Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Ślepowidzenie

Cykl: Ślepowidzenie (tom 1)
Wydawnictwo: Mag
7,8 (2118 ocen i 241 opinii) Zobacz oceny
10
303
9
505
8
508
7
429
6
187
5
91
4
47
3
25
2
10
1
13
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Blindsight
data wydania
ISBN
9788374802932
liczba stron
416
język
polski
dodała
Oceansoul

Inne wydania

„Ślepowidzenie” nominowane było do nagród Hugo, Campbella, Sunburst, Locusa i Aurory. Wyobraź sobie, że jesteś Sirim Keetonem. Budzisz się w agonii wskrzeszenia, łapiąc powietrze po rekordowo długim ataku bezdechu sennego, trwającym sto czterdzieści dni. Czujesz, jak krew, lepka od dobutaminy i leuenkefaliny, przepycha się przez wyschnięte podczas miesięcy przestoju tętnice. Ciało powolutku,...

„Ślepowidzenie” nominowane było do nagród Hugo, Campbella, Sunburst, Locusa i Aurory.

Wyobraź sobie, że jesteś Sirim Keetonem. Budzisz się w agonii wskrzeszenia, łapiąc powietrze po rekordowo długim ataku bezdechu sennego, trwającym sto czterdzieści dni. Czujesz, jak krew, lepka od dobutaminy i leuenkefaliny, przepycha się przez wyschnięte podczas miesięcy przestoju tętnice. Ciało powolutku, boleśnie się napełnia: rozszerzają się naczynia krwionośne, ciało się rozłazi; zginasz się, a nieprzyzwyczajone żebra głośno strzelają. Stawy zatarły się od bezruchu. Jesteś jak figurka z kresek, zamrożona w jakimś przewrotnym rigor vitae. Krzyknąłbyś, ale brak ci tchu.

Wampiry cały czas to robią, przypominasz sobie. Dla nich to normalne, mają taki niezwykły sposób oszczędzania zasobów. Twój gatunek mógłby nauczyć się od nich trochę powściągliwości, gdyby ta absurdalna awersja do kątów prostych nie rozprawiła się z nimi u samego zarania cywilizacji. A może mógłby i teraz? Bo wampiry wróciły – ożywione voodoo paleogenetyki, poskładane do kupy ze śmieciowych genów, skamieniałego szpiku kostnego, zanurzonego we krwi socjopatów i wysoko funkcjonujących autystyków. Taki właśnie osobnik dowodzi tą misją. Garstka jego genów żyje także w twoim ciele, żeby ono też mogło powstać z martwych, tu, na skraju przestrzeni międzygwiezdnej. Nikt nie poleci poza Jowisza, jeśli nie stanie się po trosze wampirem.

Ból odrobinę słabnie. Odpalasz wszczepki i sprawdzasz własne organy: minie sporo minut, zanim motoryka zadziała jak należy, i godzin, zanim przestanie boleć. Ból jest nieuniknionym efektem ubocznym. Tak się właśnie dzieje, kiedy do ludzkiego kodu wkleja się wampirze podprogramy. Kiedyś prosiłeś o środki przeciwbólowe, ale wszelkie blokery nerwowe upośledzają reaktywację metabolizmu. Zaciśnij zęby, żołnierzu.

Wydanie ilustrowane przez Irka Koniora.

„»Ślepowidzenie« w genialny sposób na nowo definiuje historię o pierwszym kontakcie. U Petera Wattsa obcy nie są ani cudacznie przebranymi ludźmi, ani kompletnie niezrozumiałymi czarnymi monolitami – są czymś nowym, o wiele bardziej bulwersującym, zmuszającym nas do wyciągnięcia dość nieprzyjemnych wniosków co do natury świadomości. Gdy przestaniesz o tym myśleć, poczujesz ciarki na plecach! Gorąco polecam – to chyba najlepsza twarda s.f. z roku 2006”.
– Charles Stross

„Peter Watts podejmuje główne mity opowieści o pierwszym kontakcie i roznosi je na strzępy. Powstaje wstrząsająca i hipnotyzująca powieść, popis talentu pełen prowokujących i niepokojących pomysłów. To prawdziwa rzadkość – książka mająca potencjał do skierowania na nowe tory całego gatunku literackiego”.
– Karl Schroeder

„Wielu krytyków twierdzi, że najlepsza fantastyka naukowa to ta mocno zakorzeniona w nauce, ale jednocześnie stanowiąca wyzwanie dzięki wykorzystaniu najnowocześniejszych jej dokonań. Jeśli tak, to w »Ślepowidzeniu« udaje się to nadzwyczajnie, chociaż zachwyt budzi także świetny styl Wattsa. Pojawiają się tam ważne kwestie... etyka, moralność, inteligencja i samoświadomość... Puenta książki jest jednocześnie odkrywcza i satysfakcjonująca”.
– sffworld.com

 

źródło opisu: www.mag.com.pl

źródło okładki: www.mag.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 914
Marcin Trybek | 2016-12-14
Na półkach: Przeczytane

„Ślepowidzenie” jest chyba moim pierwszym kontaktem z powieściami z gatunku fantasy science fiction. Tradycyjny motyw przyszłości – ludzie żyjący w większości w wirtualnym świecie stają przed wyzwaniem, jakim jest spotkanie z obcą cywilizacją. Sam temat pierwszego kontaktu nie jest niczym nowym. Ciekawe natomiast jest podejście do tego tematu. Trafnie przedstawił naturę ludzką, która w obliczu nieznanego nigdy nie stara się zachować pokojowo. Pragnie wydrzeć wiedzę siłą oraz poznać wszystkie tajemnice za wszelką cenę.
Głównym bohaterem oraz narratorem jest Siri, gość, który zamiast jednej półkuli mózgu ma komputer i pełni rolę analityka. W skład załogi wchodzi również spec od biologii, języków obcych oraz dowódca zbrojny w charakterze ochroniarza. Całym tym przedsięwzięciem kieruje wampir. Gatunek ten charakteryzował się szóstym zmysłem, dzięki któremu mogły funkcjonować w kilku płaszczyznach (cokolwiek to znaczyło). Podobało mi się, że Watts obdarł krwiopijcę z całego mistycyzmu, pozostawiając jedynie brutalny, pierwotny charakter łowcy.

Okładka (wyd. MAG)
„Ślepowidzenie” było dla mnie trudną książką. Pierwszym powodem jest bardzo dużo terminów związanych z chemią, biologią oraz fizyką. Autor żongluje z powodzeniem teoriami, pojęciami oraz różnego rodzaju danymi. Dla totalnego laika przeprawa przez te terminy może być katorgą, ponieważ w tekście nie ma nic wyjaśnione. Kilka razy czytając jakiś naukowy opis mogłem go po prostu podsumować jedynie krótkim „aha”, bo tylko z tego rozumiałem. Dużym plusem było jednak wstawienie wyjaśnień wielu z tych terminów oraz zjawisk przez autora na końcu książki. Wiele to rozjaśnia. Od początku Watts wysoko stawia poprzeczkę, ponieważ całą akcja rozpoczyna się już lotem w stronę obcych. Nie mamy czasu stopniowo wejść w akcję, ponieważ znajdujemy się już w jej środku. Podczas kontaktu z nową formą życia załodze Tezeusza przytrafiają się różnego rodzaju dziwne przeżycia. Fajną sprawą było zwrócenie uwagi na fakt, że nasz mózg chcąc, czy nie chcąc oszukuje nas.
„Ślepowidzenie” jest też trudne z powodu swojego przekazu. Drugim ważniejszym aspektem jest przedstawienie ludzkiego egzystencjalizmu. Człowiek końca XXI wieku otoczony jest masą elektroniki. W dobie modyfikacji genetycznej oraz neurologicznej ludzkość powoli zatraca siebie. Kontakt cielesny zastępują wirtualny. Problemy z osobowością? Nie ma problemu można zmienić i dopasować charakter. Ze stron tej książki płynie dla nas bolesna prawda – człowiek nie tylko nie nadaje się do kontaktów z obcą cywilizacją, ma on problemy też z kontaktami międzyludzkimi. Retrospekcje dotyczące związku Siriego utwierdzają nas w przekonaniu, że człowiek współczesny to, ktoś, kto nie potrafi zbudować trwałej i dobrej relacji ze światem. Jedyna do czego jest zdolny to odgrywać odpowiednie role, utarte schematy. Jednocześnie nie będąc w stanie przejąć inicjatywę i wykonać jakikolwiek gest poświęcenia. Ślepowidzenie” dla mnie ma też tytuł przenośny. Oprócz samego zjawiska ślepowidzenia, które dotyczy nieodczytywania bodźców odbieranych przez oczy, ma też znaczenie przenośne. Człowiek nie dostrzega prawdy, którą ma przed nosem. Nie jest w stanie odpowiedzieć na pytania dotyczące samego siebie. Autor kwestionuje też istnienie świadomości.
Wrażenia po tej książce mam mieszane. Podczas lektury zdarzały mi się wątki, które mogłem zrozumieć dopiero po kilkudziesięciu stronach i które dopiero wtedy wydawały mi się logiczne. Dawno nie poświęciłem tyle czasu na rozmyślanie nad ukrytym przesłaniem danej książki. Samo zakończenie też było jak na kolejce górskiej. Kilka zwrotów akcji przeplecionych nagłymi i niespodziewanymi zdarzeniami sprawiały, że książkę kończyłem bardzo powoli. Dla mnie „Ślepowidzenie” jest trudną książką, skłaniającą do refleksji i przemyśleń zostających na długo po odłożeniu jej na półkę. Jednak są to przemyślenia dobre i czasem potrzebne każdemu z nas.

Więcej na: http://reading-zone.blogspot.com/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dziedzictwo Valentine

"Dziedzictwo Valentine" to trzecia część trylogii "Dziedzictwo". Faktycznie muszę zgodzić się z opinią, że trzeba polubić pióro pa...

zgłoś błąd zgłoś błąd