Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Trybunał dusz

Tłumaczenie: Jan Jackowicz
Cykl: Marcus (tom 1)
Wydawnictwo: Albatros
7,72 (225 ocen i 40 opinii) Zobacz oceny
10
22
9
44
8
69
7
55
6
19
5
11
4
2
3
2
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Il Tribunale delle anime
data wydania
ISBN
9788376598093
liczba stron
496
język
polski

Marcus i Clemente, agenci Trybunału Sumienia, tajnej organizacji kościelnej zajmującej się gromadzeniem informacji pozyskanych w trakcie spowiedzi, próbują wyjaśnić zagadkę zniknięcia studentki Lary. Marcus wierzy, że jest jeszcze szansa na uratowanie dziewczyny. Czy jego przeczucie jest irracjonalne, czy wynika z wrodzonego zmysłu obserwacji? Kto stoi za serią morderstw popełnianych na...

Marcus i Clemente, agenci Trybunału Sumienia, tajnej organizacji kościelnej zajmującej się gromadzeniem informacji pozyskanych w trakcie spowiedzi, próbują wyjaśnić zagadkę zniknięcia studentki Lary. Marcus wierzy, że jest jeszcze szansa na uratowanie dziewczyny. Czy jego przeczucie jest irracjonalne, czy wynika z wrodzonego zmysłu obserwacji? Kto stoi za serią morderstw popełnianych na sprawcach okrutnych przestępstw, których dotąd nie dosięgła sprawiedliwość?

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwoalbatros.com/ksiazka,1279,18...(?)

źródło okładki: http://www.wydawnictwoalbatros.com/ksiazki/1279/1853.jpg

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 168

Od czego zacząć… Może od kluczowej informacji, a w zasadzie ostrzeżenia.
Jeśli jeszcze nie przeczytaliście notki od wydawcy, to jej nie czytajcie!
Osobiście uważam za zbrodnię, że istotna część zagadki została w tak obcesowy sposób zdradzona w kilku zdaniach, które dopiero mają zachęcić do lektury.
Naprawdę można ją było zredagować w bardziej tajemniczy sposób, bo „Trybunał dusz” to zaiste książka bardzo tajemnicza.
Sięgnęłam po nią z nadzieją na ucztę dla wielbicieli kryminałów. Po lekturze „Zaklinacza” ostrzyłam sobie zęby na kolejną dobrą i solidnie napisaną powieść z dreszczem.
Nie zawiodłam się. Carrisi po raz kolejny układa swoją powieść jak mozaikę, przeskakuje od jednego bohatera do drugiego, z jednego miejsca do kolejnego, od akcji, która dzieje się współcześnie do retrospekcji. Nie zdziwiło mnie to, choć muszę obiektywnie przyznać, że nie ułatwia to lektury jego książek – taki już urok narracji, którą stosuje. Ten, kto już zetknął się z Carrisim wie, że autor plecie te różne wątki, zawija z nich supełki, żeby na końcu pokazać czytelnikowi jaką misterną historię utkał.

Zaczyna się mocnym akcentem, znika dziewczyna – Lara – studentka. Początkowo policja sądzi, ze zniknęła, bo chciała. Z jej mieszkania zabrano kilka osobistych rzeczy, takich, jakie sami zabralibyśmy w podróż. Nie ma śladu walki, trudno zauważyć w tej całej sytuacji udział osób trzecich (jak się mawia fachowo ;)). Ale coś jest nie tak i ktoś to podejrzewa.
W mieszkaniu dziewczyny, pod osłoną nocy, pojawia się dwóch mężczyzn – przyszli, żeby spojrzeć na to miejsce w inny sposób – poza schematem policyjnego myślenia. Są uważni i wnikliwi, analizują każdy detal, stawiają hipotezy i szukają argumentów na ich potwierdzenie. Kim są? Wiemy na pewno, że zależy im na bezpieczeństwie Lary, chcą ją odnaleźć, ale gdzie ich to zaprowadzi?
Jednocześnie w innej części miasta karetka pogotowia odpowiada na wezwanie do pacjenta. W pustym mieszkaniu znajdują nieprzytomnego mężczyznę – w trakcie reanimacji lekarka zauważa but, a w zasadzie łyżworolkę – nic dziwnego, zwykły przedmiot, ale …kobieta rozpoznaje w niej własność swojej zamordowanej siostry.
I od tego momentu/momentów fabuła zaczyna się zagęszczać. Jak te dwa wątki się łączą? Co ma wspólnego seryjny morderca z zaginioną dziewczyną? Co oznacza tatuaż „zabij mnie” na jego piersi?

Nie będę zdradzała dalej fabuły – nie umiałabym zresztą zrobić tego odpowiednio, oddając sprawiedliwość historii, którą stworzył Carrisi. Jedno jest pewne – siedziałam nad książką do 4 nad ranem, bo musiałam się dowiedzieć do końca co i jak. To chyba jest najlepsza rekomendacja, jaką mogę dać. Przyjemnej lektury!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Nibynoc

Ksiazka podobala mi sie,autor ma lekkie pioro,jezyk jest bogaty i barwny a losy Mii chlonelam z ciekawoscia.Denerwowalo mnie tylko to ze tekst...

zgłoś błąd zgłoś błąd