7,5 (2 ocen i 1 opinia) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
1
7
1
6
0
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
liczba stron
271
słowa kluczowe
poezja grecja
kategoria
poezja
język
polski
dodał
Cavalcanti

epigramaty z antologii palatyńskiej

 

źródło opisu: książka

źródło okładki: scan

Brak materiałów.
książek: 38
Ciekawski | 2017-10-25
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 25 października 2017

Niektóre zamieszczone w zbiorze utwory były już znajome. Kto ma w swojej biblioteczce „Literaturę Greków i Rzymian” profesora Zygmunta Kubiaka, odnajdzie w „Muzie greckiej” część powtarzających się wierszy.

Nie da się uniknąć porównań pomiędzy „Muzą grecką” a zbiorem zawartym w „Literaturze Greków i Rzymian”. Ku mojemu zaskoczeniu krótszy zbiór zawarty w „Muzie…” bardziej mnie zaciekawił. Może wynika to z faktu, że jest bardziej jednorodny. Nie ma w nim ostrych przeskoków pomiędzy gatunkami i epokami. Nie odnajdziemy tam wyjętych z kontekstu fragmentów – poszczególne utwory, choć krótkie, są kompletne. Są jak małe klejnociki, zamykające w kilku wersach myśl, którą starożytny autor chciał nam przekazać.

W wielu wierszach utrwalone zostały chwile ulotne. Zachwyca fakt, że pomimo upływu tysięcy lat przypadek sprawił, że w krótkich wierszowanych utworach odnaleźć można ślad konkretnego człowieka sprzed wieków.

Pozwolę sobie zacytować z omawianego zbioru krótki fragment wiersza wspominającego o napisie na grobie młodej dziewczyny, Artemiady, z kórego dowiadujemy się, że pochodziła z Knidos i była żoną niejakiego Eufrona. Zmarła podczas porodu.

„(…) Dwojgiem dzieci brzemienna, jedno zostawiłam ojcu – kiedyś będzie mu podporą starości. Drugie zabrałam z sobą – pamiątkę po mężu miłym”.

Zadałem sobie trud, aby ustalić, gdzie leżało wspomniane Knidos (południowo zachodnia Turcja), i obejrzeć zdjęcia jego ruin. I oto dzięki tym kilku wersom w martwych kamieniach Knidos odnajdujemy przyblakłe kolory dawnego życia : rozpacz męża po śmierci żony, ojca samotnie wychowującego dziecko, które zapewne po podrośnięciu niejeden raz chodziło na grób matki i brata lub siostry… Jak na ironię grób, na którym napis ten wyryto, już przepadł i w Knidos pewnie nie ma po nim śladu. Lecz epitafium to uwiecznił w swym wierszu Heraklit z Halikarnasu, który czytał je krótko po pogrzebie. Wiersz przekazuje nam zatem nie tylko tragedię rodzinną, ale również moment zadumy poety nad ludzkim losem i kruchością egzystencji. I kolejny chichot historii : nic nie wiem o władcach Knidos, o wielkich arystokratach zamieszkujących wytworne rezydencje, o bogatych kupcach ani o artystach. A dramat Artemiady i Eufrona, mieszkańców Knidos, wciąż mogę wyczuć - utrwalony w poezji, która okazała się trwalszym pomnikiem niż kamienna stela, na której pierwotnie wyryto epitafium!

Dlatego też choć „Muzę grecką” połknąłem w dwa wieczory, zdecydowanie zbiór ten zasługuje na więcej uwagi. Niemal każdy utwór jest bowiem jak krótka wiadomość z przeszłości: skupiając się na nim choć przez chwilę, możemy poczuć przedziwną łączność z dawnymi pokoleniami i zrozumieć uczucia, których najpiękniejsze nawet marmury w muzeach wyrazić nie są w stanie.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Trzy razy ty

Trzy razy Ty, dwa razy egoizm. To zdanie było w mojej głowie przez całą lekturę tej książki. Jest to wspaniała opowieść o miłości dwojga egoistów, któ...

zgłoś błąd zgłoś błąd