Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zapomnij patrząc na słońce

Seria: Szpunt do Antałka
Wydawnictwo: Oficynka
7,39 (107 ocen i 45 opinii) Zobacz oceny
10
11
9
17
8
23
7
30
6
14
5
5
4
4
3
3
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788362465682
liczba stron
255
słowa kluczowe
literatura polska
język
polski
dodała
Ag2S

Śpij, kochanie, zapomnisz, jak spojrzysz na słońce… Małą Hankę, wychowującą się w biednej śląskiej rodzinie, od zawsze dręczą złe sny. W świetle dnia każdy koszmar wydaje się mniej straszny. Jest po prostu chaotyczną kombinacją porażających scen przemocy i śmierci, rozgrywających się w absurdalnych okolicznościach. Nikt nie wie, co to za miejsca. Nie zna ofiar. Ot, głupie sny. Nie warto ich...

Śpij, kochanie, zapomnisz, jak spojrzysz na słońce…

Małą Hankę, wychowującą się w biednej śląskiej rodzinie, od zawsze dręczą złe sny. W świetle dnia każdy koszmar wydaje się mniej straszny. Jest po prostu chaotyczną kombinacją porażających scen przemocy i śmierci, rozgrywających się w absurdalnych okolicznościach. Nikt nie wie, co to za miejsca. Nie zna ofiar. Ot, głupie sny. Nie warto ich rozpamiętywać.

A jednak życie dziewczynki zmierza w szaleńczym pędzie ku niezrozumiałemu końcowi. Kolejne wydarzenia są coraz bardziej intensywne, każdy dzień coraz trudniejszy, każdy rok coraz dłuższy…

 

źródło opisu: http://oficynka.pl/

źródło okładki: http://oficynka.pl/katalog/zapomnijpatrzacnaslonce/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (436)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 491
Kiwi_Agnik | 2014-10-07
Przeczytana: 07 października 2014

Hipnotyzująca okładka.
A sama książka? dziwna, chaotyczna i psychodeliczna, stawiająca Ślązaków w świetle patologii, alkoholizmu i brudnego seksu.

Nie rozumiem idei tej książki.
Może innym ta pozycja przypadnie do gustu, mnie się nie spodobała.
I tyle.

książek: 1207
awiola | 2013-04-23
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 23 kwietnia 2013

"Każdy głupi umie obiecać bogactwo, szczęście, zdrowie i miłość. Każda, nawet byle jaka wróżka. Nieszczęście to wyzwanie. Mało kto chce się z nim zmierzyć."



Talent pisarski Katarzyny Mlek poznałam całkiem niedawno dzięki jej debiutowi pt. "Za firewallem", napisanym pod zmienionym nazwiskiem - Melk. Jestem zaskoczona, że można napisać tak dwie, skrajnie różne książki. Debiut był utworem typowo rozrywkowym, "Zapomnij patrząc na słońce" to w mojej opinii mocno psychodeliczna książka.

Katarzyna "Kata" Mlek posiada dość szerokie zainteresowania: malarstwo, fotografia, muzyka, uprawiany kiedyś zawodowo tenis czy tworzenie poezji. Prowadzi również w sieci pod tym adresem - www.katamlek.pl galerię sztuki. Autorka z wykształcenia jest ekonomistką, mieszka w górach z mężem, synem oraz miniaturowym pinczerem.

W biednej dzielnicy Katowic, mieszka wraz ze swoimi rodzicami Hanka. Ojciec bohaterki pracuje jako księgowy w kopalni, biorąc nadgodziny by utrzymać rodzinę. Matka Sabina, po...

książek: 1937
_Agnieszka_ | 2015-09-26
Przeczytana: 26 września 2015

"Każdy głupi umie obiecać bogactwo, szczęście, zdrowie i miłość. Każda, nawet byle jaka wróżka. Nieszczęście to wyzwanie. Mało kto chce się z nim zmierzyć".

Czy wierzycie w sny? W ich proroczą i często złowieszczą moc? W ich symbolikę i znaczenie? Ja wierzę, że odzwierciedlają głęboko skrywane wspomnienia, które skrzętnie ukryły się w podświadomości i w trakcie snów pomału wyłażą z zakamarków naszej pamięci, atakują, dręczą, aby uderzyć i przywołać bolesne, ale i bliskie sercu wspomnienia. Niewątpliwie to, jakie mamy sny, czy są one przyjemne, czy koszmarne zależy od naszych doświadczeń, przeżyć, emocji, bodźców, które od chwili narodzin towarzyszą nam każdego dnia. W tej kwestii chyba nie ma żadnych wątpliwości. Jednak czy mogą być zwiastunem nadchodzącego dramatu?

Kiedy rozpoczęłam lekturę tej książki, bardzo szybko weszłam w świat małej, zagubionej, samotnej i skrzywdzonej dziewczynki, jej okrutnej i bezwzględnej mamy oraz kochającego i troskliwego ojca. Autorka daje...

książek: 2843
Anna | 2015-06-29
Przeczytana: 29 czerwca 2015

Zaskoczyła mnie ta książka swoją tajemniczością, niekonwencjonalnością oraz samą treścią.
Mała Hanka nawiedzana jest w snach przez kruka - straszne ptaszysko, które prowadzi ją w tajemny, nieznany świat, a w razie jakiejś przewiny dziewczynki, zadaje jej kary, dziobiąc niekiedy do krwi. Kiedy dziewczynka budzi się z krzykiem, ojciec pociesza ją, że rano zapomni o wszystkim, patrząc na słońce.
Ale to nie jedyny koszmar Hanki. Nieprzystosowana do życia matka - Sabina, nie okazuje dziecku jakichkolwiek uczuć; bije je, wyzywa, wykorzystuje do wszelkich prac domowych, sama zaś obija się całymi dniami, pali, pije alkohol, szuka przygód, zdradzając męża. Córka dla niej praktycznie nie istnieje. Smutne i przerażające jest dzieciństwo Hani, której jedynym wsparciem jest ojciec - Janusz, który stara się jak może zapewnić jej spokój i bezpieczeństwo oraz ochronić przed matką, zapracować na utrzymanie domu.
Dramatyczne wydarzenia zmieniają powoli życie dziewczynki, ale nie opuszcza jej kruk,...

książek: 1454
Tomek | 2013-07-23
Na półkach: Przeczytane, E-book, Posiadam
Przeczytana: 22 lipca 2013

Koło tej książki nie sposób przejść, aby nie zwrócić na nią uwagi. Okładka tak bardzo przyciąga wzrok, intryguje i zdaje się zachęcać, aby do niej chociaż na chwilę zerknąć i poznać świat osaczony przez zło, przemoc, cierpienie i biedę. Uwierz czytelniku, jeśli ulegniesz już urokowi kruka, zasiadającego i wbijającego szpony w ramię leżącej małej dziewczynki, zdecydujesz się na zerknięcie na pierwszą stronę tekstu, zostaniesz już do samego końca, nie przerywając lektury. A lektura ta jest przerażająca, uświadamia bowiem czym jest życie pozbawione miłości i wszelakich perspektyw na jego poprawę. Ogarniająca człowieka beznadzieja, przytłaczające upokorzenia i nieszczęścia, które doprowadzają do tego, że człowieka zaczyna odwiedzać jego własny kruk.
Książka ta, choć magiczna, jest do bólu realna. Szokując, na długi czas pozostaje w głowie zmuszając do refleksji nad rzeczywistością.
Jestem zachwycony tą książka i coraz bardziej zaczynam wierzyć, że co polskie znaczy dobre.
Ocena: 5/6...

książek: 863
Paulina | 2013-04-20
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 12 kwietnia 2013

Na mojej półce pojawiła się ostatnio świeżutka, pachnąca jeszcze drukarnią nowość, dlatego sięgnęłam po nią bez zbędnej zwłoki. Nie wiem dlaczego, ale po lekturze opisu z okładki byłam pewna, że mam do czynienia z kryminałem. Okazało się jednak, że druga powieść polskiej pisarki i artystki Katarzyny Mlek, wydana niespełna miesiąc temu, należy do zupełnie innego gatunku.

"Zapomnij patrząc na słońce" to trudna historia polskiej rodziny. Mała Hanka mieszka w Katowicach wraz z rodzicami - ojcem Januszem, który każdego dnia walczy o to, by zapewnić byt swojej rodzinie oraz matką Sabiną, wiecznie niezadowoloną, szukającą pocieszenia w alkoholu gospodynią domową. Dziewczynka za dnia chodzi do szkoły i stara się przetrwać złe humory matki, mimo wszystko stara się jakoś żyć. Ale nocą jest kompletnie bezbronna wobec nawiedzającego ją w mrocznych koszmarach kruka, który zsyła jej mrożące krew w żyłach senne obrazy...

Okazało się, że Katarzyna Mlek stworzyła kawał naprawdę dobrej literatury...

książek: 353
Animi | 2014-01-23
Na półkach: Przeczytane, Pożyczone, 2014
Przeczytana: 23 stycznia 2014

Książka, której nie da się odłożyć obojętnie. Ani przy pierwszym spojrzeniu na okładkę i tytuł, ani po przeczytaniu ostatniej strony.
Jest coś niepokojącego w kolejnych snach, wydarzeniach, psychice bohaterów.
Nie da się ich do końca zrozumieć, nie da się wywnioskować, o co w tym wszystkim chodzi. Dlaczego, kto, kiedy, jak.
Wprowadzenie trwa trochę zbyt długo, pozornie nic się nie dzieje, ale sprawy z czasem nabierają tempa, by w końcu wpaść w szaleńczy rytm pędzących snów i zagadek, bez wytchnienia, aż do ostatniego zdania.

Można przeklinać znienawidzonego kruka, próbować odgadnąć, czego chce, dlaczego nie opuszcza Hanki. A jej patrzenie na Słońce z czasem przestanie przynosić zapomnienie, bo przeszłość i przyszłość wciąż tkwią w zakamarkach pamięci.
To czytelnik zapomni. Zapomni o bożym świecie, patrząc na strony tej powieści.

książek: 1164
Versatile | 2013-05-28
Przeczytana: 16 maja 2013

Biorąc pod lupę rodziny patologiczne można wyraźnie zauważyć, że to zazwyczaj mężczyźni przyjmują rolę kata, który znęca się i rujnuje życie swoich bliskich. Kobiety natomiast stanowią podporę i wsparcie dla dzieci, chronią je i są dla nich wsparciem. Katarzyna Mlek w swojej książce jednak łamie ten schemat i ukazuje codzienność rodziny, w której to matka jest siłą destrukcyjną.

Dorastająca Hanka nie ma łatwego dzieciństwa. Choć jest dopiero uczennicą szkoły podstawowej, musi nauczyć się zachowywać i myśleć jak osoba dorosła. Wszystko dlatego, że jej matka Sabina, kiedyś niezwykle atrakcyjna miejscowa piękność, teraz znajduje ucieczkę od szarej codzienności w kieliszku wódki. Ojciec natomiast przyjmuje zupełnie bierną postawę wobec jej zachowania. Nie próbuje uspokoić żony ani złagodzić jej agresywnego temperamentu. Doprowadza to wkrótce do bolesnej w skutkach, rodzinnej tragedii. Jakby tego było mało Hankę w snach odwiedza podstępny, czarny kruk. W alegoryczny sposób przedstawia...

książek: 1836
Marta | 2014-09-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 22 sierpnia 2014

Patrząc na okładkę książki Katarzyny Mlek spodziewałam się czegoś w stylu powieści grozy. Okazało się jednak, że „Zapomnij patrząc na słońce” to obyczajówka z paranormalnymi motywami. Fabuła powieści skupia się wokół małej Hanki, która dorasta w biednej, patologicznej rodzinie. Tata jest dla niej dobry, kocha i troszczy się o córeczkę, ale miłość do żony alkoholiczki niszczy rodzinę od środka. Matka zupełnie nie dba o Hankę, regularnie ją bije i wyzywa. Nawet noc nie przynosi ukojenia, bo dziewczynkę męczą koszmary, w których zjawia się przerażający, gadający kruk. Pewnego dnia okazuje się, że mama Hanki jest w ciąży. Ale czy pojawienie się na świecie małego dziecka może ocalić przyszłość?

Klimat powieści jest ciężki i niepokojący. Przez cały czas na oczach czytelnika dzieje się coś niedobrego i wcale nie chodzi o straszne sny dziewczynki, a później młodej kobiety, ale zło zerkające na Hankę z każdego kąta. Obraz rodziny nie napawa optymizmem, a alkohol tylko potęguje problemy i...

książek: 3585
tajus | 2013-04-21
Przeczytana: 31 marca 2013

Złe sny miewa chyba każdy. Niejednokrotnie przecież budziliśmy się w środku nocy z krzykiem, przerażeniem lub nawet płaczem, zlani potem, z szalenie bijącym sercem, które uspokajało się dopiero po dłuższej chwili, gdy zyskiwaliśmy pewność, że nic złego nie zagrażało nam lub naszym bliskim w rzeczywistości, że zły sen był tylko złym snem. Ale w przypadku siedmioletniej Hanki, głównej bohaterki książki Katarzyny Mlek, "Zapomnij, patrząc na słońce", koszmary przybierają zupełnie inny, przerażająco realistyczny wymiar. Dziewczynka uczestniczy w nich bardzo świadomie, a wszystko to za sprawą odwiedzającego ją w tych właśnie snach gadającego kruka. W mitologii kruka uważano za ptaka śmierci. Jeśli wierzyć sennikom, jego pojawienie się we śnie zwiastuje nieszczęście lub niebezpieczeństwo. I takie też skojarzenia nasuwają się, gdy chce się pokrótce opisać życie Hanki i jej bliskich. Dziewczynka wychowuje się w biednej śląskiej rodzinie. Mieszka z kochającym ojcem, Januszem, i okropną,...

zobacz kolejne z 426 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd