Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Historia wojen morskich. Wiek żagla

Wydawnictwo: Puls
7,85 (13 ocen i 4 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
3
8
5
7
5
6
0
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
1859170307
liczba stron
615
kategoria
historia
język
polski
dodał
Cavalcanti

Dzieje konfliktów toczonych na morzach i oceanach od czasu wyprawy „Niezwyciężonej Armady” (1581) po wybuch I wojny światowej (1914). Historia ludzkości związana jest ze zdobywaniem mórz. Już starożytne potęgi handlowe, Grecja i Kartagina, dysponowały silną flotą, marynarkę wojenną utworzyła też republika rzymska. W czasach nowożytnych siły ...


Dzieje konfliktów toczonych na morzach i oceanach od czasu
wyprawy „Niezwyciężonej Armady” (1581) po wybuch I wojny światowej
(1914).


Historia ludzkości związana jest ze zdobywaniem mórz. Już starożytne
potęgi handlowe, Grecja i Kartagina, dysponowały silną flotą, marynarkę
wojenną utworzyła też republika rzymska. W czasach nowożytnych siły
morskie odgrywały jeszcze większą rolę. Eksploracja i kolonizacja obu
Ameryk, Afryki i Azji, zainicjowane wyprawą Krzysztofa Kolumba w 1492
roku, otworzyły nowy rozdział w dziejach. Walka o hegemonię toczyła się
również na wodach Bałtyku, Morza Czarnego, Śródziemnego, Żółtego. Własną
marynarką dysponowały nie tylko mocarstwa europejskie, ale i Turcja,
Japonia, Chiny, a gwałtowny rozwój amerykańskiej gospodarki po wojnie
secesyjnej zaowocował powstaniem nowej morskiej potęgi. Najświatlejsi i
najwybitniejsi politycy i wojskowi owych czasów doceniali znaczenie flot
wojennych oraz oceanicznych szlaków komunikacyjnych.


Paweł Wieczorkiewicz opisuje poszczególne kampanie i akcje bojowe,
zarysowując jednocześnie ogólniejsze tło wydarzeń. Przedstawia także
przemiany w technice i taktyce walki oraz organizację marynarki wojennej
od epoki żaglowej po wiek pary, żelaza i śruby, zastosowania morskich
granatów artyleryjskich i min.

 

źródło opisu: Matras

źródło okładki: źródło własne

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 5458
Fidel-F2 | 2016-02-09
Na półkach: Przeczytane

Recenzja pierwotnie zamieszczona na portalu www.szortal.com

Historyka i popularyzatora nauki, profesora Pawła Wieczorkiewicza, nie trzeba nikomu specjalnie przedstawiać. No dobrze, może trzem czy czterem osobom, ale z pewnością nikomu ponadto. Bystry, samodzielnie myślący umysł, nonkonformista, przeciwnik politycznej poprawności. Znany głównie ze swej wiedzy dotyczącej Rosji i Związku Radzieckiego, był również cenionym fachowcem w dziedzinie wojskowości i historii marynistycznej. Współpracował z czasopismami popularyzatorskimi takimi jak Morze, Polska Zbrojna, Nowa Technika Wojskowa czy Wojskowy Przegląd Historyczny. Owocem tej strony jego zainteresowań jest właśnie omawiana Historia wojen morskich w dwóch tomach.

Jak autor sam mówi, do napisania tej pracy skłonił go żenująco skromny stan polskiego piśmiennictwa w tym zakresie. Zaraz, zaraz, krzyknie uważny czytelnik, jak to 'żenująco skromny'? Wszak rynek księgarski pełen jest literatury tego typu. Ano właśnie. Rzecz w tym, że Wieczorkiewicz napisał swoją Historię wojen morskich w połowie lat osiemdziesiątych, po czym dłuższą chwilę zajęło mu znalezienie wydawcy, i w efekcie pierwsze wydanie ukazało się dopiero w 1995 roku. Co ciekawe, w aktualnej odsłonie Zysku nie ma żądnej wzmianki o tym, że to drugie wydanie. Nie mam pojęcia, co popchnęło wydawcę do takiego postępku. Próba sprzedania rzeczy jako zupełnej nowości? Wydaje się to mało prawdopodobne, bardzo łatwo sprawdzić, że autor nie żyje od 2009 roku, ale kto wie.

Studium obejmuje materiał ograniczony arbitralnie wyznaczonymi ramami czasowymi, ale trudno o inną metodę, żegluga towarzyszy ludzkości niemal przez całą historię jej istnienia i coś zadecydować trzeba. Pierwsza cezura – połowa XVI w. - wynika z kombinacji dwóch przesłanek. Z jednej strony jest to moment, w którym żagiel zaczyna grać pierwszą rolę jako sposób napędu, z drugiej zaś, pojawia się artyleria okrętowa, która będzie miała zasadniczy wpływ na rozwój strategii i taktyki wojny morskiej. Drugą granicą jest rok 1914. Początek I wojny światowej, będącej przyczyną wielu głębokich i rewolucyjnych zmian w dziedzinie wojskowości, wydał się autorowi naturalnym punktem zamknięcia, zwłaszcza że, mając na celu zapełnienie braków w polskiej literaturze dotyczącej tej tematyki, znalazł niecelowym dublowanie dokonań innych naukowców. W owym czasie bowiem, gdy książka powstawała, istniały już poważne opracowania dotyczące działań flot w czasie Wielkiej Wojny. Formalnie pozycja podzielona jest na dwa tomy – Wiek żagla i Wiek pary – tu granicą jest początek XIX w., rewolucja przemysłowa zapoczątkowana w osiemnastowiecznej Anglii nie ominęła przecież i dziedzin morskich.

Materiał został przez autora potraktowany w sposób wyjątkowo kompleksowy. Za każdym razem bazą są ogólne, szeroko potraktowane realia polityczne epoki i przejrzyście ukazana geneza konfliktu. Na tym tle mamy opisane, ze stosowną szczegółowością, kampanie i akcje bojowe. Uzupełnieniem są informacje dotyczące rozwoju technologicznego budowy okrętów, stosowanego uzbrojenia ofensywnego i defensywnego, a także zmian w taktyce walki, organizacji flot, uwarunkowań gospodarczych, biogramów postaci znaczących w historii wojen morskich, itp. Zwraca uwagę świetnie dobrany, przynajmniej w moim odczuciu, balans między ogółem a szczegółem. Całość wzbogacona została szeregiem ilustracji z epoki, kilkudziesięcioma szkicami przedstawiającymi bitwy i operacje morskie, garścią tabel systematyzujących, bogatą bibliografią i indeksem osobowym.

Nikt nie będzie oponował przeciw stwierdzeniu, że najistotniejszym elementem tekstu naukowego, nawet jeśli nazwiemy go 'popularnonaukowym', jest rzetelność merytoryczna. Aspekt literacki stoi tu na zdecydowanie mniej eksponowanej pozycji. Niemniej, miło i przyjemnie czytać pracę, która i pod tym względem spełnia wysokie standardy, zwłaszcza jeśli liczy sobie bez mała tysiąc stron. Szczęśliwie taką sytuację mamy w tym przypadku. Historię wojen morskich Pawła Wieczorkiewicza czyta się z dużą przyjemnością, napisana jest językiem może nie gawędziarskim ale potoczystym, gładkim, bez zgrzytów i błędów.

Recenzowana pozycja ma już swoje lata, lecz wciąż pozostaje pełnowartościowym źródłem wiedzy na temat morskich batalii z danego okresu i wciąż zdecydowanie warta jest lektury. Oczywiście nie jest to publikacja dla każdego. Wymagana jest kombinacja syndromów hobbysty-historyka i, przede wszystkim, fascynata marynistyki. Jeśli spełniacie te warunki, szczerze polecam.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Stracona

Wielka tragedia, rozwiązanie dość zaskakujące. Zabrakło mi, co prawda, głębszej analizy przeżyć poszczególnych postaci, w szczególności matki ale pomi...

zgłoś błąd zgłoś błąd