Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dziedzictwo

Tłumaczenie: Martyna Bielik
Cykl: Wybrani (tom 2)
Wydawnictwo: Otwarte
8,02 (4812 ocen i 557 opinii) Zobacz oceny
10
1 080
9
812
8
1 229
7
937
6
482
5
168
4
61
3
28
2
12
1
3
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Night School: Legacy
data wydania
ISBN
9788375152616
liczba stron
440
słowa kluczowe
Martyna Bielik, szkoła, internat
język
angielski
dodała
Gosiarella

Zimne kalkulacje i porywy serca. Wielka polityka i szkolne troski. Drugi tom bestsellerowej sagi Wybrani zabierze Was ponownie do najbardziej ekskluzywnej szkoły w Wielkiej Brytanii i odkryje jej kolejne sekrety. Czy Allie pozna wreszcie największą tajemnicę swojego życia i rozwiąże zagadkę Nocnej Szkoły? Kim jest tajemniczy szpieg działający w Akademii Cimmeria? Czy szkoła jest gotowa na...

Zimne kalkulacje i porywy serca.
Wielka polityka i szkolne troski.

Drugi tom bestsellerowej sagi Wybrani zabierze Was ponownie do najbardziej ekskluzywnej szkoły w Wielkiej Brytanii i odkryje jej kolejne sekrety.

Czy Allie pozna wreszcie największą tajemnicę swojego życia i rozwiąże zagadkę Nocnej Szkoły? Kim jest tajemniczy szpieg działający w Akademii Cimmeria? Czy szkoła jest gotowa na kolejny atak Nathaniela?

 

źródło opisu: Wydawnictwo Otwarte, 2013

źródło okładki: www.otwarte.eu

pokaż więcej

książek: 227
booksofmeworld | 2015-01-03
Na półkach: Przeczytane

Dziedzictwo to drugi tom serii napisanej przez C.J. Daugherty i po tym jakie wrażenie wywarła na mnie pierwsza część, nie mogłam się doczekać aż sięgnę po tą. Trochę obawiałam się, że klątwa drugiego tomu, który często okazuje się być o wiele gorszy i rzuca ogromny cień na całą serię, również wywrze swoje piętno na tej części. Nie było tak, co bardzo mnie cieszy, chociaż swoje małe mankamenty i tak ma, ale powiem Wam jedno, jeśli poziom nadal będzie się utrzymywał tak, jak do tej pory to będzie to, póki co, moja ulubiona seria.

Od dramatycznych wydarzeń, które miały miejsce w letnim semestrze minęło trochę czasu, jednak kłopoty Allie się nie skończyły. Okazuje się, że jest ona śledzona przez ludzi Nathaniela i jest zmuszona wcześniej wrócić do Akademii, gdzie pomaga w odbudowie szkoły. Z uwagi na to, że Allie pokazała, iż w chwilach zagrożenia potrafi zachować zimną krew i wykazać się nie lada odwagą, pozwolono jej uczęszczać na przyspieszony kurs dla uczniów Nocnej Straży. Oprócz tego Allie próbuje się dowiedzieć trochę więcej o swojej rodzinie, o tym, co w niej jest takiego wyjątkowego. Nathaniel, który w szkole wciąż ma swojego szpiega, próbuje dostać się do Allie. Również relacja między nią a jej chłopakiem Carterem się komplikuje, a oliwy do ognia dorzuca jeszcze Sylvain, który zaczyna się dziwnie zachowywać. Jak tym razem główna bohaterka poradzi sobie ze wszystkimi problemami? Kim jest wtyczka Nathaniela?

Aura tajemniczości, która towarzyszyła mi w trakcie czytania Wybranych, została również zachowana w tej części, wciąż i wciąż w mojej głowie piętrzyło się mnóstwo pytań: Kim tak naprawdę jest Allie? Czego chce od niej Nathaniel? Kto mówi prawdę? Kto szpieguje w szkole dla oponenta Isabelle? Na żadne z tych pytań nie można dostać konkretnej odpowiedzi, przynajmniej jeszcze nie teraz, autorka ciągle dawkuje czytelnikom odpowiedzi, co wcale nie jest irytujące, wręcz przeciwnie zwiększa apetyt na kolejne części. Chociaż muszę przyznać, że jeden wątek wokół którego jest tak wielka otoczka tajemniczości zaczął mnie denerwować, a mianowicie Nocna Straż. Chodzi o to, że uczniom Nocnej Straży nie wolno o niej rozmawiać z innymi uczniami, którzy do niej należą i nie ma znaczenia czy chodzi tu o mówienie o tym, czego się tam uczą, co robią w trakcie patroli, czy czego dotyczy Nocna Straż w ogóle, po prostu nie można o niej mówić, koniec kropka. Właśnie to mnie zaczęło denerwować, bo mimo tego i tak każdy wie, co się dzieje w Nocnej Straży, więc jaki był sens ciągnąć ten wątek właśnie w taki sposób, owiany wielką tajemnicą? Sama nie wiem, oczywiście nie jest to coś, co strasznie denerwuje, że nie chce się dalej czytać, jednak jest to jeden z minusów, które w niewielki sposób wybijają z rytmu.

Jeśli chodzi o bohaterów, przy Wybranych [recenzja] nie mogłam się zdecydować, który z chłopaków, Carter czy Sylvain, jest w moim odczuciu lepszy, teraz już wiem. Zdecydowanie Sylvain przypadł mi bardziej do gustu, chociaż jego zachowanie w drugim tomie było dość dziwne to nie dało się nie odczuwać do niego sympatii. Za to Carter… pod koniec pierwszego tomu, w trakcie moich rozmyślań nad książką, byłam prawie pewna, że to właśnie jemu będę kibicowała, ale drugi tom rozwiał tę niewielką dozę sympatii jaką go darzyłam. Nie wiem czy będę jeszcze w stanie go chociaż trochę polubić, bo okazało się, że jest to strasznie toksyczna osoba, która nagle zaczyna zakazywać Allie wielu rzeczy, osacza ją i sprawia, że dziewczyna nie jest w stanie normalnie oddychać i dusi się w tym związku. Miałam wrażenie, że Carter, gdyby tylko mógł, zamknąłby dziewczynę w złotej klatce i jeszcze przykrył wielką płachtą żeby nikt nie mógł na nią patrzeć. Sama Allie była irytująca z tym swoim niezdecydowaniem, bo sama nie wiedziała czy powinna być z Carterem, czy może jednak z Sylvainem, bo chociaż nie chciała się do tego przyznać ciągle coś do niego czuła i niestety takie niezdecydowanie ciągnęło się do samego końca Dziedzictwa. I wiecie co? Wcale nie wiem, na którego się w końcu zdecydowała…

Wydaje mi się, że największym minusem drugiego tomu jest to, że autorka za bardzo skupiła się na trójkącie miłosnym Carter-Allie-Sylvain, jest go zdecydowanie więcej niż innych wątków. Myślałam, że tym razem trochę więcej zostanie czytelnikowi wyjaśnione kim jest Nathaniel i czego dokładnie chce, jednak było tego niewiele, a jest to naprawdę bardzo ciekawy wątek. Skupiając się na wątku miłosnym autorka odbiega od tej najważniejszej części książki i ją zaniedbuje, dlatego mam nadzieję, że w następnej części niezdecydowanie Allie i jej związek, z którymkolwiek chłopakiem, wreszcie się ustabilizuje i autorka skupi się na tym, co jest owiane tak wielką tajemnicą. Muszę też wspomnieć o okładce, która przepraszam bardzo jest ohydna, po prostu jest straszna. Wiem, że ona nie ma nic do treści, ale kompletnie mi do niej nie pasuje i jak okładka Wybranych mi nie przeszkadzała, tak Dziedzictwo ma okropną okładkę, która nie przyciąga uwagi.

Uwielbiam książki, które są tak wciągające, że od pierwszej strony zaczynam przeżywać całą historię i bez względu na to czy lubię jakiegoś bohatera, czy nie, bardzo mocno wczuwam się w ich przeżycia. Chociaż zaczęłam kibicować Sylvainowi to i tak przeżywałam odczucia Cartera, zdawałam sobie sprawę co czuje, z kolei niezdecydowanie Allie, które mnie tak irytowało, sprawiało, że sama zaczęłam się zastanawiać jak ja bym się zachowała w takiej sytuacji. Przesiąkanie historią, którą czytam to jeden z aspektów, które bardzo cenię, a Wybrani i Dziedzictwo właśnie to mi dały.

Jestem bardzo ciekawa jak sytuacja się dalej rozwinie i już nie mogę się doczekać, kiedy sięgnę po kolejny tom, bo jest to seria, którą będę polecała każdemu z czystym sumieniem, więc jeśli ktoś jeszcze nie czytał tej serii, bądź ciągle się waha niech wie, że nie ma się nad czym zastanawiać.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Jak zawsze

Alternatywna rzeczywistość, co, gdzie i dlaczego potoczyło się inaczej, dlaczego w środku Warszawy nie ma Pałacu Kultury... Zapraszam na www.c...

zgłoś błąd zgłoś błąd