Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Weronika zmienia zdanie

Wydawnictwo: Zysk i S-ka
5,96 (115 ocen i 34 opinie) Zobacz oceny
10
2
9
2
8
12
7
29
6
29
5
20
4
14
3
5
2
1
1
1
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-7785-083-1
liczba stron
528
język
polski
dodała
magdawu

Weronika, dziennikarka lokalnej gazety, ma skłonności do tycia, puchatych kapci w kształcie kotów i związków ze zdrajcami bez serca i honoru. Liżąc rany po wyjątkowym draniu, podejmuje decyzję, by raz na zawsze skończyć z facetami. W tym samym dniu spotyka na ulicy niebieskookiego mężczyznę... Jej serce i wola zostaną wystawione na ciężką próbę. Żorż, Feliks, Ewa oraz Marta - grupa...

Weronika, dziennikarka lokalnej gazety, ma skłonności do tycia, puchatych kapci w kształcie kotów i związków ze zdrajcami bez serca i honoru. Liżąc rany po wyjątkowym draniu, podejmuje decyzję, by raz na zawsze skończyć z facetami. W tym samym dniu spotyka na ulicy niebieskookiego mężczyznę...


Jej serce i wola zostaną wystawione na ciężką próbę.



Żorż, Feliks, Ewa oraz Marta - grupa wsparcia, złożona z najbliższych członków rodziny i przyjaciół, sekunduje Weronice. Jednak stawianie tarota, odczytywanie aury, dobre rady i jedzenie gołąbków to za mało, kiedy trzeba stanąć oko w oko z chorobą.

 

źródło opisu: http://www.zysk.com.pl/pl/Nowosci/Weronika_zmienia...(?)

źródło okładki: http://www.zysk.com.pl/_images/kyATARcoEnBS.jpg

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 5325
malineczka74 | 2013-04-11
Przeczytana: 11 kwietnia 2013

Niezwykłe perypetie Weroniki

Za oknem wprawdzie była wiosna, ale bawiła się w zimę. Było chłodno, popadywał śnieg a słońce nie pokazywało się ani na chwilę. Nic dziwnego, że taka pogoda wpływała na mnie zdecydowanie depresyjnie i wywoływała chandrę. Trzeba było temu jakoś zaradzić i postanowiłam znaleźć na podły nastrój jakieś antidotum. Lekarstwem okazała się książka Małgorzaty Maj. Niepozorna okładka jakoś nie zachęcała zbytnio do lektury, ale gdy przeczytałam kilka stron od książki po prostu nie mogłam się oderwać. Powieść okazała się naprawdę dobrym, ba rewelacyjnym babskim czytadłem okraszonym olbrzymią dawką humoru.
Tytułowa bohaterka to kobieta, która przekroczyła trzydziestkę i wiedzie życie singielki. Ale nie jest to jej świadomy wybór. Jej związek z Rafałem okazał się pomyłką, ów facet draniem, a nasza bohaterka długo lizała powstałą po nim ranę. Czas okazał się dobrym lekarstwem i Weronika znów na nowo zaczęła układać sobie życie. Oczywiście jej marzenia oscylowały wokół poznania księcia z bajki, przystojnego i szarmanckiego mężczyzny przy którym czułaby się bezpiecznie i dla którego straciłaby bez reszty głowę. Los pewnego wiosennego dnia okazał się łaskawy i jadąc rowerem nasza bohaterka poznała interesującego osobnika płci męskiej, który przykuł jej uwagę. Dziennikarka straciła dla niego głowę z czego zwierzyła się matce i przyjaciółce. Czy ten związek będzie kolejną pomyłką czy może Jerzy okaże się drugą połówką Weroniki?

Więcej nie zdradzę tylko zaproszę do lektury. Możecie się spodziewać, że książka z pewnością poprawi Wam nastrój. Poznacie bowiem perypetie miłosne wyjątkowej kobiety. Weronika jest zmienna, szalona, romantyczna, bywa marzycielką, ale i potrafi twardo stąpać po ziemi. Jest roztrzepana i ma tendencję do tycia. Lubi sobie podjeść i raczej nie jest zwolenniczką aktywnego wypoczynku. Ale ma nadopiekuńczą matkę, która co rusz ją telefonicznie bądź osobiście strofuje. Czasem nawet zagłaskuje na śmierć. Nie brak Weronice również oddanych przyjaciół, którzy w razie kłopotów stają za dziewczyną murem i wyciągają pomocną dłoń.
Tę powieść czytało mi się rewelacyjnie. Nie miało to może miejsca za sprawą jakieś wybitnie ciekawej fabuły, ale na wielkie uznanie zasługuje język i styl jakim napisana jest książka. Największe brawa autorce należą się za przezabawne dialogi i świetnie powiedzonka oraz porównania jakie wkłada w usta swoich bohaterów. Z natury nie jestem śmieszką i podchodzę do życia z dystansem. Czytając książkę Małgorzaty Maj jak mówi teraz młodzież wymiękłam i zanosiłam się śmiechem. Polecam lekturę tej książki szczególnie wtedy, jeśli dopadnie Was zły humor, coś się w życiu nie uda, pojawią się kłopoty. Nie sposób przy niej się nie roześmiać. Z tejże lektury tchnie optymizmem i ciepłem, a książka doskonale nadaje się na relaksujący weekend. Myślę, że "Weronika zmienia zdanie" to doskonałe czytadło dla Pań w każdym wieku. Polecam niczym lekarze prozac. Działa tak samo, a nie ma skutków ubocznych.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Cztery pory roku

Książka nierówna poziomem... "Skazani... " oczywiście na wielki plus. "Zdolny uczeń" bardzo pozytywnie mnie zaskoczył. Najlepsze...

zgłoś błąd zgłoś błąd