Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Marzenia i koszmary

Wydawnictwo: Albatros
6,62 (2277 ocen i 131 opinii) Zobacz oceny
10
70
9
165
8
298
7
756
6
523
5
322
4
60
3
63
2
12
1
8
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Nightmares and Dreamscapes
data wydania
ISBN
9788378857631
liczba stron
752
kategoria
horror
język
polski
dodał
kluga

Inne wydania

Wybór 25 znakomitych opowiadań mistrza grozy uzupełniony jego osobistym komentarzem, w którym autor wyjaśnia źródła swojej twórczej inspiracji. Stephen King w najwyższej pisarskiej formie! Dziennikarz poszukujący sensacyjnego tematu do reportażu natrafia na ślad pilota-wampira, którego zagadkowe pojawienia się na odległych od siebie lotniskach są zawsze zwiastunami kolejnych morderstw... ...

Wybór 25 znakomitych opowiadań mistrza grozy uzupełniony jego osobistym komentarzem, w którym autor wyjaśnia źródła swojej twórczej inspiracji. Stephen King w najwyższej pisarskiej formie!
Dziennikarz poszukujący sensacyjnego tematu do reportażu natrafia na ślad pilota-wampira, którego zagadkowe pojawienia się na odległych od siebie lotniskach są zawsze zwiastunami kolejnych morderstw...
Podstarzały nauczyciel poświęca siedem lat życia, by w bardzo niecodzienny sposób zemścić się na zabójcy swojej żony...
W gabinecie detektywa Umneya zjawia się tajemniczy gość twierdząc, iż Umney jest jedynie tworem jego pisarskiej wyobraźni...
Czterdzieści lat po śmierci Sherlocka Holmesa doktor Watson wspomina zagadkę morderstwa, którą rozwikłał szybciej od swego sławnego przyjaciela...

 

źródło opisu: Albatros, 2013

źródło okładki: Wydawnictwo Albatros

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 748
Bastard | 2015-10-15
Na półkach: Przeczytane, King, Stephen
Przeczytana: 02 października 2015

5/10 – PRZECIĘTNA

Wśród dwudziestu czterech tekstów zawartych w tej książce znajdują się esej, wiersz oraz utwór sceniczny. Większość stanowią jednak opowiadania. „Marzenia i koszmary” to zbiór krótkich form literackich autorstwa mistrza gatunku grozy – Stephena Kinga.

Od samego początku, od pierwszego opowiadania odniosłem wrażenie, że coś mi tutaj nie gra. Lektura mnie nie fascynuje, trochę się dłuży, czegoś mi w niej brakuje. Z takim trudnym do zdefiniowania uczuciem przebrnąłem niemal przez całą, liczącą ponad siedemset stron książkę. Doszedłem do wniosku, że poziom zawartych w niej tekstów jest całkiem równy, ale stoi co najwyżej na średnim poziomie. Najlepsze wrażenie zrobiła na mnie najbardziej emocjonalna, napisana w formie utworu scenicznego historia pewnego połączenia telefonicznego zatytułowana „Przepraszam, to nie pomyłka”. Mimo że tekst ten od pewnego momentu jest przewidywalny, a jego zakończenie całkiem oczywiste, to jednak poziom tragizmu w nim zawarty jest na tyle wysoki, iż nie można przejść obok niego obojętnie. Oprócz tego krótkiego dramatu spośród reszty wyróżniłbym jeszcze trzy opowiadania. Pierwszym jest otwierająca ten zbiór refleksyjna opowieść o zemście pt. „Cadillac Dolana”, której największą siłą jest realizm przedstawionych wydarzeń. King w końcowych notach sam zwraca uwagę na to jak istotny był element rzetelnych i merytorycznych przygotowań przy pisaniu tej nowelki. Drugą naprawdę dobrą historią jest niezwykle niepokojąca „Udręka małych dzieci”, która pozostawia z tyłu głowy jakiś rodzaj irracjonalnej obawy właśnie przed tytułowymi małolatami. Ostatnim opowiadaniem jakie uznałem za warte większej uwagi, to oparta na prostym pomyśle, ale jednocześnie dosadna i całkiem przerażająca (jeśli postawić się w sytuacji tytułowego bohatera) „Ostatnia sprawa Umneya”. Niejako w kontrze do wyżej wymienionych stoją utwory z tego zbioru, które uznałem za najsłabsze, czyli: nudne opowiadanie na temat przemijania („Mój śliczny kucyk”), abstrakcyjny tekst w stylu bizzaro („Palec”), niezbyt porywający powrót do ulubionego miasteczka autora Castle Rock („To żyje w nas”) oraz do bólu kiczowata i głupiutka („Pora deszczowa”). Reszta opowiadań zawartych w „Marzeniach i koszmarach” to raczej zwykłe przeciętniaki, chociaż w kilku z nich odnalazłem nie do końca wykorzystany potencjał, a były to: nieźle napisany mroczny kryminał („Piątka ćwiartka”), ciekawa historia o konsekwencjach podejmowanych decyzji („Koniec całego bałaganu”), schematyczny horror o porywaczach ciał („Ludzie godziny dziesiątej”), trzymająca w napięciu, aczkolwiek bardzo przewidywalna („Gryziszczęka”), sympatyczna opowiastka o dzieciakach ratujących swoją matkę przed brutalnym ojczymem („Dom na Maple Street”) oraz wyróżniający się iście lovecraftowskim klimatem („Crouch End”). King zamieścił w tej antologii również klasyczne odmiany powieści grozy opowiadające o nawiedzonym mieście („Mają tu kapelę jak wszyscy diabli”) oraz… kiblu („Trampki”), dwie historie wampiryczne („Nocny latawiec” i „Popsy”), a także jedną o zombie („Urodzi się w domu”). W „Marzeniach i koszmarach” znalazło się też miejsce dla kilku utworów moim zdaniem w ogóle niepasujących do reszty. Wśród nich kryminał z udziałem Sherlocka Holmesa i doktora Watsona („Sprawa doktora”), przerobiona przez Kinga króciutka hinduska przypowieść z refleksyjnym morałem („Żebrak i diament”) oraz dwa teksty traktujące o baseballu – najsłabiej przeze mnie oceniony wiersz („Brooklyński sierpień”), którego treść w ogóle nie wzbudziła mojego zainteresowania oraz ponad pięćdziesięciostronicowy esej („Pałka niżej!”). Myślałem, że ten ostatni utwór opowiadający o sporcie, który jest dla mnie totalnie obcy, okaże się najsłabszym z całego zbioru. O dziwo jednak tę historię o duchu sportowej rywalizacji czytało mi się całkiem dobrze.

„Marzenia i koszmary” to zbiór bardzo różnorodny, ale w moim przekonaniu brakuje w nim koncepcyjnej spójności. Być może King chciał pokazać, że jest pisarzem wszechstronnym, który potrafi poruszać się w różnych gatunkach literackich, ale niestety nie do końca mu się to udało. Większość opowiadań okazała się zwyczajnie nijaka. Za dużo było w tym zbiorze tekstów przewidywalnych, jednostajnych i oczywistych. Brakowało błysku, chociaż jednego utworu naprawdę wybitnego, takiego który mógłby czymś zaskoczyć, poruszyć zmysły i pobudzić wyobraźnię. Moim zdaniem „Marzenia i koszmary” to bardzo przeciętne dzieło w bibliografii mistrza, przeznaczone tylko i wyłącznie dla największych fanów jego twórczości.

OCENY POSZCZEGÓLNYCH OPOWIADAŃ:
„Cadillac Dolana” – 6/10 (dobra)
„Koniec całego bałaganu” – 5/10 (przeciętna)
„Udręka małych dzieci” – 6/10 (dobra)
„Nocny latawiec” – 4/10 (może być)
„Popsy” – 5/10 (przeciętna)
„To żyje w nas” – 4/10 (może być)
„Gryziszczęka” – 5/10 (przeciętna)
„Dedykacja” – 4/10 (może być)
„Palec” – 4/10 (może być)
„Trampki” – 5/10 (przeciętna)
„Mają tu kapelę jak wszyscy diabli” – 5/10 (przeciętna)
„Urodzi się w domu” – 5/10 (przeciętna)
„Pora deszczowa” – 4/10 (może być)
„Mój śliczny kucyk” – 4/10 (może być)
„Przepraszam, to nie pomyłka” – 7/10 (bardzo dobra)
„Ludzie godziny dziesiątej” – 5/10 (przeciętna)
„Crouch End” – 5/10 (przeciętna)
„Dom na Maple Street” – 5/10 (przeciętna)
„Piąta ćwiartka” – 5/10 (przeciętna)
„Sprawa doktora” – 5/10 (przeciętna)
„Ostatnia sprawa Umneya” – 6/10 (dobra)
„Pałka niżej!” – 5/10 (przeciętna)
„Brooklyński sierpień” – 3/10 (słaba)
„Żebrak i diament” – 5/10 (przeciętna)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Początek

Pierwsza książka Browna, w której Langdon wychodzi ze swojej strefy komfortu i zderza się z dynamicznie rozwijającą się technologią. Temat niezwykle i...

zgłoś błąd zgłoś błąd