Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Pierwszy dzień po śmierci

Tłumaczenie: Ewa Łukaszyk
Wydawnictwo: WAM
6,67 (33 ocen i 6 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
6
8
3
7
7
6
7
5
3
4
3
3
1
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Crónicas do Céu - O Primeiro Dia
data wydania
ISBN
978-83-7767-803-9
liczba stron
340
kategoria
religia
język
polski
dodał
emm

Inne wydania

Umarłem dziś rano. - Tak rozpoczyna się opowieść o pierwszym dniu po śmierci - historia zbawienia ludzkiej duszy. Pierwszego dnia dusze trafiają na Stację Śmierci, gdzie pod opieką Anioła Stróża dokonują wyboru... między niebem a "niebem". Od tej decyzji zależy ich ostateczny los. Zanim jednak wsiądziemy do pociągu, wraz z głównym bohaterem doświadczamy kuszenia demonów, iluzji grzechu oraz...

Umarłem dziś rano. - Tak rozpoczyna się opowieść o pierwszym dniu po śmierci - historia zbawienia ludzkiej duszy.
Pierwszego dnia dusze trafiają na Stację Śmierci, gdzie pod opieką Anioła Stróża dokonują wyboru... między niebem a "niebem". Od tej decyzji zależy ich ostateczny los.
Zanim jednak wsiądziemy do pociągu, wraz z głównym bohaterem doświadczamy kuszenia demonów, iluzji grzechu oraz miłosiernego przebaczenia Boga. Anioł uczy nas prawdy o piekle, czyśćcu i niebie. Wspólnie poznajemy historie życia innych osób, przyglądamy się wyborom, jakich dokonały i zachodzącym w nich przemianom.

Pierwszy dzień po śmierci jest swoistym studium ludzkiej duszy wzbogaconym nauką Kościoła i myślami świętych. Zachęca do refleksji nad życiem, śmiercią i nad wyborami, których dokonujemy. Nie zapominaj, że ten pierwszy dzień spędzony na stacji odpowiada ostatniemu tchnieniu na ziemi.

 

źródło opisu: http://katalog.wydawnictwowam.pl/?Page=opis&Id=66770

źródło okładki: http://katalog.wydawnictwowam.pl/?Page=opis&Id=66770

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1951
Anna | 2013-03-04
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 04 marca 2013

Dosyć mocno obawiałam się tej książki, ale ponieważ lubię mierzyć się ze swoimi lękami, postanowiłam spróbować. Był taki czas, kiedy o śmierci myślałam dużo, szczególnie po tym, jak sama otarłam się o nią, byłam w śpiączce i nie wiadomo było jak to wszystko się skończy. Na szczęście jestem tu nadal. Mi się udało! Wracając jednak do tematu, chciałam Wam opowiedzieć o tytule niezwykłym, poruszającym tematykę trudną, ale nie znaczy to, że niepotrzebną. Musimy zastanawiać się nad swoim życiem, nad tym, czy jesteśmy dobrymi ludźmi, czy postępujemy w zgodzie z własnym sumieniem, z zasadami, czy możemy spokojnie spać, jesteśmy z siebie dumni? Nigdy nie wiadomo, kiedy nadejdzie ten dzień, dzień rozstania. Mój kolega ze szkoły podstawowej odszedł w wieku 17 lat, ale za to sąsiadka dożyła lat 103.
Książka opowiada o drodze jaką przebywa człowiek, który umarł dziś rano. Nie jest to temat wesoły i nawet teraz, gdy mam o tym napisać, opowiadać ciężko mi na sercu się robi. Tutaj poznajemy losy ludzi, którzy nie potrafią pogodzić się ze swoim odejściem, ludzi grzesznych. Możemy zadumać się, skłonić do refleksji, nad naszym losem, życiem, śmiercią, nad tym, czego w życiu dokonaliśmy, z czego jesteśmy dumni, czy byliśmy szczęśliwi? W dzisiejszym świecie, w naszej pogoni wiecznej warto przystanąć, przemyśleć, wiem, wiem, czasami sama nie pamiętam, jaki jest dzień tygodnia, tak jestem zabiegana i zalatana, rąk mi brakuje do ogarnięcia domu, do zajęcia się dziećmi, a i innymi sprawami niecierpiącymi zwłoki, jestem nerwowa, przemęczona. Wiem jednak także, że jestem szczęśliwa, bo robię to, co lubię, bo wstaję z łóżka z uśmiechem na twarzy, ciesząc się na kolejny dzień, który mnie czeka, na to, co on przyniesie. Jeśli to będzie smutny dzień, muszę się z tym pogodzić, poszukać rozwiązania problemu, nie załamywać ręce i biadolić, czekać na "gwiazdkę z nieba". Nikt za nas nie zrobi tego, co należy do naszych obowiązków niestety. Starajmy się szukać i odnajdywać pozytywy w naszym życiu, będzie nam wtedy dużo łatwiej.
Nie ze wszystkim, co przeczytałam w tej książce się zgadzam, ale to temat rzeka i nie będę się w to zagłębiać, jeżeli macie ochotę, zapraszam do lektury i własnego osądu. Pamiętajmy, że śmierć nie oznacza końca, a nowy początek.

"Nie zapominaj, że ten pierwszy dzień spędzony na stacji odpowiada ostatniemu tchnieniu na ziemi."

"Rzeczywiście, z punktu widzenia tych, którzy widzą naszą śmierć, to my umieramy. Ale z punktu widzenia zmarłego można powiedzieć, że to świat i wszyscy inni umarli."

"Dzieci są darem Boga dla rodziców, a nie ich własnością. Są przekazane rodzicom nie po to, aby je kształtowali wedle własnego uznania, ale po to, aby ich strzegli(...)"
cytaty pochodzą z książki

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Rok 1984

Antyutopia. Brak wspomnień. Brak możliwości posiadania wspomnień. Wyobraź sobie, że każde Twoje wspomnienie związane z dzieciństwem, domem rodzinnym,...

zgłoś błąd zgłoś błąd