Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Requiem

Tłumaczenie: Monika Bukowska
Cykl: Delirium (tom 3)
Wydawnictwo: Otwarte
7,9 (4182 ocen i 436 opinii) Zobacz oceny
10
766
9
747
8
1 051
7
926
6
455
5
153
4
46
3
30
2
7
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Requiem
data wydania
ISBN
9788375151701
liczba stron
392
język
polski
dodała
Ag2S

Ostatni tom bestsellerowej trylogii. Rewolucja rozlewa się na cały kraj, oddziały rządowe śledzą i brutalnie tępią grupy Odmieńców. Jako członkini ruchu oporu Lena znajduje się w samym centrum konfliktu. Rozdarta między Aleksem i Julianem walczy o swoje życie i prawo do miłości. W tym samym czasie Hana prowadzi bezpieczne, pozbawione miłości życie u boku narzeczonego – nowego burmistrza...

Ostatni tom bestsellerowej trylogii.

Rewolucja rozlewa się na cały kraj, oddziały rządowe śledzą i brutalnie tępią grupy Odmieńców. Jako członkini ruchu oporu Lena znajduje się w samym centrum konfliktu. Rozdarta między Aleksem i Julianem walczy o swoje życie i prawo do miłości.

W tym samym czasie Hana prowadzi bezpieczne, pozbawione miłości życie u boku narzeczonego – nowego burmistrza Portland. Wkrótce drogi dziewczyn znów się zejdą, a ich spotkanie doprowadzi do bolesnej konfrontacji.

Czy można wybaczyć zdradę? Czy mury wreszcie runą?

 

źródło opisu: Wydawnictwo Otwarte, 2013

źródło okładki: http://otwarte.eu/books/requiem/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 746
Shandris | 2015-08-20
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

"Taka jest właśnie przeszłość: unosi się, potem osiada i gromadzi warstwami. Jeśli się straci czujność, pogrzebie cię."

Requiem jest ostatnim tomem niezwykłej trylogii Delirium.
Ten tom zbiera najrozmaitsze recenzje. Jednym podoba się bardziej, innym mniej. Dla jednych jest najlepszą książką z całej trylogii, dla innych najgorszą. Znajdą się pewnie i tacy, dla których będzie on znajdował się pomiędzy nimi, bądź też utrzymywał równy z nimi poziom. Co ja sądzę na ten temat?
Otóż ja po części zgadzam się z każdą z tych opinii. Moim zdaniem trzecia część przygód Leny jest jednocześnie najlepsza i najgorsza. Dlaczego? Już spieszę z wyjaśnieniami.

"Nie przestaje mnie zdumiewać, że ludzie są nowi każdego dnia. Że nigdy nie są tacy sami. Trzeba ich ciągle wymyślać. Zresztą oni też muszą ciągle wymyślać samych siebie."

W Delirium głównym wątkiem była właśnie ta zakazana miłość między Leną i Aleksem, i właściwie wszystko kręciło się wokół tego uczucia, wokół ich relacji. Mieliśmy też okazję poznać wykreowany, absolutnie oryginalny, przez autorkę świat, w którym miłość jest chorobą. Delirium było nawet więcej niż bardzo dobre. Było czymś zupełnie nowym, niesamowicie intrygującym. Wciągało czytelnika pomimo braku jako takiej akcji. No, i oczywiście mocne zakończenie, w ogóle końcowe strony, które znacznie podwyższają ogólną wartość książki.
Z kolei Pandemonium równoważyło akcję i wątek miłosny. Nie został on zepchnięty w cień, jak to ma właśnie miejsce w Requiem, lecz był swoistym dopełnieniem ciągłej akcji, która trwała nieprzerwanie od pierwszej do ostatniej strony powieści. W drugim tomie nie można się przyczepić właściwie ani do tempa akcji, ani do relacji głównych bohaterów. Niczego tutaj nie brakowało. A i końcówka ponownie nas zaskoczyła (otwierając przy tym pani Oliver nowy ciekawy wątek, który miała poprowadzić w finałowym tomie). Pod tym względem, jak również w ogólnej klasyfikacji, Pandemonium bije na głowę pozostałe dwie części.

"Może jednak szczęście wcale nie tkwi w wyborze. Może leży ono w iluzji, w udawaniu, że gdziekolwiek skończyliśmy, tam właśnie chcieliśmy być przez cały czas."

Nie zrozumcie mnie źle. Requiem jest świetną powieścią, pełną akcji, w której także nie brakuje wątku romantycznego. Chodzi po prostu oto, że chyba spodziewałam się po rewelacyjnym Pandemonium czegoś odrobinę lepszego, sama nie wiem. Rozumiem, że autorka, zważywszy właśnie, że jest to finałowy tom, chciała podkręcić tempo wydarzeń, nawet kosztem tych relacji między bohaterami. Akurat tutaj, nie wyszło to jej do końca na dobre.
Choć pojawia się tutaj znienawidzony przez tak wielu trójkąt, nie jest on jednak typowy czy schematyczny, a tak, wbrew pozorom, niewiele poświęconej mu uwagi czyni relację pomiędzy całą trójką nie tyle zawiłą, co raczej dziwną i niezrozumiałą. Podobnie jak niektóre zachowania tych postaci. Teraz, kiedy Aleks wrócił, zmieniony nie do poznania, liczyłam na jakieś bardziej efektowne konfrontacje z Leną. Może na trochę kłótni. Powiedziałabym nawet, że na taki lekki dramat w cieniu rewolucji, która ma miejsce w tym tomie. Nie do końca to dostałam.

"To właśnie robią ludzie w tym chaotycznym świecie, świecie wolności i wyboru: odchodzą, kiedy chcą."

Co do fabuły, a raczej jej pozostałej części, to nie mam się właściwie do czego przyczepić. (No, może poza jedną śmiercią. Odniosłam wrażenie, że była tam dlatego, że autorka chciał usilnie zaskoczyć czytelnika.) Pod tym względem książka podobała mi się bardzo, nawet bardziej niż Pandemonium, bo i tempo jest dobre, szybkie, i wszystkie wydarzenia są spójne. Dostajemy odpowiedzi na wiele pytań. A podział książki na perspektywę Leny i Hany doskonale obrazował kontrast pomiędzy spokojnym, rzekłabym wręcz nudnym, światem zombie (czytaj ludzi, którzy nie mają żadnych uczuć, czy też "wyleczonych"), a światem, w którym miłość i chęć wolności są wszystkim, co młodzi ludzie gotowi walczyć, mają. Dodanie perspektywy Hany było ciekawym zabiegiem, choć ja i tak czekałam, mimo wszystko, bardziej na rozdziały oczami Leny, co zrobić.

"A kiedy zaczęło się ściemniać, wskazałeś na niebo i powiedziałeś mi, że gwiazd jest tyle, ile rzeczy, które we mnie kochasz."

W każdym razie Requiem jest naprawdę wartościową lekturą, (znów) pełną pięknych cytatów. I nawet otwarte zakończenie, które większości czytelników do gustu nie przypadło, mnie osobiście się podobało. Naprawdę największą wadą tej książki jest właśnie ten wątek romantyczny, z którym autorka chyba zwyczajnie sobie nie poradziła. I który zamiast być cholernie ciekawy, jak się tego spodziewałam, był trochę denerwujący, czy może bardziej - męczący. A szkoda.
Mimo wszystko, Requiem również jest warte lektury, moim skromnym zdaniem.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Deadpool: Wszystko, co dobre...

KONIEC DEADPOOLA W końcu nadszedł ten moment - "Deadpool" z Marvel Now dobiega końca. W tym tomie nie tylko losy bohatera dobiegają finału...

zgłoś błąd zgłoś błąd