Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Ostatnia piosenka

Tłumaczenie: Magdalena Słysz
Wydawnictwo: Albatros
7,75 (9943 ocen i 1184 opinie) Zobacz oceny
10
1 697
9
1 773
8
2 156
7
2 348
6
1 142
5
501
4
161
3
106
2
27
1
32
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Last Song
data wydania
ISBN
978-83-7659-667-9
liczba stron
447
język
polski
dodała
Booka

Inne wydania

Siedemnastoletnia Ronnie reaguje z niechęcią na informację, że całe lato spędzi z ojcem, z którym od dawna nie utrzymuje kontaktów. Trzy lata wcześniej jej rodzice rozwiedli się, a zmęczony robieniem kariery ojciec Ronnie, utalentowany pianista wykładający w konserwatorium Juilliarda, porzucił Nowy Jork i przeniósł się do miasteczka w Północnej Karolinie. Dla zbuntowanej dziewczyny to ciężka...

Siedemnastoletnia Ronnie reaguje z niechęcią na informację, że całe lato spędzi z ojcem, z którym od dawna nie utrzymuje kontaktów. Trzy lata wcześniej jej rodzice rozwiedli się, a zmęczony robieniem kariery ojciec Ronnie, utalentowany pianista wykładający w konserwatorium Juilliarda, porzucił Nowy Jork i przeniósł się do miasteczka w Północnej Karolinie. Dla zbuntowanej dziewczyny to ciężka próba: przyzwyczajona do zgiełku wielkiego miasta, zakochana w jego nocnym życiu i modnych klubach, musi zmierzyć się z senną atmosferą małej mieściny oraz stawić czoło ojcu, do którego ciągle czuje żal. Czy będzie to najgorsze lato w jej życiu? Wszystko na to wskazuje. Pewnych rzeczy nie da się jednak przewidzieć - na przykład tego, że pozna Willa, przystojnego siatkarza, obiekt westchnień miejscowych dziewcząt, ani tego, że zakocha się z wzajemnością...

 

źródło opisu: z okładki

źródło okładki: zdjęcie autorskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 323
KingaG | 2013-10-11
Przeczytana: 11 października 2013

Na zawsze w naszych myślach

Książkę zaczęłam czytać w wakacje i na 60 stronach się skończyło. Zwyczajnie nie mogłam "tego czegoś" strawić. Nie podchodziło mi. Ale zmobilizowałam się i... właśnie skończyłam czytać, w październiku.

Idiotyzm goni idiotyzm

Multum irytacji

Dwa powyższe podtytuły świetnie oddają to co czułam przedzierając się przez długi, męczący, ociekający irytacją początek. Wyobrażasz sobie coś takiego, drogi Czytelniku - czytasz, czytasz i co zdanie przewracasz oczami na "znak głupoty" bohaterów? Tutaj to znajdziesz! Nie ma problemu. Ronnie jest głupiutką nastolatką, przechodzącą nastoletni bunt, ale spokojnie, jej życie ma się wkrótce odmienić...

Wracając jeszcze do początku, był naprawdę tandetny! Przez co mój egzemplarz tej książki jest "troszeczkę" zmasakrowany. Wiem, że to nie ładnie, ale musiałam na czymś się wyżyć. Zrozumcie.

Im dalej w las, tym lepiej

Tak też jest. Ostanie 150 stron, ostatnie rozdziały i w końcu sam koniec potrafią przyciągnąć potencjalnego czytelnika jak magnes. Mnie przyciągnęły. Nie spodziewałam się, że to napiszę - byłam pozytywnie zaskoczona!

I co z tego, skoro reszta leży i kwiczy?

Ronnie. Will. Ronnie. Will. Ech... mam ich po dziurki w nosie! Może i mieli jakieś tam swoje problemy, ale co z tego skoro i tak wszystko wyszło - super, pięknie, ładnie, HAPPY END.
Jak ja nie lubię takich zakończeń jakie zastosował Pan Sparks. Brrr. Wolę gdy niektóre wątki są nieskończone, otwarte, kocham możliwość ułożenia swojej dalszej wersji. Ale nie! Trzeba wszystko tak PROSTO zakończyć. Wszystko powiedzieć. Napisać. O niczym nie zapomnieć. Po cholerę, ja się pytam?

Wracając do wątków. Takiego naciągania dawno nie widziałam. Co poniektóre momenty wołają o pomstę do nieba! Na przykład te żółwie. Przepraszam was gadziątka, ale chyba już zawsze będę was kojarzyć tylko z tą powieścią. Przykro mi.

Muszę wspomnieć o Blaze. To jedyna postać, którą obdarzyłam szczerą sympatią. Nieodgadniona.
Nie podoba mi się, że nagle nastąpiła w niej taka zmiana. Chciałabym ją bardziej zrozumieć. Stopniowo. Wyciągnąć więcej wniosków. No i Jonnah, świetny młody chłopak. (Ja jestem na diecie, a on zajada ciastka, no wiesz co?)

Nie rozumiem sukcesu "Ostatniej piosenki"

Dlaczego? Czemu? Co w niej takiego jest? Wytłumaczcie mi, proszę!

Bo ja nic nie widzę, oprócz: czytadełka dla nastolatek, zapychającego czas...

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Exodus

Opinie czytelników


O książce:
Clean Sweep

Wydawało mi się, że przy ilościach fantastyki jaką pochłaniam w ostatnich latach, żadna książka nie będzie w stanie wnieść już jakiegoś wyraźnego elem...

zgłoś błąd zgłoś błąd