Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Ostateczny argument królów

Tłumaczenie: Wojciech Szypuła
Cykl: Pierwsze prawo (tom 3)
Wydawnictwo: Mag
7,94 (364 ocen i 34 opinie) Zobacz oceny
10
34
9
85
8
119
7
91
6
26
5
6
4
2
3
0
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Last Argument of Kings
data wydania
ISBN
9788374802963
liczba stron
840
język
polski
dodała
Oceansoul

Inne wydania

Koniec jest bliski. Logen Dziewięciopalcy musi stoczyć jeszcze tylko jedną walkę, ale ta będzie pamiętna. Na Północy szaleje wojna, Król Północnych trzyma sie mocno i tylko jeden człowiek może go powstrzymać: jego najdawniejszy przyjaciel - i najdawniejszy wróg. Najwyższy czas, żeby Krwawy-Dziewięć wrócił do domu. Superior Glokta - uskarżający się na nadmiar przełożonych i niedostatek czasu...

Koniec jest bliski.

Logen Dziewięciopalcy musi stoczyć jeszcze tylko jedną walkę, ale ta będzie pamiętna.
Na Północy szaleje wojna, Król Północnych trzyma sie mocno i tylko jeden człowiek może go powstrzymać: jego najdawniejszy przyjaciel - i najdawniejszy wróg. Najwyższy czas, żeby Krwawy-Dziewięć wrócił do domu.

Superior Glokta - uskarżający się na nadmiar przełożonych i niedostatek czasu - prowadzi zupełnie inną wojnę, potajemną walkę, w której nikt nie jest bezpieczny i nikomu nie można ufać. Dni, w których był mistrzem fechtunku, odeszły w przeszłość. Całe szczęście, że szantaż, groźby i tortury nic nie straciły ze swej skuteczności.

Jezal dan Luthar doszedł do wniosku, że zdobywanie żołnierskiej chwały bywa nazbyt bolesne. Porzucił więc wojaczkę na rzecz życia z kobietą, którą kocha. Okazało się, że miłość również potrafi sprawić ból, a chwała ma
paskudny zwyczaj dopadać człowieka znienacka, kiedy najmniej się on tego spodziewa.

 

źródło opisu: http://mag.com.pl

źródło okładki: http://mag.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 317
crimson | 2016-04-09
Na półkach: Przeczytane 2016
Przeczytana: marzec 2016

Oj, dawno, dawno żadna fantastyka tak mnie nie zachwyciła jak Pierwsze prawo w ogólności, a Ostateczny argument królów, będący trzecim tomem tej trylogii, w szczególności. Czymże Autor przekonał mnie tak do swego dzieła? Otóż przedstawił na kartach powieści co najmniej kilka bardzo dobrych argumentów.

Plejada arcyciekawych, konkretnych, świetnie skonstruowanych postaci. Bohaterowie ci zachowują się zazwyczaj bardzo konsekwentnie, dążą do swoich celów, oczywiście ewoluują na kartach powieści, jednak nigdy, bądź prawie nigdy nie razi ich bezmyślne czy niespójne z wcześniejszymi rozdziałami (a ratujące fabułę) działanie. Dzięki temu nabierają charakteru i stają się bohaterami opisywanymi nadużywanym być może, ale wyjątkowo tu trafnym sformułowaniem „bohaterowie z krwi i kości”. Oznacza to także, że wielu bohaterów nie sposób określić jako całkowicie dobrych lub bezwzględnie złych, nie ma czerni bieli, dominują wszelakie odcienie szarości. Bohaterowie należą do różnych klas społecznych, zmagają się w związku z tym z bardzo różnorodnymi, a jednak mającymi też coś ze sobą wspólnego problemami. W problemach tych Autor niejednokrotnie odmalowuje sytuacje, wybory przed jakimi stajemy my, czytelnicy, dziś, dwudziestym pierwszym pierwszego wieku. Podobnie słowa jakie wkłada Autor w usta swoich bohaterów, bądź nawet tylko ich wewnętrzne przemyślenia (tak, tak, głównie o Tobie myślę Inkwizytorze Glokta), często są równie aktualne w świecie powieści, jak i w codziennym życiu Czytelników i, jak sądzę, oddają w jakiś poglądy Autora.

Prawie równie ważnym aspektem jak bohaterowie, jest przedstawiona historia. Oczywiście, mieścimy się w dość wąskich ograniczeniach gatunku; wojna z wieloma potężnymi wrogami, wyprawy garstki śmiałków, bohaterskie czyny poszczególnych bohaterów (podobnie jak czyny haniebne innych postaci), szczypta magii to tematy wielokrotnie eksploatowane, można by rzec że oklepane, a jednak Autor dodaje do nich coś swojego, coś, co sprawia że mamy wrażenie że jest tu coś jeszcze, coś więcej. Co? Może to, że podobnie jak w dzisiejszym świecie, w tle mamy wielką politykę, olbrzymie pieniądze czy ambicje zmieniające się w potężne żądze targające eminencjami sterującymi losami zwykłych ludzi. Może to, że nie każda pozornie szlachetna postać okazuje się być taką w rzeczywistości, podobnie jak nie każdy łotr okazuje się być najczarniejszym z czarnych charakterów ? A może po prostu to, że nie dostaliśmy klasycznego happy endu, tylko … no właśnie, przeczytajcie, żeby dowiedzieć się co pan Abercrombie zaserwował zamiast happy endu.

Wreszcie na oddzielny akapit zasługują opisy. Naprawdę, myślę, że nawet osoba która zjadła na fantastyce zęby (absolutnie się za kogoś takiego nie śmiem uważać) może przyznać że sceny batalistyczne w wydaniu pana Abercrombie’go zasługują na uznanie, a pojedynki to już w ogóle majstersztyk. Walko Logena z Groźnym (zdradzenie tego faktu, to chyba nieprzesadnie duży spojler, co?) zajęła dobre kilkanaście stron, ale, przynajmniej dla mnie, nie było mowy o choćby małym ziewnięciu podczas tych stron czytania. A jak się nietrudno domyślić, to nie jedyna walka zaserwowana przez Autora na ponad 800 stronach powieści.

Nie czuję się kompetentny by stawiać Pierwsze prawo przed albo za sagą G.R.R. Martina, jednak sam fakt wymienia tych tytułów jako wartych siebie konkurentów, jest w moich ustach wielkim komplementem. Kawał świetnej fantastyki, kawał znakomitej powieści, polecam z całych sił

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Kasacja

Długo nosiłam się z zamiarem żeby przeczytać coś Remigiusza Mroza. Do tej pory zniechęcała mnie ilość książek, które w tak krótkim czasie napisał. I n...

zgłoś błąd zgłoś błąd