Macewy codziennego użytku

Książka jest przypisana do serii/cyklu "Poza Serią". Edytuj książkę, aby zweryfikować serię/cykl.
Wydawnictwo: Czarne
8 (12 ocen i 1 opinia) Zobacz oceny
10
1
9
3
8
4
7
3
6
1
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375365801
liczba stron
144
kategoria
albumy
język
polski
dodał
Jaga

Książka wydana wspólnie z Fundacją Uptown. Ile macew było przed wojną na tysiącu dwustu cmentarzach żydowskich w Polsce? Może kilkaset tysięcy, może kilka milionów.Ponad czterysta cmentarzy żydowskich nie przetrwało. Zostały zamienione w osiedla, boiska, wysypiska śmieci, jeden w kopalnię piasku. W czasie wojny niemieccy okupanci brukowali nagrobkami podwórka zajmowanych budynków, utwardzali...

Książka wydana wspólnie z Fundacją Uptown.

Ile macew było przed wojną na tysiącu dwustu cmentarzach żydowskich w Polsce? Może kilkaset tysięcy, może kilka milionów.Ponad czterysta cmentarzy żydowskich nie przetrwało. Zostały zamienione w osiedla, boiska, wysypiska śmieci, jeden w kopalnię piasku.

W czasie wojny niemieccy okupanci brukowali nagrobkami podwórka zajmowanych budynków, utwardzali drogi, stawiali z nich mury. Po wojnie Polacy wznieśli z macew pomniki, wzmocnili nimi nasyp kolejowy i brzeg rzeki. Budowali z nich piece, podłogi, krawężniki. W polskich wioskach można znaleźć setki kół szlifierskich zrobionych z macew. W miastach — murki, chodniki. Ciągle widać na nich hebrajskie napisy. Album Łukasza Baksika dokumentuje te niezwykłe, niepokojące obrazy.

Projekt finansowany ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

 

źródło opisu: Czarne, 2013

źródło okładki: wydawnictwo Czarne

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1851

Jako wielbicielka Żydów oraz osoba namiętnie szlajająca się po rozmaitych cmentarzach (pierwszeństwo mają oczywiście kirkuty) nie mogłam sobie odpuścić lektury tej książki. "Macewy codziennego użytku" w chwili otworzenia stanowiły dla mnie już legendę, pamiętam dyskusje na temat tej publikacji oraz tego, co wnosi do polskiego dyskursu o ratowaniu żydowskiego dziedzictwa.
Co będę dużo mówić, przez wiele lat mieszkałam prawie rzut beretem od terenu, gdzie jest cmentarz, chociaż nic już na to nie wskazuje. Wołomiński kirkut jest bowiem ogołocony z nagrobków. Wszyscy mieszkańcy wiedzą, jaką tajemnicę skrywa to miejsce, a co poniektórzy są w stanie powiedzieć, co się stało z macewami. Słyszałam historie o fundamentach, podmurówkach, krawężnikach czy też utwardzaniu dróg.
Album Baksika zaskakuje i szokuje zarazem. Byłam wstrząśnięta z powodu tego, co przeczytałam i zobaczyłam, nie miałam pojęcia, że w tak silny sposób odbiorę tę książkę.Nie ma tu mowy o ocenianiu - obok tych, którzy...

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd