Dowód. Prawdziwa historia neurochirurga, który przekroczył granicę śmierci i odkrył Niebo

Tłumaczenie: Rafał Śmietana
Wydawnictwo: Znak Literanova
5,92 (1890 ocen i 284 opinie) Zobacz oceny
10
90
9
72
8
197
7
327
6
472
5
343
4
177
3
130
2
45
1
37
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Proof of Heaven: A Neurosurgeon's Journey into the Afterlife
data wydania
ISBN
9788324023738
liczba stron
256
kategoria
zdrowie, medycyna
język
polski
dodała
Ag2S

Piekna i niezwykle bogata wizję zaświatów, nieporównywalna z żadną z dotychczasowych relacji. Przez tydzień pozostawał w głębokiej śpiączce z minimalnymi szansami na wyleczenie. Jego mózg praktycznie przestał funkcjonować, a ciało nie reagowało na żadne bodźce. Kiedy jego świadomość utonęła w mroku, stało się coś, czego jako naukowiec nigdy nie mógł się spodziewać. Odkrył Niebo. Eben...

Piekna i niezwykle bogata wizję zaświatów, nieporównywalna z żadną z dotychczasowych relacji.

Przez tydzień pozostawał w głębokiej śpiączce z minimalnymi szansami na wyleczenie. Jego mózg praktycznie przestał funkcjonować, a ciało nie reagowało na żadne bodźce. Kiedy jego świadomość utonęła w mroku, stało się coś, czego jako naukowiec nigdy nie mógł się spodziewać.

Odkrył Niebo.

Eben Alexander, znakomity neurochirurg, szanowany wykładowca Harvardu, przez lata pozostawał sceptyczny wobec zagadnień wiary. Życie poświęcił nauce i ufał jedynie faktom. Pod wpływem dramatycznego zdarzenia musiał jednak przewartościować swoją racjonalną wizję świata. Dotknął najważniejszej tajemnicy.

Dowód zawiera piękną i niezwykle bogatą wizję zaświatów, nieporównywalną z żadną z dotychczasowych relacji. Spisana ręką człowieka nauki, specjalizującego się w badaniu mózgu, potrafiącego zachować dystans względem swoich doświadczeń, robi wrażenie nawet na najbardziej niewzruszonych sceptykach.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Znak Literanva, 2013

źródło okładki: http://www.znak.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Ines książek: 1310

Brak dowodu

Ogromne oczekiwania i wielkie rozczarowanie, tak w skrócie można streścić moje wrażenia po lekturze książki „Dowód”. Jego autor - Eben Alexander, neurochirurg, wykładowca Harvardu i naukowiec - pewnego dnia zapadł w śpiączkę. Swoje wrażenia po przekroczeniu bram nieba, a następnie powrotu do życia spisał dla potomności. Co tam zobaczył i czy rzeczywiście mógł przebywać w zaświatach? Jakie dowody na życie po śmierci przedstawił swoim czytelnikom? I czy były one na tyle przekonujące, by poruszyć serca zatwardziałych ateistów?

10 listopada 2008 roku w wieku 54 lat kora nowa mózgu Ebena Alexandra wyłączyła się, a jego tożsamość zniknęła. Mężczyzna zapadł bez powodu na ostre bakteryjne zapalenie opon mózgowych wywołane przez pałeczkę okrężnicy, które prawie pozbawiło go życia. W skali Glasgow (służącej do oceny poziomu świadomości) miał […] 8 punktów na 15 możliwych, co wskazywało na poważną chorobę mózgu. W ciągu kilku następnych dni liczba ta ciągle spadała, to oznaczało, że Alexander miał 10% szans na przeżycie. Kiedy jego najbliższa rodzina była przygotowana na najgorsze, on przebywał w niebie, przeżywając coś na kształt wycieczki – wielkiej, przeglądowej podróży po niewidzialnej, duchowej stronie istnienia. Podczas śpiączki utracił wspomnienia, ale nie stanowiło to dla niego problemu, bo przemierzając Krainę Widzianą z Perspektywy Dżdżownicy, Tunel i Jądro poczuł się naprawdę szczęśliwy. To panująca tam bezwarunkowa miłość i akceptacja przekonała go, że życie nie kończy...

Ogromne oczekiwania i wielkie rozczarowanie, tak w skrócie można streścić moje wrażenia po lekturze książki „Dowód”. Jego autor - Eben Alexander, neurochirurg, wykładowca Harvardu i naukowiec - pewnego dnia zapadł w śpiączkę. Swoje wrażenia po przekroczeniu bram nieba, a następnie powrotu do życia spisał dla potomności. Co tam zobaczył i czy rzeczywiście mógł przebywać w zaświatach? Jakie dowody na życie po śmierci przedstawił swoim czytelnikom? I czy były one na tyle przekonujące, by poruszyć serca zatwardziałych ateistów?

10 listopada 2008 roku w wieku 54 lat kora nowa mózgu Ebena Alexandra wyłączyła się, a jego tożsamość zniknęła. Mężczyzna zapadł bez powodu na ostre bakteryjne zapalenie opon mózgowych wywołane przez pałeczkę okrężnicy, które prawie pozbawiło go życia. W skali Glasgow (służącej do oceny poziomu świadomości) miał […] 8 punktów na 15 możliwych, co wskazywało na poważną chorobę mózgu. W ciągu kilku następnych dni liczba ta ciągle spadała, to oznaczało, że Alexander miał 10% szans na przeżycie. Kiedy jego najbliższa rodzina była przygotowana na najgorsze, on przebywał w niebie, przeżywając coś na kształt wycieczki – wielkiej, przeglądowej podróży po niewidzialnej, duchowej stronie istnienia. Podczas śpiączki utracił wspomnienia, ale nie stanowiło to dla niego problemu, bo przemierzając Krainę Widzianą z Perspektywy Dżdżownicy, Tunel i Jądro poczuł się naprawdę szczęśliwy. To panująca tam bezwarunkowa miłość i akceptacja przekonała go, że życie nie kończy się wraz ze śmiercią ciała i mózgu. Podczas pobytu poza ciałem odkryłem nieopisany ogrom i złożoność struktur wszechświata oraz fakt, że świadomość stanowi podstawę wszystkiego, co istnieje. Byłem z nim tak blisko związany, że często nie istniało żadne realne rozróżnienie między ‘mną’ i światem, przez który podróżowałem, m.in. to doświadczenie sprawiło, że doszedł do wniosku, iż musi poinformować innych, że istnieje życie po śmierci. Jako lekarz często był świadkiem niewytłumaczalnych zjawisk (opowiadali mu o swych doznaniach pacjenci, którzy przeżyli śmierć kliniczną), ale nie ufał im, nie był też osobą szczególnie wierzącą – chodził do kościoła od wielkiego dzwonu, pełen wątpliwości natury religijnej. Dopiero jego własne przejścia z przekraczaniem bram nieba sprawiły, że zainteresował się zjawiskami z pogranicza życia i śmierci, i pragnął się nimi podzielić ze wszystkimi ludźmi na całym świecie, szczególnie zaś ze swoimi kolegami po fachu. Ale z tą drugą grupą nie poszło mu tak łatwo. Człowiek, który poświęcił życie nauce, ufał jedynie faktom i był specjalistą w swojej dziedzinie, stał się nagle pośmiewiskiem we własnym środowisku. Mimo iż analizował swoje przeżycia z punktu widzenia medycyny, odwoływał się do najnowszych odkryć nauki o mózgu oraz do badań nad świadomością, a nawet zamieścił na końcu książki opinię lekarską (doktora Scotta Wade’a - specjalisty w dziedzinie chorób zakaźnych) i hipotezy neurobiologiczne dokumentujące cud medyczny będący jego udziałem, niewielu uwierzyło w niezwykle skomplikowany charakter ultra rzeczywistych, interaktywnych przeżyć w Tunelu i Jądrze, mający być dowodem Ebena na życie w krainie wiecznej szczęśliwości. To jednakże nie przeszkodziło mu w napisaniu „Dowodu” i zrobieniu na nim całkiem niezłego interesu. Publikacja tego Amerykanina przypomina ‘rozbuchane’ do granic możliwości halucynacje spisane w nieskomplikowanym, amerykańskim stylu, które z wiedzą o zaświatach praktycznie niewiele mają wspólnego. Przypomina ona również pean na cześć jego rodziny, która nieustannie czuwała przy szpitalnym łóżku, dawała mu siłę, ale i przeżywała traumę podczas jego choroby. Książka, jak już nadmieniłam, napisana jest bardzo przystępnie (mimo wielu terminów medycznych), dość dużą czcionką, obleczona jest w piękną okładkę z barwnym motylem, ale niestety nie jest przekonująca, a bynajmniej mnie nie przekonała. Opisy krain, w których bywał autor brzmią momentami fantastycznie albo przypominają inne, publikowane wcześniej relacje z zaświatów. Widoczne są w nich wpływy New Age, wiary w reinkarnację, telepatię i jasnowidzenie. Nie chcę zarzucać autorowi kłamstwa czy próby otumanienia czytelnika, który będąc zainteresowany tematem i czytając brzmiące intrygująco zapewnienia z okładki, kupi tę książkę bez wahania. Może to brak talentu prozatorskiego, a może zbyt sugestywne, niebiańskie obrazy szkicowane przez nagle uduchowionego, odmienionego (lekko nawiedzonego?!?) autora sprawiają, ze słowa jednego z profesorów, Jerzego Vetulaniego, zdają się być w tym wypadku niezwykle trafne: Nawet jeżeli ktoś jest wielkim profesjonalistą w jakiejś dziedzinie, to nie znaczy, że nie może ulegać halucynacjom jak wszyscy inni...

„Dowód” intryguje, bo czterdziestoletnia wiedza jego autora-racjonalisty i naukowca, który zdawał się o mózgu wiedzieć wszystko, koliduje z tym, czego dowiedział się podczas siedmiu dni spędzonych w śpiączce obcując z bogiem, (którego Eben nazywa ‘Om’) i piękną kobietą, z którą latał na tęczowym motylu... Niezależnie od tego, czy jego doświadczenia są prawdziwe, czy stanowią projekcje chorego mózgu (weryfikacja przeżyć Ebena nie jest przecież możliwa), ta kontrowersyjna książka zmusza do zastanowienia się nad trudnym zagadnieniem życia po śmierci. Tylko tyle, albo aż tyle. Czy zechcecie podjąć tę refleksję sięgając akurat po tę pozycję – zdecydujcie sami.

Agnieszka Biczyńska

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd