10 (1 ocen i 1 opinia) Zobacz oceny
10
1
9
0
8
0
7
0
6
0
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Tchernobyl: apres l'apocalypse
data wydania
ISBN
1884167578
liczba stron
240
słowa kluczowe
Czarnobyl, fotoreportaż, reportaż
kategoria
Inne
język
angielski
dodała
Chassefierre

On April 26th, 1986, Reactor #4 at the V.I. Lenin Nuclear Power Plant near Chernobyl exploded, releasing 400 times more radioactive matter than the bombing of Hiroshima. Igor Kostin, then a reporter for the Novosti Agency, took the very first photograph of the accident and continued to endure massive radiation overexposure to document the disaster for the International Atomic Energy Agency and...

On April 26th, 1986, Reactor #4 at the V.I. Lenin Nuclear Power Plant near Chernobyl exploded, releasing 400 times more radioactive matter than the bombing of Hiroshima. Igor Kostin, then a reporter for the Novosti Agency, took the very first photograph of the accident and continued to endure massive radiation overexposure to document the disaster for the International Atomic Energy Agency and from then on, for the next twenty years, to investigate the effects upon mankind and the environment. This never-seen-before photographic collection tells the incredible stories of liquidators, soldiers, scientists, and residents throughout Belarus, Ukraine, Russia, Latvia, Germany, Sweden, and France that have been socially, politically, and medically impacted by the catastrophe, creating a global perspective of the tragedy. With the distance of twenty years this spring, Confessions of a Reporter sparks timely debate over the health and sociological implications of current global energy policies and depicts the long-lasting consequences of one of history’s greatest nuclear disasters.

 

źródło opisu: http://www.umbragegallery.com/blog/index.php?s=Chernobyl

źródło okładki: http://www.umbragegallery.com/blog/index.php?s=Chernobyl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (788)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 3659
Aksamitt | 2016-04-24

Wydanie albumowe.Praktycznie każda strona to kolejne zdjęcia tego, co pozostało po wybuchu czwartego reaktora, ludzi uczestniczących bezpośrednio w pracy "utylizacyjnej" w strefie zero, jak i poza murami elektrowni, na wsiach i pobliskich miasteczkach przygotowując mieszkańców do przesiedlenia. To długie godziny, przeradzające się w dni, tygodnie, a potem miesiące pracy zmierzające do ogarnięcia szkód, które mogły zagrozić życiu połowie Europy ze względu na przenoszenie się z wiatrem radioaktywnych oparów, cząsteczek wnikających w ziemie, szczególnie podczas opadów deszczu.

Niesamowite świadectwo człowieka świadomego zagrożenia, którego nie widać, nie czuć, nie można obezwładnić, a jednak konsekwencje wcześniej czy później odczuł każdy z bezpośrednio zetknięty z tamtym środowiskiem. Igor Kostin uwiecznił na zdjęciach nie tylko dramat zdarzeń, ale i ludzi, którzy starali się za wszelką cene ocalić setki , a nawet miliony innych , nieznanych sobie istnień. Armia likwidatorów, to...

książek: 862
Meehoow | 2011-11-21
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 15 listopada 2011

Jest to album z fotografiami, uzupełniony krótkimi, parostronnicowymi informacjami o mieszkańcach Prypeci i okolic, ich ewakuacji, powrotach do zakazanej strefy oraz o samej elektrowni. W przeważającej części jest to jednak hołd złożony osobom, które pracowały przy neutralizacji skutków awarii oraz przy zabezpieczaniu pozostałych reaktorów. Część z nich niestety już nie żyje, część cierpi na choroby popromienne... Trudno nie zgodzić się z teorią, że dzięki ich (uwiecznionej na zdjęciach i prowadzonej ze sporym narażeniem życia) pracy nie doszło do jeszcze większego skażenia radioaktywnego w tej części świata. Polecam ten doskonały dokument!

książek: 3684
żabot | 2014-01-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 22 grudnia 2013

Kilka lat temu miałem ten niby album w ręku i nie wywarł na mnie większego wrażenia. Dlaczego? Bo tekstu tu niewiele, a zdjęcia – szczerze mówiąc nie zachwycają ani jakością, ani reporterskim kunsztem. Ale czy te zdjęcia mają zachwycać? Kiedy jednak zastanowić się, kiedy były zrobione, a przede wszystkim w jakich warunkach, coś zaczyna człowieka intrygować, dusza zaczyna świerzbić i nie ma jak jej podrapać. Bo oto mamy reportaż iście wojenny. Ale nie wiadomo, kto i skąd strzela. I nie wiadomo nigdy do końca, czy cokolwiek uda się sfotografować. W dobie fotografii cyfrowej szybko się zapomina, że nie tak całkiem dawno nie było szybkostrzelnych, zautomatyzowanych aparatów fotograficznych (tak na marginesie zapewne niektóre współczesne cacka automatyki szybko by tam padły trupem), że obraz rejestrowano na nie tylko światłoczułym filmie, ale i na filmie czułym na promieniowanie radiacyjne. Stąd tylko jedno, potwornie ziarniste zdjęcie bloku energetycznego w Czarnobylu wykonane tuż po...

książek: 341
Admar | 2018-06-12
Na półkach: Przeczytane

„Czarnobyl” Igora Kostina to niezwykłe i poruszające świadectwo dotyczące jednej z największych katastrof przemysłowych i ekologicznych w dziejach ludzkości.

Gdyby przyszło nam oceniać tę pozycję jedynie przez pryzmat zawartych w niej treści czy jakości zdjęć, wówczas wynik końcowy tego procesu byłby daleki od zadowalającego. Tekst to w znakomitej większości krótkie, najczęściej dwustronicowe opisy kolejnych rozdziałów. Zdjęcia zaś, biorąc pod uwagę kunszt reporterski oraz wspomnianą wcześniej ich jakość, nie kwalifikowałyby się do tego typu publikacji.
Niemniej jednak, zagłębiając się w ten album doświadczamy refleksji dotyczącej tego co przedstawiają, czasu i miejsca ich wykonania, oraz wrażliwości świadka tej katastrofy.

Autor, za sprawą swoich fotografii, ukazuje nam obrazy, które widziało niewielu, opisuje ogrom ludzkiego cierpienia oraz ambiwalentny stosunek władz do tysięcy poszkodowanych i bohaterów, nieświadomych swej samobójczej walki z zagrożeniem, którego nie sposób...

książek: 2865
Krystyna | 2011-12-06
Na półkach: Przeczytane, 2011
Przeczytana: 06 grudnia 2011

Książka, a właściwie album zdjęć opatrzonych komentarzami, wspomnieniami autora.
Zamiast opinii pozwalam sobie zacytować dwa fragmenty o ludziach, dzięki którym nie odczuliśmy tak bardzo skutków tamtej katastrofy:

"Widziałem ludzi, którzy gołymi rękami przenosili bryły radioaktywnego grafitu. Coś takiego wydarzyło się pierwszy raz w historii."
" Nikt nigdy nie przywołał Wani, Pieti, Wołodi i nie zapytał jak się czuje, czy czegoś nie potrzebuje. Gorzej, pozbawiono ich świadczeń i przywilejów. Może uznano, że te roboty, tak jak koty, mają nie jedno życie, ale siedem..... Po zejściu z dachu dyskretnie się ulatniali, z tymi swymi poczciwymi spojrzeniami i uśmiechami. Kiedy bohaterowie nie mają imion, traktuje się ich tak, jakby wogóle nie istnieli. Więc zniknęli."

książek: 125
Gregor_2014 | 2014-12-17
Na półkach: Przeczytane

Książka w formie albumu zdjęć opatrzonych komentarzami czy własnymi wspomnieniami autora. Zdjęcia są świetne zrobione, gdyż w tamtych czasach oraz do niedawnej przeszłości widoczne są skutki wybuchu. Unikalne zdjęcia na następne pokolenie. Za 20-40 lat nie rozpoznacie już tamtych zdjęć, gdyż wszystko będzie zmienione, budynki niszczą się, pokaźna siła natury która pochłania wszystko po woli. Świetny album dokumentacyjny. Mi przypadła do gustu. Na obecną chwilę jest to z niewielu egzemplarzy- unikat.

książek: 125
Gregor_2014 | 2014-12-16
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 20 maja 2011

Dostałem od babci na moje 22 urodziny, jestem miłośnikiem Czarnobylu i mnie zainteresowała, na obecną chwilę jest to unikat o wartości od 200 pln. Posiadam wyjątkowy egzemplarz

książek: 1
Piotr Bajor | 2013-02-08
Na półkach: Chcę przeczytać

Potrzebuję tej książki ale nigdzie nie ma, jak to możliwe?

książek: 46
Lenka | 2016-11-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 05 listopada 2016

Udało mi się ją upolować w bibliotece uniwersyteckiej - niestety w wolnym dostępie. To była jedna z gorszych lektur. Okropna czcionka, niewyjustowane, biała na czarnym tle, złożona w cały świat po prostu. Papier jest kredowy ze względu na zdjęcia, ale to oznacza, że odbija światło w najbardziej upierdliwy sposób z możliwych. Oczy mi łzawiły przez cały czas czytania. Może pięć fajnych zdjęć, a jeśli chodzi o treść, to nic nie zostało mi w pamięci - albo mam sklerozę, albo Kostin nie napisał o niczym, czego bym wcześniej nie wiedziała z innych źródeł.

książek: 73
MFJ | 2016-05-08
Na półkach: Przeczytane

Bardziej album niż książka. Ciekawa, ale nic nowego się czytelnik (zainteresowany tematem) nie dowie.

zobacz kolejne z 778 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd