Wyznania gorszycielki

Wydawnictwo: Czytelnik
7,35 (207 ocen i 22 opinie) Zobacz oceny
10
17
9
18
8
55
7
77
6
21
5
14
4
1
3
3
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788307032931
liczba stron
492
język
polski
dodał
Bożena

Irena Krzywicka (1899-1994), barwna, skandalizująca postać przedwojennej Warszawy. Orędowniczka wyzwolonej kobiecości. Autorka „Pierwszej krwi”, przyjaciółka Boya-Żeleńskiego. Jej książki i artykuły, kampania na rzecz świadomego macierzyństwa jak i życie osobiste stały się dla wielu wyzwaniem i kamieniem obrazy. Wyznania Ireny Krzywickiej są fascynującą lekturą, pisząc o sobie „gorszycielka”...

Irena Krzywicka (1899-1994), barwna, skandalizująca postać przedwojennej Warszawy. Orędowniczka wyzwolonej kobiecości. Autorka „Pierwszej krwi”, przyjaciółka Boya-Żeleńskiego. Jej książki i artykuły, kampania na rzecz świadomego macierzyństwa jak i życie osobiste stały się dla wielu wyzwaniem i kamieniem obrazy. Wyznania Ireny Krzywickiej są fascynującą lekturą, pisząc o sobie „gorszycielka” kreśli jednocześnie sugestywny i drapieżny obraz elit swej epoki.

 

źródło opisu: http://czytelnik.pl/?ID=ksiazka&ID2=425

źródło okładki: http://czytelnik.pl/?ID=ksiazka&ID2=425

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (22)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 77
Panna_Wodna | 2019-03-16
Na półkach: Przeczytane

Opowieść o kobiecie, która myślą i działaniami wyprzedzała swój czas.

Wyznania gorszycielki to migawki z przeszłości. Odbita w ciocinym tremie bohema międzywojnia z Ziemiańskiej. Przewija się tu Tuwim, Lechoń, Iwaszkiewicz, ci po których zostały książki, wiersze, pamiętniki i eseje.
Krzywicka była kolorowym ptakiem, feministką i skandalistką. Z prawowitym mężem łączyła ją „prawdziwa uczta intelektualna” i otwarcie na inne związki, ponieważ monogamię zgodnie uważali za "nienaturalny brak fantazji". Z miłością życia - Tadeuszem Boy’em-Żeleńskim zbliżyła ich erotyczna fascynacja. A scementowały działania na rzecz praw kobiet, w które oboje byli zaangażowani. Za iście heroiczną walkę przeciw społecznej hipokryzji, podziemiu aborcyjnemu i na rzecz edukacji seksualnej, była publicznie kamieniowana. Oskarżano Krzywicką, że "ma krew na rękach" i "wymachuje majtkami jak sztandarem". Jej odwaga i konsekwencja dziś też byłyby tematem nagłówków portali.

W Wyznaniach wyłuskiwałam przede...

książek: 868
jolasia | 2019-03-06
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Powroty
Przeczytana: 05 marca 2019

Cieszę się, że odkurzyłam "Wyznania gorszycielki" Krzywickiej. Lektura ta jest ze wszech miar warta uwagi. Oczywiście ze wspomnieniami i autobiografiami trzeba ostrożnie. Po pierwsze dlatego, że nasza pamięć potrafi być niezwykle kreatywna, tu co nieco wybieli, tam co nieco zepchnie w cień, gdzie indziej co nieco poprawi, po drugie dlatego, że większość z nas, pisarze nie są w tym odosobnieni, widzi siebie w innym, lepszym świetle. Rozbrajająca jest Krzywicka, która pisze publikując w książce swoje zdjęcia, że w rzeczywistości była ładniejsza :). Ale zostawmy te dygresje... Uważam, że wiedza o okresie międzywojennym w Polsce jest bezcennym źródłem zrozumienia tego, co dzieje się obecnie. Widać jak wielu problemów nie przepracowaliśmy ani jako naród, ani jako społeczeństwo. "Reforma obyczajów, świadome macierzyństwo, odbrązawianie niektórych "świętości narodowych", popieranie postępowych prądów na zachodzie..." wymienia jednym tchem Krzywicka rzeczy, z powodów których była w Polsce...

książek: 1113
MsSurrealist | 2019-03-05
Przeczytana: 02 marca 2019

Książkę Krzywickiej podzieliłabym na dwie części. Pierwsza, poświęcona życiu pisarki przed związkiem z Boyem, jest pasjonująca, pełna ciekawych portretów, żywej inteligencji autorki oraz świadectwa postępującej zmiany obyczajów. Część druga, poświęcona latom wojennym niesie smutny obraz licznych strat - przede wszystkim w ludziach, ale także bezinteresownej dobroci i pomocy. Pomiędzy nimi znajduje się pęknięcie opisujące pięć minut sławy Krzywickiej. Nazywam je pęknięciem, ponieważ Krzywicka w tej części z błyskotliwej i samoświadomej kobiety przemienia się w skoncentrowaną na sobie megalomankę. Przy całym moim feminizmie i podziwie dla jej osoby, trudno było mi przebrnąć przez te zbyt gęsto usiane peany na własną cześć oraz oburzenie jakimikolwiek nieprzychylnymi komentarzami czy brakiem zainteresowania jej osobą przez biografów Boya. Krzywicka w tej części zmienia ton, trudno oprzeć się wrażeniu, że część ta była pisana przez starszą już kobietę, rozczarowaną brakiem...

książek: 166
AniaM | 2019-01-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 18 grudnia 2018

Fascynujące wspomnienia, czyta się wspaniale. Oczywiście podkoloryzowane - jak można się przekonać z "Długiego życia gorszycielki" - ale i tak mam wiele sympatii dla tej barwnej postaci.

książek: 569
bppremiera | 2018-09-16
Przeczytana: 16 września 2018

Och! Cóż to była za książka, i tak nagle się skończyła, aż uwierzyć w to nie mogłam. Trzymałam jeszcze tyle stronic nieprzełożonych i już na spoczynek się udać chciałam, oszczędzając na kolejny raz, a tu przypisy, z rozżaleniem je kartkowałam w nadziei, że odnajdę jeszcze trochę treści, ale już nie było. Wymsknęło mi się życie gorszycielki między palcami wraz z ostatnimi słowami i nie przestawałam powtarzać: skończyła mi się książka, Krzywicka mi się skończyła. Wzruszające gawędziarstwo do którego w każdej chwili przysiadałam by chociaż trochę sczytać, bez potrzeby zaglądania na znajomą już stronę. Pełna puszystości, świeżości, niczym ciasto pachnące wyjęte z piekarnika. Rozmiłowałam się w tej książce, przepadłam, ale się nie zagubiłam, bo gorszycielka z wysmakowaniem, wyczuciem i szczerym sercem poprowadziła mnie ulicami swojego życia. Zapraszała na najbardziej intymne seanse, w pierwszym rzędzie sadzała, niejednokrotnie wciągając mnie swoimi przeżyciami na scenę, wtedy pamięć...

książek: 504
Imbir | 2018-03-20
Przeczytana: 20 marca 2018

http://trybunpopkulturowy.blogspot.com/2018/03/kobieta-gorszaca-czyli-recenzja-wyznan.html

„Pisanie autobiografii jest zawsze przedsięwzięciem karkołomnym. Trzeba sobie powiedzieć z góry, że żadną miarą nie da się uniknąć zakłamania. Ten kto z góry sądzi, że będzie całkowicie szczery, myli się, zanim sformułował pierwsze zdanie ”. To jedno z pierwszych zdań otwierających autobiografię Ireny Krzywickiej. Zdanie które wydaje się, że rozwiązują problem fikcji i rzeczywistości autobiografii jako źródła, czy też jakiegokolwiek źródła z którym badacz może miecz do czynienia. Krzywicka świadomie i uczciwie założyła zgodnie z postmodernistycznym nurtem, że prawda jest tylko interpretacją. Ciężko ocenić wiarygodność danego źródła gdy sami badacze tworząc dany tekst nie są wolni od zakłamań. Interpretujemy zdarzenie w danej chwili, co więcej zdarzenie obiektywne nie istnieje. Problemem jest też nasza pamięć, która jest selektywna. “Wyznania gorszycielki” można potraktować jako...

książek: 290
Cierpka_Wiśnia | 2018-02-02
Na półkach: Przeczytane

Co Państwo powiedzą na małą podróż w czasie? Powiedzmy o… 100 lat? Kiedy pomyślę o moich prababkach, widzę skromne, pracowite, opiekuńcze panie. Jedna z nich, jak udało mi się całkiem niedawno ustalić, potrafiła iść na gdański targ i nie kupić butów, bo… były za tanie. Powtarzała ponoć, że biednych ludzi nie stać na tanie rzeczy. Staram się zawsze to sobie powtarzać, kiedy zamierzam kupić setną sukienkę, bo akurat kosztuje 19,90, a w kolejnym sezonie będę mogła nią co najwyżej umyć podłogę. Ale nie będzie to bynajmniej post o mojej prababci. Chodzi mi o wizerunek kobiet sprzed około 100 lat. Nie wiedzieć czemu zawsze wydawało mi się, że to panie pruderyjne, czerwieniące się pod wpływem męskiego spojrzenia, oddane żony, matki, a nade wszystko gospodynie domowe. A potem siegnęłam po „Wyznania gorszycielki”. Panie i Panowie, pozwólcie, że przedstawię: Irena Krzywicka. Kobieta, która zburzyła całe moje wyobrażenie o obyczajach początku XX wieku.

Jako polonistka (daj Boże za chwilę...

książek: 48
Małgosia_M | 2017-06-02
Na półkach: Przeczytane

Dzisiaj ta książka wywołałaby jedynie kpiarski uśmieszek zaprawiony pytaniem – Czym Irenko, Ty gorszyłaś ludzi? Może jedynie purytańskie panny o „nieskazitelnej” moralności, chociaż i one mają swoje brudy za pazurami.
Otóż ta książka, co prawda, może nie wywołuje kontrowersji czy szoku u czytelnika, ale pokazuje oryginalną osobę, której niezwykłość zawdzięcza innym ponadprzeciętnymi osobowościami – Tuwimem, Krzywickimi, Słonimskiemu, Żeleńskimu, Iwaszkiewiczowi itd., a którzy są jedynie tłem dla jej bogatej i nadzwyczaj interesujących perypetii. Tylko jej pozazdrościć!
Krzywicka opowiada – świadomie użyłam tego czasownika, gdyż biografia pisarki została spisana, gdy już ta powoli straciła wzrok – z wdziękiem i z humorem starego Zagłoby w wersji kobiecej – oczywiście nie mogło się obyć bez licznych romansów i zawirowań miłosnych, o swojej historii życia: od narodzin do lat 60., kiedy wyjechała na stałe już do Francji. Opisuje pewien etap życia, pewną epokę, która jedynie pozostanie...

książek: 274
iwonaiwona | 2017-04-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 22 kwietnia 2017

Trochę się z nią namęczyłam. W sumie nie lubię autobiografii, ale ta była wyjątkowo nudnawa.

książek: 588
marta | 2017-02-14
Na półkach: Przeczytane

Życie absolutnie nietuzinkowej kobiety , godnej podziwu . Bez upiększeń i słodkości .Napisana pięknym językiem , czyta się ją jednym tchem . Opowiedziała o znanych ludziach przez pryzmat swoich doświadczeń , " odbrązowiła" niektóre nazwiska .Jeszcze do niej wrócę...

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd