Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Poradnik pozytywnego myślenia

Wydawnictwo: Otwarte
7,07 (5801 ocen i 763 opinie) Zobacz oceny
10
407
9
543
8
1 245
7
1 710
6
1 135
5
450
4
169
3
99
2
24
1
19
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Silver Linings Playbook
data wydania
ISBN
9788375152647
liczba stron
380
język
polski
dodał
enga

Poznajcie Pata. Pat ma pewną teorię – jego życie to film, który zakończy się happy endem, czyli powrotem jego byłej żony. Pat musi tylko spełnić kilka warunków: robić codziennie setki brzuszków, czytać więcej książek, biegać ubrany w worek na śmieci, żeby zgubić ostatnie zbędne kilogramy, ćwiczyć bycie miłym i dwa razy dziennie łykać kolorowe pastylki. (Fakt, że Pat spędził kilka lat w...

Poznajcie Pata. Pat ma pewną teorię – jego życie to film, który zakończy się happy endem, czyli powrotem jego byłej żony. Pat musi tylko spełnić kilka warunków: robić codziennie setki brzuszków, czytać więcej książek, biegać ubrany w worek na śmieci, żeby zgubić ostatnie zbędne kilogramy, ćwiczyć bycie miłym i dwa razy dziennie łykać kolorowe pastylki. (Fakt, że Pat spędził kilka lat w zakładzie dla psychicznie chorych nie jest chyba wielkim zaskoczeniem). Niestety nic nie układa się tak, jak powinno. Nikt nie chce rozmawiać z nim o Nikki, jego ukochane Orły przegrywają kolejne mecze, a ojciec twierdzi, że Pat przyniósł pecha drużynie. Na domiar złego za Patem łazi piękna, choć równie stuknięta jak on Tiffany, prześladuje go Kenny G, a nowy terapeuta sugeruje zdradę jako formę terapii! Pat nie przestaje jednak myśleć pozytywnie. Czy to wystarczy, by osiągnął swój cel?

Na podstawie powieści powstał scenariusz do filmu pod tym samym tytułem. Główne role zagrali Bradley Cooper (Pat) oraz Jennifer Lawrence (Tiffany). Partnerują im Robert De Niro (ojciec Pata) i Jacki Weaver (matka głównego bohatera). Wszyscy otrzymali za te role nominacje do Oscara, a sam film zebrał ich aż 8. Jennifer Lawrence została uhonorowana Złotym Globem i Oscarem.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Otwarte, 2013

źródło okładki: http://otwarte.eu

pokaż więcej

książek: 1795
kubax84 | 2013-09-21
Przeczytana: 18 września 2013

O rodzinie takich, co niełatwo mieli

Wspaniała ciepła książka o potrzebie przyjaźni i przezwyciężaniu własnych słabości. Pełna humoru i z postaciami, do których nie możesz nie poczuć sympatii. Miejscami przypominająca mi niezapomnianego "Forresta Gumpa" - "Poradnik pozytywnego myślenia" przeczytałem w 2-3 dni i uważam, że jest jeszcze lepszy niż nominowany w 8 kategoriach film na podstawie książki. Boże drogi, jak na debiut, to Matthew poszalał.

Fabuła wygląda mniej więcej tak: Jest sobie Pat. Pat siedzi zamknięty w szpitalu psychiatrycznym, ale przyjeżdża po niego mama i zabiera go do swego domu. Pat ma problemy ze swoją żoną Nikki. Z wyniku niejasnych działań Nikki odeszła, a Pat trafił tam, gdzie trafił. Od razu też zostaje wdrożony plan „Odzyskać Żonę”, na który składa się: poszerzenie zasobu swej wiedzy o ulubione lektury Nikki (pracuje jako nauczyciel angielskiego), łykanie kolorowych pigułek, zwiększenie swej muskulatury, tężyzny, siły, wytrzymałości i Bóg wie co jeszcze poprzez nieustanne ćwiczenia w usytuowanej w piwnicy siłowni, a wreszcie – myślenie pozytywnie, aby nie być takim smutasem, jak kiedyś. Wszystko to jakoś się kręci, do czasu, gdy nasz Mężczyzna nie poznaje Kobiety – Tiffany, przez której cały misterny plan i dość już szalone życie bohatera wywraca się do góry nogami.

Jeżeli czyta to ktoś, kto oglądał ekranizację, ale nie czytał pierwowzoru, powiem mu krótko: czytaj. A odrobinę dłużej: czytaj, książka to hardkorowa wersja filmu, gdzie wszystko jest „bardziej”. Ojciec Pata jest bardziej fanatyczny, matka bardziej zdeprecjonowana, żona bardziej bezwzględna, a sam Pat bardziej... chory? Jeżeli zaś chodzi o Tiffany, to radzę wam przeczytać samodzielnie, bo tą postać trudno przedstawić, a co dopiero wytłumaczyć. Dodatkową zaletą książki, jest oczywiście stopień rozbudowania i konkretnego opisania każdego z bohaterów. Niemal każda postać drugoplanowa posiada pewne unikalne cechy (i to niekoniecznie charakteru), dzięki którym zostaje w pamięci czytelnika na dłużej, a to z kolei pomaga w lekturze i czyni ją po prostu przyjemniejszą.

Taaaaak. Książka, choć nie jest znowu taka najcieńsza, „czyta się” bardzo szybko. Te całe „przygody” Pata wciągają niemiłosiernie, przy czym jest to jedna z nielicznych powieści, przy których opisy przeżyć wewnętrznych ciekawią bardziej, niż czysta akcja. Jest to cecha charakterystyczna twórczości Matthew Quicka, najlepszego współczesnego twórcę powieści obyczajowych (Terakowskiej jeszcze nie znam, nie bijcie mnie!). Oczywiście narracja poprowadzona jest tutaj w sposób pierwszoosobowy, autor zaprasza nas ma się rozumieć do głowy Pata. Cóż to jest za człowiek! Doprawdy, chociaż to osobowość może nie najwyższych lotów, to jednak poziom odtworzenia, ogólnego wykreowania, urodzenia, że tak powiem tego bohatera zachwyca.

Profil psychologiczny Pata, z jego przypadłościami, nerwicami i wcielanymi w życie pomysłami na poprawę (swojego) świata mogę nawet z przymrużeniem oka uznać za niemal kompletny (brakowało mi paru szczegółów i wyjaśnień w paru miejscach, dlaczego to Pat zachował się tak a nie inaczej), choć przecież dosyć mały rozmiar książki nie pozwala na odjazdy w stylu Dostojewskiego. Jeżeli zaś ciągle przy psychologii jesteśmy, motyw poradni lekarskiej, oraz oczywiście – retrospekcji, mglistych wspomnień bohatera, które nawiedzają go czasem i z zaskoczenia uzupełnia świetnie to wszystko co wiemy o Pacie, a co napisałem wcześniej.

Na pewno Quickowi udał się też rys kryminalny całej historii. Kolejne elementy układanki, którą jest przyczyna aktualnego stanu zdrowia bohatera, (oraz ogółem cała dokładna jego historia przed udaniem się do szpitala) odsłaniają się powoli przez większą część książki. Zakończenie to natomiast sprawa osobista najważniejszych postaci, a którego rzecz jasna, nie zdradzę. Zresztą, cały utwór jest przecież taką „historią rodziny”. Rodziny, która ma ciężko, ale mimo to potrafi sobie poradzić i radzi sobie, choć dziwactwa niektórych jego członków są aż zastanawiające (OJCIEC!).

Zdradzę natomiast, że z pewnością polubicie bohaterów książki. Jak już wspomniałem – dobrze napisani, ale też bardzo ludzcy, podobnie jak cała książka w ogóle. Taka bardzo – życiowa, równocześnie wzrusza i poprawia humor, z postaciami można się utożsamiać (zwłaszcza ojciec – postać mistrz i mój ulubieniec, po okładkowej dwójce). Język jak i tłumaczenie na poziomie wysoce satysfakcjonującym. Matthew ma styl i klasę, więc jego książki czyta się po prostu doskonale. Polecam!

Ps: I koniecznie przeczytajcie „Wybacz mi Leonardzie”!!!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Skazani na ból

Książkę Pani Agnieszki "Skazani na ból" chciałam przeczytać już od bardzo dawna i była ona na mojej liście "must have". Strasznie...

zgłoś błąd zgłoś błąd