Źródła miłości

Tłumaczenie: Ewa Zagawa
Seria: Barwy Orientu
Wydawnictwo: Wielka Litera
6,84 (70 ocen i 21 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
2
8
23
7
19
6
17
5
2
4
4
3
2
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Origins of Love
data wydania
ISBN
9788363387761
liczba stron
400
język
polski
dodała
tajus

W Delhi, dzięki in vitro, rodzi się dziewczynka. I choć jest wyczekiwana, nikt już jej nie chce. Dziecko dotknięte jest śmiertelną chorobą. Tysiące kilometrów dalej, w Londynie, Kate i Ben starają się o potomka. Po kolejnej nieudanej próbie decydują się skorzystać z matki zastępczej. To, co dla nich jest szansą na rodzinne szczęście, w rzeczywistości jest nielegalnym biznesem przynoszącym...

W Delhi, dzięki in vitro, rodzi się dziewczynka. I choć jest wyczekiwana, nikt już jej nie chce. Dziecko dotknięte jest śmiertelną chorobą.
Tysiące kilometrów dalej, w Londynie, Kate i Ben starają się o potomka. Po kolejnej nieudanej próbie decydują się skorzystać z matki zastępczej. To, co dla nich jest szansą na rodzinne szczęście, w rzeczywistości jest nielegalnym biznesem przynoszącym milionowe zyski...

 

źródło opisu: http://www.facebook.com/photo.php?fbid=32892521388...(?)

źródło okładki: http://www.facebook.com/photo.php?fbid=32892521388...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 450
KrainaKsiążkąZwana | 2015-09-01
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Źródła miłości ukazały się jako kontynuacja pierwszej książki Kishwar Desai - Świadek nocy, jednak oprócz głównej bohaterki, nic więcej tych książek nie łączy, także spokojnie można przeczytać tą część bez poprzedniej. Desai jest indyjską pisarką i dziennikarką. Historia, którą autorka pragnie się z nami podzielić jest historią bardzo poruszająca, wstrząsająca, niezwykła i zdecydowanie na bardzo długo pozostająca w pamięci. Kishwar Desai w notce autorskiej informuje, że opisana historia inspirowana była autentycznymi zdarzeniami, co jeszcze mocniej wpływa na odbiór jej treści.


Wspomnianą już główną bohaterką jest Simran Singh - pracowniczka socjalna w średnim wieku, która z wielkim zaangażowaniem stara się rozwiązywać problemy społeczne. Pracując w klinice Madonny z Dzieciątkiem w Gurganw, decyduje się wyjaśnić nieporozumienie do jakiego doszło w tym miejscu. Pomimo doskonałych warunków i rzetelnej pracy wykwalifikowanych pracowników na świat dzięki surogatce przychodzi Amelia zarażona wirusem HIV. Na dodatek zrozpaczeni rodzice dziewczynki giną w wypadku samochodowym. Czy to nie jest zbyt dziwny przypadek? Zbieg okoliczności? W tym samym czasie Kate i Ben, małżeństwo z Londynu bezskutecznie próbują swoich sił, by Kate w końcu zaszła w ciążę. Nie pomaga nawet wyjazd do Indii na zabieg in vitro. Czy ich los jest już przesądzony i wszystko jest stracone?

Oprócz poznania historii Simran, Kate czy Bena możemy poznać zasady funkcjonowania zarówno tych legalnych jak i nielegalnych, które umożliwiają parom bezdzietnym czy też homoseksualnym urodzenie bądź adoptowanie dziecka. W tym momencie zaczynają się we mnie kotłować skrajnie sprzeczne uczucia i emocje. Z jednej strony rozumiem, że bezdzietne pary starają się o zapłodnienie na przeróżne sposoby - in vitro czy wstrzykiwanie kobietom embrionów pochodzących od właściwych lub obcych rodziców - lub wykorzystują surogatki, które są hojnie opłacane. Nie jestem jednak w stanie zrozumieć dlaczego wyrzuca się tak ogromne pieniądze na sztuczne zapłodnienia, wykorzystuje ciała zupełnie obcych kobiet skoro można podjąć się adopcji. Sama od kilku miesięcy jestem matką i doskonale rozumiem chęć poczucia ruchów dziecka pod sercem, możliwości wzięcia maleństwa w ramiona zaraz po porodzie, jednak jeśli natura sprawiła, że jest to dla niektórych niemożliwością to nie jestem w stanie zrozumieć dlaczego takie pary nie podejmą się adopcji. Tyle dzieci na świecie czeka na swoich rodziców, a tymczasem ludzkość podejmuje się produkcji dzieci. Nie można tego inaczej nazwać niż produkcja... Z kolei jeśli chodzi o pary homoseksualne. Jakiś czas temu kategorycznie stwierdzałam, że mogą robić co chcą byleby nie adoptowali dzieci. Z biegiem czasu, z różnymi doświadczeniami i wraz z dojrzewaniem do osoby, jaką jestem teraz naszły mnie nowe poglądy. Lepiej, żeby dziecko wychowywało się w przytułkach, domach dziecka lub po prostu w rodzinie patologicznej czy wśród kochających ludzi, którzy dadzą schronienie, bezpieczeństwo, dobre perspektywy na życie i miłość? Tą ocenę pozostawiam Wam. Niemniej przedstawione sytuacje, historie z życie wzięte wyglądają nie inaczej jak handel żywym towarem. Handel dziećmi i ciałami kobiet, wykorzystywanymi do produkcji wymarzonych dzieci.

W Źródłach miłości akcja toczy się również w innych klinikach. Dużo gorsze działania, niż w klinice Madonny z Dzieciątkiem mają miejsce we Freedom Hospital w Bombaju oraz w delhijskim New Life. Wydawać się może, że przytoczone historie są dość rozbieżne, jednak nic bardziej mylnego. Historie Simran, Kate, Bena, surogatek oraz właścicieli klinik łączą się w spójną całość. Książka Kishwar Desai z jednej strony przypomina thriller medyczny, który z każdym kolejnym rozdziałem budzi w nas coraz większy niepokój, z drugiej jednak strony jest powieścią obyczajową przepełnioną dramatem, bólem i niedowierzaniem. Bardzo ciekawym urozmaiceniem i chwilowym oderwaniem się od głównych problemów jest poznawanie znajomości Simran z tajemniczym Edwardem - dawcą spermy oraz poszukiwania Kate i Bena, dotyczące indyjskich korzeni mężczyzny.

Reasumując, powieść Kishwar Desai jest książką, która pochłania czytelnika doszczętnie wywołując w nim różne, często sprzeczne emocje. Koło tej książki ciężko jest przejść obojętnie. Jej treść na długo zapada w pamięci, gdyż poruszane tematy są tak bardzo aktualne i prawdziwe, a za razem smutne, przerażające i wręcz niewiarygodne. Jak daleko jednak są w stanie posunąć się ludzie mający zbyt dużo pieniędzy lub ludzie, którzy tych pieniędzy bardzo potrzebują?
Autorka ma rewelacyjny styl pisania. Pomimo trudnej tematyki ściśle związanej z medycyną, książkę czyta się bardzo przyjemnie i szybko. Co prawda w tekst wkradło się kilka literówek, jednak nie przeszkadza to w pochłonięciu książki. Polecam ją każdemu, kto jest zainteresowany poruszaną tematyką, zarówno kobietom jak i mężczyznom.
Mnie osobiście dodatkowo urzekła okładka, która jest po prostu rewelacyjna i mam wrażenie, że oddaje smutek dziecka widoczny w oczach.

krainaskiazkazwana.blogspot.com

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Król

Warszawa okresu dwudziestolecia międzywojennego, z podziałami na Polaków i Żydów, z obrazem rzeczywistości, jakiej nie znamy. Ja postrzegałam zawsze Ż...

zgłoś błąd zgłoś błąd