Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zapomnij patrząc na słońce

Seria: Szpunt do Antałka
Wydawnictwo: Oficynka
7,43 (110 ocen i 46 opinii) Zobacz oceny
10
12
9
17
8
25
7
30
6
14
5
5
4
4
3
3
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788362465682
liczba stron
255
słowa kluczowe
literatura polska
język
polski
dodała
Ag2S

Śpij, kochanie, zapomnisz, jak spojrzysz na słońce… Małą Hankę, wychowującą się w biednej śląskiej rodzinie, od zawsze dręczą złe sny. W świetle dnia każdy koszmar wydaje się mniej straszny. Jest po prostu chaotyczną kombinacją porażających scen przemocy i śmierci, rozgrywających się w absurdalnych okolicznościach. Nikt nie wie, co to za miejsca. Nie zna ofiar. Ot, głupie sny. Nie warto ich...

Śpij, kochanie, zapomnisz, jak spojrzysz na słońce…

Małą Hankę, wychowującą się w biednej śląskiej rodzinie, od zawsze dręczą złe sny. W świetle dnia każdy koszmar wydaje się mniej straszny. Jest po prostu chaotyczną kombinacją porażających scen przemocy i śmierci, rozgrywających się w absurdalnych okolicznościach. Nikt nie wie, co to za miejsca. Nie zna ofiar. Ot, głupie sny. Nie warto ich rozpamiętywać.

A jednak życie dziewczynki zmierza w szaleńczym pędzie ku niezrozumiałemu końcowi. Kolejne wydarzenia są coraz bardziej intensywne, każdy dzień coraz trudniejszy, każdy rok coraz dłuższy…

 

źródło opisu: http://oficynka.pl/

źródło okładki: http://oficynka.pl/katalog/zapomnijpatrzacnaslonce/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1074
Skellen | 2014-11-21
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 14 lipca 2013

Mała, kilkuletnia dziewczynka Hanka. Jej mama Sabina i tata Janusz Borowscy. Klasyczna rodzina 2 + 1. Wydawałoby się wstęp do sielanki. Familijny klimat przyjemnej historii w sam raz na wakacje… Nic bardziej mylnego.
Hanka ma straszne sny, w których czarny kruk zabiera ją w świat koszmaru ukazując niezrozumiałe dla niej tragedie; brak „współpracy” karany jest dziobaniem po głowie i ramionach. Matka okazuje się być rozgoryczoną życiem alkoholiczką- córkę łaja i bije za byle przewinienie, często tylko wyimaginowane. Męża lży i lekceważy, oskarżając go o nieudolność i brak charakteru (by np. zdobyć lepiej płatną pracę). Sama siedzi całe dnie w kuchni przy oknie, nieustannie paląc papierosy. Ojciec, jedyny żywiciel rodziny- księgowy pracujący w pobliskiej kopalni. Całości dopełnia wyrafinowana scenografia: osiedle-sypialnia w „radosnym” mieście Katowice… Powoli wyłania się obraz tego, z czym musi zmierzyć się czytelnik.
Postacią centralną powieści jest Hanka, której losy śledzimy na przestrzeni wielu lat (od dzieciństwa do wczesnej dorosłości), jednak autorka zastosowała zabieg „narracji rozproszonej” - historię śledzimy naprzemiennie z perspektywy trojga głównych bohaterów.
Sabina. Jest postacią beznadziejną i wewnętrznie szpetną. Robi straszne rzeczy, aż do najgorszych włącznie. Co jednak stanowi przyczynę? Pochodzi z dobrze sytuowanej rodziny i w młodości nigdy na niczym jej nie zbywało. Była ładna, miała powodzenie, wróżono jej świetlaną przyszłość…
Janusz. Dobry ojciec, dobry mąż. Sporo starszy od wybranki serca. Pechowo się ożenił? Sabina nie szanuje go i chyba nie kocha. Może na początku, lecz na długo uczucia nie starcza… Janusz stara się chronić córkę na ile to możliwe… No i Hanka.
Im dalej w las, tym obraz beznadziei: matni bez wyjścia otaczającej Borowskich nasila się, doprowadzając czytelnika do stanów depresyjnych. Z depresji owej wyłania się pewien fakt, a mianowicie Hanka okazuje się być swego rodzaju jasnowidzem. Wszystkie wyśnione przez nią dramaty mają swoje odbicie w rzeczywistości. Dzieją się w realnym świecie. Kruk zaś prowadzi z dziewczyną grę: „daję jasne wskazówki, Ty jedynie musisz odgadnąć, co, gdzie i kiedy się wydarzy…” Problem polega na tym, że podpowiedzi nie są wcale jasne. To mętne, poplątane i nie rzadko perfidnie przewrotne, wieloznaczne historyjki przyprawiające Hankę o ból głowy. Pytanie czy w końcu uda jej się rozwiązać którąś z kolei łamigłówkę? Co będzie nagrodą gdy tak w końcu się stanie? Cóż, tego nie mogę powiedzieć. Odpowiedź znajdziecie na końcu książki.
W między czasie poznajemy trzy warstwy opowieści. Trzy dramaty, trojga ludzi. Ludzi z definicji sobie bliskich, a jednak dalekich i skrajnie różnych. Jest i czwarta warstwa, wypływająca z dwóch poprzednich… Otóż wątek kruka łączy matkę i córkę. Czy właśnie ów symbol (ptak) powoduje taki a nie innych tryb życia i styl bycia Sabiny? Może nie podołała grze, a może w ogóle gry nie podjęła? Może nie zrozumiała jej zasad albo nie pojęła, iż z grą ma do czynienia? Oto są pytania! Być może dla nich warto sięgnąć po książkę.

Podsumowując muszę stwierdzić, iż jest to dobra i intrygująca pozycja warta polecenia, choć znowu: nie polecam lekkoduchom, szczególnie w charakterze lektury typowo wakacyjnej. Zapomnij patrząc na słońce jest drugą powieścią wydaną przez Oficynkę, z którą miałem do czynienia i zaczynam odnosić wrażenie, że wydawnictwo specjalizuje się w tematyce trudnej, kontrowersyjnej, w pewnym sensie ambitnej. To pewnie dobrze, gdyż na rynku funkcjonują „fabryki” (dosłownie i w przenośni) książek o podejrzanej proweniencji i jakości artystycznej. Lecz w tym miejscu ponownie muszę zaznaczyć, że warsztat i właśnie nadmieniony artyzm nie powalają, ale to być może wymuszone konwencją i historią samą w sobie. Zauważam po prostu tendencję: zmianę stylu pisarskiego, oscylującą w kierunku reportażu, blogu, sprawozdania. Coś jak w kinie- teledyskowy styl kadrowania i montażu. W moim odczuciu nie koniecznie dobrze wróży to literaturze przyszłości…
Nie mniej jednak pomijając te dywagacje książkę z czystym sumieniem polecam, szczególnie wyrobionemu odbiorcy.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Cisza pod sercem

Pierwsza strona i od razu z grubej rury: użytkowniczka Pis-anka i te wszystkie "mamusiowie" określenia. Moja pierwsza myśl: nie przeczytam t...

zgłoś błąd zgłoś błąd