Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Król odszkodowań

Tłumaczenie: Marek Fedyszak
Wydawnictwo: Albatros
6,5 (846 ocen i 61 opinii) Zobacz oceny
10
23
9
47
8
88
7
276
6
244
5
116
4
25
3
20
2
2
1
5
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The King of Torts
data wydania
ISBN
9788376599700
liczba stron
480
słowa kluczowe
prawo, prawnik, proces, pieniądze
język
polski

Inne wydania

UWAGA! Książka wydana również pod tytułem "Król Pozwów" oraz "Król Afer". Biuro Obrońcy Publicznego w Waszyngtonie nie jest najlepszą odskocznią do kariery dla młodego zdolnego prawnika. Clay Carter pracuje tam zbyt długo i podobnie jak większość jego kolegów marzy o lepszej pracy w prywatnej kancelarii. Sposobność do długo oczekiwanej zmiany nadarza się, gdy sąd wyznacza go na obrońcę z...

UWAGA! Książka wydana również pod tytułem "Król Pozwów" oraz "Król Afer".

Biuro Obrońcy Publicznego w Waszyngtonie nie jest najlepszą odskocznią do kariery dla młodego zdolnego prawnika. Clay Carter pracuje tam zbyt długo i podobnie jak większość jego kolegów marzy o lepszej pracy w prywatnej kancelarii. Sposobność do długo oczekiwanej zmiany nadarza się, gdy sąd wyznacza go na obrońcę z urzędu czarnoskórego chłopaka oskarżonego o zabójstwo swego rówieśnika. Wina jego klienta jest bezsporna, motywy działania – niezrozumiałe. Ot, po prostu jeszcze jedno z serii bezsensownych ulicznych morderstw, jakie policja notuje każdego tygodnia. Przygotowując się do procesu, Clay natrafia na niepokojące informacje, które wskazują, że zbrodnia może mieć drugie dno, że prawdopodobnie istnieje wspólny mianownik kilku podobnych zabójstw. Niespodziewanie z młodym adwokatem kontaktuje się niejaki Max Pace, przedstawiciel wielkiej firmy farmaceutycznej, proponując Clayowi interes życia: w zamian za 15 milionów dolarów, ma dogadać się z kim trzeba i wyciszyć sprawę, która jego mocodawców mogłaby doprowadzić do ruiny. Carter podejmuje decyzję, która raz na zawsze odmieni jego przyszłość. Wkrótce przychodzą kolejne sprawy, kolejne gigantyczne pieniądze i to o czym śni każdy prawnik – tytuł „nowego króla odszkodowań”. Niestety, wszystko ma swoją cenę...

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwoalbatros.com

źródło okładki: http://www.wydawnictwoalbatros.com/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 354
Nitager | 2017-05-27
Na półkach: Przeczytane

Klasyczny thriller prawniczy, do jakich autor nas przyzwyczaił. Tym razem jednak akcja dzieje się poza salą sądową, bo do rozprawy niemal nigdy nie dochodzi. Powieść opowiada bowiem o prawnikach, którzy wyspecjalizowali się w pozwach zbiorowych, a ich celem jest zawarcie ugody. Ich strategia jest bardzo ciekawa i prowadzi do szybkiego wzbogacenia się. Czy uczciwa? To czytelnik musi rozsądzić sam.

Clay Carter jest młodym prawnikiem, który od pięciu lat pracuje nie w bogatej firmie adwokackiej, jakby chciał, ale w urzędzie, który zatrudnia obrońców, przydzielonych sądownie. Jego dochody są skromne, widoki na karierę żadne, a on bardzo chciałby się wzbogacić, ze względu na narzeczoną, pochodzącą z bogatej rodziny. Pewnego dnia dzwoni do niego tajemniczy osobnik i proponuje mu pewien układ.
I tu trzeba ugryźć się w język, aby nie powiedzieć za wiele.
Powieść wciąga. Autor tak zręcznie poprowadził akcję, że choć czytelnik, wprowadzony w tory prawniczego życia, może przewidzieć kilka wariantów zakończenia, nie jest w stanie odgadnąć, który z nich będzie tym właściwym. No i przy okazji, książka obnaża bezduszność amerykańskich prawników, służących tylko jednemu bogu – Panu Pieniądzowi. Klienci, którym w zasadzie należą się wysokie odszkodowania, są tylko narzędziem i dostają nędzne grosze. Główną pulę zgarnia adwokat, dla którego jest to tylko kolejny interes, służący do szybkiego wzbogacenia się i otoczenia siebie samego nieopisanym luksusem. Luksusem, w którym ja sam, jeśli założyć, że takie bogactwo kiedykolwiek mogłoby mi zagrozić, męczyłbym się niemiłosiernie. I chyba każdy z nas. Przy okazji dostaje się Prawu, które pozwala na takie instrumentalne i przedmiotowe traktowanie siebie samego.
Fascynująca powieść o paktowaniu z diabłem i sprzedawaniu własnej duszy – we współczesnym ujęciu. Amerykańska wersja legendy o panu Twardowskim.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Mleko i miód

No szczerze powiem, że ta poezja mnie nie zachwyciła. Co 40 stron może znajdzie się jakaś "perełka", ale poza tym to naprawdę - szału nie ma...

zgłoś błąd zgłoś błąd