Sycylijski mrok

Tłumaczenie: Bohdan Maliborski
Seria: Reportaż
Wydawnictwo: Czarne
6,79 (124 ocen i 25 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
12
8
26
7
28
6
34
5
18
4
0
3
1
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Midnight in Sicily
data wydania
ISBN
9788375365290
liczba stron
408
słowa kluczowe
reportaże, Włochy, Sycylia
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodał
Jaga

W ciągu kilku tysiącleci swojej historii Sycylia wielokrotnie była sceną okrutnych wojen, cierpienia i przemocy. Ta słoneczna wyspa wraz ze swymi plażami, gajami oliwnymi i zabytkami architektury antycznej nieraz pogrążała się w głębokim mroku. Peter Robb, zafascynowany tym pełnym sprzeczności regionem, którego oszałamiające piękno kontrastuje z brutalnością doskonale zorganizowanej...

W ciągu kilku tysiącleci swojej historii Sycylia wielokrotnie była sceną okrutnych wojen, cierpienia i przemocy. Ta słoneczna wyspa wraz ze swymi plażami, gajami oliwnymi i zabytkami architektury antycznej nieraz pogrążała się w głębokim mroku. Peter Robb, zafascynowany tym pełnym sprzeczności regionem, którego oszałamiające piękno kontrastuje z brutalnością doskonale zorganizowanej organizacji przestępczej, oparł się pokusie mitologizacji Sycylii. Mafii w jego wydaniu daleko od romantyzmu, honor i lojalność zastąpiły bezwzględny terror, korupcja i krętactwo, a granice dzielące ją od świata wielkiej polityki niemal całkiem się zatarły.

 

źródło opisu: www.czarne.com.pl

źródło okładki: www.czarne.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Molly książek: 1765

Ojciec chrzestny i przyjaciele, czyli dramat z Sycylią w tle

Wymęczyła mnie ta książka przeokrutnie, siódme poty ze mnie wycisnęła. Skończywszy jej czytanie czułam się jakbym przebiegła maraton. Maraton z mafiosami. A ja do sportowców zdecydowanie nie należę... Czy to źle świadczy o książce? Absolutnie nie, wręcz przeciwnie - reportaż Robba naładowany jest treścią po brzegi, wprost od niej kipi. Niezliczeni bohaterowie przepychają się na każdej jego stronie, kategorycznie domagając się wytężonej uwagi czytelnika, a niekiedy dosłownie się o nią zabijając. Czy natomiast moja antypatia do tejże pozycji źle świadczy o mnie? No cóż, o gustach się nie dyskutuje, a ta opowieść, jakkolwiek dobra by nie była, czego jej absolutnie nie ujmuję, w moje się swą tematyką nie wpasowała. Umówmy się zatem, że ja i ona - narracja Robba - jesteśmy najwyraźniej z zupełnie innej bajki...

Choć do bajki „Sycylijskiemu mrokowi” daleko - o wiele bardziej przypomina horror, w którym trup ściele się gęsto. Sycylia to, zdawać by się mogło, przedsionek raju, kraina iście sielankowa, zasobna w urodzajne oliwne, pomarańczowe i cytrusowe gaje, bogate winnice kuszące obietnicą upojenia i cudownego zapomnienia. To czarowne miejsce, po którym jeszcze wczoraj przechadzali się mężni bogowie i piękne boginie, a ślady ich stóp można wciąż jeszcze dojrzeć na sycylijskiej ziemi. I gdzie, dosłownie mógłbyś przysiąc, zza zarośli wyłonił się koźlonogi faun, przygrywając na swej fujarce. Krainę tę toczy jednak robak. Nie robak nawet, a rak. Złośliwy nowotwór - mafia mu na...

Wymęczyła mnie ta książka przeokrutnie, siódme poty ze mnie wycisnęła. Skończywszy jej czytanie czułam się jakbym przebiegła maraton. Maraton z mafiosami. A ja do sportowców zdecydowanie nie należę... Czy to źle świadczy o książce? Absolutnie nie, wręcz przeciwnie - reportaż Robba naładowany jest treścią po brzegi, wprost od niej kipi. Niezliczeni bohaterowie przepychają się na każdej jego stronie, kategorycznie domagając się wytężonej uwagi czytelnika, a niekiedy dosłownie się o nią zabijając. Czy natomiast moja antypatia do tejże pozycji źle świadczy o mnie? No cóż, o gustach się nie dyskutuje, a ta opowieść, jakkolwiek dobra by nie była, czego jej absolutnie nie ujmuję, w moje się swą tematyką nie wpasowała. Umówmy się zatem, że ja i ona - narracja Robba - jesteśmy najwyraźniej z zupełnie innej bajki...

Choć do bajki „Sycylijskiemu mrokowi” daleko - o wiele bardziej przypomina horror, w którym trup ściele się gęsto. Sycylia to, zdawać by się mogło, przedsionek raju, kraina iście sielankowa, zasobna w urodzajne oliwne, pomarańczowe i cytrusowe gaje, bogate winnice kuszące obietnicą upojenia i cudownego zapomnienia. To czarowne miejsce, po którym jeszcze wczoraj przechadzali się mężni bogowie i piękne boginie, a ślady ich stóp można wciąż jeszcze dojrzeć na sycylijskiej ziemi. I gdzie, dosłownie mógłbyś przysiąc, zza zarośli wyłonił się koźlonogi faun, przygrywając na swej fujarce. Krainę tę toczy jednak robak. Nie robak nawet, a rak. Złośliwy nowotwór - mafia mu na imię. Zainfekował on cały włoski organizm, a jego źródło tkwi na tej niepozornej, przeuroczej wysepce.

Reportaż Robba to swoista lekcja mafijnej anatomii - autor zdaje się znać mafię od podszewki. Na stronicach swej opowieści publicznie pierze jej brudy, wyjawia światu jej ciemne interesy... Bo zaiste, mafia to państwo w państwie, jej istnienie jest od dawna tajemnicą poliszynela, a rządzące nią mechanizmy przyprawiają o mdłości. W mafijnych porachunkach nie ma miejsca na sentymenty - ginie każdy, kto stanowi jakiekolwiek zagrożenie dla jej aktualnego bossa i jej szeroko pojętych interesów. Próżno zabiegać o stałość jej uczuć - jednego dnia jesteś prawą ręką szefa, budzącym postrach, obiecującym mafiosem, a następnego zaczynasz już gnić w podmokłym rowie ze związanymi rękoma i kulką z tyłu głowy. O tak, ulubioną, a zarazem jedyna obowiązującą w mafii zasadą jest brak jakichkolwiek zasad.

Cosa nostra jest niczym ośmiornica, tyle, że ilość jej macek jest niezliczona. Dotykają one tak rozmaitych gałęzi funkcjonowania państwa włoskiego, a także, o zgrozo!, międzynarodowego, że ciężko się w tym rozeznać. Mafia to pasożyt polityczny, ekonomiczny i społeczny - świadczyć o tym mogą choćby brzydkie i tanie bloki, pobudowane w pięknych i zabytkowych miastach; świadczyć może o tym usilne utrzymywanie feudalizmu na wsi... Mafia ma swoje wtyczki wszędzie, mało jest polityków niepozostających na jej usługach, na palcach jednej ręki zliczyć można nienaznaczone jej wszędobylskimi łapami interesy czy inwestycje. Powstrzymać tę destrukcyjną machinę próbował niejeden (jak choćby sędziowie Brosellino czy Falcone) - jak to się dla nich skończyło? Zapraszam do lektury, jednak zdradzić mogę na wstępie, ze nie było happy endu. 

To państwo w państwie zamordowało szefa lokalnych władz, przywódcę głównej partii opozycyjnej, regionalnego sekretarza głównej partii rządzącej, prefekta Palermo, dwóch szefów prokuratury, sędziego konsultanta, dwóch szefów policji śledczej, dwóch dowódców karabinierów, dyrektora gabinetu Ministerstwa Sprawiedliwości i zastępcę prokuratora. Zgładziło także dziesiątki obywateli lojalnych wobec instytucji państwowych: lekarzy, biznesmenów, burmistrzów, funkcjonariuszy policji oraz setki zwykłych ludzi.*

Po paru takich opowieściach przez zapach kwitnących gajów pomarańczowych i cytrynowych zaczyna przenikać woń trupów*

Peter Robb w swym reportażu bardzo szczegółowo opisuje poczynania mafii na różnorodnych polach jej funkcjonowania i doskonale wie, o czym pisze, robi to z wielkim zaangażowaniem i pasją. Jego narracja układa nam się w spójny i porządnie napisany tekst, merytoryczny i wypełniony treścią po brzegi. Jednak przyznać muszę, że autor pisze zbyt szczegółowo jak dla mnie. Zbyt jak dla mnie wnikliwie, troszkę za szybko żongluje nazwiskami, ich liczba mnie przytłoczyła; kolejne fakty były przez autora tasowane z prędkością, która ocierała się często o granice mojego wątków pogubienie. Ja osobiście tej książki do końca nie zrozumiałam - tak, wiem, mea culpa; ja z niej wydobyłam, powiedzmy sobie szczerze, jakieś 50 % potencjału - tak, wiem mea culpa. Nie będę jednak hipokrytką i napiszę tu szczerze - świetną książkę Robb popełnił. Treściwą, wręcz esencjonalną. Mądrą, istną gratkę dla pasjonatów; zbyt mądrą jak dla mnie - przeciętnej reportażoholiczki, nijak nie ukierunkowanej na mafijną tematykę. Ja się wynudziłam i wymęczyłam, zainteresowani będą zachwyceni.

* Cytaty pochodzą z recenzowanej książki.

Marzena Molenda

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (25)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 80
Maria | 2019-10-09
Na półkach: Przeczytane

Przyzwoity, dobrze napisany reportaż z jedną wadą: o wiele za długi. Zmęczyłam się. Doceniam. Polecam koneserom.

książek: 59
Michał | 2019-08-25
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 25 sierpnia 2019

„Sycylijski trop” to wciągająca opowieść o historii pięknej i zarazem mrocznej wyspy Basenu Morza Śródziemnego. Autor prezentuje czytelnikowi niezwykle autentyczny obraz tego miejsca. Sięga zarówno po tematy, któremu każdemu przychodzą na myśl w związku z Sycylią, jak istnienie najpotężniejszej na świecie mafii czy panująca w tym miejscu niemal przez cały rok piękna słoneczna pogoda. Pisarz odkrywa jednak przed nami również całą masę innych niezwykle interesujących wątków. Opisuje m. in. historię wyspy i to jaki wpływ na jej losy miała obecność na niej przed tysiącami lat innych narodów, takich jak Grecy, Rzymianie, Arabowie czy Hiszpanie. Wpływy tych nacji widać niemal na każdym kroku. Przejawiają się one zarówno w kuchni sycylijskiej, jak i architekturze czy kulturze.
Ponadto autor przedstawia nam wielu niezwykle interesujących bohaterów, którzy pozostają związani z tym miejscem. Są wśród nich m. in. Giovanni Falcone – wybitny sędzia śledczy, który wypowiedział „wojnę” mafii i...

książek: 407
Joanna | 2019-02-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 07 lutego 2019

Po spędzeniu weekendu w Neapolu i mając sporo czasu na lotnisku postanowiłam nieco "doczytać" o Włochach. Ponieważ książkę miałam na czytniku nie zdałam sobie sprawy jaka to jest kolumbryna. Ale jak już zaczęłam czytać, to trudno było się oderwać. Każda z postaci walczy o 100% uwagi, trup ściele się gęsto, do tego polityczne intrygi, romanse, plotki, ale też odrobina sztuki wraz z kontekstem.
Opowieść o społeczeństwie uwikłanym w przeciąganie liny pomiędzy mafią a rządem. O społeczeństwie de facto będącym mafią i o procesach, które ustawiają życie polityczne Włoch.
Autor wykonał heroiczną pracę jeśli chodzi o źródła. Pod względem faktograficznym bardzo dobra pozycja, pod względem jakości czytania bywa trudno, bo nazwiska mnożą się jak grzyby po deszczu, a każde wypadałoby zapamiętać. Nigdy specjalnie nie interesowałam się polityką, więc może też i z tego powodu ogromna ilość wydarzeń opisanych w książce była dla mnie zaskoczeniem.
Książka wywołała we mnie jeszcze więcej uczucia...

książek: 100
Cancale | 2018-11-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 listopada 2018

Rzetelna pozycja, ale nic ponad to. Napisana bez błysku, bardzo sucha, raczej jak kronika a nie błyskotliwy reportaż. Mimo że autor wiele lat przebywał we Włoszech mam wrażenie, że cały czas operuje schematami. Niewiele więcej (poza nazwiskami mafiosów) dowiedziałem się z tej książki niż bym wcześniej tego nie wiedział.

książek: 139
Fornarina | 2018-09-24
Na półkach: Przeczytane

Dla tych, którzy chcieliby dowiedzieć się czegoś więcej o Sycylii, jej historii, kulturze i mieszkańcach.
Dla tych, którzy mają dość powierzchownych, pełnych ochów i achów książek dla turystów ukazujących tylko tę upiększoną i komercyjną stronę wyspy.
Dla tych, którzy wiedzą, że Sycylia to nie tylko kolorowe drewniane wózeczki, cytrusy dojrzewające w słońcu, krajobrazy z reklam D&G, pięknie wyeksponowane cannoli na wystawach cukierni czy pyszne arancini lub granita i brioszka na śniadanie.
Robb oddaje nam w ręce książkę o kulturze i trudnej historii wyspy do czytania małymi fragmentami, bo od natłoku postaci, opisów i szczegółów może zakręcić się w głowie.
Ot, wymagająca książka dla wymagającego czytelnika.

książek: 199
tekbar | 2018-09-21
Na półkach: Przeczytane

Książka beznadziejna, autor cały czas powołuję się na kogoś lub ksiązkę, artykuł, a potem dorabia do tego swoją ideologię.Mafię widział w telewizji jedynie.

książek: 90
ewangelina | 2018-03-26
Na półkach: Przeczytane, Nieprzeczytane

zapowiadała się świetnie i tak też się zaczyna. ale niestety chaos, natłok opowieści kompletnie niezwiązanych z tematem, zdania, które nie wnoszą żadnego sensu sprawiły, że po miesiącu bezskutecznych prób 'wejścia' w tę książkę - odłożyłam ją.

książek: 65
Piotr | 2018-01-09
Na półkach: Przeczytane

Trafiłem przypadkowo. Autor zafascynowany światem Sycylii tej starożytnej i tej współczesnej. Wnikliwie przestawia relacje Sycylijczyków (Włochów z Południa), tych związanych ze światem przestępczym, pracujących w policji i obywateli skazanych na życie w świecie narkotyków,morderstw i walki o władze. Polecam

książek: 1006
Efunia | 2017-11-06
Na półkach: Przeczytane

To nie jest tylko książka o Sycylii i mafii. To niezwykła opowieść o losach Italii i o tym, jak mrok znad Sycylii powoli zasnuwa ją całą. Brutalna rozprawa z romantycznym i nieprawdziwym mitem mafii stworzonym przez Ojca Chrzestnego. Znakomita rzecz!

książek: 482
Bonia | 2016-11-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: październik 2016

Opisywana włoska wyspa- Sycylia wielokrotnie pogrążała się w mroku zbrodni i przemocy. Autor ukazuje kontrast uroku tego miejsca, piękno krajobrazu i architektury z brutalnością i okrucieństwem działającej tam od wielu lat organizacji przestępczej. Autor ukazuje jej powiązania ze światem polityki i wymiaru sprawiedliwości. Przeraża skala okrucieństwa i bezwzględności.

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
zgłoś błąd zgłoś błąd