7,75 (209 ocen i 38 opinii) Zobacz oceny
10
31
9
30
8
55
7
54
6
30
5
6
4
3
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Survivor
data wydania
ISBN
9788378394723
liczba stron
312
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
Ag2S

Sam Pivnik ocalał ze świata, którego już nie ma. Mógł zginąć kilkanaście razy, ale dzięki szczęściu, sile i determinacji przeżył i mógł opowiedzieć swoją nadzwyczajną historię. W dniu jego trzynastych urodzin, 1 września 1939 roku, nazistowskie Niemcy najechały na Polskę, a wraz z tym wydarzeniem życie Pivnika zmieniło się nieodwracalnie. Przeżył będzińskie getto, a potem przez sześć miesięcy...

Sam Pivnik ocalał ze świata, którego już nie ma. Mógł zginąć kilkanaście razy, ale dzięki szczęściu, sile i determinacji przeżył i mógł opowiedzieć swoją nadzwyczajną historię.

W dniu jego trzynastych urodzin, 1 września 1939 roku, nazistowskie Niemcy najechały na Polskę, a wraz z tym wydarzeniem życie Pivnika zmieniło się nieodwracalnie. Przeżył będzińskie getto, a potem przez sześć miesięcy pracował jako więzień na osławionej rampie w obozie Auschwitz-Birkenau, gdzie dokonywano selekcji ludzi z kolejnych transportów, kierując niektórych do obozu, a innych wprost do komór gazowych.
Po tych traumatycznych doświadczeniach trafił do obozu przy kopalni Fürstengrube (dzisiaj kopalnia „Wesoła”). Przeżył morderczy „marsz śmierci” po obozach w głębi upadającej III Rzeszy i jest jednym z niewielu, którzy wyszli cało z ataku samolotów RAF na statek więzienny Cap Arcona, o którym sądzono mylnie, że przewozi uciekających esesmanów. W końcu dotarł do Londynu.
Teraz Sam Pivnik, już po osiemdziesiątce, opowiada, jak wyratował się z najbardziej niebezpiecznych i przerażających opresji wojennych.

 

źródło opisu: http://www.proszynski.pl/

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/Ocalaly-p-32092-1-30-.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 2848
Basia | 2014-01-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: styczeń 2014

Tekst dostępny także tutaj:
http://basiapelc.blogspot.com/2014/01/ocalay-sam-pivnik.html

Sam Pivnik pisze o sobie - to on jest tytułowym ocalałym. Jemu, jako jedynemu ze swojej ogromnej rodziny, udało się ominąć anioła śmierci podczas II wojny światowej i pobytu w obozie koncentracyjnym w Auschwitz Birkenau.

Z pewnością wiecie już, że wpis ten nie nadaje się za bardzo dla osób wrażliwych. Tematyka obozowa poświęcona jest zazwyczaj straszliwym mordom i wynaturzeniom zachowań ludzkich, jakie można było dostrzec m.in. na początku lat 40-tych XX wieku.
" wyciągnięty palec wskazujący... To wszystko, jeden gest dłoni w drogiej, szarej, irchowej rękawiczce. Ten palec rozstrzygał: na prawo życie, na lewo śmierć. Tak odeszła moja rodzina: przegrali w nazistowskiej loterii."
"Najpierw urągano im, upokarzano i policzkowano, a potem kopniakami powalano na ziemię i mordowano tam, gdzie upadli. (...) Najgorszy był widok Żydów powieszonych na drzewach przy placu."

Auschwitz Birkenau. Pewnie wielu z Was już tam było, ja także. Szok, niemoc, bezsilność, niemalże załamanie - takie chwilowe odczucia towarzyszyły mi w Oświęcimiu i w Brzezince (obozie dla kobiet). Fabryka z ludzkich części ciała: wykorzystywano włosy, przetapiano ludzki tłuszcz na mydło. Galeria wychudzonych na śmierć dzieci, porozrzucane stare buty, zabawki. Widziałam piece, komory...
Co ma człowiek począć z tą wiedzą? Jak z nią dalej normalnie żyć? Trzeba ocalić to wszystko od zapomnienia, pamiętać o tych ludziach - o tych milionach niewinnych niczemu osób. Zostali zgładzeni tylko dlatego, że byli Żydami. Bycie Żydem było grzechem, piętnem, łamaniem prawa.

Ostateczne rozwiązanie kwestii żydowskiej: Hitler i Himmler zastanawiali się co począć z tymi ludźmi, ale po uzgodnieniach uznali, że Żydów nie przesiedlą na Madagaskar, czy na wschód, lecz do obozów pracy, lub obozów ostatecznych. A co się działo w takich obozach będzie szokować do końca świata...
"Mówiono o małym białym domku, do którego prowadzi się Żydów na śmierć. Ale takie nonsensowne plotki nie mogły być przecież prawdą. Mieliśmy XX wiek, a podobne rzeczy działy się w zamierzchłych czasach, za takich pomyleńców jak Dżyngis-Chan, czy Timor Lenk. Ludzie opowiadający takie bajki musieli mieć coś z głową”.
Masowe mordy – nikt nie mógł w to uwierzyć do jakiego stopnia niemieccy żołnierze zostali ogłupieni tą ideologią, jaką nienawiść musieli mieć wpojoną do narodu żydowskiego.
Najgorzej czyta się o upokarzaniu i zastrzeleniu małych dzieci i starców.

Pivnik opowiada to tak realistycznie, tak dokładnie, jakby przydarzyło mu się to wczoraj – aż się jeży włos na głowie. Odbiorca pyta sam siebie: gdzie się podziało ludzkie myślenie? Słowa: eksterminacja, ludobójstwo, Holokaust, Aryjczyk, Aryjska Rasa Panów, Żyd - podczłowiek występują tutaj często.
Strach i obdarcie z godności – te uczucia kłębią się i nawarstwiają przez całą lekturę.
„Odebrano nam indywidualność (…) Bez ubrania, bez żadnej własności, bez włosów, bez nadziei (…) w ciągu niecałych dwóch godzin dokonało się nasze odczłowieczenie.”
Jak pisze Pivnik? Konkretnie, celnie, dosadnie, bezpośrednio, prosto z mostu. Czytelnikowi brak tchu, brak powietrza…

Jakie to było szaleńczo proste, żeby wymordować np.: kilkaset osób dziennie (a to i tak mała liczba, jak na tamte realia, bo zabijano ich w tysiącach). Krematorium mogło przyjąć 4756 zwłok dziennie.
Nie mam słów, w gardle rośnie gula, z żalu, ze wzruszenia. Odbiorca powinien zadawać sobie pytania typu: Gdzie ta sprawiedliwość? Gdzie jest Bóg? Dlaczego pozwala na taki samosąd?
„Bóg nie miał prawa wstępu za druty.”
Nachodzi nas wiele refleksji na temat tamtych realiów. Jak czuli się i reagowali więźniowie, jak wyglądało ich życie? Więźniowie mieli tatuowane numery:
„Stałem się zwierzęciem, z piętnem – jak owca przed zarżnięciem”.
Więźniowie byli traktowani jak zwierzęta, panowało najczęściej prawo dżungli – tylko najsilniejsi może ewentualnie przeżyją tą gehennę.
Następowała powolna śmierć głodowa – dostarczane było około 300 kalorii dziennie na osobę.
„W obozach sen był luksusem.

Nie mieliśmy snów – tylko wolni ludzie potrafią śnić.”
Czytałam także „Noc” Wiesela, ale według mnie „Ocalałego” czyta się lepiej, jest bardziej osobisty, niczym pamiętnik, w cieplejszym, bardziej osobowym stylu, napisany bardziej uczuciowo. Myślę, że o wiele łatwiej trafia do wyobraźni.

Jak jeszcze działała na mnie ta książka? Czułam niemoc, żal, bezsilność, gorycz. Szlochałam (nie mylić z cichuteńkim spłynięciem samotnej łzy). Mój szloch był przepełniony zgryzotą, był szczery, głośny, łamiący mi serce.
Biedni Żydzi, tyle się wycierpieli, otrzymali wreszcie swoje państwo (Palestyna, teraz Izrael), swoje miejsce na ziemi. Ale czy kiedyś wreszcie nastanie dla nich spokój? Niestety - wszyscy słyszeliśmy o zażartych bitwach z Arabami. Jakie to dla nich niesprawiedliwe. Polska też nie należała do "szczęśliwców", ale teraz możemy przynajmniej w niej mieszkać, nie bojąc się o własne życie.

Tematyka obozowa, Holokaustu nigdy nie jest łatwa i przyjemna. Zawsze pełno w niej refleksji nad podłością, nienawiścią i tym jak potrafi ona zaślepić i otumanić miliony ludzi. Towarzyszy jej ferwor zagłady, zezwierzęcenie, upadek i zniwelowanie człowieczeństwa - jak można było pozwolić na ludobójstwo na skalę milionów istnień ludzkich? Po wojnie niektórzy zbrodniarze uciekali i z dnia na dzień przechodzili w codzienność i normalne życie...
Czytamy krwawe horrory, lektury o mordach wyssanych z palca, tymczasem sama historia i życie pisze najgorsze scenariusze, tak niesamowicie rzeczywiste, tak niestety namacalne i do granic palące, piekące, żrące. Boli mnie w środku, jak czytam taką literaturę faktu, boli mnie niemalże fizycznie, boli mnie na wskroś. Ale to są tak ważne tematy, to działo się tutaj, u nas, na polskich ziemiach - należy o tym czytać, trzeba o tym pamiętać.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
13 powodów

Sięgając po 13 powodów spodziewałam się lekkiej, młodzieżowej powieści (tak, mimo że mówi ona o samobójstwie). Mimo to książka mnie trochę zawiodła -...

zgłoś błąd zgłoś błąd