Winter

Cykl: Saga księżycowa (tom 4)
Wydawnictwo: Feiwel and Friends
8,23 (147 ocen i 21 opinii) Zobacz oceny
10
29
9
38
8
41
7
23
6
14
5
0
4
1
3
0
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9780312642983
liczba stron
824
język
angielski
dodała
DarkFantasy

Here is the stunning conclusion to the national bestselling Lunar Chronicles, inspired by Snow White. When Princess Winter was thirteen, the rumor around the Lunar court was that her glamour would soon be even more breathtaking than that of her stepmother, Queen Levana. In a fit of jealousy, Levana disfigured Winter. Four years later, Winter has sworn off the use of her glamour altogether....

Here is the stunning conclusion to the national bestselling Lunar Chronicles, inspired by Snow White.

When Princess Winter was thirteen, the rumor around the Lunar court was that her glamour would soon be even more breathtaking than that of her stepmother, Queen Levana. In a fit of jealousy, Levana disfigured Winter. Four years later, Winter has sworn off the use of her glamour altogether. Despite her scars, Winter’s natural beauty, her grace, and her gentleness are winning admiration from the Lunar people that no amount of mind-control could achieve.

Winter despises her stepmother, but has never dreamed of standing up to her. That is, until she realizes that she may be the only one with the power to confront the queen.

Can Cinder, Prince Kai, Scarlet, Wolf, Cress, Thorne, Princess Winter, and the palace guard Jacin find their happily ever afters? Fans will LOVE this amazing conclusion to the series.

 

źródło opisu: https://www.goodreads.com/book/show/13206900-winter

źródło okładki: https://d.gr-assets.com/books/1426166965l/13206900.jpg

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 964
mclena | 2017-05-01
Przeczytana: 01 maja 2017

"She was prettier than a bouquet of roses and crazier than a headless chicken. Fitting in was not an option."

Nie wiem od czego by tu zacząć... to było naprawdę niesamowite 840 stron.

Ogromna szkoda, że "Egmont Polska" nie zdecydowało się na tłumaczenie - nie wiem jaki był powód, ale cała "Saga Księżycowa" zasługuje na publikację i jest to niesamowicie krzywdzące, zwłaszcza, kiedy inne słabej jakości książki zostają wydane bez problemu.

Ale... dowiedziałam się dzisiaj, że wydawnictwo "Papierowy Księżyc" ma w planach wydać dwa ostatnie tomy po polsku jeszcze w tym roku!!!

Wracając jednak do samej książki...
Możliwe, że "Winter" to najlepiej napisany finał powieści jaki kiedykolwiek przeczytałam - ciężko mi to teraz ocenić obiektywnie, ale chyba jeszcze nigdy nie dostałam tak rewelacyjnego zakończenia. Zacznę od tego, że pomijając sam motyw przewodni "Królewny Śnieżki" którą tutaj jest przybrana córka Królowej Levany - Winter, cały tom to jedno wielkie ZAKOŃCZENIE. W wielu książkach kiedy czekamy na rozwój wydarzeń, czekamy na to najważniejsze wydarzenie, wszystko odbywa się w zasadzie na kilku może kilkunastu stronach - tutaj mniej więcej 3/4 książki to fantastycznie rozpisana walka Cinder z Levaną o tron. Nic nie dzieje się bez powodu, nic nie jest niepotrzebnie przyspieszone, wszystko ma swój czas, tak jak w realnym świecie - wojny nieraz trwają latami, nie zostają rozstrzygnięte tak jak na kartkach papieru w przeciągu jednego dnia - Marissa Meyer perfekcyjnie, w sposób przemyślany i bardzo rzeczywisty opisuje z czym zmaga się Cinder oraz jej kompania, jakie staja na ich drodze przeszkody, wszystkie ich niepowodzenia (a jest ich naprawdę wiele), wszystkie sprzyjające momenty, zwroty, które zmuszają ich do zmiany planów, do improwizacji i jednocześnie wypełniając swoją rolę aby osiągnąć swój cel. Przy tym wszystkim mając aż 9 głównych bohaterów/narratorów potrafiła zachować każdemu z nich unikatową fenomenalna osobowość, że naprawdę czuło się to przejście z jednej postaci do drugiej, ponad to nikt nie stał się superbohaterem, nikt się nie zmienił w przypływie dogodniejszych warunków, każdy pozostał sobą. Ostatnie kilka rozdziałów to genialny epilog, który w wystarczający sposób zaspokaja czytelniczą ciekawość, jednocześnie pozostawiając otwarte okno dla wyobraźni aby samemu dokończyć co stało się dalej z poszczególnym osobnikiem - niczego więcej nie potrzeba.

Koniec cyklu to zawsze u mnie moment refleksji, gdzie wracam pamięcią do wcześniejszych tomów. "Cinder" mi się podobała, ale troszkę trudno przyszło mi się odnaleźć w wykreowanym przez autorkę świecie. "Scarlet" to było pozytywne zaskoczenie kiedy doszła nowa główna bohaterka i okazała się bardziej interesująca niż Cinder. "Cress" była chyba najmniej ciekawa dla mnie pod względem samej tytułowej postaci, bo sam przebieg fabuły i nowe fakty były bardzo interesujące. "Winter" z kolei była totalnym zaskoczeniem zarówno pod względem treści jak i symboliki. Ogromnie podobało mi się, że Meyer stworzyła "Śnieżkę" jako czarnoskórą dziewczynę i jak rozwinęła jej osobowość - rewelacja w każdym calu.

Mimo różnego odbioru przeze mnie poszczególnych tomów będzie mi brakować całej załogi Rampiona i przyznaję że dopiero po przeczytaniu „Winter” doceniam każdy z nich i dostrzegam jaki był zamysł autorki, jej pomysł... jak dla mnie majstersztyk. Meyer wie jak pisać książki i z pewnością jeszcze do niej wrócę. Wam gorąco polecam, choć puki co zmuszeni jesteście sięgnąć po oryginał aby się dowiedzieć o co tyle szumu, lub zaczekać na tłumaczenie – zapewniam jednak, że warto.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Nowy autorytaryzm

Rozczarowanie. Książkę reklamowano i zapowiadano jako pracę socjologiczną opartą na wynikach badań w mieście powiatowym na Mazowszu. Tymczasem to tylk...

zgłoś błąd zgłoś błąd