Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Królestwo łabędzi

Tłumaczenie: Monika Walendowska
Seria: Poza czasem
Wydawnictwo: Egmont Polska
6,45 (620 ocen i 121 opinii) Zobacz oceny
10
34
9
36
8
78
7
143
6
170
5
94
4
38
3
15
2
10
1
2
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Swan Kingdom
data wydania
ISBN
9788323750352
liczba stron
264
słowa kluczowe
Poza czasem
język
polski
dodała
Sherry

Aleksandra i jej bracia wiodą beztroskie życie na królewskim dworze swojego ojca. Jednak rodzinna sielanka pryska nagle, gdy królowa ginie z łap okrutnej bestii, a król powtórnie się żeni – z kobietą, która nienawidzi pasierbów. Po nieudanej próbie odkrycia mrocznych tajemnic macochy Aleksandra zostaje wywieziona do ponurej krainy Midland, jej bracia zaś wygnani z Królestwa. Aby odmienić zły...

Aleksandra i jej bracia wiodą beztroskie życie na królewskim dworze swojego ojca. Jednak rodzinna sielanka pryska nagle, gdy królowa ginie z łap okrutnej bestii, a król powtórnie się żeni – z kobietą, która nienawidzi pasierbów. Po nieudanej próbie odkrycia mrocznych tajemnic macochy Aleksandra zostaje wywieziona do ponurej krainy Midland, jej bracia zaś wygnani z Królestwa. Aby odmienić zły los i odzyskać braci, Aleksandra musi odnaleźć w sobie niezwykłą moc, którą czerpie z sił przyrody. Pomocny okaże się także tajemniczy książę Gabriel, z którym dziewczynę połączy gorące uczucie.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Egmont, 2013

źródło okładki: http://www.egmont.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 654
Tristezza | 2013-05-19
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

„Byłam nikim. Marzycielką, która błądzi bez celu w świecie magii.”


Aleksandra wiedzie spokojne życie na Dworze. Mieszka wraz z trójką braci i rodzicami, choć jej ojciec nie poświęca jej zbyt wiele uwagi. Za to z rodzeństwem i matką utrzymuje bardzo dobre stosunki i świetnie się z nimi rozumie. Niestety ten obraz się załamuje, gdy pewnego dnia jej rodzicielka zostaje zamordowana przez jakąś okrutną bestię. Już samo to źle oddziałuje na bohaterkę. Niemniej jednak to dopiero początek, gdyż niedługo potem król przyprowadza do domu młodą, piękną kobietę, z którą się żeni. Nie jest to niestety nic prawdziwego, a zła macocha doprowadza do tego, że Aleksandra zostaje wywieziona do domu ciotki w sąsiednim Królestwie, natomiast bracia są skazani na banicję przez własnego ojca. Dziewczyna trafia do chłodnego domu krewnej, jest sama na zupełnie obcej ziemi. Aczkolwiek w nocy nad brzegiem morza poznaje urodziwego i ciekawego młodzieńca o imieniu Gabriel, który ratuje ją przed szaleństwem i całkowitym zanurzeniem się w rozpaczy. Teraz wiedźma (nowa królowa) ma szansę przejąć władzę dzięki swej wielkiej mocy. Ale nie tylko ona jest potężna, ponieważ Aleksandra również dysponuje wielką mocą i to właśnie ona może uratować Królestwo.

„Zanim pochłonęła mnie ciemność, bicie łabędzich skrzydeł zmieszało się z rytmem mojego rozszalałego serca.”

Bohaterowie tej powieści są całkiem ciekawi i różnorodni. Już sama Aleksandra zyskuje z łatwością sympatię czytelnika. Sama siebie widzi jako nikogo ważnego, jednak jest odważną, silną dziewczyną o niezwykłej mocy. Jasne, nie jest idealna, na początku nie potrafi wyrazić swojego zdania i ulega rozkazom, ale w trakcie powieści rozkwita, jak wspaniały kwiat i staje się prawdziwa sobą. Reszta postaci pojawiała się i znikała, nie towarzyszyły nam ciągle w tej historii. Mamy wspaniałego Gabriela, księcia z bajki, trzech kochających braci - następce tronu, przyszłego uczonego i idealnego obrońca Królestwa. Naturalnie nie obejdzie się bez złej wiedźmy, która mami swym wyglądem, oczarowuje słabych ludzi (w tym króla), choć tak naprawdę jest zwykłą bestią. Tacy bohaterowie są nieodłącznymi elementami bajek, baśni i tym podobnych, więc nie mieli czym zabłysnąć. Za to np. sama ciotka Aleksandry zwróciła moją uwagę i żałuję, że jej postać nie została rozwinięta, a jej wątek został porzucony.

Sam pomysł jest ciekawy, choć powieści oparte w jakiś sposób na baśniach są ostatnio częściej spotykane. Fabuła jest interesująca, chociaż na początku nie potrafiłam się w nią wciągnąć. Aczkolwiek po jakimś czasie powieść mnie praktycznie oczarowała. Baśniowy klimat panujący w tej historii idealnie pasuje do wszystkich opisywanych sytuacji i jest po prostu świetny - całkiem na miejscu. Wszystkie wydarzenia poznajemy z perspektywy Aleksandry, gdyż książka napisana jest w narracji pierwszoosobowej. Ogólnie lektura ta odznacza się swoistą delikatnością, nie ma tutaj gwałtowności, co to, to nie. Właśnie wszystko jest dość spokojne i łagodne, co również wpływa na ten baśniowy klimat. Akcja nie mknie, a rozwija się powoli, swoim tempem, lecz nie ma się jak tutaj nudzić, cały czas odbiorcę zajmuje coś ciekawego. Fabuła jest jednak nieskomplikowana i dość przewidywalna, wydawać się może, iż nawet dość schematyczna.

„Gdyby życzenia zamieniały się w konie, żebracy byliby wspaniałymi jeźdźcami.”

Na razie było dość pozytywnie, ale chciałam również przejść do minusów. Po pierwsze - zakończenie, które nastąpiło nagle. Wszystko rozgrywa się i kończy bardzo szybko, nie czuć w tym emocji, oglądamy najprostsze, najbardziej przewidywalne rozwiązanie, które pewnie wiąże się właśnie z tym przywiązaniem do baśni. Niestety jednak i tak trochę mnie zawiodło, było zbyt banalne. Następnym elementem, który nie przypadł mi do gustu, było potraktowanie pobieżnie niektórych wątków i prucie prosto przed siebie, jedną obrana drogą. Choć to również zapewne można przypisać rodzajowi tej historii. Lecz możliwe, że tak musiało być ze względu na całokształt opowieści, w końcu ogółem książka wypadła bardzo dobrze. Prawdziwą udręką dla mnie tak naprawdę była chyba jedynie niewielka objętość książki, przez którą lektura była szybka do przeczytania, pozostawienia i rozstania.

„Królestwo łabędzi” okazało się być ciekawą powieścią, co do której jednak mam trochę mieszane uczucia. Owszem, podobała mi się, w pewnym momencie zauroczyła, lecz była również bardzo prostolinijna. Poza tym po lekturze „Cieni na księżycu”, które były wspaniałe, spodziewałam się czegoś lepszego. Ale mimo to jestem zadowolona z tej książki. Fabuła okazała się być ciekawa, spodobała mi się, a historia ogólnie mnie wciągnęła, mimo kilku „ale”. Poza tym powinno się zwrócić uwagę na okładkę, która przyciąga wzrok i mnie osobiście urzekła, a na dodatek oddaje ona też ten inny klimat historii. Opowieść ta jest czymś innym i nowym w serii „Poza czasem”, przedstawia magię natury, eneidę, nie zaś podróże. Sama istota tej magii mnie zainteresowała i okazała się być czymś odświeżającym. Sądzę też, iż taka specyfika może kogoś przyciągnąć. Książkę tę polecam fanom innych publikacji autorki, tej serii, fantastyki i ogólnie baśniowych historii. Uważam, że warto sięgnąć po tę pozycję.

„Dziewczyna zamknęła oczy. Łza spadła na ziemię jak kropla wody, lśniąc, złociście w świetle słońca. Po chwili w tym miejscu pozostała tylko sterta rzecznych kamieni wygładzonych przez rwącą wodę.”


Moja ocena 7/10

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Byłem asystentem doktora Mengele

Książka, którą należy przeczytać. Jest to kolejna pozycja "literatury obozowej", obok której nie można przejść obojętnie. Autor, węgierski l...

zgłoś błąd zgłoś błąd