zupełnie niewykorzystane. Nie przekonuje mnie, że Borowiecki traci przyjaźń wspólnego, bo przyjaźni nie było między nimi nigdy, nie przekonuje mnie, że jako zamożny właściciel fabryki nagle uświadamia sobie nudę i pustkę swojego życia, bo nudził się i żył tylko zyskiem już na początku pierwszego tomu.

Ale jest jeden bohater, warty całej tej książki - miasto. Śmiem twierdzić, że w polskiej literaturze nie ma drugiego takiego portretu miasta: oczywiście zabarwionego uroczą mieszanką pozytywistycznej krytyki i dekadenckiej fascynacji, połączeniem żalu za utraconą niewinnością wiejskiej sielanki i zachwytu tempem życia, bogactwem i możliwościami technicznymi. Miejscami jest o śmieszniejsze, miejscami naiwne, czasem zdecydowanie tendencyjne, ale też miejscami przejmujące groteskowym przerysowaniem albo urzekające opisami ruchu i energii.
Trudno mi się pogodzić z tym, że autor takiego arcydzieła jak "Chłopi" popełnił taką szmirę - ale za portret Łodzi przesycony nieuchwytną atmosferą i estetyką XIX-wiecznej powieści jestem w stanie puścić w niepamięć wszystkie te miejsca, w których chciało mi się wyć z żalu, nudy i frustracji.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Love Me Never

Książka jest ciekawa , lecz zakończyła sie nagle a kolejnej części nie ma w internecie wiec jestem nie usatysfakcjonowana :(

zgłoś błąd zgłoś błąd