7,69 (1168 ocen i 78 opinii) Zobacz oceny
10
169
9
252
8
239
7
278
6
112
5
70
4
17
3
22
2
4
1
5
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8373898093
liczba stron
320
kategoria
literatura piękna
język
polski

 

źródło okładki: www.zielonasowa.pl

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (78)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1549
vandenesse | 2019-10-06
Na półkach: Przeczytane, 2019
Przeczytana: 06 października 2019

Nooo to był jednak fenomenalny gość - ten Witkacy... Tak sama z siebie chyba bym nie sięgnęła po “Pożegnanie jesieni” - trzeba było jakiegoś bodźca. Na szczęście się znalazł. Choć postacie nie są tu najważniejsze - są tylko środkiem, dzięki któremu może Witkacy przekazać wszystkie te swoje myśli poplątane - to muszę podzielić się tym, że hrabia Łohoyski skradł moje serce - ten homoseksualny degenerat, wiecznie zakokainowany, wiecznie szukający i pragnący. Zresztą... podobnie jak większość tych cudownych postaci. Ale Łohoyski miał to “coś” o czym autor mówi poprzez Atanazego w ten sposób: “Z Łohoyskiego wyłaził ten “hrabia”, któremu czasem zazdrościł jego hrabiostwa i tego właśnie nieuchwytnego czegoś. A z “uchwytnych” rzeczy rysowało się w całym zachowaniu się Jędrusia zupełnie nieliczenie się z niczym i z nikim, egoizm i ta naturalna wyższość płynąca nie tyle z urodzenia, ile z wychowania w pewnej od wieków spreparowanej atmosferze”. Lubię te klimaty.
Ale to tylko tak z wierzchu,...

książek: 544
Łokieć_Pana_D | 2019-09-15
Na półkach: Przeczytane

Co jest do diaska! Czy ktoś potrafi mi wytłumaczyć, co jest, że ja czytając każde zdanie, napisane przez tego faceta, odlatuję. To tak, jakby wyjmował mi słowa z gardła (wybaczcie to anatomiczne obrazowanie). Przecież, obiektywnie rzecz ujmując, to przeciętna książka. Opowieść o miłostce, zdradzie, pojedynku, takie pierdoły. A jednak ten facet wkłada tam te myśli, te swoje genialne obserwacje, wkłada je w usta tej pięknej dziewczyny, że żyjemy po to, albo po tamto, że sensem egzystencji jest to, a może tamto... Te rozważania, niby tak mimochodem, niby przelotnie, a takie tnące jak nóż, uderzające w sedno. A jedno najważniejsze. Po co? One nie dają spać w nocy. One drążą. No bo, w sumie, po co żyjemy? Jak już zapewnimy sobie żarcie, dach, i potomstwu zapewnimy żarcie, i dach, i kotu/psu zapewnimy michę, i budę, to po co żyjemy? Oprócz tego? Ten facet czuł ból tego pytania. Ten facet ubierał te wątpliwości w niezwykle dowcipny sposób. Ta ironia, dystans. Ta zabawa słowem. To jest...

książek: 547
Daniel Wytrwał | 2019-06-04
Przeczytana: 02 czerwca 2019

W książkę trzeba się naprawdę wczuć. Fabuła wydaje się być zagmatwana przeplatane historie postaci, wraz z ich wewnętrznymi rozterkami i masą różnych przemyśleń.
Bohaterowi pochodzący głównie z wysokiej i średniej klasy społecznej w większości w młodym dwudziestoparoletnim wieku. Mamy tutaj obraz demoralizacji , beztroskiego życia i postępowania. W tle słychać zmagania historycznych walk i naradzania się komunizmu w Polsce, jednak nasi bohaterowie żyją we własnym świecie. Korzystając z różnych uciech życia w postaci narkotyków czy seksualnych uciech.
Główny bohater przedstawiony jest postać, która nie może się oprzeć tym pokusom mimo, ciągłych późniejszych wyrzutów sumienia. Nadal brmie w upadek własnej osobowości. W swoich przemyśleniach stara się zaszczepić wielkie idea i moralność ludzką, by zaraz postępować na opak.
Jesteśmy świadkami demoralizacji i upadku głównego bohatera, który nie potrafi bądź też niechce poprowadzić swojego życia.
Można się w tej książce doszukiwać...

książek: 74
ponkin | 2018-10-31
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 29 października 2018

Intelektualna rozpusta toczona w kilku wymiarach - trzeźwym, podlanym alkoholem lub posypanym kokainą, potem intelektualna rozpusta łączy się z tą całkiem fizyczną, dzięki której potęguje doświadczenia z obu do trudnej do zniesienia skali. Każda z postaci "Pożegnania jesieni" Atanazy Bazakbal, córka bogatego żydowskiego bankiera Hela Bertz, zamożna polska szlachcianka Zosia, ksiądz Wyprztyk, hrabia Łohoyski, książę Prepudrech czy rewolucjonista Sajetan Tempe - każdy z nich prezentuje inną postawę psychologiczno-filozoficzną, a Witkacy bezkarnie obnaża ich pragnienia i emocje przed czytelnikiem. Obnaża tak bardzo, że czytelnik czuje się jak bezczelny podglądacz zmuszany jednocześnie do intelektualnego wysiłku zrozumienia przytaczanych idei, motywów, koncepcji filozoficznych.

Rozważania na temat sztuki, indywidualizmu ginącego w odmętach tzw. społeczeństwa, które zdaje się przejmować władzę nad jednostką nie tylko w sferze fizycznej przez rewolucję ile w sferze duchowej - przez...

książek: 118
Konrad | 2018-09-01
Na półkach: Przeczytane

Językowo wspaniałe dzieło. Wątki filozoficzno-religijne interesujace, ale przewodnik po kobietach najgorszy. Kto przebrnie przez pierwsze 50 stron doceni całość.

książek: 98
dreamcatcher | 2018-07-13
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 25 kwietnia 1999

Żmudne i fascynujące zarazem. Witkacy wielkim poetą był...

książek: 39
magmag | 2018-06-21
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 19 marca 2019

OH

*

"I znowu od dotknięcia tej skóry, tyle razy dotykane i całowanej, a wiecznie nowej, niepojętej, niezgłębionej, przeszedł go tajemniczy dreszcz. <<Nigdy nie pokonam jej>> - pomyślał z rozpaczą. A do tego ten błękit skośnych oczu. <<Tak - w tym jest jej siła, że oddzielnie nie istnieją te rzeczy: to coś w jej skórze i piękne oczy, i głos, i zapach - to wszystko jest jednym, jak obrazy, dźwięki i znaczenia słów w dobrym wierszu są jednością, nową poetycką jakością - nowo złożona jakość zmysłowego uroku - nie do przezwyciężenia. Taka rzecz zdarza się chyba niezmiernie rzadko: najwyższe szczęście i najgorsza klęska. To jest prawdziwa miłość!"

*

"Co za dziwny zbieg okoliczności! Jakże świetnie czasem komponuje się życie! Niekiedy ludzie raz związani kręcą się w zamkniętym kółku, mało dopuszczając do swego izolowanego systemu nowych ważnych osobistości. Zmieniają się satelici, ale planety główne obracają się ciągle dookoła tajemniczego środka ciężkości całego...

książek: 910
Metal Szlachetny | 2017-10-30
Na półkach: Przeczytane

Może to i artystycznie doskonałe dzieło sztuki (sam Witkacy chyba by się nie zgodził), ale i eksperymentu tu niewiele, a na pewno mniej niż romansu i gotyku. Przy tym rozbudowane, okraszone "coco" myśli zwyczajnie blekną, a i nacieszyć się nimi nie ma jak, bo trzeba się przebijać przez kolejne strony filozoficznego bełkotu.

książek: 137
PolihymniaCadavre | 2017-07-16
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 15 lipca 2017

Najwyższy czas.

książek: 467
czytający | 2017-07-09
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 09 lipca 2017

Przeglądając się w kokainowej otchłani rozszerzonych witkiewiczowskich źrenic, chcę zobaczyć samego siebie. Pragnę poznać tę nierozwiązywalną dziwność mojego bytu, którego sieć połączeń opiera się na ciągle przestawianych życiowych zwrotnicach. Interesuje mnie jedynie podróżowanie po wszelkich możliwych filozoficznych systemach, przybliżających mnie do zrozumienia nagiej prawdy. Z pewnością jazda po zniekształconych przez masochistyczne rozważania drogach nie jest prosta. Jednak daje ogromną satysfakcję spróbowania czegoś niezwykłego. Przypomina udział w rozpuście unoszenia się w innym wymiarze. Jakaś zupełnie odmienna umysłowa inteligencja, wręcz należąca do dawno wymarłego gatunku, towarzyszy mi w tej gonitwie myśli. Witkacy. Tak na imię temu osobliwemu stopniowi uczucia. Tej psychicznej magmie w której oparach przyszło mi oddychać. Tych duszących kłębach deformacji każdego istnienia, dowodzących parcia w kierunku permanentnego zniszczenia. Czy to męczarnia? Nie. To tylko moje...

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
W Dzień Spadającego Liścia

Kilka lat temu jeden z mieszkańców Zielonej Góry, Jerzy Szewczyk, wymyślił nowe święto – Dzień Spadającego Liścia. Zachęcał, by 23 września zebrać spadające liście, wręczyć przyjaciołom i życzyć im pogodnej jesieni. Pomyśleliśmy, że my zaproponujemy Wam bukiet z jesiennych książek. Oto zestawienie tytułów wydanych w liściastych aranżacjach. 


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd