Gogol w czasach Google'a

Wydawnictwo: Agora SA
7,01 (391 ocen i 58 opinii) Zobacz oceny
10
14
9
26
8
92
7
148
6
83
5
11
4
6
3
2
2
2
1
7
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788326812248
liczba stron
336
słowa kluczowe
reportaż, Rosja
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
Monika Adamczyk

„Gogol w czasach Google'a” to wybór tekstów wieloletniego korespondenta „Gazety Wyborczej” w Moskwie z lat 1998–2012 - reportaży, korespondencji i felietonów, które układają się w niezwykły obraz Rosji. Wiktor Jerofiejew napisał o książce: Sensacja! Okazuje się, że Rosję można zrozumieć! Wystarczy poczucie humoru i miłość do mojego zwariowanego kraju. Przeczytałem tę książkę z ogromną...

„Gogol w czasach Google'a” to wybór tekstów wieloletniego korespondenta „Gazety Wyborczej” w Moskwie z lat 1998–2012 - reportaży, korespondencji i felietonów, które układają się w niezwykły obraz Rosji.

Wiktor Jerofiejew napisał o książce: Sensacja! Okazuje się, że Rosję można zrozumieć! Wystarczy poczucie humoru i miłość do mojego zwariowanego kraju. Przeczytałem tę książkę z ogromną przyjemnością. Wacek Radziwinowicz to znakomity obserwator, który nie boi się rosyjskich paradoksów.

Rosja w książce Wacława Radziwinowicza jest piękna i straszna, pełna sprzeczności i skrajności. To kraj ludzi szlachetnych i odważnych, ale też miejsce, w którym od czasów carskich filarami systemu są złodziejstwo i korupcja. Kraj, w którym bizantyjskie bogactwo nielicznych zderza się z nędzą milionów, kraj przeklętych poetów i złodziei w limuzynach, bojowników o prawa cz łowieka i morderców bez twarzy, samotnych bohaterów i brutalnych sołdatów.

 

źródło opisu: Agora SA

źródło okładki: Agora SA

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
lapsus książek: 1687

Bez pół litra Rosji nie razbierjosz

Polska historia jest ściśle związana z historią Rosji. Truizm to mocno wyświechtany, jednak po chwili zastanowienia dochodzimy do wniosku, jak mało wiemy o współczesnej Rosji. Sam jestem z pokolenia, które przez kilkanaście lat wkuwało rosyjski jako obowiązkowy przedmiot i pamiętam czasy „Towarzystwa Przyjaźni Polsko-Radzieckiej”, które dawało możliwość zwiedzania terytoriów byłego ZSRR. Wtedy nasi sąsiedzi mieli powiedzonko: „kurica nie ptica, Polsza nie zagranica”. Wszystko było takie bliskie – jedna wielka socjalistyczna rodzina, pełna radości i szczęścia. Pod przywództwem „matuszki Rosji” na czele słowiańszczyzny.

A dziś zastanawiamy się, jakże tę Rosję zrozumieć, jak pojąć tę pogmatwaną rosyjską, często pijaną, duszę? To, co było bliskie stało się dalekie, niejednokrotnie wrogie, obce. Dlatego książka Wacława Radziwinowicza, wieloletniego korespondenta „Gazety Wyborczej” w Rosji, „Gogol w czasach Google'a” ma szansę przybliżyć nam tę tematykę. Jest to unikalny przewodnik po rosyjskich realiach, ale także po rosyjskiej duszy.

A dusza to skomplikowana i rozdarta. Z jednej strony czuła i delikatna, z drugiej brutalna. Ach duszo rosyjska – jakże cię pojąć, gdyś skąpana w krwi czeczeńskich i osetyńskich ofiar, gdyś zalana łzami biesłańskich matek jak wrak „Kurska”, gdyś utopiona w bagnie korupcji. A nad tobą, Rosjo, jak słońce promienne, twarz wielkiego wodza – Władimira Putina! To on, słowiański wódz prawdziwy, rozumie i rozgrzesza, choć bywa surowy! Ale pod jego jasnym...

Polska historia jest ściśle związana z historią Rosji. Truizm to mocno wyświechtany, jednak po chwili zastanowienia dochodzimy do wniosku, jak mało wiemy o współczesnej Rosji. Sam jestem z pokolenia, które przez kilkanaście lat wkuwało rosyjski jako obowiązkowy przedmiot i pamiętam czasy „Towarzystwa Przyjaźni Polsko-Radzieckiej”, które dawało możliwość zwiedzania terytoriów byłego ZSRR. Wtedy nasi sąsiedzi mieli powiedzonko: „kurica nie ptica, Polsza nie zagranica”. Wszystko było takie bliskie – jedna wielka socjalistyczna rodzina, pełna radości i szczęścia. Pod przywództwem „matuszki Rosji” na czele słowiańszczyzny.

A dziś zastanawiamy się, jakże tę Rosję zrozumieć, jak pojąć tę pogmatwaną rosyjską, często pijaną, duszę? To, co było bliskie stało się dalekie, niejednokrotnie wrogie, obce. Dlatego książka Wacława Radziwinowicza, wieloletniego korespondenta „Gazety Wyborczej” w Rosji, „Gogol w czasach Google'a” ma szansę przybliżyć nam tę tematykę. Jest to unikalny przewodnik po rosyjskich realiach, ale także po rosyjskiej duszy.

A dusza to skomplikowana i rozdarta. Z jednej strony czuła i delikatna, z drugiej brutalna. Ach duszo rosyjska – jakże cię pojąć, gdyś skąpana w krwi czeczeńskich i osetyńskich ofiar, gdyś zalana łzami biesłańskich matek jak wrak „Kurska”, gdyś utopiona w bagnie korupcji. A nad tobą, Rosjo, jak słońce promienne, twarz wielkiego wodza – Władimira Putina! To on, słowiański wódz prawdziwy, rozumie i rozgrzesza, choć bywa surowy! Ale pod jego jasnym spojrzeniem czujesz się, Rosjo, bezpieczna. Tak jak powinna się czuć bezpiecznie kobieta w ramionach prawdziwego mężczyzny! Rosjo – dziś znowu stajesz się piękna i wielka, a wszyscy patrzą na ciebie z podziwem i strachem zarazem. I wara wrogom twym, Rosjo! Żaden „obrońca” tak zwanych praw humanitarnych nie będzie się tutaj czuł bezpiecznie! Żadne frazesy o prawdzie i wartościach nie mogą, Rosjo, przesłonić twej wielkości!

„Gogol w czasach Google'a” to korespondencje z lat 1998-2012, pisane dla „Gazety Wyborczej”. Z tej perspektywy dobrze widać jak ewoluowała w Polsce myśl na temat Rosji. Pierwsze teksty są bardzo ostre, krytycznie jednoznaczne, pełne gorzkiej ironii i sarkazmu. Nie ma tu zgody na łamanie praw człowieka, jest natomiast troska o los uwięzionych. Ton tych tekstów jest w wielu miejscach bezwzględną krytyką mocarstwowych zapędów Moskwy. Z czasem jednak ton staje się miększy, jakby pogodzony, że Wielka Rosja wielka być musi i że Europa, a w szczególności Polska, nie powinny ujadać jak rozszczekane pieski, bo ząbki mogą potracić.

A może jednak warto wrócić do źródeł, które towarzyszyły odzyskiwaniu polskiej niepodległości? Może warto wrócić do tego, co charakteryzowało postawę Polski na arenie miedzynarodowej wobec łamania praw człowieka przez władze Kremla? Może warto powrócić do tradycji „Solidarności” , gdzie nie było zgody na kłamstwo i przemoc, a o złu mówiło się otwarcie i bez strachu?

Sławomir Domański

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (987)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1409
Anika | 2013-11-10
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 08 listopada 2013

Jeśli macie ochotę poznać współczesne oblicze Rosji, to koniecznie przeczytajcie "Gogola w czasach Google'a". Autor świetnie zna rosyjskie realia, a do tego pisze zwięźle i konkretnie. Jednocześnie zawarte w książce opisy miejsc, sytuacji, zjawisk społecznych są bardzo sugestywne. Polecam

książek: 1050
zuszka | 2014-03-04
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Rosja
Przeczytana: luty 2014

Ten zbiór reportaży wywołał we mnie mieszane uczucia, choć jednocześnie przyznam, że trudno mi było oderwać się od czytania. Czy zresztą może być inaczej, kiedy czyta się pozycję opisującą ten fantastyczny kraj i ich mieszkańców? Wiktor Jerofiejew, Rosjanin, tak wypowiada się o książce: „Żeby zrozumieć Rosję, wystarczy poczucie humoru i miłość do mojego zwariowanego kraju. Przeczytałem tę książkę z ogromną przyjemnością. Wacek Radziwinowicz to znakomity obserwator, który nie boi się rosyjskich paradoksów”. Moim zdaniem, po przeczytaniu tych reportaży Rosji nie da się zrozumieć, bo jest przedstawiona bardzo jednostronnie. I to od tej najgorszej strony - Rosja okrutna i skorumpowana, zamieszkała w większości przez alkoholików, kryminalistów i uciskane przez nich kobiety. Szkoda że zabrakło tu innych rosyjskich klimatów, szkoda że autor nie pozwolił zajrzeć czytelnikowi w głąb prawdziwie rosyjskiej, wrażliwej duszy.

książek: 2228
Wojciech Gołębiewski | 2015-08-25
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 25 sierpnia 2015

Radziwinowicz (ur.1953), dziennikarz "Gazety Wyborczej", od 1997 korespondent jej z Moskwy, za omawiany zbiór reportaży (2013) mianowany do Nike 2014, laureat Nagrody Fikusa 2014. Wstęp, rekomendujący książkę, napisał sam Adam Michnik, a to dla mnie znaczy wiele. Warto go przytoczyć:
"Smakujemy Rosję, rozpoznajemy jej zapach i dźwięk: kraj o tragicznej przeszłości, trudnej i złożonej teraźniejszości, niepewnej przyszłości. I taka ona jest – Rosja, dziwny kraj ludzi okrutnych i podłych, ludzi szlachetnych i genialnych, ludzi dobrych.
Kraj pełen zagadek. Zastanawiał się Mickiewicz w "Dziadach", co będzie:
"Ale gdy słońce wolności zaświeci,
jakiż z powłoki tej owad wyleci?"
Ciągle stawiamy sobie, wraz z Wackiem Radziwinowiczem, to pytanie..."

Nim przejdę do zasadniczej recenzji poruszę to, co w Polsce zwykliśmy nazywać „obrazą uczuć religijnych”. Radziwinowicz naśmiewa się z afery z „Pussy Riot” (str.671):
„-...

książek: 1504
almos | 2014-02-20
Przeczytana: 19 lutego 2014

STRACONA OKAZJA
Wacław Radziwinowicz jest wybitnym znawcą Rosji, pracuje tam od lat dziewięćdziesiątych, ta książka to jego jego wybór artykułów i reportaży z ostatniego piętnastolecia. Dostajemy nielukrowany, ciekawy, głęboki obraz Rosji, głównie z jej wadami, ale parę pozytywów też jest. Czyli wszystko wspaniale? No niestety nie. Mam pewne zastrzeżenia. Wygląda to na robotę przypadkową i niedbałą. Reportaże są ułożone w porządku chronologicznym, ale według jakiego klucza? Bóg raczy wiedzieć. Poza tym reportaże mało ciekawe i błahe jak np. ten o Rolling Stonesach otwierający książkę, czy o ‘Big Brotherze’ w Rosji, sąsiadują z rzeczami głębokimi i wstrząsającymi, jak na przykład historia o ostatnim taki kołchozie czy reportaż o matkach które jadą do Rostowa nad Donem szukać ciał swoich synów - żołnierzy zabitych w wojnie czeczeńskiej. Albo o dyrektorce szkoły z Biesłanu. Gdyby zostawić tylko te świetne reportaże...
Poza tym robota redaktorska szwankuje. Pisze on np. o Annie...

książek: 858
PonuryDziadyga | 2016-03-03
Przeczytana: 26 lutego 2016

Czy da się rozgryźć Rosjan na trzeźwo? Zadanie niby wykonalne, ale bardzo trudne. Jednak z tą książką na pewno będzie łatwiej. Autor posiada gruntowną wiedzę na temat Rosji i jej mieszkańców, żył wśród nich przez osiemnaście lat jako korespondent pewnej mało popularnej w niektórych kręgach gazety, więc osobiście zawierzę jego osądowi. Choć ostatnio przeczytałem, że Radziwinowicz jest rusofobem, wręcz rusożercą. Czy coś takiego można wysnuć na podstawie tej książki? Ani trochę. Fakt, przez kilka pierwszych lat korespondencji jego ton jest oschły, autor bez pardonu piętnuje wszelkie absurdy największego kraju świata, które pojawiają się wszędzie: od Moskwy do Władywostoku. Później zmienia podejście na trochę lżejsze, bardziej ironiczne. Jakby doszedł do wniosku, że niektóre nawyki Moskali są tak w nich zakorzenione, a jednocześnie tak zabawne, że bez poczucia humoru nie idzie do tego podejść. Zresztą, czy dałoby się wytrzymać tam niemal dwie dekady będąc rusofobem? I czy oni by się...

książek: 923
czytankianki | 2013-02-28
Na półkach: Przeczytane, 2013
Przeczytana: 27 lutego 2013

Gdyby gogolowski rewizor ruszył dzisiaj w głąb Rosji, wzbogaciłby się w okamgnieniu. Właściwie nie musiałby nawet nigdzie wyjeżdżać, wystarczyłby patent więźniów z Konstantynowki, którzy podszywając się pod śledczych, dzwonili do przypadkowych urzędników z informacją o pojawieniu się przykrych dlań dokumentów i propozycją umorzenia dochodzenia za stosowną opłatą. Sukces gwarantowany – nawet uczciwi Rosjanie nie mogą mieć pewności, że organy ścigania nie spreparują potrzebnych dowodów, a wtedy i sąd przyzna im rację.

To tylko jedna z historii zamieszczonych w książce Radziwinowicza obejmującej jego dziennikarskie korespondencje z lat 1998-2012. Po lekturze wniosek nasuwa się jeden - Gogol miałby i dzisiaj o czym pisać. Kumoterstwo, łapownictwo i wszelkie rozpasanie zdążył opisać, być może zainteresowałyby go zatem inne zjawiska: płacząca ikona Putina, spór o pomnik Bułhakowa, ustawa zakazująca reklamowania wróżbitów i jasnowidzów, dobrowolne czuwanie przy mauzoleum Lenina czy...

książek: 0
| 2014-07-27
Przeczytana: 27 lipca 2014

Zgadzam się z Zuszką, autor jednostronnie opisuje Rosję i Rosjan. Wychodzi na to, że wszyscy żłopią wódę litrami, biorą i dają łapówki, milicjanci / policjanci robią co chcą i gdzie chcą, opozycji do dzisiejszej władzy nie ma a jeśli jest to mizerna.
Według mnie, reportaże przeciętne.

książek: 394
Joanna | 2014-04-14
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 21 marca 2014

Spodziewałam się po tej książce więcej. Może to wynika z faktu, że studiowałam kulturę rosyjską, a może po prostu chodzi o to, że książka jest dość wtórna. Wiele rzeczy się w niej powtarza, a to, co miało czytelnika zadziwić jest oczywiste nie od dziś. Podoba mi się sposób ułożenia książki: od lat 90. aż do czasów obecnych, kilkanaście historii było interesujących, a kilka zapadło mi w pamięć. Jednak obraz Rosji jaki może powstać po lekturze jest jednostronny i raczej zniechęcający. Traktujemy Rosję z wyższością zamiast spróbować zrozumieć skąd biorą się różnice między naszymi kulturami.

książek: 512

Moim zdaniem ta książka ma jeden minus, który niestety rzutuje poważnie na jej odbiór i definitywnie zaważył na ocenie. Ten niby publicystyczny ton, w którym pobrzmiewa nuta wyższości. Przez tę wyższość wyszła książka, w której Polak-"pan" snuje mądrości o tym, co dla Rosjan - tych biednych, nierozumnych, niskich stworzeń - najlepsze. Jeżeli miało być lekko i dowcipnie, wyszło topornie i pogardliwie.

książek: 190
Bartosz | 2015-01-11
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 18 listopada 2014

Czternaście lat obserwowania zmieniającej się Rosji. Czternaście lat opisanych w formie krótkich (rzadko wychodzących poza kilka stron) esejów: komentarzy do błahych i ważnych, śmiesznych i przerażających, głośnych, ale także mało znanych wydarzeń w Rosji. To znakomita książka napisana przez kogoś, kto naprawdę zna postsowiecką Rosję od podszewki, spędził w niej całe lata i obserwuje z krytyczną uwagą współczesność tego kraju (w przeciwieństwie do osób zafascynowanych klasyczną rosyjską kulturą wysoką, jednak o realiach życia dzisiejszych Rosjan wiedzących niezbyt wiele).
Nim zaczniemy książkę czytać, warto zrozumieć jej charakter i tym samym uniknąć niepotrzebnego rozczarowania. Są to felietony i artykuły powstające na przestrzeni wielu lat, publikowane głównie w GW, w książce ułożone chronologicznie. Nie należy więc oczekiwać, że któreś z tematów zostaną bardzo pogłębione, albo że autor zaproponuje nam dzieło pozwalające zrozumieć kompleksowo rosyjskie społeczeństwo i...

zobacz kolejne z 977 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Nominacje do nagród literackich Gdynia i Nike

W pierwszym dniu 5. Warszawskich Targów Książki ogłoszono nominacje do dwóch popularnych nagród literackich, czyli do Nagrody Literackiej Gdynia oraz Nagrody Literackiej Nike. 


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd