Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Więcej niż przyjaciele

Tłumaczenie: Elżbieta Desperak
Wydawnictwo: BIS
7 (12 ocen i 5 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
1
8
3
7
3
6
2
5
1
4
0
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
More than friends
data wydania
ISBN
83-85144-57-9
liczba stron
484
język
polski
dodała
iwi

Annie i Sam, Take i John - dwa szczęśliwe małżeństwa. Oni są najlepszymi przyjaciółmi, one najlepszymi przyjaciółkami, ich dzieci wychowują się razem niczym w jednej wielkiej rodzinie. I nagle nieszczęśliwy zbieg okoliczności i jego poważne konsekwencje burzą sielankowe życie. Co uda się ocalić z rodzinnego szczęścia i przyjaźni?

 

źródło opisu: Bis, 1996

Brak materiałów.
książek: 489
ewa | 2017-04-21
Na półkach: Przeczytane

Książka ta to głównie emocje- siła miłości, przebaczenie, odrodzenie i żal,ale też niepewność, rozpacz i determinacja.I jeszcze zaufanie. Opowiada o wytrwałości w dążeniu do szczęścia,różnie pojmowanego.To książka o chwili zapomnienia i jej długotrwałych konsekwencjach.

Pośpieszna,prawie nieświadoma zdrada małżeńska gdy on (Sam)myśli o własnej żonie a ona(Take) o dawno utraconej pierwszej miłości prowadzi do nieszczęścia.Mają bowiem przypadkowego świadka,trzynastoletniego syna Tate,który pod wpływem szoku wybiega z domu i wpada pod przejeżdżający samochód(prowadzony w dodatku przez dawnego ukochanego Take).
A później śpiączka,leczenie i długotrwała rehabilitacja...I dodatkowo należy się uporać z konsekwencjami zdrady małżeńskiej...
Bohaterowie nie tylko zmagają się z własnym sumieniem,muszą się też dogadać ze współmałżonkami,dziećmi,zawiedzionymi przyjaciółmi...W książce zawarta jest cała masa emocji.Pokazane jest też różne spojrzenie na zdradę.Dla niektórych to chwila dodatkowych wrażeń(John),dla innych krótka chwila,której będą długo żałować.Tak Sam jak i Take są świadomi własnej winy,sami się oskarżają i naprawdę żałują za chwilowy błąd.Annie,żona Sama oskarża siebie o to,że to to z jej winy mąż szukał zaspokojenia gdzie indziej.Zastanawia się czego jej brakuje,obwinia się o to,że była w pracy a nie w domu,gdy mąż jej szukał.Chce przebaczyć,ale boi się ponownie mu zaufać...Naprawdę jej kibicowałam,chciałam,żeby po raz kolejny dała szansę mężowi.Chciałam też,żeby Sam odzyskał zaufanie dzieci,nie tylko swoich ale i dzieci przyjaciół.Z drugiej strony kibicowałam również Take,która nie mając oparcia w mężu i teściach samotnie zmaga się z chorobą syna,próbuje ułożyć sobie relacje z córkami,odzyskać przyjaciółkę i znaleźć swoje miejsce w życiu.Z pomocą przychodzi jej Grady,który czuje się odpowiedzialny za wypadek chłopca.
Nie podobał mi się John-zakłamany hipokryta,ulegający ojcu,mający pełną kontrolę nad żoną.
On sam nie był nigdy wiernym małżonkiem,ale nie ma sobie nic do zarzucenia.To żona staje się dla niego kozłem ofiarnym,na którego można zrzucić całą odpowiedzialność.Bo siedzi w szpitalu ,z synem,a on musi być z córkami;bo nie była dziewicą,gdy zeszli się ze sobą-więc jest dziwką;bo była biedna,więc pewnie poleciała na jego pieniądze...John nie widzi w sobie i własnym postępowaniu żadnej winy.To zawsze kto inny jest winien.Zawsze można na kogoś innego zrzucić odpowiedzialność.Ponieważ nie znajduje innego winnego(oprócz żony),prześladuje sprawcę wypadku.Nieważne,że policja stwierdziła jego niewinność,to dla Johna to żadne usprawiedliwienie.A gdy dowiaduje się,że Grady odsiedział wyrok za zabójstwo ma podstawy by nadal go prześladować.Napuszcza na niego policję,próbuje wywierać naciski,by Grady nie dostał pracy,wreszcie oskarża go o porwanie...
Wyjątkowo nie znosiłam Johna Stewarta,teścia Take.Zakłamany,dwulicowy despota,traktujący wszystkich z góry i mający przekonanie o własnej nieomylności.Wszystkich traktuje jak marionetki,podległe jego woli.Nie znosi sprzeciwu,a gdy ktoś mu się narazi ,potrafi daleko się posunąć,aby się zemścić.
To nie była łatwa książka,pierwsze sto stron dało mi porządnie w kość.Miałam ochotę rzucić ja w kąt,ale się przemogłam.I w końcu przestałam żałować,że czytam.To nie jest książka dla każdego.Młoda czytelniczka mogłaby jej nie docenić.To książka o czterdziestolatkach z bagażem różnych doświadczeń.Książka dla dojrzałego czytelnika,dla którego rzeczywistość nie jest czarno-biała,lecz posiada różne odcienie szarości.
Wielki plus dla autorki, której bohaterowie są wielowymiarowi i realni.Każdy miał swoje znaczenie.Wszystkie szczegóły były przemyślane i potrzebne w tej książce.Dokładnie określały co,kiedy i dlaczego.Choć za głównych bohaterów uważam Annie i Sama to również związek Take i Grady-ego bardzo mnie ciekawił.Ich przeszłość i teraźniejszość.
Autorka nie boi się podejmować trudnych tematów.W dodatku opisuje je bardzo zwyczajnie,bez niepotrzebnego patosu.Samodzielne rodzicielstwo,zdrada małżeńska,zabójstwo,próba gwałtu,ciąża u nastolatków-to nie są rzeczy ,o których łatwo mówić lub pisać.To ,zdawałoby się ,zawsze zdarza się komuś innemu i ciężko się postawić na miejscu osób,których to dotyka.
Autorce udało się pokazać nie tylko emocje osób dotkniętych takimi problemami,ale też przedstawić bohaterów tych zdarzeń tak by czytelnik mógł się z nimi identyfikować.W sumie miałam tylko jedno zastrzeżenie-przesłodzona końcówka,która nie do końca mi odpowiadała.
Ta książka daje do myślenia.Pod jej wpływem czytelnik zadaje sobie pytania,na które trudno znaleźć jednoznaczną odpowiedź.
Nie twierdzę,że stanie się moją ulubioną lekturą,ale na pewno jest to książka,o której trudno będzie zapomnieć.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Wyspa

Zaczęło się niewinnie, a potem powstała lawina. Czy to mogłoby wydarzyć się naprawdę? Czy ktoś znając przykłady ludzkich zachowań z historii mógłby w...

zgłoś błąd zgłoś błąd