Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dreszcz

Tłumaczenie: brak
Cykl: Dreszcz (tom 1)
Wydawnictwo: Fabryka Słów
7,42 (19 ocen i 7 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
3
8
4
7
6
6
5
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375748468
liczba stron
400
słowa kluczowe
fantastyka
język
polski
dodał
dasio72

Oto Dreszcz! Rock N' Roll is Not Dead! Keith Richards na osiedlu Tysiąclecia? Why not?! Rychu Zwierzchowski wiedzie żywot pasożyta-luzaka - sex drugs and rock n’roll. Pije, pali, gra na streecie i usilnie stara się nie znaleźć poważnej, regularnej pracy. Utrzymuje go córka, która co jakiś czas dba o uzupełnienie jego finansowych potrzeb. Całe życie „Dreszcza” to koncerty i AC/DC ponad...

Oto Dreszcz! Rock N' Roll is Not Dead!

Keith Richards na osiedlu Tysiąclecia? Why not?!

Rychu Zwierzchowski wiedzie żywot pasożyta-luzaka - sex drugs and rock n’roll. Pije, pali, gra na streecie i usilnie stara się nie znaleźć poważnej, regularnej pracy. Utrzymuje go córka, która co jakiś czas dba o uzupełnienie jego finansowych potrzeb.

Całe życie „Dreszcza” to koncerty i AC/DC ponad wszystko.

Są przyjaciele i wrogowie, choć tych drugich rzecz jasna więcej. Aż pewnego dnia „Dreszcz” obrywa piorunem i... zyskuje nowe super moce. Tylko czy to coś zmienia?

Jak to u Ćwieka bywa - muza głośno ryczy, a każda strona wali po uszach siłą decybeli.
Odszedł „Kłamca”, nadchodzi „Dreszcz”. Bo ileż się można pieprzyć z Bogami.

 

źródło opisu: fabrykasłów.pl

źródło okładki: fabrykasłów.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 829
Gosiarella | 2013-02-18
Na półkach: Recenzenckie
Przeczytana: 19 marca 2013



"Dreszcz! Kojarzy się z elektrycznością, jest jednym polskim słowem, a po angielsku byłoby... Ty naprawdę dobre!"



Och superbohaterowie! Uwielbiam ich! Potężna moc, niezwykły fart, ciekawa ksywka i oczywiście chęć zwalczania szeroko pojętego zła. X-meni, Batman, Hulk, czy też Iron Men - jak ich nie lubić? Teraz Jakub Ćwiek obdarzył nas Dreszczem! Jakuba Ćwieka nie trzeba chyba nikomu przedstawiać (a jeśli jednak to szybko to nadróbcie albo won mi stąd!). "Kłamca" odszedł, a jego miejsce zajęli "Chłopcy" i "Dreszcz", choć temu ostatniemu znacznie bliżej do Lokiego.



"Zmierzam do tego, panie Zwierzchowski, że nazywam się Benjamin Benford junior i chciałem zaoferować panu, bohaterowi działającemu pod osłoną nocy, swoje usługi."



Rysiek "Zwierzu" Zwierzchowski mieszka na osiedlu Tysiąclecia w Katowicach. Jest kwintesencją wyrażenia "sex drugs and rock n’roll". Jest podstarzałym rockmanem lub po prostu starym menelem, jak określa go jego najlepszy przyjaciel Alojzy. Pewnego dnia dostaje piorunem. Jego ukochana gitara staje się ofiarą porażenia, a Rychu wychodzi niemal bez szwanku, a w dodatku z nową elektryzującą mocą. Co ważniejsze nowe zdolności Ryśka są dla nastoletniego Benjamina spełnieniem marzeń. Chłopak porzuca swoje życie by stworzyć ze Zwierza prawdziwego herosa - Dreszcza. W między czasie Polska dorobiła się również trzech super złoczyńców w postaci mimów siejących śmierć na Krakowskim Rynku.



"Wałkoń, który instynktu samozachowawczego miał mniej niż karykaturzysta specjalizujący się w żartach o Mahomecie."



Przede wszystkim warto podkreślić, że "Dreszcz" jest w miarę spójną powieścią, a nie zbiorem opowiadań, które zazwyczaj wychodzą z pod pióra Ćwieka. Akcja dzieje się równolegle w Katowicach, gdzie mieszka Rysiek, oraz w Krakowie, gdzie mimy wykańczają bogatych studentów. W środku możemy odnaleźć dużo tekstów znanych rockowych piosenek, a tytuły rozdziałów są niczym innym jak tytułami najlepszych kawałków AC/DC. Nie można zaprzeczyć, że "Dreszcz" jest poniekąd hołdem oddanym wielkim twórcom i ich genialnym dziełom. Do tego dochodzi duża dawka humoru, odrobina rasistowskich żartów i sporo kpin z fanatyzmu. Spotkamy się tutaj z nieco przerysowanym obrazem Polski, który może oburzać lub śmieszyć, ale idealnie oddaje klimat.



Rychu jest dobrze skonstruowanym bohaterem, choć nie można zaprzeczyć, że jest również niezwykle stereotypowym podstarzałym muzykiem i chyba to jest jego urok. Podoba mi się jego podejście do życia i teksty, które z całą pewnością nie są standardowe. Polubiłam również postać Benjamina, który nie raz zaskoczył mnie swoim zaangażowaniem i dojrzałością. Zresztą co tu ukrywać, bez niego nie było by Dreszcza. Inną ważną postacią jest Alojz i o ile jest sympatyczny, to ciężko mi zrozumieć o czym gada. Gwara, którą śląski górnik się posługuję z pewnością uwiarygodnia postać, jednak irytuje i utrudnia czytanie. Większości musiałam się domyślać... Jednak patrząc na to z innej perspektywy, każda z postaci Ćwieka posiada swój styl bycia i wypowiedzi. Za to duży plus!



"Dreszcz" jest dobrą, niestandardową książką obfitującą w wulgaryzmy i pokazującą w tle naszą rodzimą szarą, spaczoną rzeczywistość, a przy tym daje nam herosa z blantem w ręce. Czyta się dobrze, bawi, wciąga i pozwala spojrzeć na świat z dystansem, a to najważniejsze. Jest dobra i dlatego polecam ją wam, a ja grzecznie czekam na kolejny tom.

http://wkrainiestron.blogspot.com/2013/03/jakub-cwiek-dreszcz.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Zaszyj oczy wilkom

"Zaszyj oczy wilkom" przedstawia dalsze losy bohaterów cyklu, wprowadza także kilka nowych postaci. Wydaje mi się nieco bardziej udana od cz...

zgłoś błąd zgłoś błąd